www.odwyk.com

Odcinek sprawiedliwy

18 miesięcy temu

Jeżeli wolisz posłuchać odcinka później, pobierz plik MP3 [29.6 MB].


O tym czym się różni dobry od sprawiedliwego i o tym, że nie sposób zrozumieć Nowego Testamentu bez zrozumienia o co chodzi z tą sprawiedliwością. Jako że jest to ważny temat, odcinek jest znowu trochę za długi i trochę niepoukładany. A może to z powodu tego, że było rano, a ja kawy nie piłem...



Komentarze:

1. pff (2009-03-18)
(0)
Na razie bardzo fajny odcinek... Słucham dalej :)

2. Kacper (2009-03-18)
(0)
A ja ściągnąłem ale odsłucham później.... może wieczorem

3. pff (2009-03-18)
(0)
Baaardzo fajny odcinek! 
 
Podobały mi zwłaszcza te przykłady o strajkach - to bardzo fajne porównanie, świetnie trafiałoby do ludzi, gdyby chcieli słuchać. Pozwolę sobie Ciebie cytować w przyszłości :)

4. Martin (2009-03-18)
(0)
A proszę bardzo, pozwól sobie. ;-)

5. Seweryn (2009-03-18)
(0)
Dzięki Ci Martin! Dziś rano pomyślałem sobie "a mnie się marzy nie kurna chata, a odwyk". Spełniasz marzenia!

6. Seweryn (2009-03-18)
(0)
A czy dziecko, które zje czekoladę i nie będzie domagało się klapsa jest sprawiedliwe?

7. Czajnik (2009-03-18)
(0)
Nie ma ludzi sprawiedliwych, ale to przecież nie wina ludzi. Tacy zostaliśmy stworzeni, ułomni i słabi. Czy wobec tego stosowanie wobec nas zasad co do których wiadomo, że nigdy nie będziemy w stanie ich w 100% przestrzegać jest sprawiedliwe?

8. Martin (2009-03-18)
(0)
No jakże nie wina ludzi? Przecież to nasze decyzje jednak. Jak się komuś dało w pysk, to przecież nie wina tego, że mamy pięści. Jak się zbluzga i zwyzywa swoją dziewczynę to nie wina tego, że mamy emocje. 
 
Z resztą niech każdy sam zdecyduje czy przyznaje się do winy czy nie - ja osobiście się przyznaję do swoich paskudztw. Nie czyni to ze mnie sprawiedliwego człowieka. Ale czyni człowieka. 
 
Wybory są czasem trudne, ale to nie wina Boga, że poszedłem w lewo zamiast w prawo, bo tak było mi było łatwiej i wygodniej. Nawet jeżeli każdy człowiek mnie zrozumie, jeżeli wmówię wszystkim, że nie miałem wyboru, że nie miałem wyjścia, to coś tam w środku mnie zawsze wie jaka jest prawda. 
 
Dlatego zawsze mi było bliżej do uczciwych ateistów, którzy przyznają się do złego, niż do pobożnych, którzy szukają usprawiedliwienia za swoje czyny we wszystkim poza sobą samym. 
 
Ja nie mam złudzeń. To nie wina Boga, że robimy bydło, panowie. To nasza wina. Moja. 
 
A Bóg nie jest zły, tylko po prostu sprawiedliwy. 
 
Tak uważam. 
I tyle.

9. Wojownik (2009-03-18)
(0)
Martin, pierwszy odwyk gdzie mówisz jak by Cię słuchało stado baranów... :/ 

10. Anonim123 (2009-03-18)
(0)
Czy to znaczy, ze jak ktos mnie walnie w ryj to mam mu oddac??

11. Kasper (2009-03-18)
(0)
Super odcinek Martin! Jak zwykle gadanie o poważnych sprawach sensownie i z humorem. Ale rzeczywiście temat ważny i wyjaśnia i nawiązuje do połowy tematów wcześniej już realizowanych. Dużo konkretów. 
 
A powiedz mi jak to jest ze sprawiedliwością a wybaczaniem? Bo np jeżeli ktoś mnie obraził w porywie emocji to sprawiedliwie byłby dać mu w pysk. Ale jeśli nie jestem skory do walki i mu wybaczę, a on mnie przeprosi? Zauważ że podobną sprawę można przenieść do relacji Bóg-człowiek. Z resztą nawiązując do odcinka i przykładu z czekoladą. Jeśli chłopczyk zrozumie swój błąd i ojciec to zobaczy to czy logicznie nie było mu wybaczyć występek, skoro zrozumiał swój błąd i tak więcej nie zrobi? Jak to jest z tym wybaczaniem? sprawiedliwe to?

12. jrv (2009-03-18)
(0)
@anonim123 Moim zdaniem jeżeli zasłużyłeś na to, by Cię walnął to nie, jeżeli zrobił to bezpodstawnie to działa zasada 'oko za oko', ale możesz postąpić zgodnie ze słowami Jezusa o nadstawieniu drugiego policzka. Twój wybór. 
Jeżeli chodzi o sprawiedliwość, to moim zdaniem Bóg musi być bezwzględnie sprawiedliwy, bo inaczej zaprzeczyłby samemu sobie i temu co o nim wiemy z Biblii. Natomiast jeżeli chodzi o wybaczanie u ludzi, moim zdaniem mamy do tego pełne prawo. Sam Jezus przecież tego nauczał, z tego co mi wiadomo.  
Co do odcinka, faktycznie udał Ci się ten cytat Martin :] Bardzo konkretny odcinek, długość odpowiednia i do tego jak krótko trzeba było czekać ;)

13. ks. arkadiusz (2009-03-18)
(0)
wszsytko to fajnie o tej sprawiedliwości, ale widzę pewną niekonsekwencję. jeśli - co powtarzasz kilkukrotnie - bóg nie może łamac zasad które ustanowił, to zrobił jezus w ewangeli św. jana rozdz. 8, 4-11? 
przecież wina kobiety była bezsporna, a o jej żadnym żalu ewangelista nie wspomniał. 
sprawiedliwie to byłoby tą babkę zaciukac kamieniami. albo "przedłuzaczem" - jak to stosuje niejaki kwitek, wzór tutejszej sprawiedliwości i kultury.

14. tomgrab (2009-03-18)
(0)
księciu - czas przeczytać i przemyśleć. 
 
Jezus nie powiedział 'nie kamienujcie jej'! Problem jest taki, że gdzie był facet tej kobity - powinien tam być?! To była podstawiona sprawa i Jezus kazał kamienować - TYLKO ZGODNIE Z PRAWEM. Świadek cudzołóstwa miał rzucać pierwszy. Jeżeli byłby bez winy w kwestii przyprowadzenia jej, to mógł rzucić. Przecież ci goście wiedzieli, że są grzeszni więc nie chodziło o 'winę' w ogóle, tylko o winę przy sprowadzeniu jej! Zresztą czy łatwo kogoś oskarżyć o cudzołóstwo? To grzech który się robi w samotności a jeszcze 2 świadkowie ?? 
 
Jezus NIGDZIE nie przestąpił i nie złamał prawa. 
 
Tyle w temacie - teraz będę słuchał. 
 

15. Sebeq (2009-03-18)
(0)
Dobra zaraz posłucham :) Ale najpierw wam powiem, pomijam, że tego nie da się nijak opisać ale wam i tak powiem! Nie wiem czy przez moje natręctwo w proszeniu (pewnie tak ;)) ale takich "zbiegów okoliczności" i dokładnego wypełnienia moich próśb jakie ostatnio miałem... to... same się zdarzyć nie mogły. :D Bym był dzisiaj płakał rzewnie i przeklinał moją głupotę gdyby nie ingerencja Pana Boga xD. Opisał bym wam o co chodzi ale ledwo składam zdania po robocie :) Pozdro!

16. ks. arkadiusz (2009-03-18)
(0)
@tomigraju - widzę że twoja chęć wypowiadania się prześciga wielce chęć słuchania innych. ciekawym jednak byłoby rozpatrzyć ten przypadek w świetle tego co rzekł nam martin w swym odwyku. 
cudzołożnika nie złapano powiadasz - a zmienia to w jakiś sposób sprawiedliwość, bądź niesprawiedliwość ukamienowania i sądu jezusa? zmienia to jakkolwiek relację kobieta cudzołożna-prawo? przestała być ona cudzołożnicą? nie należy się już jej śmierć, bo nie sposób ukarać wszystkich winnych? 
btw. "Zresztą czy łatwo kogoś oskarżyć o cudzołóstwo? To grzech który się robi w samotności a jeszcze 2 świadkowie ??"  
nie dopuszczasz myśli, ze ktoś mógł ich przyłapać, a kochanek salwował się ucieczką? 
 
a jeśli sparafrazuję nieco przykład martina? oto mam trzech synów, dwóch zjadło czekoladę, a trzeci doniesie mi na jednego tylko ze sprawców. sprawiedliwym będzie ukaranie go?

17. tomgrab (2009-03-18)
(0)
Uwielbiam rzeczową polemikę :) 
(A propos czy ksiądz nie pochodzi od "księcia kościoła")??? bo zdaje się, że powinno być prezbiter... 
 
Przesłuchałem już, a mój szybki komentarz wyniknął stąd, że chciałem, żeby znalazł się pod twoim. 
 
Staram się przekazać, że niezależnie od tego czy była cudzołożna czy nie, jej ukamienowanie nie byłoby zgodne z prawem czyli byłoby NIESPRAWIEDLIWE i ponieważ Pan Jezus był sprawiedliwy i znał prawo to pokonał ich, ich własną bronią - bardzo podobnie jak z monetą dla cezara. 
 
Moje wytłumaczenie mam nadzieję czyni twój przykład bezprzedmiotowym. 
 
Dobrej nocy... 
tomgrab 
 
ps. martin - krótkie pytanie - czy odbierasz maile, czy po prostu nie odpisujesz ? (nie musisz oczywiście - to jest sprawiedliwe :)

18. Sebeq (2009-03-18)
(0)
Odpisuje ;)  
Dobra co do odcinka to moim zdaniem należało by go okroić z tych dziesiątek powtórzeń i dać jako pierwszy odcinek odwyku w ogóle. Myślę, e wielu osobą posłuży jak super-glue do połączenia starego i nowego testamenty jeśli po przeczytaniu jeszcze do końca nie zrozumiał.

19. Helsoul3 (2009-03-18)
(0)
jak byłem mały, to babcia czytała mi Biblię na dobranoc ;) ach, to były czasy :). A odcinek świetny, daje do myślenia.

20. Martin (2009-03-19)
(0)
Odpisuję, Tomgrab, tylko mam zaległości, w tym tygodniu szczególnie... 
 
A ten przykład z kobietą przyłapaną, co ją przyprowadzili dokładnie ten dylemat pokazuje, o którym mówiłem. Pułapka na Jezusa polegała na tym, że kazali mu wybierać między sprawiedliwością, a miłością. 
 
Przywódcy religijni wiedzieli, że młody rabin Jeszua bardzo nie lubi potępiać, kamieniować itd., że wchodzi między ludźi, którzy mają sporo na sumieniu, zamiast ich unikać jako grzeszników. I tym sobie bardzo zjednuje lud, a to ich drażniło nieprawdopodobnie, co widać w tekście doskonale. Więc stawiali na niego pułapki stawiając go między wyborem, w którym obie możliwości były złe. I mamy okazję czytać, że świetnie sobie radził w tych sytuacjach bez wyjścia. Raz nawet odwrócił sytuację i postawił ich przed takim samym wyborem (każąc powiedzieć czy chrzest Jana Chrzciciela był od Boga czy nie). 
 
Jezus nie mógł powiedzieć, że kara się tej kobiecie nie należy. I nie powiedział tego nigdy. Niepotępienie tej kobiety (mimo, że jej się należało), podobnie jak potępienie każdego z nas, jest możliwe tylko z tego powodu, o którym mówiłem w odcinku. 
 
Tak to właśnie połączył sprawiedliwość z miłością. Sprytne, nie? ;-)

21. edi (2009-03-19)
(0)
Nie ma ludzi sprawiedliwych? A salomon?

22. ks. arkadiusz (2009-03-19)
(0)
każdego z nas, jest możliwe tylko z tego powodu, o którym mówiłem w odcinku." 
czyli?  
zgody na odkupienie przez chrystusa? 
ta kobieta się słowem nie odezwała... 
 
@tomigraju:  
"niezależnie od tego czy była cudzołożna czy nie, jej ukamienowanie nie byłoby zgodne z prawem " 
a mogę spytać z którym konkretnie? bo ja nie znalazłem w biblii żadnych zakazów kamienowań cudzołożników, w sytuacji gdy nie wszyscy uczestniczący w procederze zostali złapani. 
 
btw. te dwie literki przed imieniem nic nie znaczą - po prostu po którymś z odcinków zauważyłem że martin reaguje na tak podpisane komentarze poważniej i chętniej odpisuje. 
a co do przekręcania ników - gotów byłbym przysiąc, że to taka tutejsza tradycja.

23. Martin (2009-03-19)
(0)
Chętniej literki reaguję? Nie, zbieg okoliczności. :-) Reaguję poważniej, bo komentarz poważniejszy. 
 
No ja też nie widzę, żeby Prawo zakazywało w jakimkolwiek przypadku karać kobiety przyłapanej na cudzołóstwie. Chyba, że Talmud, ale Jezus akurat mało sobie zważał na aneksy rabinów do Biblii. "W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A ty co mówisz?" - tak do niego powiedzieli. Jezus ich wcale nie skorygował.

24. ks. arkadiusz (2009-03-19)
(0)
no dobrze , to do meritum: 
jest wina, kto więc za nią zapłacił? 
a przypominam, że stanowisku kobiety w tej sprawie ewangelista nie poświęca zbyt wiele uwagi.

25. Martin (2009-03-19)
(0)
Heh. Pewnie dlatego, że było dość oczywiste w tej sytuacji. ;-) 
 
Doskonałe pytanie - jest wina, więc kto za nią zapłacił? A jeszcze przypomnę podobną sytuację: jeden z bandziorów, który wisiał obok Jezusa na krzyżu zagadał do niego. A Jezus oświadczył mu, że jeszcze tego samego dnia będzie z nim w raju. Pomimo jego ewidentnych, niezaprzeczalnych przestępstw, do których sam się wcześniej przyznał mówiąc, że spotyka go sprawiedliwa kara! 
 
I powstaje to samo pytanie: gdzie tu sprawiedliwość? Jeżeli była wina, to kto za nią zapłacił? 
 
Ja myślę, że odpowiedź jest ta sama, co w przypadku tamtej kobiety przyłapanej na cudzołóstwie. No ktoś musiał zapłacić za nią i za tego bandziora (i za całą resztę przy okazji). Albo tak, albo Jezus postąpił wyjątkowo niesprawiedliwie. Tylko wtedy ta cała historia jest spójna i wszystko ma sens. Niedobrze rozumuję?

26. Michał (2009-03-19)
(0)
Nadstawianie drugiego policzka, wybaczanie 77 razy itp sytuacje na pierwszy rzut oka wydają się przeczyć prymatowi sprawiedliwości nad miłosierdziem, przynajmniej w sprawach międzyludzkich. Czy może mam rozważać te zalecenia w kontekscie pozostawiania pomsty Bogu ?

27. tomgrab (2009-03-19)
(0)
do księcia i martina: 
 
Martin pominął jeszcze jedną kwestię: pułapka zastawiona na Jezusa polegała na tym, że Żydzi NIE MOGLI skazywać na śmierć pod protektoratem Rzymian (stąd zresztą Jezus u Piłata). Więc jak by Jezus powiedział- kamienować, to ściągneli by rzymskich żołnierzy na niego. 
 
Co do problemu faceta którego tam nie ma, a być powinien: Pwt 22;22 mówi:"Jeśli się znajdzie człowieka śpiącego z kobietą zamężną, oboje umrą: mężczyzna śpiący z kobietą i ta kobieta. Usuniesz zło z Izraela." 
 
@ Michał - myślę, że Martin kiedyś to super wytłumaczył - decyzja należy tylko do Ciebie w danej sytuacji. 
 
tomigraj (spodobało mi się) 

28. Anonim (2009-03-19)
(0)
Martin powinieneś chodzić na neokatechumenat. w nie których parafiach jest coś takiego. spotykają się tam ludzie którzy czytają i rozkminiają Pismo Św

29. krysia (2009-03-20)
(0)
No dobrze Martin a wytłumacz mi jakim cudem wszyscy potomkowie Adama i Ewy są winni?To jak Twój syn zje tę czekoladę to jego dzieci i wnuki mają być za to ukarane??? 
TO JEST SPRAWIEDLIWE??? 
tak to było w ZSRR tzw odpowiedzialność zbiorowa. 
Czy możesz mi to wyjaśnić proszę

30. krzysk (2009-03-20)
(0)
Martin nie nadaje się do katechumenatu, bo: 
1. nie jest katolikiem 
2. nie uznaje świętości Matki Boskiej 
3. nie potrafił by się podporządkować katechetom 
4. nie ślubował by czystości przedmałżeńskiej

31. Martin (2009-03-20)
(0)
Każdy jest winny za to co sam popełnił, a nie za przodków. Oni za swoje, my za swoje. Każdy za siebie i tylko za siebie. Cały 18-sty rozdział księgi Ezechiela o tym mówi: 
 
"Dlaczego to używacie między sobą przysłowia o ziemi izraelskiej: Ojcowie jedli kwaśne grona, a zęby synów ścierpły? Jakom żyw - mówi Wszechmocny Pan że już nie będziecie wypowiadali w Izraelu tego przysłowia. Oto wszyscy ludzie są moi, zarówno ojciec, jak syn - są moimi. Każdy, kto grzeszy, umrze. 
(...) 
Lecz wy mówicie: Dlaczego syn nie ponosi kary za winę ojca? Wszak syn wypełniał prawo i czynił sprawiedliwość, przestrzegał wszystkich moich przykazań i wypełniał je, więc na pewno będzie żył. Człowiek, który grzeszy, umrze. Syn nie poniesie kary za winę ojca ani ojciec nie poniesie kary za winę syna. Sprawiedliwość będzie zaliczona sprawiedliwemu, a bezbożność spadnie na bezbożnego(...)"

32. azael (2009-03-20)
(0)
Oczywiście martin, w tym wszystkim stoi w sprzeczności fakt z biblii, że bóg będzie mścił złe uczynki do czwartego pokolenia ;)

33. Krysia (2009-03-20)
(0)
No czekaj, czyli co-możemy grzeszyć ile wlezie, bo już Jezus poniósł karę za nasze grzechy, więc spoko? Choć myślałam, że umarł za nasz grzech pierworodny czymkolwiek on jest

34. Boro (2009-03-20)
(0)
Chyba jeden z najlepszych odcinków do tej pory.  
 
Mam tylko kilka wątpliwości: 
1)np. plagi egipskie. Dzieci nie były niczemu winne, ich rodzice(poza faraonem) także, mimo to pomarły. Gdzie tu sprawiedliwość? 
2) Praktycznie wszystko czego Jezus nauczał, świadczy o tym, że żal za grzech i nawrócenie jest wystarczające aby uniknąć kary. Jezus wiele razy mówił "idź i nie grzesz więcej" wybaczając zjedzenie czekolady, bez lania.  
3)Czy cierpienie Jezusa jest adekwatne to ludzkiej niesprawiedliwości? Skoro Wojtek za zjedzenie czekolady powinien dostać 10 razy pasem po dupie, to Łukasz przyjmujący karę za niego powinien otrzymać tyle samo. Wieczne potępienie miliardów ludzi nie jest adekwatne do kilkudziesięciu godzin cierpienia jednego człowieka.  
4)Czy w ogóle przyjmowanie kary za kogoś jest sprawiedliwe?  
5)Przypowieść o gościach pracujących w winnicy. Nie pamiętam dokładnie o co chodziło, ale gość harujący cały dzień i gość, który wpadł popracować przez godzinkę otrzymali taką samą zapłatę. Gdzie tu sprawiedliwość? 
 
Pozdro!

35. Anonim (2009-03-20)
(-1)
"grzech pierworodny czymkolwiek on jest" 
 
grzech pierworodny bierze się z "pokalanego" poczęcia, polega to na tym, że w naszej religii sex jest grzechem, Jezus został niepokalanie poczęty, co znaczy, że jego rodzice nie uprawiali sexu, a więc nie zgrzeszyli i on urodził się nie splamiony tym obrzydliwym grzechem, my zwykle rodzimy się dlatego, że rodzice uprawiali sex, a więc dopuścili się grzechu i mu rodząc się jako owoc tego grzechu, jesteśmy nim splamieni, zbeszczeszczeni i to jest właśnie grzech pierworodny

36. Boro (2009-03-20)
(0)
Sorry za podwójny post, ale jak pisałem to komentarza Krysi jeszcze nie było. 
 
Krysiu, Jezus nie umarł za grzech pierworodny, bo czegoś takiego jak grzech pierworodny nie ma ;) 
 
Teraz wyobraź sobie następującą sytuację: Masz dług, nie ważne za co. Ktoś ten dług sprzedaje mafii i zaczynają się kłopoty. Nie masz pieniędzy, łapią Cię i już mają wykonać egzekucję, gdy nagle zjawia się człowiek mówiąc, że sprzedał swój rodzinny dom, samochód, wziął kredyt i wręcza mafii za Ciebie walizkę pieniędzy, prosząc żeby Cię wypuścili, a jak już muszą kogoś zabijać to niech zabiją jego.  
 
Co robisz w takiej sytuacji? 
1)mówisz mu grzecznie spie****** i robisz co Ci się podoba 
2)przyjmujesz jego pomoc i jesteś mu wdzięczna przez resztę życia za ocalenie okazując to jak tylko możesz itp, itd.  
 
Nie można jednocześnie przyjąć pomocy i olać zbawiciela. Warunkiem zbawienia jest jedynie wiara. Mocna wiara i miłość do Boga wyklucza bycie niesprawiedliwym(oczywiście nie w 100% bo sie nie da:)).  
 

37. Krysia (2009-03-20)
(0)
No właśnie, a dlaczego sex jest zły?Tego nie rozumiem-czy Bóg poza sprawiedliwością nie miał obsesji na punkcie seksu włąśnie?w sensie skoro sam nie może to i my nie możemy?bo w sumie cóż złego jest w cudzołożeniu jeśli się 2 strony na to zgadzają i NIKOGO nie ranią? Bo przecież sex poza małżeństwem też jest cudzołożeniem

38. Boro (2009-03-20)
(0)
Właśnie co do seksu, to dobrze by było jakby się Martin wypowiedział. Cudzołóstwo jest to seks z inną osobą niż małżonek. Poza cudzołóstwem natomiast jest w biblii mowa o rozpuście. Jak powinno się to rozumieć? Prawdopodobnie chodziło o seks pomiędzy dwiema wolnymi osobami. W czasach biblijnych było czymś oczywistym i naturalnym, że człowiek miał żonę, bądź męża. Jak wyglądała sprawa z nieformalnymi związkami? W biblii nie ma nic na temat relacji między kobietą a mężczyzną nie będących małżeństwem, dlatego trzeba dostosować to wszystko jakoś do dzisiejszych realiów. Jak to zrobić aby nie naginać, alni nie nadinterpretować żadnych przykazań. Krótko mówiąć.. Martin, przydałby się odcinek o seksie :)

39. Krysia (2009-03-20)
(0)
Właśnie Martin prosimy!!! 
Odcinek o seksie!!! 
i jakby nie patrzyć o antykoncepcji sprawa niejakiego Onana;-)) 

40. Sebeq (2009-03-20)
(0)
Przesłuchajcie sobie archiwów już coś o tym było, może nie cały odcinek ale dobre 10 min na pewno. 
 
Wczoraj sobie tak myślałem i może ktoś mi odpowie, Jezus umarł za nasze grzechy, wierzymy w to więc wchodzimy do nieba... to jest jasne. Ale poco w takim razie jeszcze później Jezus mówi o odpuszczaniu grzechów jedni drugim? Że będą np zatrzymane, czyli że będą miały jednak wpływ na zbawienie? 

41. kamosz (2009-03-20)
(0)
A ja nie rozumiem czegoś takiego 
Na końcu powiedziałeś, że Jezus umarł za nas i nie musimy już nic robic. Czy to znaczy, że mogę być niesprawiedliwy i pujść do nieba tak za nic?, bo Jezus już mnie zbawił?

42. ♥ (2009-03-20)
(0)
Tak, właśnie, dokładnie tak powiedział. Wtajemniczeni wiedzą, że tak naprawdę, to Martin jest satanistą. Jak nie wierzysz to posłuchaj jego innego podcastu i zobacz jak wyśmiewa się z Matki Bożej: www.masakrytyczna.com żadnemu wierzącemu Chrześcijaninowi takie bluźnierstwa nie przeszły by przez gardło! On mówi o Bogu tylko po to, aby mącić ludziom w głowach i ukradkiem podrzucać takie diabelskie myśli.

43. Czesław58 (2009-03-20)
(0)
O tak! Odkryłem straszną prawdę. Żydzi porwali Martina (wtedy, kiedy rzekomo przeprowadził się do Warszawy), przejęli jego podcasty i stąd te bluźnierstwa!

44. Kacper (2009-03-20)
(0)
A palce w tym maczała masońska telewizja tvn;P

45. Krysia (2009-03-20)
(0)
Oj bo Martin jest kosmitą!!! 
No a wracając-nie mam czasu węszyć po archiwum, jak z tym seksem?czemu dla Boga to coś uwłaczającego naszej godności-nie tyle seks co orgazm, bo zabrania przecież kopulować w innym celu jak prokreacja. A ta jak wiadomo to niekoniecznie fun, a więc dlaczego seks jest zły??? 
DLACZEGO? 
ktoś zna odpowiedź?

46. Czesław58 (2009-03-20)
(0)
Ja bym był ostrożny z mówieniem, że Bóg czegoś zabronił, zanim się nie sprawdzi, czy faktycznie zabronił... Bo o seksie jest w Biblii w sumie niewiele. Złe jest cudzołóstwo, homoseksualizm i inne takie. Póki wszystko zostaje w małżeństwie, nie wydaje mi się, żeby były jakieś przeciwwskazania...

47. Krysia (2009-03-20)
(0)
No a Onan?przeczytaj bajkę o nim. Za stosunek przerywany źle skończył, czyli kopulacja dozwolona TYLKO w celu rozmnażania się, a gdzie przyjemność? 
Rozpusta jakby nie patrzeć też jest pejoratywnym słowem... 
więc? 
czemu sex jest zły jeśli się nikogo nie rani dlaczego jest grzechem poza małżeństwem???

48. Czesław58 (2009-03-20)
(0)
Z Onanem o ile pamiętam była taka sprawa, że nie chciał dochować prawa lewiratu. Miał po prostu OBOWIĄZEK zrobić dzieci swojemu zmarłemu bratu, żeby zachować jego ród. Uchylał się jak mógł, więc Bóg go ukarał. To jest jedyny przypadek czegoś takiego w całej Biblii, BTW ;)

49. Boro (2009-03-20)
(0)
Z Onanem to była taka bajka, że jego brat umarł nie pozostawiając po sobie dziedzica. Ówczesne prawo nakazywało w takiej sytuacji zapłodnić żonę zmarłego brata, a dzieci które się urodzą będą prawnie należeć do tego zmarłego brata. Onan migał się od tego obowiązku waląc konia i marnując nasienie. Prawdopodobnie ukarany został właśnie za złamanie tego prawa, nie za sposób w jaki to zrobił.  
 
Sex nie jest zły! Złe jest cudzołóstwo, rozpusta i dewiacje typu pedalstwo. Faktycznie w Biblii jest wyjątkowo mało jak na taką ważną sprawę. Dlaczego rozpusta jest zła? Dlatego, że seks jest po to aby dawać początek nowemu życiu. Dziecko powinno urodzić się w kochającej rodzinie, nie przez nastolatkę po szybkim numerku w kiblu dyskoteki. To, że rozpusta jest zła nie podlega wątpliwością. Dyskutować można nad tym co to jest owa rozpusta. Czy seks ze swoją dziewczyną, z którą nie jest się w formalnym związku już jest grzechem. I w tym temacie chciałbym żeby wypowiedział się Martin.

50. krzysk (2009-03-20)
(0)
Krysiu, Onan nie został zgładzony za to, że miał stosunek przerywany(to tylko forma antykoncepcji), tylko za to, że nie chciał dać syna żonie swego brata, z którą po jego śmierci musiał się ożenić i dać swemu bratu spadkobiercę (takie zawikłane biblijne prawo). Jakbyś czytała Biblię a nie bajki to pewnie sama byś na to wpadła. 
 
A o seksie to Martin już kiedyś opowiadał, bardzo liberalnie z resztą, i za stanowisko kościołów "pozamartinowych"(czyli tych z którymi jest na bakier) pewnie nie będzie się tłumaczył.

51. Krysia (2009-03-20)
(0)
No to było kiedyś, a więc niech opowie nowym słuchaczom. 
Boro no właśnie ja nie rozumiem dlaczego rozpusta jest zła?A że sex jest zły to choćby przykład Marii Magdaleny tak?że skoro się puszczała za pieniądze to grzeszyła. Ale jeśli komuś to sprawia przyjemność to cóż w tym złego?Powtarzam: jeśli się nikogo nie krzywdzi to co złego jest w sypianiu nawet nie ze swoim chłopakiem/dziewczyną, a po prostu FOR FUN? 
Dlaczego to jest złe? 
No nie rozumiem. 
Mi chodzi o przyjemność z seksu a nie o kopulację w celu rozmnażania się. No i skoro w bajce z Onanem jest tak jak piszecie to dlaczego kościół zabrania prezerwatyw i w ogóle antykoncepcji?

52. tomigraj (2009-03-20)
(0)
SEX IS GOOD. 
 
Widze, ze tu Martin bedzie mial z 10 odcinków do nagrania :) 
 
1.Boro - sprawiedliwość obejmuje też to, że Bóg może nas posłać prosto do piekła za to co robimy, więc plagi egipskie, czy Job wynikają stąd, że Bóg nie musi się tłumaczyć z tego co na nas dopuszcza. Życie fizyczne jest nic nie warte w porównaniu do życia duchowego. 
 
2. Ofiara Jezusa była wystarczająca za wszystkich bo jemu się NIE NALEŻAŁA. Inaczej każdy mógłby pocierpieć za innych. 
 
3. CO wy ludzie z tym sexem macie? KRK jest trochę na bakier w tym temacie, słyszałem już nawet, że Pieśni nad Pieśniami to księga o kościele, a ona ocieka sexem i nic tam o prokreacji. 
 
4. IMO jak się nawracamy, stajemy w sytuacji kiedy zostajemy "dziećmi Bożymi" (mamy relację z Bogiem) ale jak grzeszymy to zakłócamy tą relację i trzeba ją oczyszczać (1 Jana 1,9). Wyznawanie grzechów sobie nawzajem to oczyszczanie relacji z ludźmi i jest czym innym, ewentualnie może służyć omówieniu naszych grzechów z kimś, kto pomoże ci się z nich wydostać. 
 
tomigraj 
 

53. Krysia (2009-03-20)
(0)
Mamy z seksem , bo go lubimy! 
i ja nie widzę nic w nim złego, nawet nie mając męża pod warunkiem, że nie krzywdzę osób trzecich. 
Więc się pytam dlaczego rozpusta (bo pewnie to to jest) jest grzechem?dlaczego orgazm jest zły, no i seks. I dlaczego KK zabrania antykoncepcji

54. tomigraj (2009-03-20)
(0)
Pan Bóg zarezerwował sex dla małżeństw, bo on zaprojektował nasz mózg i wie co dla nas dobre :) 
 
"Bogate" (co za głupi wyraz) życie seksualne demoluje psychikę plus można to i owo złapać.  
 
Teraz podzielę się historią mojego znajomego: jest ateistą i rozpustnikiem :) ale jak szukał dziewczyny która mogłaby być jego żoną cholernie chciał, żeby była dziewicą - tak to już jest. Powiedział, że nie zdawał sobie kiedyś spawy jak mu na tym będzie zależeć. Nawet jak o tym nie mówimy to tak myślimy. 
 
Mam na szczęście żonę i jesteśmy sobie wierni i nie chciałbym wystawiać naszej relacji na jakąkolwiek próbę i myśleć jak to z kimś innym było itp. Sex jest super, ale muszę przyznać, że są w życiu też większe przyjemności i myślę, że nasza kultura trochę w tej sprawie przesadza :)

55. Krysia (2009-03-20)
(0)
Tak??a czy mógłbyś zdradzić sekret cóż takiego jest większą przyjemnością od orgazmu?;-)) 
bo ja nie znam

56. Sebeq (2009-03-20)
(0)
Piwo i jedzenie!! xD No i pewnie jak 6 w totka trafisz ale tego to nie każdemu uda się zaznać niestety ;)

57. Emace El JotkiChłopak (2009-03-20)
(0)
ładnie i sensownie o sprawiedliwości. Zrozumiałem co to zło a co to sprawiedliwość. Sprawiedliwość, nie ważne jaką prawdę nam odsłania, zawsze jest do przemyślenia i ewentualnie poprawy. Ona nakłania i motywuje do przemyśleń. Ale jeśli sprawiedliwość jawi nam się jako "ZŁO ZŁO" to to uczucie nas uwstecznia, napełnia gniewem i ślepymi dążeniami. Taj jak powiedziałeś, uczucie sprawiedliwości odpręża :) 
 
Jeszcze do nie dawna wznosiłem pięści w kierunku Boga, bo ten dopuścił do trzęsienia ziemi, erupcji wulkanu, albo zalania kontynentu. Teraz wiem że temu są winni ludzie, którym dano wskazówki co robić by coś takiego nie nastąpiło. Sprawiedliwość to przestrzegania prawa, należyte traktowanie sprawy lub przyjmowanie należności za zachowania. Powódź była sprawiedliwa, zła, ale sprawiedliwa. Taki jest Bóg 
 
zrozumiałem, dla czego sprawiedliwa jest nagła śmierć zdrowych ludzi. Nie czytali instrukcji obsługi człowieka, którą im podsunięto. Wypadki które chodzą po ludziach to pouczenia.  
 
Może mi jednak powiedzieć ktoś, czy sprawiedliwe jest odebranie życia człowiekowi, który od urodzenia jest chory i powoli umiera przez 12 lat ?

58. Marek (2009-03-21)
(0)
eeee tam, widzę że tutaj niektórzy próbują sobie wymyślać tysiace powodów dlaczego wg biblii rozpusta jest zła. Odpowiedź jest prosta - bo żydom kapłanom i innym się to nie podoba, ze inni mogą sobie poużywać ile wlezie, a ich nikt nie chce. Taki przymusowy pół celibat dla wszystkich. 
 
jak jesteś w stanie kontrolować nawet życie seksualne swoich poddanych czy ludzi, którym przewodzisz, to masz niezłe stadko niewolników pod sobą. i w tym cała rzecz.

59. Anonim (2009-03-21)
(0)
To oczywiste, wystarczy rozłożyć na logiczne czynniki pierwsze wywód Martina i dochodzimy do wniosku, że: 
 
1. Sprawiedliwość i dobro to dwie różne cechy. 
2. Można być dobrym, ale niesprawiedliwym. 
3. Zatem można być też sprawiedliwym, ale złym. 
4. Dla Boga liczy się tylko sprawiedliwość. 
5. Ergo: źli idą do nieba, a dobrzy do piekła! 
6. Zło to grzech. 
7. Aby być złym trzeba grzeszyć. 
8. Ergo: Bóg Martina chce, abyśmy grzeszyli. 
9. Twórcą grzechu jest szatan. 
10. Szatan chce, aby ludzie grzeszyli. 
11. Ergo: dla Martina Bogiem jest szatan. 
12. Ergo: Martin jest satanistą! 

60. TiDzej (2009-03-21)
(0)
Jedno pytanko: Jeśli według tego co powiedziałeś w odcinku jesteśmy ,,usprawiedliwiani,, automatycznie przez śmierć Jezusa na krzyżu, to rozwala to bardziej koncepcje piekła i nieba bardziej niż mylenie dobrego ze sprawiedliwym, gdyż iż poniewarz, jeśli tylko sprawiedliwi mogą dostąpić oglądania Pana w niebie, a ja jestem uspraiedliwiony przez śmierć Jezusa, to mogę (wegług tego co zrozumiałem) bić, gwałcić, zabijać lecz i tak dostąpię zbawienia bo jestem usprawiedliwiony. Jak się do tego odnosisz ?

61. tomigraj (2009-03-21)
(0)
anonim, błąd wkrada się już w pkt 5 twojego rozumowania. Bo: 
 
1. nie ma ludzi "dobrych" wg. bożych zasad (poza Jezusem - to wynika z ewangelii) 
 
2. nawet jeżeli by byli, to fakt,że źli idą do piekła nie oznacza, że dobrzy do nieba. 
 
Do nieba idzie banda Usprawiedliwionych Grzeszników, którzy mieli na tyle odwagi żeby przyznać, że nadają się do piekła i potrzebują czyjejś pomocy, żeby tam nie iść. Reszta sama próbuje się usprawiedliwić. 
 
Niestety dobre uczynki do nikąd nie prowadzą (to stanowisko KRK). 
 
Do Krysi: jak nie masz rzeczy które sprawiają ci RADOŚĆ co najmniej podobną do seksu, to współczuję :) piwo i jedzenie jest niezłym przykładem

62. tomigraj (2009-03-21)
(0)
oczywiscie w dobrym towrzystwie LOL :) 
 
i czemu mi sie tekst w nawiasie"<>" nie wstawił???

63. ++ (2009-03-21)
(0)
Bo Martinuś użył striptags zamiast bardziej przyjaznej htmlspecialchars. On będzie kumał o co chodzi, ty nie musisz.

64. Boro (2009-03-21)
(0)
Jedzenie, piwo w dobrym towarzystwie, sen, seks i muzyka są tak samo przyjemne. Najlepsze wydaje nam się to czego akurat w danym czasie najbardziej nam brakuje :D 
 
TiDzej, przeczytaj komentarz nr 36. Czy kiedy drugi raz wpadniesz w tarapaty i jednocześnie będziesz olewał osobę, która może Ci pomóc, to ona odkupi Cię po raz drugi? Jezus nas zbawił, ale MUSIMY PRZYJĄĆ JEGO POMOC. 
 
Pozdro!

65. Kasper (2009-03-21)
(0)
striptags() wywala wszelkie znaczki a htmlspecialtags() przerabia je na znaki specjalne, żeby nie były interpretowane przez przeglądarkę. Takie zabezpieczenia przed wstawianiem szkodliwych skryptów.

66. Krysia (2009-03-21)
(0)
Tomigraj zapraszam do Olsztyna-przyznasz mi później rację, że piwo i jedzenie to pikuś w porównaniu z dobrym seksem! 
No normalnie Wam współczuję!!! 
hahaha

67. Czesław58 (2009-03-21)
(0)
@59 
 
1. Kwadrat jest figurą geometryczną. 
2. Trójkąt jest figurą geometryczną. 
3. Ergo: kwadrat jest trójkątem.

68. tomigraj (2009-03-21)
(0)
Dziękuję za propozycję - ale mój programista mówi, że to może wywołać nieodwracalny błąd w systemie. 
 
Widzisz - ekonomia mówi, że dobra których nie ma są wyżej cenione, niż te których jest nadmiar :) - [Boro ma rację]. Generalnie facetom z reguły brakuje seksu, ale może nie wszytstkim. 
 
Nie znam się na kobiecych rozrywkach, ale paintball, godzina na gokartach, albo porządny czas na desce w górach to jest to :) - nie mówię, że seks jest gorszy ale po prostu możemy mieć różne preferencje albo różny poziom zaspokojenia potrzeb. 
 
Aha - no i te 60 jednostek chorobowych przenoszonych drogą płciową... 

69. Krysia (2009-03-21)
(0)
Tomigraj to ja Ci gwarantuję, że PORZĄDNY seks, ale taki super, jest echhhhh, i żadna deska, piwo, paintball się nie umywa. Nie mówię, że tego nie lubię (choć ASG jest fajniejsze), ale no niestety nawet czekolada przegrywa z seksem;-)))

70. Zgubiony (2009-03-22)
(0)
Jak dla mnie śmierć Jezusa tutaj tej sprawiedliwości zaprzecza. Na dowolnym poziomie zaczynając od przykładu z dziećmi. Bo czy to sprawiedliwe, że jeden dostaje choć nie zasłużył, a drugi unika kary?  
Czy ktoś uznałby za sprawiedliwe, gdyby zamiast dwójki dzieci i czekolady mielibyśmy morderce na krześle elektrycznym, którego chce ratować brat/ojciec/inny krewny? Kto by na taką zamianę poszedł?  
Z długami różnie bywa, ale jak dla mnie sprawiedliwie jest kiedy kara spada tylko i wyłącznie na winowajcę, a nie kogoś "dobrodusznego", który chce pocierpieć za cudze grzechy. Bo ktoś taki sprawiedliwy nie jest. Co najwyżej dobry (albo głupi...)

71. Sebeq (2009-03-22)
(0)
Słyszał kto o czymś takim co nazywa się "kursy alfa"? Są to kursy biblijne, chodził ktoś? Warto?

72. Krysia (2009-03-23)
(0)
Jak z tym seksem Martin??? 
dlaczego seks(rozpusta) pod warunkiem, ze się nikogo nie krzywdzi jest zły???

73. tomigraj (2009-03-23)
(0)
sebeq - kursy alfa są OK, trochę zależy kto prowadzi, ale moim zdaniem generalnie warto. Sam nie byłem 'ale znam kogoś kto był i powiedział mi to i owo'.

74. Martin (2009-03-23)
(0)
Dobra, będzie o seksie! :-) Nie napiszę nic tutaj, bo za dużo tego jest, żeby w komentarzu napisać. Poza tym fajniej się o tym słucha niż czyta... ;-)

75. Lukasz (2009-03-23)
(0)
Pytanie, wiem ze nie na temat .. 
Martin mam pytanie odnosnie ksiezy, ,skoro apostolowie nie mieli nastepcow tak jak sobie to Ksieza przypisuja to o czym mowi bibli kiedy mowi o papierzach "ze powinni byc mezowie jednej zony" czy apostolowie zeczywiscie nie zostawiali za soba nastepcow?

76. obtch (2009-03-23)
(0)
Pytanie żarcik, jakie trapi kilka osób u mnie w pracy. Czy mięso ludzkie można jeść w piątek. A w szczególności w środę popielcową. Pytanie wzięło się stąd, że: "W trakcie sprawowania Eucharystii dokonuje się przeistoczenie (transsubstancjacja) chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa" (wikipedia)

77. Martin (2009-03-24)
(0)
Czy apostołowie zostawiali za sobą następców. A w ogóle mogli? Jak się zostaje apostołem? Nie znajdziesz w Biblii przypadku, że apostoła ktoś wybierał na "stanowisko". Ani tym bardziej, że apostoł wybierał po sobie apostoła. 
 
Apostołów wybierał sam Jezus, a potwierdzeniem, tego, że się jest apostołem był nie papier z kurii, tylko znaki i cuda. Apostoł Paweł pisał np. tak: "Znamiona potwierdzające godność apostoła wystąpiły wśród was we wszelakiej cierpliwości, w znakach, cudach i przejawach mocy" (2 Kor. 12:12). List do Galacjan Paweł zaczyna tak: "Paweł, apostoł nie od ludzi ani przez człowieka, lecz przez Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który go wzbudził z martwych". Tak samo i 12 pierwszych zostało wybranych. 
 
Jeżeli wszyscy apostołowie w Biblii, co do jednego, dostali swoje apostolstwo bezpośrednio od Boga (tak twierdzą), to straszną arogancją jest twierdzić, że się jest ich następcą, mimo, że Bóg nie potwierdza tego "znakami, cudami i przejawami mocy". 
 
Na sukcesję apostolską jest w Biblii tyle dowodów co na to, że ja jestem następcą proroka Eliasza.

78. Boro (2009-03-24)
(0)
Jaką funkcję pełnili w takim razie kapłani, duchowni, czy jakkolwiek ich tam nazwać? Wiadomo, że a biblii była o nich nie raz mowa. I jaką funkcję powinni oni pełnić obecnie? 
 
 

79. Czesław58 (2009-03-24)
(0)
Skończcie już z tym mertinl... Przynajmniej 10 razy widziałem już ten link i inni odwiedzający pewnie też. Poprawia wam to samopoczucie? Pomaga zwalczać kompleksy? Nie wchodźcie i tyle. Coraz mniej się dziwię, że Martin usuwa niektóre komentarze.

80. Berbeluch (2009-03-24)
(0)
Martinie, ten odcinek naprawdę daje do myslenia! 
 
Wpadlem na pomysl, moze interesowales sie cos Koranem? Ja sam jestem w trakcie czytania Biblii od deski do deski, lecz po wysluchaniu jednego z Twoich pierwszych nagran, w ktorym mowisz o tym, ze wierzysz we wszystko, co jest w Biblii uznalem, ze moze jakos Cie zachece do przestudiowania tego dziela. Sam Koranu nie ruszalem jeszcze, ale po Biblii na 100% się zabiorę. I nie ma tu tlumaczenia, ze Koran mozna czytac tylko w oryginale, bo ktos moze cos zepsuc. 
...ale w wypadku Biblii jest podobnie, jesli nie identycznie! 
 
Przyklad - Elohim to liczba mnoga. Eloha to liczba pojedyncza. Elohim oznacza doslownie ' Those, who came from the sky...'. Natomiast w lacinie jest jeden DEUS! Tak! Jeden DEUS! 
 
Ten przyklad oraz kilka innych przekonuja mnie, ze ISTNIEJE MOZLIWOSC, ze Bogiem nazywamy po prostu Wyższą Cywilizację, która nas stworzyła genetycznie (to by wyjaśniało Eden jako laboratorium i eksperyment nie do końca udany). 
 
Ze o ksiedze Ezehiela nie wspomne -> ludzie tamtych czasow nie mogliby napisac UFO, tylko pisali, jak umieli... Ale o tym chyba wiesz! 
A moze odcinek o Koran vs Biblia?:) 
[nie slyszalem wszystkich odcinkow]

81. Sebeq (2009-03-25)
(0)
A może przepowiednie Nostradamusa vs Biblia? :P 
 
Wiem kto nagrał ten kawałek "Valley of Dry Bones" niejaki Michael Card Chrześcijański muzyk :D

82. Berbeluch (2009-03-25)
(0)
Sebeq, jesli to bylo ironiczne w stosunku do mojego komentarza, to znaczy, ze nic nie zrozumiales. 
 
Koran vs Biblia to bardzo dobry temat. Rownie dobrze jakis Arab (czy inny mieszkaniec kraju, w ktorym ludzie ucza sie o Koranie, tak jak my uczymy sie o Biblii) moze na podobnym forum, stronie zironizowac : " a moze przepowiednie Nostradamusa vs Koran :P "? 
 
Odnioslem takie wrazenie, ze nie znajac kompletnie Koranu porownujesz go do przepowiedni. 
 
Moze nadinterpretuje, ale ludzi wyszydzajacych Koran tylko dlatego, bo to nie Biblia, nie brakuje. 
 
Zeby byla jasnosc: Ani jednego rozdzialu Koranu nie przeczytalem, ale po skonczeniu Biblii zamierzam to uczynic. 
 
Moze sie okaze bardziej wiarygodna? Kto wie... 
 
W krajach muzulmanskich tez wladze zle interpretuja na pewno niektore rzeczy. Przeciez niewielu ludzi wie, ze podstawowa sprawe jest nie Djihad terrorystyczny itp. (nawet nie wiem, co mowi o tym Koran!), tylko Djihad dusz!!! 
 
A to jest nic innego, jak doskonalenie samego siebie, ale o tym za malo jeszcze wiem (szczerze, to pewien historyk na wykladzie rzucil o tym djihadzie, ze nie do konca jest tak, jak ludzie[nasi] mysla...) 
 
pozdrawiam :)

83. Eryk (2009-03-25)
(0)
Czesc, 
Polecam kazania ks. Pawlukiewicza pod tym linkiem (dodawane co tydzien). 
Dla tych co szukaja odp. troche spojrzenia na tematy ludzkie od strony Kosciala Katolickiego. 
 
choinski.pl

84. Krysia (2009-03-25)
(0)
No to super czekam na odcinek o seksie!;-))) 
A co do jedzenia mięsa w piątek, kiedyś zapytałąm się księdza dlaczego jest zakaz?usłyszałam, że to taka tradycja. 
Od tamtej chwili jem mięcho aż miło w każdy piątek;-)) no bo niby czemu by się miało mięsa nie jeść?i czemu ryba tym mięsem nie jest jak jest?absurd

85. Sebeq (2009-03-25)
(0)
Koran wiele czerpie z Biblii jest to taki trochę mix, dodatkowo spisany w specyficzny sposób utrudniający zrozumienie treści, podobnie jak przepowiednie Nostradamusa, które z resztą zawierają w sobie wiele obaw przed cywilizacją islamu.  
 
Jak dla mnie cały ten przekaz dla Machometa jest tak samo wiarygodny jak przekaz Mormoniego do Smitha :/  
 

86. Berbeluch (2009-03-25)
(0)
Przeczytales cala Biblie i Koran? 
 
O Biblii tez sie mowi, ze to mix innych kultur itp. 
 
Chocby 10 przykazan, w Ksiedze Umarlych wsrod przykazan sa np.'nie zabilem' itp. w nieco innej formie. 
 
Spisany w specyficzny sposob? Co to znaczy? 
 
A Biblia nie jest napisana w specyficzny sposob? 
 
Zreszta (i slusznie) Koran idzie ponoc zrozumiec w pelni w oryginale. Jak chodzi o Biblie to uwazam podobnie. Moze nie mam racji, ale cos w tym jest. 
 
Nie wiem, czy masz racje, przeczytam, ocenie po swojemu i poczytam analizy :). 
 
Swoja droga - autor ksiazki "100 najwazniejszych postaci historii" czy cos w tym stylu na pierwszym miejscu stawia... Mahometa! I to nie dlatego, bo jest muzulmaninem (a nie jest chyba), tylko dlatego, bo zakres dzialalnosci Mahometa byl duzo wiekszy niz Jezusa. To subiektywna ksiazka, ale warto to wziac pod uwage. 
 
A sadze, ze 'ten caly przekaz dla Mahometa' jest tak samo wiarygodny, jak 'ten caly przekaz' dla...powiedzmy...jakiegos biblijnego proroka. Dlaczego nie? 
 
O Mormonie sie nie wypowiadam, bo nie mam bladego pojecia, o co chodzi (procz tego, ze jakis odlam sobie maja przedstawiciele tego czegos).

87. Anonim (2009-03-26)
(0)
a chrześcijaństwo jest wiarygodne, bo kopiuje mity egipskie i perskie, ooo! i z greckich trochę czerpie. 
 
Dionizos - ofiara kradzieży tożsamości przez Jezusa :E

88. Anonim (2009-03-26)
(0)
Nastepny pogrobowiec zeitgeista...

89. Boro (2009-03-26)
(0)
pl.wikipedia.org 
 
Dokładnie jak bym o Jezusie czytał...

90. Anonim (2009-03-26)
(-1)
proszę poczytać literaturę, a nie wikipedię... 
 
drugie poczęcie dionizosa odbyło się bez stosunku (niepokalanie) 
zmieniał wodę w wino 
zmartwychwstał ;) 
 
ps. być może niektórzy z was opierają swoje wierzenia na zeitgeiście, ale polecam poczytać trochę antropologów jednak ;)

91. Anonim (2009-03-26)
(0)
Wikipedia jest swietna, trzeba umiec Anonimie czytac, przy edycji jest wyraznie napisane, ze PROSIMY O PODANIE ZRODLA! Czy jakos tak. Ten wpis ewidentnie zrodla nie ma, wiec mozna go olac, ale zauwazylem, ze coraz wiecej rzeczy jest ze zrodlami i sie z tego robi rzetelna encyklopedia! 
 
Zauwazylem, ze Sebeq jest prawdopodobnie kolejnym, ktory uwaza, ze wszystko poza Biblia jest niewiarygodne, BO TAK!

92. Boro (2009-03-26)
(0)
Obaj zmartwychwstali, i obaj zmieniali wodę w wino, a także obaj byli bogami, obaj jedli, pili i sikali. W ten sposób można porównać dowolne 2 postacie. Zamiast wyrywać pojedyncze fakty to porównaj ogół ich działalności.

93. jrv (2009-03-26)
(0)
A ja mam pytanko do Martina nie związane z tym odcinkiem, tylko odnośnie ewolucji, ponieważ o wielu sprawach mówiłeś, a o tym chyba nie: 
Jak wytłumaczysz szczątki naszych przodków odkryte w 20 wieku? Chodzi mi o to, że ewidentnie widać tutaj zmiany z małokształtnej do naszej obecnej czaszki.

94. Sebeq (2009-03-27)
(0)
O skamielinach "przodków" już było, odcinki o ewolucji są chyba cztery więc jeśli Cię to interesuje to sobie po prostu przesłuchaj wszystkie.

95. Boro (2009-03-27)
(0)
jrv, możesz podać jakieś źródło?

96. maciek (2009-03-27)
(0)
Bardzo fajna metoda retoryczna - "nie będę mówił, jak inni, że sprawiedliwy po hebrajsku to cadok, po co to?, to głupie, że co? co to da, że powiedziałbym, że dzień po hebrajsku to jom?" he he he... metoda "odcinam się od nich, ale jakbyście mieli wątpliwości, że wiem mniej, to powiem to, co oni by powiedzieli".

97. jrv (2009-03-29)
(0)
Przesłuchałem wszystkie odcinki i nie przypominam sobie, żeby Martin konkretnie mówił o czaszkach naszych przodków. Jeżeli chodzi o źródła to w jakiejś gazecie był artykuł o ewolucji, ale moją uwagę przykuły ilustracje z różnymi odkrytymi czaszkami naszych domniemanych przodków. Nie chodzi mi o ich datowanie, ale o sam fakt, że w przeszłości jednak człowiek wyglądał trochę inaczej, chyba że to jakieś wymarłe gatunki małpo-ludzi ;) Bo w innym wypadku Adam i Ewa musieli być bardzo podobni do małp...

98. Boro (2009-03-29)
(0)
Martin, mam pytanie.. 
 
Dyskutowałem z kimś na temat grzechu pierworodnego, i jako argument za jego istnieniem przytoczony został owy fragment: 
 
Ps 52;7 "Oto zrodzony jestem w przewinieniu  
i w grzechu poczęła mnie matka." 
 
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak go interpretować.  
 

99. Anonim (2009-03-30)
(-1)
sex is evil

100. Martin (2009-03-30)
(0)
A ja też nie wiem. Niejasne jest. 
Ale tyle wiem, że cokolwiek by to nie znaczyło, nie może być sprzeczne z całą resztą Biblii. A tam przeczytać można jasno i bez wątpliwości, że nikt nie ponosi kary za przestępstwo swoich przodków, tylko za swoje własne. 
A jak ktoś ma pomysł o co chodzi z tym "w grzechu poczęła mnie matka" to niech śmiało rzuci koncepcją.

101. tomigraj (2009-03-30)
(0)
Moim zdaniem dyskusja w tym temacie to trochę dyskusja nad semantyką. 
 
Grzech pierworodny to koncepcja/określenie/uproszczenie (IMO słuszna) że jesteśmy skazani na grzeszenie, bo pochodzimy od Adama przez którego grzech wszedł na świat - stąd np. ten psalm - matka grzeszna-ja też. 
 
Rz.5:12 Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli... 
 
Nie zmienia to faktu, że Jezus będąc człowiekiem nie był grzeszny, więc nie jest to immanentna cecha i tu nie spełnia popularnego znaczenia 'grzechu pierworodnego'. 
 
Moim zdaniem nie ma co się czepiać w dyskusji z ludźmi stwierdzenia "grzech pierworodny", tylko dążyć do wyjaśnienia co pod tym rozumie Biblia. To coś jak z trójcą... 

102. Anonim (2009-03-31)
(0)
WJ 20,5 - polecam się zapoznać, jeżeli chodzi o karanie tylko za włąsne uczynki.

103. Berbeluch (2009-03-31)
(0)
Martin, nie wiem, czy celowo sie nie odniosles do mojego komentarza, czy nie masz czasu czytac wszystkich, ale czy interesowales sie kiedys Koranem? 
 
Nie przemawiaja do mnie tlumaczenia w stylu:"Kocham Biblie, reszta jest do dupy", bo sam przeciez mowiles w odcinku o kosciolach, ze ludzie nie chca poznawac innych kosciolow, bo moze sie okazac, ze ten ich wcale nie jest najlepszy. 
 
Ja sie na ten temat nie wypowiadam otwarcie, bo sam Biblie jeszcze czytam pierwszy raz.

104. Lukasz (2009-03-31)
(0)
Martin kiedy nastepny odcinek bo ja czekam.. prosze..

105. Berbeluch (2009-03-31)
(0)
Zainteresował mnie język hebrajski. Czy ktoś wie, którego lepiej się uczyć, czy współczesnego, czy biblijnego? Który łatwiejszy do opanowania na początek? Czy oba jednocześnie męczyć? Wie ktoś coś?

106. Bolek Noket (2009-04-01)
(0)
Najlepiej uczyć się obu jednocześnie. Jeśli chodzi o zakres leksykalny, to są niemal identyczne (poza współczesnym słownictwem). Gramatycznie zaś biblijny jest nieco trudniejszy do zrozumienia (brak np. naszych struktur czasowych). Współczesny zatem - ze względu na dostosowanie tegoż niemal do europejskich oczekiwań - pozwala na łatwiejsze obeznanie się z tym językiem.

107. Berbeluch (2009-04-01)
(0)
Czy byl poruszany temat tego, ze Jezus każe miłować prześladowców, tych i tamtych, co cię nie lubią itp. w kontekscie starego testamentu? 
 
Bo ja czytając dziś Biblię trafiłem na taki kwiatek " Zabójcę winien zabić mściciel krwi; gdziekolwiek go spotka, może go zabić. 20 Gdyby ktoś drugiemu zadał cios z nienawiści albo rzucił się na niego w zbrodniczym zamiarze, tak iż tamten umarł, 21 albo gdyby w złości zadał ręką cios śmiertelny, wtedy ten, który uderzył, musi być zabity; jest bowiem zabójcą i mściciel krwi może go zabić, kiedy go spotka."  
 
To jest z 35 rozdziału Księgi Liczb.  
 
Wczoraj też ostro dumałem na tym, jakim prawem Jezus mówi, że nie łamie prawa Starego, a jednocześnie ratuje cudzołożnicę, mówiąc, że kto jest bez winy, niech rzuci pierwszy kamień. 
 
Skoro tak urozmaica to prawo, że bić mogą wyłącznie osoby bez winy, to dlaczego w ST Bóg tak po prostu tego nie dodał Mojżeszowi że np. ukamieniować, ale tylko przez tych, którzy są bez winy. 
 
Mam totalny mętlik w głowie i czytając Biblię od deski do deski zaczynam wątpić w wiarygodność tej książki. (znaczy ST vs NT) NT za bardzo nie znam poza tym, co się na religii słyszało kiedyś, ale no właśnie... Jak to jest?

108. Josek (2009-04-01)
(0)
Krysia napisał: "Jak z tym seksem [...]???  
dlaczego seks(rozpusta) pod warunkiem, ze się nikogo nie krzywdzi jest zły???" 
 
A gdziez to jest napisane, że seks jest zły sam w sobie? Nie jest - wręcz przeciwnie. Natomiast zły jest seks niezgodny z naturą. Prawo Boże jest także w tym przypadku bardzo życiowe :-) i... ponadczasowe. Szczęść Boże

109. Sebeq (2009-04-01)
(0)
Ostatnio myślałem nad tym co by nie odwiedzić Zielonoświątkowców ale znalazłem ich kazanie na necie: www.eklezja.xon.pl 
 
Czy tylko ja mam takie wrażenie,(pomijam, że mówią w dziwny sposób ale to chyba wynika z wzorowania się na amerykańskich pastorach) iż podchodzą do Boga w taki dziwny jakby graniczący z seksualnym sposób. Tzn, ja zawsze czułem, że relacja do Boga i od Boga jest na zasadzie twardej miłości i przyjaźni ojca do syna, tak jak w westernach :)  
A u nich (po części też w KK) jest to takie jakieś cukierkowe, przerysowane, że aż przerażające poniekąd"Panie wejdź w nas! Jesteś taki wielki! Czujemy twą potęgę! Pragniemy Cię o Panie"  
Martin kiedyś o tym mówił ale dopiero teraz zrozumiałem jak bardzo odbiega to od mojego postrzegania relacji z Bogiem. Poza tym te ich kazanie jest równie nudne jak podrzędnego księdza. :/ 
 
Co do kobiecego podejścia to przykładem niech będzie jeszcze podpis dziewczyny z forum biblijnego. Podobne do listu który dostał Martin 
 
"Masz już dość? Brak Ci sił? Twierdzisz, że życie jest beznadziejne?... Spoko! Jest ratunek, pomogę Tobie! Dyżury całodobowe, w twoim sercu. Kocham Cię Skarbie! Na wieki Twój. Jezus

110. tomigraj (2009-04-02)
(0)
Berbeluch - sprawa cudzołożnicy była trochę wyżej omówiona - w skrócie: wina polegała na przyprowadzeniu jej niezgodnie z prawem... a całość była pułapką zastawioną na Jezusa. 
 
Jak wczytasz się porządnie w ST i NT to są one idealnym uzupełnieniem i NT wynika z ST - sama lektura nie przejdzie, bo sporo rzeczy jest dla nas współcześnie niejasne kulturowo. ST nawet w konstrukcja świątyni wskazuje na Jezusa...

111. Martin (2009-04-02)
(0)
Heh, Sebeq tak dobrze opisał ten kościół zielonoświątkowy, że chyba będę cytował. :-) 
 
Sami mówią na tym kazaniu, że chcą być "w miejscu nawiedzenia". Bo chcą być nawiedzeni. No to są, nie? 
 
Fakt, że w tym wypadku kościół kościołowi nierówny - widziałem dużo mniej nawiedzone kościoły zielonoświątkowe. No ale ogólnie taka jest tam norma. Przesadny emocjonalizm, jakieś takie zmysłowe podejście do Boga, wszystko zorientowane na czucie i przeżywanie. 
 
Styl jest kwestią gustu. Jeżeli lubią miłość landrynkową - niech sobie lubią po swojemu. Ja mam od tego lekkie mdłości. Ja widzę - tak jak Sebeq - miłość twardą, westernową taką. 
 
Ostatecznie ważne jest to ile człowiek robi, a nie ile przeżywa. 
 
Z jednej strony Kościół Katolicki, a z drugiej to. No i mamy problem, jeżeli musimy wybierać z tych dwóch. Na szczęście nie musimy.

112. Berbeluch (2009-04-02)
(0)
tomigraj - dzieki, pomysle jeszcze nad ta cudzoloznica. Na chwile obecna nie mam pojecia, z jakim prawem bylo to niezgodne, a pulapka, czy nie pulapka, to akurat jest chyba najmniej wazne (prawo jest prawem i Jezus twierdzi ze go nie zlamal). Martin, po raz 3 Cie prosze o odpowiedz, czy interesowales sie Koranem i czy bedzie mozna liczyc na jakis odcinek - komentarz. Cieszylbym sie, gdybys chociaz napomknal o tym w ktoryms odcinku. A mysle, ze temat na odcinek bylby i kontrowersyjny i jednoczesnie pasjonujacy. W necie wyczytalem, ze ponoc Allah twierdzi tam, ze ksiegi niektore Biblii zostaly zafalszowane i dlatego wlasnie islam. Odnosze jakies wrazenie, ze troche sie boisz, ze moze okazac sie, ze Biblia wcale taka super nie jest. Wiem, ze ciezko jest bez zadnych analiz po samej lekturze jako takiej jakies wnioski wyciagac, ale mozliwe, ze Ty, jako swiatly i madry w mojej ocenie czlowiek zainteresowales sie innymi religiami. Gdzies w necie nawet przeczytalem, ze Koran w jezyku arabskim jest tak napisany,ze nie ma i nie bylo nikogo,kto by byl w stanie nasladowac ten styl pisania (boskie pochodzenie). Jesli tak jest, to tu cos nie jest tak tzn. Alkohol: Biblia tak, Koran nie.

113. Berbeluch (2009-04-02)
(0)
tomigraj - dzieki, pomysle jeszcze nad ta cudzoloznica. Na chwile obecna nie mam pojecia, z jakim prawem bylo to niezgodne, a pulapka, czy nie pulapka, to akurat jest chyba najmniej wazne (prawo jest prawem i Jezus twierdzi ze go nie zlamal). Martin, po raz 3 Cie prosze o odpowiedz, czy interesowales sie Koranem i czy bedzie mozna liczyc na jakis odcinek - komentarz. Cieszylbym sie, gdybys chociaz napomknal o tym w ktoryms odcinku. A mysle, ze temat na odcinek bylby i kontrowersyjny i jednoczesnie pasjonujacy. W necie wyczytalem, ze ponoc Allah twierdzi tam, ze ksiegi niektore Biblii zostaly zafalszowane i dlatego wlasnie islam. Odnosze jakies wrazenie, ze troche sie boisz, ze moze okazac sie, ze Biblia wcale taka super nie jest. Wiem, ze ciezko jest bez zadnych analiz po samej lekturze jako takiej jakies wnioski wyciagac, ale mozliwe, ze Ty, jako swiatly i madry w mojej ocenie czlowiek zainteresowales sie innymi religiami. Gdzies w necie nawet przeczytalem, ze Koran w jezyku arabskim jest tak napisany,ze nie ma i nie bylo nikogo,kto by byl w stanie nasladowac ten styl pisania (boskie pochodzenie). Jesli tak jest, to tu cos nie jest tak tzn. Alkohol: Biblia tak, Koran nie.

114. Martin (2009-04-02)
(0)
Koran - mało go znam, ale oczywiście, że się interesowałem. Nie czytałem całego, znam fragmenty i dużo, dużo opinii ludzi, którzy czytali. 
 
Ale wiem za mało, żeby zrobić o tym sensowny odcinek. Wolałbym w tym wypadku posłuchać kogoś, niż o tym mówić. Wiem, że Koran jest - w przeciwieństwie do Biblii - ściśle powiązany z jedną kulturą. Wiem, że Mahomet jest postacią historyczną. Wiem też, że nikt nie twierdzi, że Mahomet zmartwychwstał udowadniając tym samym, że panuje nad śmiercią i jest o wiele więcej niż człowiekiem. 
 
O ile chrześcijaństwo opiera się na wierzę osobę (w Mesjasza Jezusa), to Islam opiera się na przestrzeganiu zasad i przykazań. To jest absolutnie fundamentalna, najważniejsza różnica między chrześcijaństwem ewangelicznym (takim opartym na Biblii) a wszystkimi religiami, włączając w to Islam. 
 
Po tym jak się co do tego upewniłem, jakoś straciłem zainteresowanie Koranem. Ale chętnie bym posłuchał kogoś, kto się na tym zna, bo mnie to ciekawi. Dużo rzeczy jest tam całkiem mądrych - inne niekoniecznie. Np. znalazłem zachętę, żeby bić nieposłuszne żony... 
 
Polecam wyszukiwarkę Koranu dla ciekawych: 
 
koran.apologetyka.com

115. Sebeq (2009-04-04)
(0)
Cytuj, cytuj ku chwale odwyku! ;) No właśnie co do charyzmatyków pojmujących właśnie tak specyficznie miłość Bożą, to oni właśnie dostają widoczne dary Ducha co świadczy chyba o tym, że sam Bóg jest w tej sprawie dość tolerancyjny ;)

116. Sel (2010-03-11)
(0)
Ale czy sprawiedliwym jest pozwolenie aby Wojtek dostał w dupsko za mnie?

117. luckyluke (2010-08-13)
(0)
Skoro Bóg jest wszechwiedzący i wszechmogący to dlaczego nie przewidział, że ludzie są z natury zbyt słabi żeby przestrzegać Prawa? Nie mógł trochę 'lepszego' stworzyć człowieka albo przepisów mniej ustalać, tak aby mniej osób smażyło się w piekle? 
 
Dlaczego w ogóle wysyłał Wojtka? Nie szkoda mu syna? Przecież to okrutne jest własnego syna na tortury wydać. Trzeba było świat od razu stworzyć dobrym, bez poprawiania Wojtkiem. 
 
A może Bóg cały czas eksperymentuje, bo wszechwiedzący nie jest.. Btw. są w Biblii fragmenty świadczące o wszechmocy i wszechwiedzy Boga?


 
Treść:
Podpis:
Mail:
2+2=...?


(pamiętaj - komentarz pojawi się dopiero kiedy potwierdzisz mail)

Martin poleca!

"Teoria Portali" to powieść fantastyczna Martina. Napisana żeby się pośmiać, ale nie tylko. Dowiesz się z niej o upadku Atlantydy, o tym jak wyglądałby świat, gdyby wszyscy mówili prawdę i o tym dlaczego Bóg stworzył świat: z miłości czy tak dla jaj...

Odwykówki:

Don Camilo komentuje:

(+3)

To ja trochę o przeciwieństwie kłamstwa - o prawdzie. 
Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi Jan. 8:32 (BG). 
Uwielbiam przygody, w których walcząc z samym sobą odzyskuję samego siebię. Gdy mając na uwadze słowa Biblii staję przed trudną próbą. Okłamać czy nie? To jak strach przed zbliżeniem się do huczącego wodospadu. Odpowiadam prawdę i wtedy czuję się jak pod strumieniem wodospadu z czystą wodą zmywającą ze mnie brud.  
Tak prawda oczyszcza i wyzwala - w szczególności ta, którą najtrudniej wyznać. To takie proste a jakże czasami trudne.  
Być może to najlepszy papierek lakmusowy siły naszej wiary.

Piotr komentuje:

(+3)

@5 Szałot 
Skoro wierzymy w istnienie osobowego szatana, to co jest gorszącego w teoriach Davida Icke'a. Przy opętaniu (hipnozie) mogą zmienić się właściwości organizmu z takimi rzeczami jak grupa krwi. Ludzie których Icke nazywa reptilianami w zamian za władzę, bogactwa, popularność oddali się pod kontrolę siłom wyższym. Kłania się tu kuszenie Jezusa na pustyni z ewangelii Jana. A to że są bezkarni to inna sprawa. Zobacz na życiorys polityczny jednego z architektów UE Jacka Delorsa. Znajdź sobie ebook Epiphaniusa "Ukryta strona dziejów" i tam na stronie 410 jest taki przypis:  
"istniał film, na którym Dutroux gwałci jedną z dziewczynek którą następnie zabija przed niewielką publicznością w fotelach, złożoną z osobistości tak wysokiej rangi, że policja belgijska odmówiłą wszczęcia dochodzenia. Według gazety wsród tych osobistości był katolik. Zgadnijcie kto? Jacques Delors. Padło wyraźnie to nazwisko. A Jacques Delors nie zareagował. Po tym wszystkim nic się w tej sprawie nie działo i oczywiście można się domyślać dlaczego nie było policyjnego śledztwa. Natomiast odbyła się olbrzymia manifestacja: prawie połowa mieszkańców Brukseli wyszła na ulice. Byłem na nią zaproszony przez redakcję gazety. Po tym incydencie Delors wycofał się. Po prostu zabrał się i poszedł. No tacy ludzie są nietykalni. Nigdy nie stają przed obliczem sądu, są chronieni przez supertajne, niewidzialne parasole".

Burza tagów. Wybierz swój temat...

ewolucja   kościół   grzech   jezus   zmiany   sakramenty   kreacjonizm   mutacje   nauka   ogłoszenia   święta   życie   biblia   śmierć   wstęp   demon   duch   dzieci   dziecko   egzorcyzmy   historia   ludzie   przypadek   seks   szabat   wiara   apokalipsa   bierzmowanie   bóg istnieje   charakter   diabeł   kaczka   masturbacja   narkotyki   religia   reportaż   sobota   teoria   zło   alkohol   chomik   chopin   chrystus   chrzest   chrześcijanie   chrześcijanin   człowiek   dawanie   depresja   dobro   eden   faq   giertych   kara   komunia   kontrola   kulec   mity   modlitwa   nawracanie   niedziela   opowieść   palenie   picie   pieniądze   pierworodny   początek   potop   psychologia   sekta   sprawiedliwość   stworzenie   szatan   świadkowie jehowy   świat   święty   wierzący   wywiad   zmartwychwstanie   żona