Księżyc

www.odwyk.com

O nieczystości, zmazach i pustym grobie

17 miesięcy temu

Jeżeli wolisz posłuchać odcinka później, pobierz plik MP3 [46.2 MB].


Żeby te święta nie poszły na marne (jak to często bywa ze świętami), postanowiłem nagrać odcinek o pustym grobie. Będzie o tym jak się ma droga krzyżowa do Biblii, o tym czy Jezus naprawdę zmartwychwstał i jeżeli nie, to jak to wszystko wyjaśnić, a wcześniej jeszcze trochę o zmazach nocnych, seksie, nieczystości i biednym Onanie.



Komentarze:

1. Sebeq (2009-04-11)
(0)
Pierwszy! I nawet do połowy już słucham :D

2. benjamin (2009-04-11)
(0)
Dobry odcinek. Skłonił mnie, osobę niewierzącą w Jezusa, do poważnych przemyśleń. Ostatecznie ustaliłem, podążając dedukcją Martina, że jeżeli Jezus rzeczywiście zmartwychwstał i jego wrogowie nie mogli znaleźć dowodów, wówczas oni wszyscy powinni byli się nawrócić. Jak zatem wytłumaczyć że się tak nie stało? No bo można mówić że to byli hipokryci, ślepcy itd. ale chyba głupio jest zakładać że odrzuciliby wiarę w coś co jest tak oczywiste?

3. ralfi (2009-04-11)
(0)
Bo to byli Żydzi ortodoksyjni. Była też sytuacja, że chcieli zabić Jezusa za uzdrowienie człowieka w szabat.

4. Życzenia (2009-04-11)
(-1)
(`*•.¸ (`*•.¸ ¸.•*´) ¸.•*´) 
W E S O Ł E G O 
A L L E L U J A 
(`*•.¸ (`*•.¸ ¸.•*´) ¸.•*´) 
?............(..(..( 
?...............)..)._..-.._ 
?............__)/.,','.......`. 
?..........,".....`......,--...`. 
?........,"...@.........'....`... 
?.......(Y.............(...........;''. 
?........`--.____,...............,..; 
?........((_.,----'.,---'......_,'_,' 
?............(((_,-.(((______,-' 
Z okazji świąt Wielkanocnych życzę radości, której moc przysłoni troski codzienności, miłej atmosfery oraz mokrego dyngusa 
>>>>>>,<<<<<<< 
Wesołych Świąt

5. benjamin (2009-04-11)
(0)
Karanie za pracę w szabat to jedno, a widok zmartwychwstałego człowieka (a przynajmniej niemożność stwierdzenia że nie miało ono miejsca). to już coś innego. Jeżeli nie było żadnego racjonalnego wytłumaczenia tych wydarzeń, zakładając że rzeczywiście się one wydarzyły - wówczas przeciwnicy Jezusa dokonaliby siłą rzeczy rewizji swoich poglądów (bo można zakładać że byli zatwardziali, ale chyba nie do tego stopnia). Ewangelia jest jednak w zasadzie jedynym potwierdzeniem prawdziwości tych wydarzeń. Imię Jezusa nie pojawia się w ówczesnych pracach poświęconym sektom w Palestynie i postaciom wówczas tam działającym. Nie wiem jak wytłumaczyć istnienie tych osób które miały być świadkami zmartwychwstania Jezusa, ale wyciąganie na podstawie tej historii jednoznacznych wniosków wydaje mi się być przesadzone (za mała ilość źródeł aby mieć absolutną pewność że wszystko naprawdę tak wyglądało)

6. ralfi (2009-04-11)
(0)
Jezus uzdrowił tego człowieka na ich oczach, a to nie zmieniło ich zamiarów. Oni byli zatwardziali w swoich przekonaniach. Poza tym można wywnioskować, że Jezus zmartwychwstał w szabat."A pierwszego dnia po szbacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu" z Jana 20,1 
Jeśli się pomyliłem poprawcie mnie.

7. benjamin (2009-04-11)
(0)
W przypadku uzdrowienia można jeszcze mówić że są to diabelskie moce (wszak Szatan też może czynić dobre uczynki, jeżeli może sobie w ten sposób zjednać ludzi). Jeżeli jednak widać zmartwychwstałego człowieka, wówczas nie powinni mieć żadnych wątpliwości ani faryzeusze, ani legioniści którzy pilnowali grobu Jezusa. Nic nie słyszałem jednak o nawróconych legionistach... oczywiście, można wszystko tłumaczyć zatwardziałością ale to chyba nie jest najlepsza droga rozumowania.

8. ralfi (2009-04-11)
(0)
Ale czy pan Szatan mógłby chwalić swojego konkurenta? Poza tym spróbuj pogadać z kimś o Kościele. Spróbuj chociaż kilka swoich poglądów mu przekazać i nie otrzymać w zamian tylko krytyki. Dobranoc

9. Prostaczek (2009-04-12)
(0)
Jeden z najlepszych odcinków jakich do tej pory słuchałem. 
 
Mam tylko wątpliwości odnośnie tego co powiedziałeś na początku, tzn. że do nieba nie idzie się za uczynki a tylko za wiarę w Jezusa. Jeśli by tak było to: 
1. Co z ludźmi którzy żyli przed Jezusem? Z powodów czysto technicznych w Jezusa wierzyć nie mogą. 
2. Co z żydami? Oni nie wierzą w zmartwychwstanie, więc żaden żyd nie pójdzie do nieba? 
3. No i ogólnie co z dobrymi ludźmi którzy nie wierzą w Jezusa bo np. urodzili się nie tam gdzie trzeba, albo nikt im nigdy nie powiedział. Przecież chyba są ludzie którzy pomagają innym, nikomu krzywdy nie robią i jednocześnie w Jezusa nie wierzą? Świat nie dzieli się na ludzi złych i ludzi wierzących w Jezusa, no nie? A jeśli do nieba miałby pójść człowiek zły bo uwierzył w Jezusa, a człowiek dobry miałby trafić do piekła tylko dlatego, że nie wierzył to coś tu jest nie tak.

10. Maniek (2009-04-12)
(0)
mają zonka ^^

11. Maniek (2009-04-12)
(0)
Martin, co ty pitolisz za głupoty że jest udowodnione w stu procentach, że jezus był postacią historyczną? Jest to co najmniej wątpliwe. Choćby dlatego, że te zapisy a które chrześcijanie się wciąż powołują zostały dawno udowodnione jako sfałszowane przez III-IV wiecznych duchownych-kopistów, i to bardzo smutna prawda.

12. Maniek (2009-04-12)
(0)
aha, dlaczego Ci ludzie dawali się zabić za jezusa nawet jeżeli była to mistyfikacja? Z tego samego powodu, dla którego do dzisiaj tysiące ludzi zabija się dla mahometa, dlaczego miliony zginęły w imię jowisza i tak dalej. Czy to znaczy, że mahomet jest mesjaszem i Allah istnieje? Wielkie mi halo ;)

13. Prostaczek (2009-04-12)
(0)
Jeśli dobrze zrozumiałem Martina to ludzie o których mówił byli zabijani bo twierdzili, że osobiście widzieli, że Jezus zmartwychwstał. Czyli albo to była zbiorowa halucynacja, albo celowo kłamali (tylko po co, skoro byli za to prześladowani?), albo naprawdę go widzieli.

14. Anonim (2009-04-12)
(0)
Prostaczek, tak jak setki kapłanów twierdziło, że widzieli proroctwa we flakach ptaków w imię których ginęli ludzie, często także sami prorocy. 
 
tylko PRAWDZIWY FANATYK torturowany będzie się dalej upierał przy swoich. Prosty dowod - kiedy stosowano w nowożytności tortury jako środek dowodowy WIEKŚŻOŚĆ w końcu przyznawała się czy to do czarów, czy do zabijania chreześcijańskich dzieci, zeby użyć krwi do macy.

15. Odyn (2009-04-12)
(0)
mnie zastanawia raczej, skoro setki, tysiące, tryliony ludzi widziało zmartwychwstałego jezusa, dlaczego wspomina o tym tylko ewangelia, żadnych innych źródeł naocznych świadkó nie ma, a są tylko takie, które wzmiankują oszołomów w podartych ciuchach gadających wokół że jezus zmartwychwstał

16. Martin (2009-04-12)
(0)
No to nie jest ten sam powód. Nikt nie chciałby się zabić za wiarę w Mahometa wiedząc, że to wszystko nieprawda. Tak jak nie słyszał nikt o człowieku, który by twierdził pomimo tortur zakończonych śmiercią, że święty Mikołaj istnieje. 
 
Gdyby tak było uznałbym, że jest to dość zastanawiające. I zacząłbym sprawdzać czy na pewno święty Mikołaj nie istnieje. 
 
Ich wiara w to, że ten człowiek zmartwychwstał i żyje była silniejsza niż tortury i śmierć. 
 
Chrześcijaństwo od roku 33 szerzyło się we wrogim sobie świecie w szokującym tempie - temu chyba nikt nie próbuje zaprzeczać? Jak to możliwe, jeżeli Jezus nawet nie istniał? Jacyś rybacy masowo szerzyli wymyśloną historyjkę i dali się za to zabijać? Ale to nic - tysiące im wierzyły! Dlaczego? W historię zamieszany jest Sanhedryn, Piłat, Herod, cała Jerozolima w czasie największego święta - i nikt by się nie zorientował, że to ściema? Sanhedryn, który tępił chrześcijaństwo od początku, pierwsze co by zrobił to ogłosił, że takiego człowieka nigdy nie było. A przecież judaizm dotąd uznaje, że Jeszua nie zmartwychwstał, tylko jego ciało wynieśli uczniowie (mistyfikacja). Tym samym uznaje fakt jego istnienia. To naprawdę jest nie do podważenia.

17. ralfi (2009-04-12)
(0)
Bo im na to pozwalali. Jakby oprócz tychże oszołomów mówił o Jezusie ktoś poważny to coś musieli z nim zrobić. A kto przejmowałby się jakimiś obłąkanymi rybakami?

18. Martin (2009-04-12)
(0)
Odyn, nie jedna ewangelia o tym wspomina, tylko kilka i to dość szczegółowo. Źródeł nie jest jakieś zatrzęsienie, fakt, ale to jak najbardziej zrozumiałe, kiedy się wczuć w tamte czasy. Kto miał to relacjonować? Rzymianie? Mieli zupełnie w nosie kwestie sporów między rabinami zupełnie obcej, dziwacznej (dla nich zwłaszcza) i skomplikowanej religii. Z ich punktu widzenia to było nieistotne. Żydzi? Oni byli wrogo nastawieni do tej nowej sekty, a do tego sami byli odpowiedzialni za skazanie tego człowieka, więc za bardzo nie ma się czym chwalić - raczej przemilczeć. Prawda jest taka, że ta nowa sekta przeszkadzała wszystkim, bo jak nic innego burzyła status quo, wywracając wszystko do góry nogami. 
 
Ale źródła są. Tu ktoś wymienił kilka: www.apologetyka.alleluja.pl Nie sprawdziłem ich wszystkich, więc zapraszam do samodzielnego czytania i szukania. 
 
Benjamin ważną rzecz zauważył (nr 2). Wrogowie się przecież nawracali też (taki Paweł z Tarsu). Nawróciliby się pewnie tłumnie, gdyby się kierowali rozumem i racjonalnością. Ale racjonalność nie jest często spotykaną cechą wśród gorliwych wyznawców religii, co akurat chyba sami widzimy w naszych czasach... ;-)

19. Giac (2009-04-12)
(0)
co do kwestionowania źródeł biblijnych:  
Dlaczego większość wychodzi z założenia, że ewangelie albo są w 100% prawdziwe, albo fałszywe? Chciałbym przypomnieć jeszcze, że "Ewangelie kanoniczne, wchodzące w skład Nowego Testamentu, zostały zredagowane w latach 65-100" [za wiki], co oznacza, że nie pisano ich na bieżąco, a opierano się na ludzkiej pamięci, która jak wiemy jest zawodna, a i często lubi być zanieczyszczana przesądami [wtedy jak i dziś]. [Przypomniała mi się opowieść mojej prababci która mowiła, że na kilka dni przed II wś cała wieś widziała na niebie krwawy krzyż - zwiastun śmierci, ona w to wierzyła - jakieś inne dowody poza jej słowami? żadnych] 
 
co do poddawaniu się torturom w imię własnej wiary/przekonań: 
Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, że ludzie dają się zabijać i zadawać sobie cierpienie w imię własnej wiary - zawsze tak było, jest i będzie. Iluż było zapartych heretyków w średniowieczu, którzy nie wypierali się herezji na stosie, iluż dziś fanatyków?! Pytanie tylko jak ich przekoniania i wiara ma sie do prawdy... 
 
I jeszcze dorzuce krótko od siebie: prawda jest niepoznawalna. 
 
I jeszcze: bardzo dobry odcinek

20. benjamin (2009-04-12)
(0)
Martin, problem w tym że źródła potwierdzające historyczność Jezusa pochodzą z czasów po jego śmierci, i opierają się na założeniu że jeśli ktoś go wyznaje to zapewne istniał. Co do Pawła, to są ludzie którym ukazuje się - za przeproszeniem - Matka Boska Częstochowska i czy z tego powodu powinno im się bezgranicznie wierzyć? Wiesz ile razy Żydzi widzieli w różnych ludziach Mesjasza? Gdyby spotkali się z takim Jezusem, na pewno by za nim poszli. Co prawda dzisiaj, po kilku rozczarowaniach, Żydzi do kwestii Mesjasza podchodzą bardziej sceptycznie, ale kiedyś wystarczyło niewiele aby za kimś podążali. W przypadku zmartwychwstania nawróciliby się nawet najbardziej zatwardziali...

21. Maniek (2009-04-12)
(0)
Martin, prawie tak samo szeroko rozpierzchła się wiara w Mahometa i momo zwalczania przez setki lat przez chrześcijan, nadal wierzą w to, że Mahomet z miejsca został w świątyni wzięty do nieba. Spróbuj radykalnemu muzułmaninowi powiedzieć, że tak nie było. Ich fanatyzm idzie znacznie dalej niż chrześcijan kiedykolwiek. Czy to znaczy, że mają więcej racji? Bo bardziej zaciekle jej bronią? 
 
Co do źródeł historycznych, na wikipedii pod hasłem Jezus Chrystus zakwestionowanych jest autentyczność większości źródeł niestety. A to dlatego że nagły wpis o Jezusie nie pasował do kontekstu, a to że nie pasował zupełnie do całej reszty, a to znaleziono starsze kopie w ktorych wzmianki nie było. Jak widać niestety duchowni chrześcijańscy w fałszowaniu są słabi. 
 
A co do tego, że ewangelia to miałaby być wiarygodna we wszystkim co pisze można oprzeć na tej samej zasadzie, że Frodo wrzucił pierścień w lawę góry przeznaczenia, bo jest to dokładnie opisane przez świadków. 
 
Naukowcy o prawdziwoiści teorii ewolucji nie mówią "w ksiązce darwina jest to dokładnie opisane", bo to samo z siebie nie czyni dowodu. 
 
Niestety żadne źródła poza biblią nie udukumentowują tych licznych cudów...

22. Maniek (2009-04-12)
(0)
Gdyby takie były, pierwsi którzy by o tym piali byliby chrześcijanie. 
 
Oglądałem ostatnio ciekawy program na NG gdzie niby odnaleiono grób jezusa. Właściwie wspólny grób jego, jego matki, ojca, jego ŻONY , jego SYNA i innych synów JÓZEFA i MARII. Niestety obecni właściciele znaleziska nie chcą udostępnić szczątków do analizy. Ciekawe czemu, może dlatego że kości nadal tam są? Jeżeli ten grób to podróbka, to czemu by nie udostępnić go naukowcom do zbadania w pełni? Był film poruszający podobne kwestie, "Pytanie do Boga", polecam. 
 
Czy nie zastanawia Cię Martin dlaczego, skoro rzymianie mieli stale pilnować grobu to ich tam rano trzeciego dnia nie było? mówi coś o tym biblia? 
 
Historia jezusa jest nad wyraz ciekawa, ale raczej mało prawdopodobna by była w stu procentach prawdą...

23. tomigraj (2009-04-12)
(0)
Nie no ludzie nie żartujmy sobie - źródła w porówaniu do innych starożytnych są dużo lepsze (jak Martin mówi)- dużo większa ilość kopii, znacznie większa zgodność i potwierdzenie w pozabiblijnych źródłach (np. Flawiusz). 
 
Odcinek stanowczo najlepszy

24. Maniek (2009-04-12)
(0)
tomigraj, u fail. Testimonium Flavinium zostało sfałszowane i dowiedziono tego kilkadziesiąt lat temu. Naprawdę, warto poczytać czasami, niż opierać się na dawnej wiedzy. 
 
Lepsze źródła niż najwybitniejsi kronikarze rzymscy? kto tak twierdzi, Ty?

25. Prostaczek (2009-04-12)
(0)
A wracając jeszcze do Onana. Przy rozważaniach na ten temat zawsze pojawia się argument, że nawet jeśli walenie konia nie jest grzechem, to już myśli które temu towarzyszą tak. A co właściwie Biblia mówi na ten temat takich myśli?

26. ryba (2009-04-12)
(0)
Biblia potępia myślenie, karze wierzyć bezgranicznie.

27. mefka (2009-04-12)
(0)
Tak sobie czytam te komentarze i mysle: zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie probowal obalac nawet to, co do czego jest OGROMNE prawdopodobienstwo, ze jest/bylo to prawda. Oczywiscie moze kogos nie przekonywac to, ze wiele osob widzialo Jezusa po Jego smierci; to, ze ewangelii jest kilka, pisanych przez ROZNYCH ludzi - a jednak zadziwiajaco podobnych, a miejscami wrecz takich samych; to, CO jest tam napisane - co Jezus przepowiedzial, itd. Wszystko to mozna zanegowac. Poza jedna drobna rzecza: nie da sie zanegowac DOSWIADCZEN ludzi na przestrzeni wiekow PO odejsciu Jezusa z ziemi. Jezeli ktos z Was zacznie DOSWIADCZAC tego, o czym biblia mowi, naprawde REALNIE DOSWIADCZAC, zrozumie, ze ta ksiega zawiera PRAWDE. Martin wie co mowi. Bo cos przezyl. Nie znam go - a jednak wiem, ze mowi prawde, bo WIEKSZOSC z tych rzeczy, o ktorych opowiada (jako SWOICH doswiadczeniach) byly i sa rowniez moim udzialem. I wielu osob, ktore znam. I prawda jest taka, ze Bog wciaz potwierdza to, co zrobil. Jest tylko jedna rzecz do zrobienia: zaryzykowac i postawic wszystko na 1 karte. Ale jak to pieknie powiedzial B. Pascal: to nie jest zadne ryzyko. A dlaczego? Polecam poczytac jego "Mysli".

28. Odyn (2009-04-12)
(-1)
Jeśli zacznę czegoś "doświadczać" to pierwsze co zrobię, to zadzwonię do lekarza psychiatry.

29. krysia (2009-04-12)
(0)
Zaczynam słuchać... 
No to więc Martin ja się cieszę, że z pierwszym mi nie wyszło. Bolało?jak jasna cholera, ale ile ja się nauczyłam. Jestem pewna, że jakby tak się nie potoczyło jak potoczyło i byłabym z tym pierwszym to i ja bym się nie zmieniła. A tak się zmieniłam, więc wyszło to tylko i wyłącznie na plus. Naprawdę się zmieniłam i cieszę się z tego powodu bardzo!więc ja naprawdę się cieszę, że jest jak jest, autentycznie Martin!;-) 
 
a teraz słucham dalej

30. Dawid (2009-04-12)
(0)
Martin mam do Ciebie pytanie, czy Ty chodzisz do Komunii i czy akceptujesz władze księży.

31. Dawid (2009-04-12)
(0)
Martin mam do Ciebie pytanie, czy Ty chodzisz do Komunii i czy akceptujesz władze księży. 
I co sądzisz o obrzędach koscielnych typu:święcenie pokarmów lub z ceremoniami odprawianymi w kosaciele??

32. Dawid (2009-04-12)
(0)
Martin mam do Ciebie pytanie, czy Ty chodzisz do Komunii i czy akceptujesz władze księży. 
I co sądzisz o obrzędach koscielnych typu:święcenie pokarmów lub z ceremoniami odprawianymi w kosaciele??

33. Dawid (2009-04-12)
(0)
Martin mam do Ciebie pytanie, czy Ty chodzisz do Komunii i czy akceptujesz władze księży. 
I co sądzisz o obrzędach koscielnych typu:święcenie pokarmów lub z ceremoniami odprawianymi w kosciele jak choćby swięcenie ognia...??

34. tomigraj (2009-04-12)
(0)
Maniek, jeżeli nie byłem świadom Flawiusza ( i chociaż nie jestem pewien tego co piszesz), to tu masz kilka innych: 
 
1. Korneliusz Tacyt (Roczniki) 
2. Lukian z Samostaty (Lukianos) 
3. Swetoniusz (żywoty cezarów) 
4. Pliniusz Młodszy (Listy X) 
5. Tallus (Habermas)- cytowany przez Juliusza Afrykańczyka 
6. Flegon  
7. Mara Bar-Serapion 
Nie ma rzetelnego historyka podważającego istnienie Jezusa :) 
 
Piszesz w stylu keeveeka, więc licz się ze słowami :), bo chamstwo jest tu karane :) 
 
Martin, jak dosłuchałem do końca, to stwierdzam, że trochę przesadziłeś z krytyką drogi krzyżowej... trochę czepialskie, ale odcinek dobry w kwestiach apologetyki. 
 
Ciekawa informacja dot. Weroniki. Skąd to imię?? Vera Ikon - prawdziwe oblicze :))) ponoć jest jeszcze podawane pochodzenie greckie, ale to wydaje mi się ciekawe. 
 
Co do tego dlaczego ludzie którzy widzieli też nie wierzyli był prosty - przez połowę np. ew Jana widać jak faryzeusze widzą że nie ma innej opcji, jak to że Jezus jest mesjaszem a i tak tego nie przyjmują i próbują go za to zabić.  
 
pozdr

35. Maniek (2009-04-13)
(0)
Swetoniusz, w Żywotach cezarów pisze, że około 49 roku cesarz Klaudiusz, panujący w latach 41-54, wypędził z Rzymu Żydów, którzy nieustannie wichrzyli podżegani przez jakiegoś "Chrestosa". Wspominają o tym wygnaniu Żydów Dzieje Apostolskie, r. 18, 2. Czy relacja Swetoniusza odnosi się do Jezusa, nie jest całkowicie pewne (zapisane przez Swetoniusza imię "Chrestos" nie musi być tożsame z greckim tytułem "Christos" – Mesjasz). Okoliczności powstania gminy chrześcijańskiej w Rzymie bliżej nie znamy. 
 
Pliniusz Młodszy w liście do cesarza Trajana, pisze o chrześcijanach w Azji Mniejszej. Pliniusz pisze jedynie, że modlili się oni do "Chrystusa", nie podaje zaś imienia Jezus. 
 
Tacyt, w Rocznikach (Annales), roku 115, omawiając prześladowania chrześcijan za cesarza Nerona podaje: Atoli ani pod wpływem zabiegów ludzkich, ani darowizn, albo ofiar błagalnych na rzecz bogów nie ustepowała hańbiąca pogłoska, lecz wierzono, że pożar (Rzymu) był nakazany. Aby więc ją usunąć, podstawił Neron winowajców i dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których znienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany był na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata; a przytłumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy, dokąd wszystko, co potworne albo sromotne, zewsząd napływa i licznych znajduje zwolenników (Annales, 15, 44). Niektórzy powątpiewają w autentyczność tego fragmentu ze względu na użycie nazwy "chrześcijanie", rzadko stosowanej przez samych wyznawców Chrystusa – znajdujemy ją jednak w Biblii: "w Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami" (Dz. Ap. 11, 26), "Jeżeli zaś [cierpi] jako chrześcijanin, niech się nie wstydzi, ale niech wychwala Boga w tym imieniu" (I List Piotra 4,16 – cyt. za Biblią Tysiąclecia) – nie był to więc termin obcy czasom opisywanym przez Tacyta. 
 
Archiwa rzymskie oraz wielu rzymskich i żydowskich historyków tamtego okresu, milczą na temat Jezusa, choć notują bardzo wiele drobnych wydarzeń. Są to m.in.: 
 
* Filon z Aleksandrii, który opisywał różne sekty żydowskie z tamtego okresu, 
* Plutarch, autor Żywotów sławnych mężów z okresu życia Jezusa, 
* Justus z Tyberiady, historyk żydowski z Galilei, żył w I w. n.e. 

36. Maniek c.d. (2009-04-13)
(0)
Ewangelie mówią o pewnych wydarzeniach, które nie są udokumentowane w żadnych innych źródłach historycznych: 
 
* rzeź dzieci dokonana przez Heroda, 
* trzygodzinna ciemność, która miała towarzyszyć śmierci Jezusa, 
* "gwiazda betlejemska". 
 
Dla zwolenników teorii nieuznającej Jezusa są to dowody jego nieistnienia lub podważające jego boskość, dla chrześcijan nie mają takiego znaczenia z kilku powodów: historie nie spisywane na bieżąco mogły zawierać pomyłki wynikające z zawodności ludzkiej pamięci.

37. Maniek (2009-04-13)
(0)
Jeżeli "przez pomyłkę" dało się wybić kilka tysięcy noworodków, to czemu "przez pomyłkę" nie dopisać zmartwychwstania... ;) 
 
Wszak żadna ewangelia nie była spisana na bieżąco :)

38. tomigraj (2009-04-13)
(0)
Maniek, jak dla mnie tylko potwierdzasz, to co napisałem, co do innych rzeczy: 
 
- rzeź niemowląt: Pascal powołuje jakiś cytat z Makrobiusza (Saturnalia) jako potwierdzenie rzezi - ale nie wiem o który chodzi. Trzeba pamiętać o tym, że Judea Idumea i Samaria były dla rzymian super ciężkie w utrzymaniu porządku - na pewno nie chcieli żeby takie wieści się rozchodziły... 
 
- ciemność: nie mamy bezpośredio pism Tallusa, ale są cytowane przez innych (m.in. Juliusza Afrykańczyka 
- ciemność jest też u Flegona " w czasach Tyeriusza, doszło do zaćmienia słońca podczas pełni księżyca".  
 
- co do gwiazdy betlejemskiej, czytałem kiedyś, że może być to wiązane ze specyficznym układem gwiazd, co zresztą przyprowadziło mędrców-astrologów. 
 
O Jezusie mówią też źródła żydowskie. 
 
Moim zdaniem najmocniejsze jest i tak to co powiedział Martin - niewielu ludzi umarłoby za kłamstwo, a wielu skłamałoby żeby żyć! 
 

39. Maniek (2009-04-13)
(0)
tomigraj, w takim razie bóg starożytnych greków, persów, egipcjan, też jest prawdziwy, bo też za niego umierali bez cienia zawahania. 
 
i nie gadaj głupot o chceniu rozchodzenia się wieści. kroniki pisano nie tylko na zamówienie cesarzy, ale także na zamówienie ich przeciwnikow. poza tym opisywali oni dzieje rzymu tak dokładnie i tak kompromitujące detale (kazirodcze związki cesarzy, Kaligula i inni tacy). 
 
Wg Twojej teorii w kronikarz rzymu nie powinny pojawić się informacje o żadnej przegranej bitwie :E 
 
nie ma bezpośrednich dowodów, to nie ma, dla mnie to dowód tylko na zmyślanie... ale poszperam. 
 
ja nie widzę problemu, jeżeli ewangelia była pisana dajmy na to 50 lat po jezusie to liczba ludzi którzy mogliby zakwestionować zmartwychwstanie zmalala wielokrotnie. Ba, istnieją nawet wątpliwości, czy ewangelia Jana na pewno jest przez niego spisana, ale to juz czepialstwo.

40. Odyn (2009-04-13)
(0)
co ma znaczyć, że nie chcieli, żeby wieści się rozchodziły? A, zginęło kilka tysięcy niemowląt, nikt niczego nie zauważył, przecież to oczywiste. LOL.

41. tomigraj (2009-04-13)
(0)
Masz Rzymskie władze, które nie chcą buntu na swoim terenie, a mają co jakiś czas rewolucję i nie specjalnie chcą, żeby poddani wiedzieli że morduje się dzieci, bo to by pogorszyło sprawę.  
 
Porównanie z innymi bogami/religiami jest błędne. Ich TWÓRCY za nie nie ginęli, tylko ich następcy. Apostołowie byli widzieli i zginęli - nikt nie ginąłby za stworzone PRZEZ SIEBIE kłamstwo. Za to łatwo kłamać, żeby ktoś inny zginął. 
 
Maniek - oczywiście, że dane nt. przegranych bitew albo strat były pomniejszane...

42. Michael (2009-04-13)
(0)
Mógłbyś w następnym odcinku powiedzieć coś na temat spowiedzi, odpustów, i w ogóle czy coś trzeba robić jak się zgrzeszy czy po prostu to już będzie policzone. :)

43. Sebeq (2009-04-13)
(0)
Popieram! "I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcą", a przecież winy są nam odpuszczone z racji samej wiary. I o sensie mówienia grzechów jedni drugim :D itp. No i o sensie czynienia dobrych uczynków. Takie tematy już jakiś czas temu proponowałem. Czyli dość skomplikowane z pozoru rzeczy :)

44. jrv (2009-04-13)
(0)
Powiem krótko: BARDZO MĄDRY ODCINEK. Powinien być jednym z pierwszych;) 
 
Biorąc pod uwagę to, co napisał benjamin, prostaczek i maniek zastanawiam się, dlaczego Jezus po zmartwychwstaniu nie pokazał się liderom Żydowskim i Rzymskim. Chodzi mi szczególnie o osoby które były odpowiedzialne za jego śmierć. Co więcej, gdyby Ci wszyscy faryzeusze i rzymscy najwyżsi urzędnicy byli naocznymi świadkami wniebowstąpienia Jezusa, całość byłaby o wiele lepiej udokumentowane i dziś nie było wątpliwości w sprawach wiary.

45. maniek (2009-04-13)
(0)
gdyby jezus zmartwychwstał i w ogóle nie ruszał się z ziemi a żył do dzisiaj i się w ogóle nie starzał, to cały świat by miał dzisiaj u stóp. 
 
ale widocznie nie każdy jest godzien...

46. mefka (2009-04-13)
(0)
Gdyby Jezus nie ruszal sie z ziemi, nie przyszedlby Duch Swiety i musielibysmy sie zadowolic 1 osoba w 1 miejscu, a tak mamy Boga Wszechobecnego :) tja.

47. Łukasz (2009-04-14)
(0)
Bardzo dziękuję za ten odcinek. Kurcze, odpowiedziałeś na pytania nad którymi od dawna się zastanawiałem. Ten "Odwyk" to jedna z najciekawczych rzeczy w Internecie. A już na pewno bezkonkurencyjnie najciekawszy z podcastów. Bardzo Ci dziękuję Martin za czas i chęci - ale serio - to co robisz jest dla nas baaardzo przydatne i pożyteczne. Dzięki!

48. Rafau (2009-04-14)
(0)
Witam, mam pytanie 'troche' odbiegające od tematu tego konkretnego odcinka, ale pomyślałem, że lepiej zadać pod jakimś świerzym. 
 
Dlaczego Bóg karze ludzi śmiercią? Dlaczego to jest jego kara w mielu miejscach głównie starego testamentu, skoro śmierć i tak każdego czeka? To przecież żadna kara jeśli wszyscy tak skończymy. Czy w takim razie każdy kto umiera, albo powiedzmy umiera przedwcześnie jest ukarany?

49. Darek (2009-04-14)
(0)
Swietny odcinek Martin. Slucham Cie od poczatku (od Masy Krytycznej) i wrescie napisalem po raz pierwszy komentarz :) A co mnie sklonilo do tego? Dwie rzeczy, pierwsza juz wymienilem, a druga to to, ze odpowiadasz na pytania na "antenie" a ja mam jedno pytanie... 
Otoz jestem w zwiazku z Japonka. Jestesmy zareczeni i za niedlugo pewnie slub... Jedyny problem to to, ze Japonczycy sa niewierzacy, wiec co biblia mowi na ten temat?? Jezeli chodzi o slub to wiem, ze nie potrzebuje zadnego koscielnego i to tylko chodzi o sama chec bycia razem i zycia jako maz i zona. 
Konkretnie moje pytanie to: "Co mowi biblia o byciu, zyciu itd. z niewierzacymi/wierzacymi inaczej/ateistami*)?". 
(*) niepotrzebne skreslic :) 
 
Pozdrawiam.

50. Bolek Noket (2009-04-14)
(0)
Do "Tumigraj" nr 38.  
Z punktu widzenia fizyki i astronomii jest absolutnie niemożliwe, aby w jakimś miejscu na Ziemi mogło nastąpić zaćmienie słońca w tym samym czasie gdy jest tam pełnia księżyca. Sam układ ciał niebieskich na to nie pozwala i to nawet wtedy, gdyby głosiły takie eweneum najświętsze nawet Księgi świata.  
Podobnie, jak zatrzymanie się słoneczka, aby Jozue mógł dokończyć swojej rzezi Amorytów pod Gibeonem, nie może być "udowodnione" przez to, że można opis tego wydarzenia znaleźć w Piśmie świętym (Jozue 10:13).  
Inne Twoje wypowiedzi, z puntku widzenia historii, jak i biblistyki są nawet jeszcze bardziej zabawne...

51. tomigraj (2009-04-15)
(0)
Właśnie to jest najfajniejsze, że są rzeczy NIEMOŻLIWE a jednak się dzieją - i dlatego zaćmienie przy pełni zostało odnotowane przez Tallusa - inaczej nie byłoby to żadne wydarzenie. 
 
Gdyby nie rzeczy NIEMOŻLIWE to nie byłby mi potrzebny Bóg i całe to nasze gadanie byłoby bez sensu, bo zmartwychwstanie też nie jest możliwe. 
 
 
 
a co z ciebie za biblista Bolku? 
 
 
 

52. Maniek (2009-04-15)
(0)
Darek, a ma to dla ciebie JAKIEKOLWIEK znaczenie? Porzuć swoją wiarę dla swojej ukochanej i bęzie wam o wiele lepiej :) 
 
co kogokolwiek w takiej sytuacji obchodzi co "bóg" ma do powiedzenia na ten temat?

53. Maniek (2009-04-15)
(0)
tomigraj, w takim razie, skoro niepotrzebne Ci żadne dowody, a jedynie zapis z biblii to zamieszkaj sobie na kilka dni w brzuchu wieloryba, polecam!

54. tomigraj (2009-04-15)
(0)
Są chyba z lat 60' świadectwa z przeżycia psa z żołądku jakiejś rybki, także nie wykluczam... 
 
nauka to jest śmieszna sprawa... wiele lat zakładano, że nie było Piłata, bo był tylko raz wymieniony (chyba tylko u Juliusza Afrykańczyka), aż tu nagle wykopali jego kamień nagrobny... Pan Bóg sobie jaja robi z małych ludzi :) - to samo z Qmran i paroma innymi sprawami. 
Maniek, jak ci idzie weryfikacja mojego postu 41? Widzisz różnicę między kimś kto umiera za swoje i cudze kłamstwo? 

55. Rafal-72 (2009-04-15)
(0)
Z tego co czytałem u McDowella - 39 uderzerń dotyczyło tylko kar wymierzanych przez żydów - rzymian to nie obowiązywało mogli tłuc aż się im znudziło- więcej niż 40

56. Darek (2009-04-15)
(0)
@Maniek ja jestem wierzacy. bede szczesliwy teraz a co potem, po smierci? patrzysz bardzo krotkowzrocznie...

57. Maniek (2009-04-15)
(0)
tomigraj, właśnie na tym polega nauka - jeżeli nie ma na coś dowodów, to zakłada się przeciwieństwo. Kiedy znajdą się dowody - nauka weryfikuje swoje poglądy. Wiara działa zupełnie odwrotnie. Kościołowi 500 lat zabrało przyznanie, że ziemia krąży wokół słońca. 
 
Darek - miliardy lat przed tym jak się urodziłem nie przeszkadzalo mi to, ze mnie nie ma. Dlaczego ma mi przeszkadzać po tym, jak umrę? Cieszę się życiem i wykorzystuję je maksymalnie, bo wiem że jest krótkie. Jednocześnie nikt mnie nie straszy wizją piekła.

58. Maniek (2009-04-15)
(0)
tomigraj, nie widzę. bo Ci zo widzieli mahometa i z nim żyli także umarli.

59. tomigraj (2009-04-15)
(0)
Maniek, (pewnie na drugie masz keeveek więc czeka cię jego przyszłość...)  
niestety nauka funkcjonuje inaczej -opiera się raczej na przesłankach niż dowodach (indukcja/dedukcja). Masz dowód że ziemia istnieje tyle ile zakładasz? Nie masz, więc zakładaj, że powstała znacznie później - hehe. 
 
 
Postaram się jeszcze raz wyjaśnić różnicę umierania za CUDZE i SWOJE kłamstwo: 
- jak wiesz, że kłamiesz (bo znasz prawdę) i idziesz za to umrzeć to jesteś idiotą - i takich ludzi raczej nie ma. Apostołowie poszli na śmierć, bo wiedzieli że jest inna rzeczywistość i wiedzieli, że to właśnie jest prawdą. 
 
- jak nie znasz prawdy, bo ktoś cię okłamał, to jesteś po prostu oszukany i oddajesz życie za oszustwo kogoś innego - i takich są miliony.  
 
 

60. Maniek (2009-04-15)
(0)
to ja Ci wytłumaczę - dla ginących za mahometa nie było to kłamstwo, tylko taka sama "prawda" jak Twoich apostołów. To po prostu tylko dowodzi tego, że obaj wyznawcy wierzą w swoją "prawdę", są fanatykami. 
 
są dowody na to, że ziemia ma tyle i tyle lat, ale do tego trzeba poczytać książki.

61. Boro (2009-04-15)
(0)
Darek, pytam z ciekawości. Co to znaczy, że Japończycy są niewierzący? Wszyscy? U nich ateizm to religia narodowa tak, jak u nas katolicyzm? Czy jak z tym jest?

62. tomigraj (2009-04-15)
(0)
Maniek to widzę, że jednak nie kapujesz - oni to widzieli - to nie były wiadomości z drugiej ręki. 
Tu nie chodziło o wiarę tylko o wiedzę. Albo widzieli, że Jezus zmartwychwstał i wtedy mogli spokojnie umierać, albo sami go ukryli i dla picu dali się pozabijać - ale to by znaczyło, że są bandą kretynów. Tylko większość z nich miała jeszcze parę lat na to żeby dać się odczarować urokowi Jezusa. 
 
Rusz trochę głową - to tak jak byś stwierdził, że masz cudowny plecak i wyskoczył z nim z 10 piętra. Jeżeli ktoś ci to wmówił to OK, ale jak sam to wymyśliłeś i dobrze wiesz, że plecak nie działa to jesteś ciulem. 

63. Bolek Noket (2009-04-15)
(0)
Do "tomigraj" nr 51. 
No można i wierzyć w czerwonego kapturaka lub kopciuszka... Też nadzwyczajne rzeczy! 
Tylko czym wtedy Twoja religia będzie się różnila od bajek, lub w najlepszym wypadku od storożytnej mitologii?  
Znany profesor mitologii, Joseph Campbell powiedział kiedyś: "Mitologia to religia innych". I to jest prawda: jeżeli muzułmanin powie, że Mahomet wstapił do nieba, to powiemy, że to bzdury... Jeśli zaś przeczytamy to samo o Jezusie, to musi być to najprawdziwsza prawda. Jeśli przeczytamy np. u jakichś chińskich lub hiduskich historyków, że pewnego dnia słonko wstało na zachodzie, to roześmiejemy się do rozpuchu. Jeśli zaś przeczytamy o zaćmieniu słońca podczas pełni księżyca w Biblii, to to jest na pewno prawda. Jeśli przeczytamy, że Cezar August był zrodzony z dziewicy i był bogiem-zbawcą, to powiemy: "co za głupota". Jeśli zaś to samo przeczytamy w Ewangeliach o Jezusie, to to musi być niepodważalna prawda.... 
No a najlepszy zawsze jest argument: "No cud musi być właśnie taki iracjonalny" - no bo Pan Bóg ma taki kaprys, aby nadle wszystkie prawa wszechświata przestały działać - ale tylko w naszej religii. Tylko podziwiać taką wybiórczą wiarę!

64. Margotka (2009-04-15)
(0)
Popieram Darka, chętnie też bym posłuchała czegoś na temat związków "mieszanych" - nie wiem jak to nazwać. 
Jeszcze jedno pytanie do Martina, w którymś z odcinków umieściłeś swoją piosenkę (coś o nici pajęczej ;)), dałoby się to jakoś udostępnić/wysłać? Bo bardzo mi się spodobała :)

65. Darek (2009-04-15)
(0)
@Maniek: to jest twoje zdanie i nie moja sprawa w co wierzysz (a raczej NIE wierzysz). Ja jestem Chrzescijanem i mnie interesuje co bedzie ze mna po smierci. 
 
@Boro: Japonczycy sa niewierzacy i wierzacy za jednym razem. Na moje pytanie czy w cos wierzy odpowiedziala: "My jestesmy realistami i nie wierzymy w nic". Ale jednoczesnie wierza, ze odrodza sie w nowym ciele - reinkarnacja. Ona czasami chodzi do swiatyni/kaplicy (uzyla wyrazu: "shrine"), sklada rece razem i "modli sie"(?). Pytalem po co i odpowiedz brzmiala: "Chodzimy tam tylko wtedy gdy czegos potrzebujemy". Japonczyczy jesli chodzi o wiare to hipokryci. Wiekszosc u nich to buddysci (prawie polowa), ale materializm jest chyba wieksza "wiara" :) Na codzien nie mysla w zaden sposob o wierze. Nie chodza, nie spotykaja sie w zadnym celu zwiazanym z wiara, nie rozmawiaja. Nie widzialem nigdy aby rano czy wieczorem modlila sie (a spedzam KAZDA noc z nia :) ) Tylko jak juz wczesniej napisalem, gdy cos chca wymodlic. Swiat Wielkanocnych nie obchodza wogole, ale za to komercjalizm swiat Bozego Narodzenia dotarl juz i tam. A swietuja w najprostrzy sposob: ida do KFC :) to nie zart :D 
 
@Margotka, @Martin: no to moze mamy temat... :)

66. Maniek (2009-04-15)
(0)
To dziwną ona jest japonką. Większość japończyków wyznaje szintoizm i buddyzm. Z naciskiem na szintoizm

67. Sebeq (2009-04-15)
(0)
Dark, jak tam z twoją wiarą? Proponował ci już ktoś żeby jej powiedzieć, że żyje ktoś taki kto nazywa się Jezus Chrystus?

68. Darek (2009-04-15)
(0)
@Maniek: nie jest dziwna... To tak jakbys powiedzial, ze wiekszosc polakow to katolicy, wiec ty Maniek jestes dziwnym polakiem :) 
 
@Powoli tlumacze jej... powoli do celu :) 
 
@Martin: datowanie, ktore znajduje sie bibli, do tej pory jest w Japonii, np. teraz jest rok 20ktorys panowania obecnego cesarza...

69. Odyn (2009-04-16)
(0)
@Sebeq: przecież ona wie o istnieniu JEzusa Chrystusa, wielu japończyków wie, jest tam pewien procent chrześcijan, ale nie są jeszcze tak głupi żeby się nim interesować bardziej niż jako jakąś ciekawostką...

70. tomigraj (2009-04-16)
(0)
@Darek - generalnie nie wiem jakie miejsce w Twoim życiu zajmuje Jezus, ale jeżeli Twoje wybory życiowe są oparte o relację z nim... to kroją ci się problemy. Bo świadomi Chrześcijanie nie postępują 'racjonalnie' i w wielu sprawach nie będziecie mogli dojść do porozumienia... 
 
Nie wiem co Martin na to, ale mam doświadczenia powiedzmy 'rodzinne' w tych sprawach, ale to trzeba by na priva. 
 

71. Maniek (2009-04-16)
(0)
Według mnie nie ma sensu namawiać jej na przejście na chrześcijaństwo. Jak byś się czuł gdyby Twoja żona namawiałą Cię ciągle na ateizm czy buddyzm? 
 
Chrześcijanie uwielbiają indoktrynować...

72. Maniek (2009-04-16)
(0)
Według mnie nie ma sensu namawiać jej na przejście na chrześcijaństwo. Jak byś się czuł gdyby Twoja żona namawiałą Cię ciągle na ateizm czy buddyzm? 
 
Chrześcijanie uwielbiają indoktrynować...

73. Maniek (2009-04-16)
(0)
Według mnie nie ma sensu namawiać jej na przejście na chrześcijaństwo. Jak byś się czuł gdyby Twoja żona namawiałą Cię ciągle na ateizm czy buddyzm? 
 
Chrześcijanie uwielbiają indoktrynować...

74. Darek (2009-04-16)
(0)
@tomigraj: bardzo interesuje mnie co masz do powiedzenia, wiec jak sie z Toba skontaktowac? 
 
na chrzescijanstwo jeszcze jej nie namawiam, ale rozmawialismy na temat dzieci i zgodzila sie na wychowanie ich jako chrzescijan.

75. tomigraj (2009-04-16)
(0)
@Darek - pusc mi maila na tomgrab@o2.pl

76. Darek (2009-04-16)
(0)
@tomigraj: mail wyslany...

77. Skrzat (2009-04-16)
(0)
A czy w Kazaniu Na Górze w ew. św Mateusza nie jest wyraźnie powiedziane, że oglądanie "gołych bab" jest grzechem? No i jeszcze mowa tam o prawej ręce...Może się czepiam, ale chyba nie ma zbyt wielu możliwości interpretowania tego tekstu, chyba że tłumaczenie jest jakieś kiepskie.

78. Kasper (2009-04-16)
(0)
Ja jestem Chrześcijaninem i postępuję racjonalne. Większość aspektów w Biblii jest naprawdę życiowa, a sam Bóg dużo w moim życiu robi dobrego.

79. Odyn (2009-04-17)
(0)
Kolejna osoba która nie ma pojęcia o tym co to jest racjonalizm. Wiara z samej definicji jest nieracjonalna, jest wpisana w definicję irracjonalizmu. Życiowe wskazówki w Biblii? Znaczy się, jeżeli masz kobietę, to kiedy ma okres to jej nie dotykasz, a kiedy przyrządzasz mięso, to tylko i wyłącznie je solisz, żadnych innych przyprasz nie używasz. 
 
i za radą salomona wierzysz, że słońce krąży wokół ziemi (wg niego jest tak dlatego bo porusza się po nieboskłonie), że nei wspomnę o tym, że wg niego wiatr dmie nie z jednej strony na drugą, a po okręgu.

80. Anonim (2009-04-17)
(0)
A źródełko do tych rewelacji?

81. Kasper (2009-04-17)
(0)
Biblia jest dziełem historycznym, więc trudno żeby były tam opisane dzieła Kopernika, skoro działo się to 3,4 tys lat temu. Poza tym wg Ciebie ZAWSZE postępuje się nieracjonalnie bo nigdy się nie wie wszystkiego. A wystarczy coś założyć, uznać to za fakt i tego się trzymać, z tego czerpać racjonalność. Np. Był Jezus który coś tam powiedział. Racjonalnym byłoby udowodnienie tego i proszę - zmartwychwstał. logiczna całość - można mu zaufać i działać wg jego nauk, bo udowodnił to, co powiedział. Ale warunkiem jest założenie, że to zrobił. Ktoś wierzy, lub nie - jego sprawa.

82. Kasper (2009-04-18)
(0)
Ja mówię o działaniu po założeniu czegoś. Ktoś przyjmuje, że coś jest prawdą, i działa wg tego. Racjonalnie lub nie racjonalnie. Racjonalizm jest zawsze względem czegoś.

83. Maniek (2009-04-18)
(0)
racjonalizm 
1. «przekonanie o sile i możliwościach poznawczych rozumu ludzkiego oraz o konieczności kierowania się nim we wszelkim działaniu» 
2. «kierunek filozoficzny przyznający rozumowi główną bądź wyłączną rolę w procesie poznania» 
3. «stanowisko domagające się przestrzegania restrykcyjnych norm naukowości poznania» 
 

irracjonalizm 
1. «kierowanie się wiarą, instynktem, intuicją itp.» 
2. «pogląd filozoficzny głoszący, że rzeczywistość jest niedostępna poznaniu racjonalnemu» 
• irracjonalistyczny • irracjonalistycznie 

84. Boro (2009-04-18)
(0)
A co jeżeli za wiarą przemawiają rozumowe przesłanki?

85. Maniek (2009-04-18)
(0)
Ktoś nawet po podaniu definicji nie jest w stanie rozróżnić, że te dwie kwestie się wykluczają...

86. tomigraj (2009-04-18)
(0)
Maniek (vel keeveek), ta definicja jest trochę niepełna. Już tłumaczę dlaczego IMHO tak jest: decyzje racjonalne można podejmować w oparciu o skończoną i znaną ilość możliwości. Życie czegoś takiego nie raczej nie serwuje, więc ta definicja jest definicją czegoś innego - tylko nie wiem czego... 
 
A niestety za św. Pawłem: wiara jest poręką tych rzeczy których się spodziewamy.... 
 
A ja się ich spodziewam, bo ktoś za mnie umarł i co lepsze zmartwychwstał - bez tego całość nie miała by sensu, a chrześcijaństwo trwałoby jeszcze przez 2 dni po ukrzyżowaniu. Polecam "Droga sceptyka do Boga" Mc DOwella i pozdrawiam sceptyków, którzy uważają że wszystko to przypadek. 

87. Wojownik (2009-04-18)
(0)
Keeveek jak Twoim zdaniem wszyscy pójdziemy do piachu tak samo to dlaczego do cholery próbujesz nas przekonać do swoich racji, co to za różnica? Idź zajmij się życiem czy coś...

88. Kindeer (2009-04-18)
(0)
Martin, a co myslisz o tym calym panteonie chrzescijanskich swietych? Czym sobie wlasciwie zasluzyli na to miano, czy sa lepsi od 'zwyklych' ludzi? Jak dla mnie to troche zakrawa pod jakies poganskie wierzenia (np. swieci sa opiekunami roznych dziedzin, tak jak w politeizmie byli nimi bogowie). Ale ciekawi mnie kwestia meczennikow-oni zgineli za wiare. Co w ogole Biblia o tym mowi? Czy moze sa automatycznie kwalifikowani jako swieci, bo nie wiem, np. ich smierc przypomina o smierci Jezusa? Czy jest jakies potwierdzenie ze sa 'blizej Boga' doskonalsi od 'szarych' wyznawcow? I kto to w ogole moze stwierdzic?

89. Sebeq (2009-04-18)
(0)
Wątpię żeby Martin albo ktoś tu udzielił ci rzetelnych informacji na ten temat, poszukaj sobie katechizmu kk, możliwe, że jest w necie za darmo - tam powinno być wyjaśnienie tej kwestii. Sporo z dogmatów i wierzeń katolickich opiera się na tak zwanych prywatnych objawieniach. Co do Biblii to rzeczywiście świętymi nazywa wszystkich wyznawców Chrystusa.

90. Kindeer (2009-04-18)
(0)
Jesli chodzi o zdanie KK w tej sprawie, to jej (mniej wiecej;p)znam. Natomiast ciekawi mnie ta kwestia wlasnie w ujeciu Biblii. Skad sie to w ogole wzielo, i czy mialo w Biblii jakies zrodla? Dla mnie to smieszne-kto niby dal tym dostojnikom koscielnym prawo decydowania o tym, kto zostal zbawiony? Ale jak to sie mowi, w kazdej legendzie jest ziarnko prawdy, i tak sobie mysle, ze caly ten dogmat zostal oparty na stwierdzeniu swiety=blizej Boge( wzor do postepowania-Jezus). No niby ok, wszystko pieknie i w ogole make peace&love, ale przeciez chyba oczywistym jest ze nikt mu nie dorowna, i umarl za nas wszystkich, bez wyjatku kilku wybranych przez KK osob, ktore na zbawienie zapracowaly sobie same.

91. Maniek (2009-04-19)
(0)
Mówił już o tym martin. Modlenie się do zmarłych (czyli także swiętych) jest poważnym grzechem według boga. Joł

92. Boro (2009-04-19)
(0)
"Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień2 swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; 11 nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, ZWRACAŁ SIĘ DO UMARŁYCH 3. 12 Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni." 
Pwt. 18;10-12

93. Sebeq (2009-04-19)
(0)
Z ciekawości zajrzałem do KKK i co ciekawe jest tam wymienione pierwsze przykazanie w całości oraz krótki przypis o bałwochwalstwie.  
 
Kawałek z tego cytuje "Bałwochwalstwo 
2112 Pierwsze przykazanie potępia politeizm. Domaga się od człowieka, by nie wierzył w innych bogów poza Bogiem i nie oddawał czci innym bóstwom poza Jedynym Bogiem. Pismo święte nieustannie przypomina o odrzuceniu "bożków ze srebra i złota, uczynionych rękami ludzkimi", które "mają usta, ale nie mówią; oczy mają, ale nie widzą..." Te czcze bożki czynią człowieka pustym: "Do nich są podobni ci, którzy je robią, i każdy, który im ufa" (Ps 115, 4-5. 8) 38 . Bóg natomiast jest "Bogiem żywym" (Joz 3,10; Ps 42, 3 i in.), który daje życie i działa w historii." 
 
Ogólnie mało ciekawy ten cały katechizm, głównie przez to że jest spisany takim kościelnym żargonem bardzo ciężkostrawnym.

94. Boro (2009-04-19)
(0)
KKK jest imho nie najgłupszy. Niestety w Kościele teoria bardzo często jest inna niż praktyka (vide kult świętych).

95. Kindeer (2009-04-19)
(0)
E tam, nie chodzilo mi o modlenie sie do swietych, bo to sam wiem, wymysl KK. Wazna kwestia IMO jet to, czy mozemy w ogole zaakceptowac to, ze sa ludzie, ktorzy sami wlasnym zyciem zapracowali na zbawienie. Swoja droga, wiele dogmatow KK opiera sie wlasnie na relacjach swietych, ktorzy np. dostapili osobistego kontaktu z Bogiem (inna sprawa, czy ktos w to wierzy), np. z tego co pamietam, dogmat o czysccu wzial sie z relacji bl. Faustyny Kowalskiej.

96. benjamin (2009-04-20)
(0)
Martin, co sądzisz o problemie przedstawionym w temacie znajdującym się pod poniższym linkiem: 
 
www.emaus.zgora.pl 
 
Mnie ta dyskusja szczerze rozbawiła. Może nie znam się ani na paintballu ani na tym jak powinno wyglądać życie chrześcijanina, ale czy myślenie typu"jestem chrześcijaninem więc paintball to dla mnie paskudna rozrywka" nie jest trochę groteskowe? Fajnie by było gdybyś odniósł się do tego tematu we wstępie do następnego odcinka.

97. Josek (2009-04-20)
(0)
Cześć. Właśnie wysłuchałem tego odcinka. Dołączam opinię, że jest on jednym z lepszych na Odwyku.

98. Bonifacy (2009-04-20)
(0)
W Kościele Katolickim do uznanych za świętych się nie modli, tylko modli się do Boga za ich wstawiennictwem, to samo dot. się Maryii, prosi się Ją o wstawiennictwo u Boga, gdyż zakłada się że jest bliżej Boga niż proszący o wstawiennictwo.

99. Maniek (2009-04-21)
(0)
a to dla boga odległość ma znaczenie? ponoć jest wszechobecny. 
 
a takie tłumaczenie to jest rodem ze średniowiecza (bogurodzica się kłania)...

100. Kasper (2009-04-21)
(0)
@97 xD HAHAHAHA ale nawiedzona wiara, nieźle się uśmiałem :)

101. Kuba Ch (2009-04-21)
(0)
O tym, że święci modlą się do Boga (zapewne w intencjach tych, którzy ich o to poprosili) mówi Biblia - a dokładniej Księga Apokalipsy (Ap 5,8 i Ap 8,4). I z tych cytatów wynika, że jednak święci są bliżej Boga - nie chodzi tu wszak o odległość fizyczną, ale raczej duchową. Więc to wcale nie jest tak, że KK sobie sam wymyślił kult świętych - oparł się na Biblii i można jedynie się zastanawiać, czy zinterpretował ją dobrze czy nie.

102. wojtas (2009-04-21)
(0)
Kuba. Przyzwyczailiśmy się (piszę my, bo także jestem katolikiem), że święci to są jacyś zmarli uznani przez KK za świętych. Ale zajrzyj do listów Pawła (np. Ef 1,1) albo sprawdź termin 'święty' w... słowniku Biblii Tysiąclecia.

103. Kuba Ch (2009-04-21)
(0)
Wojtas - święty w Biblii ma mnogość znaczeń - bo z jednej strony "święty" do wyznawca Chrystusa (i tak jest w liście do Efezjan). Innym razem jest to wskazanie na samego Chrystusa - np. Święty Izraela u proroka Izajasza. W Apokalipsie z kolei pojawiają się "święci aniołowie". W każdym razie - nie zakładałbym, że "święty" to jedynie osoba żyjąca, natomiast śmiało można założyć, że "święty" to ktoś pozostający w związku z Bogiem. 
 
Jeśli zaś chodzi o "modlitwy świętych" (czyli tych, którzy są blisko Boga w Księdze Apokalipsy, to z tekstu wynika, że są one miłe Bogu (w końcu porównane są do kadzidła). Z drugiej strony - pamiętajmy, że skoro wierzymy, w życie wieczne, to znaczy, że święci (a więc bliscy Bogu) mogą się modlić i po opuszczeniu ziemskiego padołu. A skoro ich modlitwy są miłe Bogu, to czemu by ich nie poprosić, by westchnęli i w mojej intencji. 
 
W każdym razie - wbrew temu, co napisałeś, nie uważam, że święty to osoba uznana za świętą przez KK. Mało tego - sam Kościół też tak nie uważa, skoro obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych.

104. Ragnar (2009-04-21)
(0)
www.youtube.com  
www.youtube.com  
www.youtube.com  
 
Przeczesując Youtube na to coś trafiłem. Nie wiem jak wy ale ja sie nieźle uśmiałem. Martinowi rośnie konkurencja nie ma co :P Na szczęście to chyba target masy krytycznej ;)

105. Sebeq (2009-04-21)
(0)
Kuba Ch, świetna ta Biblia w mp3, bardzo dobrze się słucha. Dzięki!

106. Zielu (2009-04-21)
(0)
Czytajac komentarze przeraza mnie niezrozumienie Biblii przez wiekszosc osob. Jestem katolikiem (jak wszyscy...), natomiast blizej mi do niezaleznego Chrzescijanina. Z Kosciolem nie zgadzam sie w roznych kwestiach, ale az strach jak niektore ELEMENTARNE rzeczy (bezdyskusyjne) potrafia byc przez czytajacych Biblie opacznie rozumiane! 
 
Drogi Martinie! Uwazam, ze robisz dobra robote tlumaczac wiele rzeczy. Mysle jednak, ze nie powinienes tak skrajnej postawy przyjmowac negujac teologie katolicka (z ktora rowniez czesto sie nie zgadzam), lecz ktora nie wyfrunela sroce spod ogona. Czesto mieszasz niewiele znaczace rzeczy i np elementy wynikajace z tradycji Kosciola z dogmatami i problemami teologicznymi. Wiecej porzadku by sie przydalo. Pozdrawiam

107. Maniek (2009-04-22)
(0)
no tak, każdy interpretuje biblię po swojemu i każdy z was uważa, że ma rację. 
 
jakie to typowe.

108. LukaszUSA (2009-04-22)
(0)
Odnosnie modlitw do swietych...  
Czy jezeli ludzie modla sie do swietych aby sie wstawili za nich do boga.. to czy jednoczesnie ich wiara nie jest pelna bo tak jak by niedowierzali ze Bog ich wyslucha ... A Jezus mowi w Bibli wiele razy zeby modlic sie do Boga - nie mowi modlcie sie do Mojrzesza "Jest tylko jeden Posrednik pomiedzy Bogiem -JEZUS... ja niewiem czemu cos to tak pisze doslownie w Bibli jest tak ciezko zrozumiec ludziom... 

109. Kindeer (2009-04-24)
(0)
Bardzo ciekawy artykuł o apokryfach i dopowiedzeniach w NT :) Podważa autentyczność niktórych fragmentów Biblii. Polecam wszystkim 
 
www.focus.pl 
 
ST pozostal az do dzis w swej pierwotnej formie. Natomiast ewangelie były ''wybierane'' do NT przez KK, i, co za tym idzie, dowolnie modyfikowane. 
 
Ewangelie kanoniczne, wchodzące w skład Nowego Testamentu, zostały zredagowane w latach 65-100. Współczesne kościoły chrześcijańskie za natchnione uznają Ewangelie spisane przez 4 autorów. 
Skład ten ukształtował się prawdopodobnie w 1 poł. II wieku. Ok. 170 r. Tacjan napisał"Harmonię czterech Ewangelii" zwaną "Diatessaron". W 2 poł. II wieku cztery ewangelie wymienia tzw. kanon Muratoriego oraz Tertulian, a Ireneusz z Lyonu ok. 180 r. jest przekonany o świętości jedynie czterech Ewangelii. 
( z wikipedii) 
 
Co o tym myślicie? Czy mozliwa jest autentycznosc np. slynnej ewangelii Tomasza? Czy powinnismy zachowac pewna doze sceptycznosci dla wspolczesnego NT, jako ze maczal w nim palce KK ze swoja ideologia? 
 
Inny ciekawy artykul( przepraszam, jesli kiedys tu sie juz pojawil) 
 
www.racjonalista.pl 

110. Maniek (2009-04-24)
(0)
twoje.home.pl

111. tomigraj (2009-04-24)
(0)
Kindeer, nie wiem czy wiesz ale ST też podważali do czasu odnalezienia Qmran... 
 
Generalnie wybór ewangelii musiał zostać przeprowadzony, bo wielu ludzi pisało swoje rzeczy i nic dziwnego. Wybrano te które były spójne i wzajemnie cytowane. 
 
Co ciekawe - to trudny kąsek do zgryzienia dla przeciwników KRK. Odrzucając 'prymat Rzymu'=KRK pojawia się problem właśnie tego, że kanon został ustalony przez KRK. (Więc mamy błędne koło.) 
 
Oczywiście jeżeli zakładamy ciągłość KRK - część osób twierdzi, że już od IV w. nie możemu mówić o ciągłości (część Kościoła nie zgodizła się na instytucjonalizację i zeszła do katakumb). 
Ale moim zdaniem 1600 znaków to trochę mało na ten temat... 
Pozdr

112. Berbeluch (2009-04-29)
(0)
Martinie, z tego, co widzę, nie ma odcinka o Trójcy Świętej. Myślę, że to dobry temat, bo wzbudza dużo kontrowersji i trochę się mota w głowie. Dla mnie i dla wielu to nie jest jasna sprawa. (wciąż jestem na etapie czytania Biblii od deski do deski) To propozycja, jakby tak skonczyły Ci się tematy, albo nie wiedziałbyś, o czym mówić :). 
 
PS. Ciekawi mnie, co masz do powiedzenia na ten temat, ja się na razie nie wypowiem, bo zdecydowanie za mało o tym wiem (od strony Biblii).

113. Henryk USA (2009-04-29)
(0)
Najlatwiej jest pojac Trojce swieta w ten sposob... 
Jedna Osoba z trzema funkcjami tak jak np... 
Bill Gates --- Jest ojcem dla swoich dzieci...  
- Dyrektorem fundacji charytatywnej ktora zalozyl. 
Ale tez byl jednoczesnie kierownikiem Microsoft... 
Czyli Jedna osoba w trzech ruznych funkcjach. dla pracownikow Microsoftu byl szefem dla dzieci ojcem a dla dundacji dyrektorem.. 
Tak samo Bog jest w trzech roznych funkcjach ktore sa tak samo wazne...

114. Berbeluch (2009-04-30)
(0)
No właśnie nie rozumniesz, Henryku. 
Ja rozumiem, CO TO ZNACZY, że jest trójca. Kwestia, czy ta trójca, jaka jest nauczana choćby w KK ISTNIEJE i co mówi o tym Biblia. Wytłumaczyłeś Henryku, jak mamy rozumieć trójcę.Nie o co chodzi. Ja osobiście nie jestem jeszcze przekonany, że Ojciec, Jezus i Duch Święty to jedność. Jedne fragmenty mówią niby, że Ojciec to Jezus. 
 
"Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». 9 Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?" 10 Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych3 dzieł. 11 Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie." J(14:8-11)  
 
A z drugiej strony 
 
"Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie" J(14:28) 
 
Zaś Koran mówi: Bluźnią ci, którzy mówią: Allah jest jednym z trzech w Trójcy, gdyż nie ma Boga prócz Boga Jedynego." (Qur'an 5:73) 
 
Porąbane!

115. Anonim (2009-04-30)
(0)
Martinnnnnnnnnnnnnnnnn Kiedy nastepny odcinek, czekamyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy

116. Berbeluch (2009-04-30)
(0)
Anonimie, rzuciłbyś chociaż jakiś temat na odwyk. Powtórzę się - proponuję Trójcę - czy istnieje itp. Ale rzeczywiście ja też bardzo lubię, gdy wchodząc na odwyk zastaję nowy odcinek. I BTW: Jak Ci sie udało dwa komentarze na raz zamieścić?

117. tomigraj (2009-05-01)
(0)
Niezależnie, co Martin nagra, Trójca, to pewna koncepcja która upraszcza chyba rzecz którą mamy opisaną, a której nie rozumiemy. Jest za nią sporo argumentów: np. w stworzeniu świata Bóg jest z liczbie mnogiej, Jezus mówi o sobie i o Bogu jako jedności. 
 
Dla mnie ciekawym argumentem, jest rzecz, która 'niszczy' ś. jehowy: Dz. Ap.20 rozdizał - gdzie jest napisane, że Bóg nabył kościół swoją własną krwią...  
Myślę, że Martin to rozwinie... 

118. Anonim (2009-05-01)
(0)
Mam temat , moze ktos odpowie dlaczego katolicy sa tak swiecie przekonani ze to ich religia jest ta wlasciwa..i jedyna, bo jak ktos nie przyjmuje sakramentow to jak dostatnie sie do nieba... 

119. Berbeluch (2009-05-01)
(0)
tomigraju, napisałem wyżej 
 
"Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie" J(14:28)  
 
Ten argument moim zdaniem niszczy to, że jest Trójca. No może to za ostre słowo. Niech będzie 'nieco' podważa. 
A to, że Bóg występuje jako Elohim mogę równie dobrze zinterpretować jako kosmici. Raelianie bowiem twierdzą, że Elohim w dosłownym tłumaczeniu oznacza 'those, who came from the sky'. 
 
Przyznaję, może przesadzam, ale na chwilę obecną styknąłem się zarówno z argumentami 'za' jaki 'przeciw' Trójcy. Tego nie da się pogodzić. Co najwyżej my możemy to źle rozumieć, albo złe tłumaczenie... 
 
Tak samo niebanalną sprawą jest zestawienie Koran vs Biblia. Ten pierwszy twierdzi, że Ewangelie zostały sfałszowane, a z kolei Ewangelie ostrzegają przed fałszywymi prorokami.  
 
Swoją drogą ludzie są nieograniczenie głupi, na biblijnych forach spotykałem się np. z tym, że ktoś napisał, że 'ja wierzę w Chrystusa (czy tam Jahwe), a ty w Allaha' 
 
To tak jakbym powiedział, że ja wierzę w Jahwe, a Anglik w Goda, czy Rzymianin w Deusa, czy niemiec w Gotta. Apeluję o dyskusję nt.Trójcy

120. Dawid (2009-05-01)
(0)
Martin, co Biblia mówi o piciu alkoholu i palenia papierosów przez nieletnich i co ty o tym myślisz??

121. Sebeq (2009-05-01)
(0)
Poszedłem na ten kurs "Alfa" o którym kiedyś pisałem, jak na razie byłem dwa razy, jest w porządku, fajnie jest brać udział w takim przedsięwzięciu zrzeszającym wiele wyznań. Prowadzą je zarówno osoby czujące się katolikami jak i bardziej związane z odłamami protestanckimi. Oczywiście idealnie nie jest, ale całości się na pewno jeszcze rozkręci z czasem. 
 
Oczywiście prowadzący podchodzą do modlitwy i do wiary w sposób jak dla mnie nieco za bardzo charyzmatyczny ;) ale da się wytrzymać. W połowie ma mieć miejsce większe spotkanie włącznie z zesłaniem Ducha i z mówieniem językami :D Martin opisz jak to jest z tymi językami i darami Ducha dokładniej na własnym przykładzie, mam trochę wątpliwości co do tego ale ciekawość mnie zżera i już się nie mogę doczekać by zobaczyć to i usłyszeć na własne oczy i uszy xD

122. anonim z USA :) (2009-05-01)
(0)
Czesc Martin ,czy widziales ten film www.expelledthemovie.com 
on mowi duzo o kreacjonizmie i podaje super przyklady tak jak i ty..  
Pozdrawiam....

123. tomigraj (2009-05-02)
(0)
Film będzie ciekawy... 
 
@Berbeluch - najciekawsze jest to, co Jezus mówi na krzyżu -"Boże mój Boże, czemuś mnie opuścił" jeżeli chodzi o trwałość trójcy, to nie jestem w stanie tej sytuacji wyjaśnić... w powiązaniu z innymi fagmentami. 
 
Na pewno nie funkcjonuje ona tak, jak myślimy potocznie. Ciekawa jest ewangelia Jana pod tym kątem - tam Jezus (chyba od 7r.) cały czas mówi, że robi dokładnie to co widzi u Ojca. Nie wiem czy uda nam się jakąś rzeczową dyskusję pociągnąć, ale może macie jakieś ciekawe fragmenty na ten temat?  
Ja sprawdzę co KK ustami Kreefta na ten temat mówi, bo pewnie będzie to najbardziej zreozumiałe (przynajmniej dla mnie). 
tomigraj

124. Boro (2009-05-02)
(0)
"W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie»"  
 
Pojawiają się jednocześnie Syn, Duch i ojciec. Z innych fragmentów wiemy, że Bóg jest jeden. Można więc Dojść do konkluzji, że Bóg jest jeden w 3 osobach.  
Jak to należy rozumieć? Nie mam pojęcia.. Może Martin się wypowie, ale to chyba zbyt mało istotny temat, żeby poświęcać mu cały odcinek.

125. Sebeq (2009-05-02)
(0)
Przytoczony fragment tłumaczy się tym, że karą za grzechy jest opuszczenie przez Boga, mnie tu zastanawiało zawsze czy w tym właśnie momencie na krzyżu wisiał jeszcze Bóg-człowiek cz już tylko ciało. Czy też jakaś inna forma oddzielenia zaszła. 
 
Co do tego, że "Ojciec większy jest ode mnie" Tłumaczy się to tym, im Jezus mówi to z perspektywy ludzkiej, jest w tym momencie człowiekiem który nie może się nigdy równać z Bogiem Ojcem.  
 
Ja zawsze zastanawiałem się nad tym jak wyglądała komunikacja Ojca z Synem, i wyszło mi na to, że Jezus jako człowiek miał takie same możliwości kontaktu z Ojcem jak my, czyli tylko poprzez modlitwę. Taka pułapka cielesna, Syn odczuwał i myślał jak człowiek, ewentualnie Ojciec mógł tak jak podczas chrztu odezwać się w sposób "fizyczny".  
 
Na tym etapie poznawania pisma, tak to rozumiem, liczę z czasem na całkowite zrozumienie poprzez moc Ducha Bożego :)

126. Berbeluch (2009-05-02)
(0)
"ale to chyba zbyt mało istotny temat, żeby poświęcać mu cały odcinek" 
 
Tjaa, tyle kontrowersji i zbyt mało istotny temat, mhm... 
 
Zupełnie "nieistotne" jest to, czy Jezus = Bóg, czy Jezus < Bóg 
 
Dlaczego tak sadzisz?

127. tomigraj (2009-05-02)
(0)
sebeq to wyjaśnił na dany moment. W momecie pobytu Jezusa na ziemi nie był pozbawiony znacznej części cech Boga ('ogołocił samego siebie') więc de facto był mniejszy, de iure mógł wszystko przywrócić w sekundzie. 
 
Część ludzi uważa, że Jezus na modlitwie dostawał objawienia co do tego co aktualnie ma się dziać itp. przez Ducha, bo rzeczywiście był ograniczony do ludzkich funkcji. 
 
Kojarzycie kolędę "Bóg się rodzi"... to jest moim zdaniem odjazdowy tekst w tym temacie. Gość był wierzący i fajnie to opisuje... 
 
Na całkowite zrozumienie po tej stronie lustra, to bym nie liczył :)

128. Trex (2009-05-02)
(0)
"Naukowcy weszli w posiadanie krwi i komórek dinozaura (...) Wbrew wcześniejszym teoriom naukowym, okazuje się, że elementy tkanki mogą przetrwać nawet miliony lat." 
 
Ożeż kurwa, Martin czy to możliwe? Weź ty zrób odcinek o dinozaurach i ich super ultra trwałych tkankach! 
 
wiadomosci.onet.pl

129. Boro (2009-05-02)
(0)
To czy Jezus był bogiem jest bardzo ważnym tematem i o tym odcinek by się przydał.  
Miałem na myśli roztrząsanie tego jak rozumieć fakt, że Bóg jest po 3 postaciami.

130. Anonim (2009-05-03)
(0)
Ja tez jestem za tym aby byl odcinek wktorym by bylo cos o dinozaurach bo mialem Martina pytac o to .. to kiedy byly dinozaury.. a kiedy poczatek swiata.

131. Boro (2009-05-03)
(0)
Ludzie.. to jest podcast o Bogu i o biblii. Co mają do rzeczy dinozaury? :D

132. Berbeluch (2009-05-03)
(0)
Mają dużo, bo tak samo przecież rozmawiamy o kreacjoniźmie i ewolucji. To jest dosyć istotne. 
 
Wiem, że w Biblii ani słowa chyba o tym, ale ciekawi mnie, co Martin powie na temat różańca, objawień maryjnych (zbiorowych! - znaczy że kilka osób widziało coś lub jakaś grupa) itp. Tak samo kwestie Ojcia Pio (na zdjęciach ponoć stygmaty były widoczne dopiero wtedy, kiedy on sobie zażyczył...). To tak apropos Boga (bo w Biblii o tym ani słowa, to jasne). 
 
Tym razem proponuję już dwa tematy: "Trójca Święta i kwestia boskości Jezusa" oraz "Różaniec, objawienia i inne takie" :). 
 
pozdrawiam

133. Trex (2009-05-03)
(0)
I jeszcze coś o dinozaurach: 
niewiarygodne.pl 
 
Jeśli nie planetoida je zabiła to czemu wyzdychały, do kurwy nędzy?

134. LukaszUSA (2009-05-04)
(0)
Patrzcie co znalazlem nie moge sie sobie nadziwic ze zanim Martin mi otwarl oczy to nie dostrzegalem tych kontrowersji w kosciele katolickim.. 
"""" Do uzyskania odpustu zupełnego wymaga się wykonania dzieła obdarzonego odpustem, oraz wypełnienia trzech następujących warunków: a) spowiedź sakramentalna, b) Komunia euchary­styczna, c) modlitwa w intencjach Ojca Świętego. """" 
 
Skoro nazywa sie "Ojciec Swiety"--- czego wedlug bibli nie wolno robic to Po co sie za nie go Modlic .. przeciez juz jest swiety... nikt nie modli sie dzisiaj za Abrachama ,czy Mojzesza..  
a jezeli trzeba sie modlic za Ojcem Sw. bo nie ma takiej pewnosci, to PO CO GO SIE NAZYWA OJCEM SWIETYM...???????????? 
Najwiekszy skarb kosciola katolickiego to jest to ze nikt bibli nie czyta bo jak zaczna tak jak ja to wtedy zostana tylko te Babki 50lat i wyzej...

135. exAnonim (2009-05-04)
(0)
"7 Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi4. 8 Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. 9 Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem5; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. 10 Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. 11 Największy z was niech będzie waszym sługą. 12 Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony." 
 
No tak, oj brzydko ten Kościół robi, odnoszą się do niego wszystkie zarzuty kierowane niegdyś do faryzeuszów, ale uwaga. Czy to oznacza, że od Kościoła należy się odwrócić? 
 
Werset wcześniejszy mówi: 
 
"3 Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą3, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią." 
 
Ist das klar?!!!!!!!!!!! 
 
Robią źle i dostaną za to w dupę, ale to nie znaczy, że należy się od nich odwracać. Należy właśnie ich słuchać i to robić co mówią!!!

136. Anonim (2009-05-04)
(0)
Nie mysle ze trzeba robic to co oni kaza jak juz sie wie ze to jest sprzeczne z biblia , bo jednoczesnie jak by kiedys komus odbilo i oddawali czesc diablowi to i ty bys oddawal, ja dzisiaj wierze 100% bibli a nie ksiezom czy papierzowi,,

137. Berbeluch (2009-05-04)
(0)
Z nieco innej beczki - kto przeczytał całą Biblię i cały Koran w polskiej interpretacji? 
 
Po prostu mnie ciekawi, czy takowe osobniki (a wręcz osobliwości!) tu są :) 
 
LukaszUSA, żeby dostrzec kontrowersje w katolicyźmie, nie trzeba słuchać odwyku, nawet taki racjonalista.pl o tym trąbi(ł) [kilka lat temu byłem na tej stronie kilka razy, teraz nie wiem, jak to wygląda]. 
 
PS. Proponuję temat "O Trójcy i boskości Jezusa" oraz sprawy różańca i zbiorowych maryjnych objawień :) 
 
A nawet, jak nie cały odcinek, to chociaż proszę Martin, byś wyraził swoje zdanie (choć myślę, że odcinek byłby lepszy z tego tytułu, iż to dość konkretny temat) 
 
pozdrawiam :)

138. Sebeq (2009-05-04)
(0)
Barbeluch coś tam o tym pisałeś ostatnio, muszę sprostować, JHWH to nie jest Allah, i jeśli ktoś mówi, że wierzy w Jezusa a drugi, że w Allacha to mają rację w tym odróżnieniu. Gdyby islamski bóg był tym z Biblii to znaczyło by to, iż rzeczywiście jest ona przekłamana i nie jesteśmy zbawienie przez łaskę.  

139. Berbeluch (2009-05-04)
(0)
Sebeq, przeczytaj, co wyżej napisałem. 
 
Allah to po arabsku BÓG! Tak samo, jak Deus to po łacinie BÓG, tak samo, jak GOD to po angielsku BÓG! Anglicy wierzą w Goda, Polacy w Boga, a Arabowie w Allaha! Proste. 
 
Ja nie twierdzę, że tzw. "Bóg biblijny" = "Bóg Koranu". No way! 
 
Mi tu chodzi o samo nazewnictwo. 
 
Wychodzi na to, że dla Ciebie God to nie jest Bóg, bo to nie jest Bóg tylko God :). 
 
PS. Swoją drogą gdzieś w Koranie jest napisane, że Allah dał Torę itp. To też ciekawe, ale nie mam zdania na ten temat, bo czytam Biblię od deski do deski jak na razie.

140. Anonim (2009-05-05)
(0)
Podaje super filmik jezeli ktos nie widzial...  
 
video.google.com 

141. Sebeq (2009-05-05)
(0)
No tak, bo islamiści uważają JHWH za ich Allacha którego słowo zostało przekłamane i źle zrozumiane przez żydów i chrześcijan. A sam Jezus zapowiedział przyjście Mahometa w słowach w które my rozumiemy jako zapowiedź zesłania Ducha Bożego.

142. Berbeluch (2009-05-06)
(0)
Gwoli ścisłości - islamista to ktoś, kto się zna na islamie, tak samo, jak biblista (tak się mówi?) zna się na Biblii. - To tak dla wszystkich, gdyby ktoś nie wiedział (a wiem, że pojęcia a'la muzułmanin, islamista, arab itp. się mylą nieraz...) :) 
 

143. Boro (2009-05-06)
(0)
Świetna biblia online. Można porównywać b. wiele tłumaczeń.  
 
biblia.apologetyka.com 


 
Treść:
Podpis:
Mail:
2+2=...?


(pamiętaj - komentarz pojawi się dopiero kiedy potwierdzisz mail)

Martin poleca!

"Teoria Portali" to powieść fantastyczna Martina. Napisana żeby się pośmiać, ale nie tylko. Dowiesz się z niej o upadku Atlantydy, o tym jak wyglądałby świat, gdyby wszyscy mówili prawdę i o tym dlaczego Bóg stworzył świat: z miłości czy tak dla jaj...

Odwykówki:

Don Camilo komentuje:

(+3)

To ja trochę o przeciwieństwie kłamstwa - o prawdzie. 
Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi Jan. 8:32 (BG). 
Uwielbiam przygody, w których walcząc z samym sobą odzyskuję samego siebię. Gdy mając na uwadze słowa Biblii staję przed trudną próbą. Okłamać czy nie? To jak strach przed zbliżeniem się do huczącego wodospadu. Odpowiadam prawdę i wtedy czuję się jak pod strumieniem wodospadu z czystą wodą zmywającą ze mnie brud.  
Tak prawda oczyszcza i wyzwala - w szczególności ta, którą najtrudniej wyznać. To takie proste a jakże czasami trudne.  
Być może to najlepszy papierek lakmusowy siły naszej wiary.

Piotr komentuje:

(+3)

@5 Szałot 
Skoro wierzymy w istnienie osobowego szatana, to co jest gorszącego w teoriach Davida Icke'a. Przy opętaniu (hipnozie) mogą zmienić się właściwości organizmu z takimi rzeczami jak grupa krwi. Ludzie których Icke nazywa reptilianami w zamian za władzę, bogactwa, popularność oddali się pod kontrolę siłom wyższym. Kłania się tu kuszenie Jezusa na pustyni z ewangelii Jana. A to że są bezkarni to inna sprawa. Zobacz na życiorys polityczny jednego z architektów UE Jacka Delorsa. Znajdź sobie ebook Epiphaniusa "Ukryta strona dziejów" i tam na stronie 410 jest taki przypis:  
"istniał film, na którym Dutroux gwałci jedną z dziewczynek którą następnie zabija przed niewielką publicznością w fotelach, złożoną z osobistości tak wysokiej rangi, że policja belgijska odmówiłą wszczęcia dochodzenia. Według gazety wsród tych osobistości był katolik. Zgadnijcie kto? Jacques Delors. Padło wyraźnie to nazwisko. A Jacques Delors nie zareagował. Po tym wszystkim nic się w tej sprawie nie działo i oczywiście można się domyślać dlaczego nie było policyjnego śledztwa. Natomiast odbyła się olbrzymia manifestacja: prawie połowa mieszkańców Brukseli wyszła na ulice. Byłem na nią zaproszony przez redakcję gazety. Po tym incydencie Delors wycofał się. Po prostu zabrał się i poszedł. No tacy ludzie są nietykalni. Nigdy nie stają przed obliczem sądu, są chronieni przez supertajne, niewidzialne parasole".

Burza tagów. Wybierz swój temat...

ewolucja   kościół   grzech   jezus   zmiany   sakramenty   kreacjonizm   mutacje   nauka   ogłoszenia   święta   życie   biblia   śmierć   wstęp   demon   duch   dzieci   dziecko   egzorcyzmy   historia   ludzie   przypadek   seks   szabat   wiara   apokalipsa   bierzmowanie   bóg istnieje   charakter   diabeł   kaczka   masturbacja   narkotyki   religia   reportaż   sobota   teoria   zło   alkohol   chomik   chopin   chrystus   chrzest   chrześcijanie   chrześcijanin   człowiek   dawanie   depresja   dobro   eden   faq   giertych   kara   komunia   kontrola   kulec   mity   modlitwa   nawracanie   niedziela   opowieść   palenie   picie   pieniądze   pierworodny   początek   potop   psychologia   sekta   sprawiedliwość   stworzenie   szatan   świadkowie jehowy   świat   święty   wierzący   wywiad   zmartwychwstanie   żona