Księżyc

www.odwyk.com

Może w czymś pomóc?

Mało kto zadaje ostatnio takie pytanie. Ale załóżmy, że je zadałeś. Tak czysto teoretycznie. Jak możesz pomóc?

Odwyk to przedsięwzięcie oddolne i nieformalne - rzadkie ostatnio zjawisko. Wymyślił, stworzył, utrzymuje i prowadzi to wszystko jeden człowiek - Martin Lechowicz - czyli ja, który to piszę.

Nie jestem pastorem ani księdzem. Nie stoi za mną żaden kościół. Nie tworzę Odwyku jako firma, fundacja, stowarzyszenie, organizacja pozarządowa, kościół, grupa wyznaniowa. Tworzę to jako ja - zwykły, pojedynczy, niesformalizowany i nieupaństwowiony człowiek.

Jest w tym coś, co nasuwa skojarzenia z czasami biblijnymi i z Jezusem, który przecież:

  • Nie zarejestrował kościoła ani związku wyznaniowego
  • Uczył bez wykształcenia pedagogicznego
  • Leczył ludzi bez dyplomu medycznego
  • Nie przestrzegał przepisów BHP (spał bez zabezpieczeń na łodzi podczas burzy i chodził po wodze bez kapoka)
  • Nie odprowadzał VATu za rozmnożony chleb
  • Nie prowadził księgowości

Krótko mówiąc: Jezus był nielegalny. Albo mówiąc dokładniej: legalnością się nie przejmował. Po prostu robił swoje, zgodnie z tym co sam mówił: "Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane. [Mat 6:33]"

A ja go naśladuję.

 

Jak pomóc?

Przede wszystkim - zostając sponsorem Odwyku!

Wielkim plusem "jezusowego podejścia" do działalności jest to, że koszty są minimalne. Nie muszę opłacać księgowych, ganiać po urzędach, płacić za koncesje i tak dalej. Ale i tak muszę coś jeść, płacić za czynsz, kupować mikrofon, płacić za internet, utrzymywać serwer, przedłużać domenę i tak dalej. Powiem wprost: bez twojej pomocy finansowej będzie z tego wszystkiego figa z makiem.

Jeżeli więc uważasz, że Odwyk jest potrzebny - rzuć ile możesz i ile chcesz. Niech twoje pieniądze zmieniają świat, a nie tylko go konsumują!

Jak to zrobić technicznie? Informacje znajdziesz tutaj…

 

Druga rzecz - reklama

Informuj, wysyłaj, reklamuj, mów każdemu kto tylko chce słuchać. Kopiuj ile wlezie! Nagrania na tej stronie są na licencji Creative Commons. Oznacza to, że można robić ze wszystkimi nagraniami co dusza zapragnie, bez konieczności pytania o pozwolenie.

Warunki są dwa:

  • należy podać kto jest autorem materiału
  • nie można na tym zarabiać

Szczegóły dotyczące licencji i praw autorskich znajdują się w stopce strony (na samym dole).

 

Trzecia sprawa - współpraca

Odwyk to nie tylko gadanie Martina o Biblii - to zbiorowisko ludzi, którzy myślą, czytają Biblię, zastanawiają się nad Bogiem i uczciwie do tego wszystkiego podchodzą. Wielu z tych ludzi ma opowieści warte usłyszenia. O dziwnych rzeczach, które im się w życiu przydarzyły, o tym, jak Bóg zaingerował w zwyczajne życie, o niewytłumaczalnych zbiegach okoliczności, o poczuciu humoru Boga. O małych i wielkich sprawach. O życiu, śmierci i tak dalej. Historie. Opowieści. Prawdziwe i ciekawe.

Bardzo lubię słuchać takich historii. Wielu słuchaczy Odwyku lubi. Tak mi mówili.

Jeżeli znasz więc kogoś kto ma historię wartą opowiedzenia - skontaktuj się ze mną. Weź dyktafon, kamerę, mikrofon: nagraj i przyślij. Albo ja przyjadę z dyktafonem i nagram (i obym miał na bilet!)

Wciąż jest wśród nas wielu starszych ludzi, którzy przeżyli niezwykłe rzeczy. Tak łatwo pozwalamy, żeby historie ich życia umarły razem z nimi. A przecież mogą zostać zapamiętane. Mogą żyć dalej własnym życiem, kiedy ich bohaterowie już dawno się stąd wyprowadzą.

 

Te trzy rzeczy są najbardziej potrzebne

Ale nie tylko te - mile widziany jest każdy pomysł i każda inicjatywa ludzi, którym zależy na tym, żeby zmieniać świat na lepsze, i zwiększać poziom wiedzy o Biblii, Bogu i wszystkim tym co ważniejsze od kolejnego odcinka serialu "M jak Miłość".

Nie czekaj więc aż ktoś wszystko zrobi za ciebie. Nie objadaj tylko tego świata, ale zostaw też coś w nim od siebie. Wpływaj na to co wokół ciebie!

Konsumpcja naprawdę nie jest sposobem na życie.

Martin poleca!

"Teoria Portali" to powieść fantastyczna Martina. Napisana żeby się pośmiać, ale nie tylko. Dowiesz się z niej o upadku Atlantydy, o tym jak wyglądałby świat, gdyby wszyscy mówili prawdę i o tym dlaczego Bóg stworzył świat: z miłości czy tak dla jaj...

Odwykówki:

Don Camilo komentuje:

(+3)

To ja trochę o przeciwieństwie kłamstwa - o prawdzie. 
Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi Jan. 8:32 (BG). 
Uwielbiam przygody, w których walcząc z samym sobą odzyskuję samego siebię. Gdy mając na uwadze słowa Biblii staję przed trudną próbą. Okłamać czy nie? To jak strach przed zbliżeniem się do huczącego wodospadu. Odpowiadam prawdę i wtedy czuję się jak pod strumieniem wodospadu z czystą wodą zmywającą ze mnie brud.  
Tak prawda oczyszcza i wyzwala - w szczególności ta, którą najtrudniej wyznać. To takie proste a jakże czasami trudne.  
Być może to najlepszy papierek lakmusowy siły naszej wiary.

Piotr komentuje:

(+3)

@5 Szałot 
Skoro wierzymy w istnienie osobowego szatana, to co jest gorszącego w teoriach Davida Icke'a. Przy opętaniu (hipnozie) mogą zmienić się właściwości organizmu z takimi rzeczami jak grupa krwi. Ludzie których Icke nazywa reptilianami w zamian za władzę, bogactwa, popularność oddali się pod kontrolę siłom wyższym. Kłania się tu kuszenie Jezusa na pustyni z ewangelii Jana. A to że są bezkarni to inna sprawa. Zobacz na życiorys polityczny jednego z architektów UE Jacka Delorsa. Znajdź sobie ebook Epiphaniusa "Ukryta strona dziejów" i tam na stronie 410 jest taki przypis:  
"istniał film, na którym Dutroux gwałci jedną z dziewczynek którą następnie zabija przed niewielką publicznością w fotelach, złożoną z osobistości tak wysokiej rangi, że policja belgijska odmówiłą wszczęcia dochodzenia. Według gazety wsród tych osobistości był katolik. Zgadnijcie kto? Jacques Delors. Padło wyraźnie to nazwisko. A Jacques Delors nie zareagował. Po tym wszystkim nic się w tej sprawie nie działo i oczywiście można się domyślać dlaczego nie było policyjnego śledztwa. Natomiast odbyła się olbrzymia manifestacja: prawie połowa mieszkańców Brukseli wyszła na ulice. Byłem na nią zaproszony przez redakcję gazety. Po tym incydencie Delors wycofał się. Po prostu zabrał się i poszedł. No tacy ludzie są nietykalni. Nigdy nie stają przed obliczem sądu, są chronieni przez supertajne, niewidzialne parasole".

Burza tagów. Wybierz swój temat...

ewolucja   kościół   grzech   jezus   zmiany   sakramenty   kreacjonizm   mutacje   nauka   ogłoszenia   święta   życie   biblia   śmierć   wstęp   demon   duch   dzieci   dziecko   egzorcyzmy   historia   ludzie   przypadek   seks   szabat   wiara   apokalipsa   bierzmowanie   bóg istnieje   charakter   diabeł   kaczka   masturbacja   narkotyki   religia   reportaż   sobota   teoria   zło   alkohol   chomik   chopin   chrystus   chrzest   chrześcijanie   chrześcijanin   człowiek   dawanie   depresja   dobro   eden   faq   giertych   kara   komunia   kontrola   kulec   mity   modlitwa   nawracanie   niedziela   opowieść   palenie   picie   pieniądze   pierworodny   początek   potop   psychologia   sekta   sprawiedliwość   stworzenie   szatan   świadkowie jehowy   świat   święty   wierzący   wywiad   zmartwychwstanie   żona