Jak narysować ewolucję

6 lat temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
53min

Jeszcze raz o problemach z teorią ewolucji - ale tym razem z obrazkami. Siadłem na podłodze i postanowiłem narysować co mi się nie podoba.

Dyskusja

Martin
6 lat temu

O! Włączyło się dodawanie komentarzy! Hurra!

Red Green
6 lat temu

Martin jeżeli poczytasz trochę Dawkinsa to na pewno zrozumiesz. Kiedyś też byłem chrześcijaninem, ale zrozumiałem, że Bóg nie jest żadną odpowiedzią, a jedynie komplikacją. Uściski i całusy.

Martin
6 lat temu

Czytałem Dawkinsa. I mam wrażenie, że to nie ja nie rozumiem, tylko on.

A jakbyś się mógł odnieść się do zastrzeżeń moich w tym odcinku, to byłoby z tego więcej pożytku. Możemy się odsyłać w nieskończoność od linku do linku, i nic z takiej rozmowy. Ty powiesz: poczytaj Dawkinsa, a ktoś inny: posłuchaj Lechowicza. I pogadali.

Sławek
6 lat temu

Po pierwsze czas na ewolucje był baaaaaardzo durzo czasu na odcinku 10 kilometrów postaw sobie linijkę i odzież 1 centymetr i ten jeden centymetr to jest czas kiedy człowieka dna się rozwijało co z reszta 10 kilosów ogrom czasu to raz. Dwa takie glizdy sobie przeżywały z kikutami i było ich mnóstwo i każdy z nich robiło się co innego i tam gdzie coś innego wyszło przeżywało i tak dalej. Jeśli chodzi o ewolucie to takim lodżia się zadaje pytanie skąd się wzięła materia na to wszytko :D

Grzesiek
6 lat temu

Ja tam wole posłuchac Martina bo przynajmniej z sensem gada i analizujac teorie pokazuje mechanizmy jakie trzeba w niej uwzglednic zeby dzialala. I jak widac nie dziala :D A juz sie bałem, ze nastepny odcinek bedzie dopiero za tydzien :) Pozdro Martin, oby tak dalej

Barak Noblista
6 lat temu

Dla polepszenia nastroju, wesoła piosenka trochę w stylu Martina :D "Jesus is the friend of mine"
www.youtube.com

Vergilek
6 lat temu

Martinie dobrze się Ciebie słucha . Podczas słuchania tego odcinka przyszła mi do głowy myśl jedno pytanie . Mówiłeś , że nie było żadnych śladów innych możliwości powstawania organizmów. To w takim razie mam pytanie jak wyjaśnisz powstanie neandertalczyka ? Niby to jest człowiek lecz Homo Sapiens go pokonał . Przecież jego szczątki (neandertalczyka ) można znaleźć w muzeum . Liczę na szybką i rzetelną odpowiedź od Ciebie.
Pozdrawiam.

Sebeq
6 lat temu

Slawek, weź sobie auto i odjedź z Olsztyna do Gdyni i będziesz miał czas w którym tworzyła się materia, będzie to bardzo długi czas to raz. Poza tym oprócz glizd żyły chrabąszcze, a każdy z nich miał inną pracę i jak każdy swoją robotę wykonał tak miał zapłacone i za to żył, ten co miał więcej ten żył lepiej i się rozradzał promując swoje geny... no i... tak powstał CzokaPik xD

Sławek
6 lat temu

i były jeszcze muszki i komary ale akurat się szczegóła czepiłeś

Red Green
6 lat temu

Martin, niestety bardzo mi przykro jest Cię poinformować, że Twoja wiara to iluzja. Życie składa się z dobrych i złych wydarzeń, nazywanie dobrych wydarzeń "działaniem Boga" jest dziwne, bo równie dobrze zamiast tego konkretnego "dobrego wydarzenia" mogłeś na przykład złamać nogę. To też by było działanie Boga?
Światem rządzi chaos, nie plan.

Co do odcinka - jeszcze go nie przesłuchałem, pewnie wkrótce to zrobię, wtedy powiem coś więcej.

Hal Bregg
6 lat temu

Ooo, następny w swoim mniemaniu geniusz przyszedł uświadomić Martina, dufny, że wszystkim dokoła zdoła odebrać wiarę jednym postem. :D

Sławek
6 lat temu

Martinie z każdą następną zmianą powstawało kolejne kilka naście robaczków i z tych kilkunastu było kupę możliwości a patrząc się na okres czasu to jaki ewolucja miała na rozwój tego wszystkiego to tak jak ZA TWOJEGO ŻYCIA WYGRYWANIE W TOTOLOTKA CO TYDZIEŃ po za tym z każdym następnym gatunkiem nie zmieniało się drobnica tylko ten robocie miał już spisaną księgę co i jak tylko kwestia gdzie to wpakować by było dobrze. ostatnio urodził się człowiek z 6 palcami u dłoni i wyrosły mu bardzo dokładnie bo robocik miał już spisaną książkę że palce są dobrze zrobione a co jeśli było by ich po 6 u dłoni czy to przetrwa i nie rodzą się kolejni ludzie z malutkimi kikutami paluszków bo palce są już całe spisane ty.

martunia
6 lat temu

Vergilek, "neandertalczyk" to po prostu człowiek. Nie był bardziej małpi, był po prostu trochę inny. Teraz też są różne "podgatunki" człowieka, ten akurat wymarł, ale wciąż są resztki jego DNA krążące w naszym.
W lutym 2010 świat nauki oficjalnie ogłosił, że neandertalczyk to zwykły człowiek gdyby go ogolić i ubrać w sweter. A może nie trzeba by go golić, może sam się golił. Tylko jego wizualizacje pokazują go zarośniętego i rozczochranego. Raz na Discovery robili rekonstrukcję twarzy pirata na podstawie czaszki, i dorobili mu zarost marynarza Baltony i fajeczkę w zębach, pokazali i powiedzieli, że tak wyglądał.

Sławek
6 lat temu

są ślady u wieloryba są odnóża pod skórą!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Martin
6 lat temu

Jak ktoś używa zbyt dużej ilości wykrzykników to znak, że raczej do rozmowy się nie nadaje. Jak chcesz sobie pokrzyczeć to oczywiście możesz, tylko po co. Lepiej rozmawiać, zamiast się byle czym podniecać.

Wykrzykniki nie sprawią, że masz przed to więcej racji. Pokazują tylko, że brak merytorycznych argumentów nadrabiasz głośnością. Nie polecam - bo nikt cię nie będzie traktować poważnie!!!!!!!!!!!!!!!

Łatwo zauważyć, że nie tylko wieloryb ma "odnóża" - wszystkie ssaki w zasadzie są zbudowane w oparciu o ten sam schemat. To jeszcze nie dowód, że te "wielorybie odnóża" były w przeszłości czymkolwiek innym niż tym czym są dzisiaj.

Jest kilka powodów, dla których projektanci opierają się na tych samych uniwersalnych wzorcach projektowych, którym potem zmieniają parametry. Programiści robią to stale, programy są pełne takich "wielorybich odnóż".

I ktoś mógłby wyciągnąć wniosek, że skoro kod jednego i drugiego programu pokrywa się w 80% i widać ewidentne podobieństwa, to oznacza, że nie było żadnego projektanta. Tylko jeden od drugiego wyewoluował za pomocą błędów.

Komuś, kto wyciąga takie wnioski można pozazdrościć wyobraźni. I współczuć braku trzeźwego myślenia.

Red Green
6 lat temu

Martin, ale porównujesz złe rzeczy. Równie dobrze możesz założyć, że program powstał poprzez obcą inteligencję z innego wymiaru co jest nonsensem, bo powstał przez zupełnie znajomą inteligencję z tego wymiaru.

Martin
6 lat temu

Czemu źle? Dobrze chyba.

Są przecież tylko dwie możliwości: albo żywe organizmy powstały dzięki przypadkowi albo zostały zaprojektowane. Podobnie jak i programy komputerowe. Jeżeli były zaprojektowane, to trzeba wziąć pod uwagę istnienie projektanta.

Mówię tylko o tym, że jeżeli jest celowy, inteligentny projekt, to musiał być projektant - nic mniej i nic więcej.

Kudłaty
6 lat temu

Bardzo fajny odcinek. Wprawdzie nie dowiedziałem się niczego nowego, ale fajnie zestawia całkiem sporo informacji i tłumaczy to dość łopatologicznie.

Arch
6 lat temu

Pytanie dla ewolucjonistów:
Jak zachodziła ewolucja narządów echolokacji u nietoperzy? Wszyscy wiemy, że nietoperz orientuje się w przestrzeni dzięki sygnałom ultradźwiękowym, które odbijają się od przedmiotów, i dają mu informację o ich wielkości i położeniu. Artykuł, poświęcony temu zagadnieniu, pt. Hear, hear: the convergent evolution of echolocation in bats? napisała irlandzka badaczka E.C.Teeling (vol. 24, nr 7-2009, s. 351-354). Słusznie zauważa ona, że sprawa jest bardzo skomplikowana, ponieważ urządzenie echolokacyjne wymaga co najmniej trzech elementów:

1) nadajnik ultradźwięków,

2) odbiornik echa nadawanego ultradźwięku,

3) system analizy odebranego (usłyszanego) sygnału, który pozwala ustalić, gdzie znajdują się przeszkody na drodze nietoperza.

Autorka odnotowuje, że te wszystkie zaawansowane urządzenia nie zależą od jakiegoś jednego genu, tylko od kilku grup różnych genów zwierzątka. Jak więc one ewoluowały? Co powstało z czego? Czy najpierw rozwinął się zmysł słuchu, a potem dopiero „nadajnik”, czy odwrotnie? Jak funkcjonowały nietoperze czy ich przodkowie, zanim cały system się ukształtował? Jak długo to trwało?

Sławek
6 lat temu

jeśli chodzi o ewolucje masz znaki nawet an własnym ciele paznokcie by muc polować i stare nie używane powłoki na oczy na dołkach od strony nosa by móc widzieć pod wodą :D

Hal Bregg
6 lat temu

Te niby odnóża u wieloryba, to w rzeczywistości organ wspomagający podwodną kopulację i z nogami nigdy nie miał nic wspólnego. (!!!!!!:D)

Mateusz
6 lat temu

Martin, ale z tym programistycznym argumentem jest moim zdaniem problem. Bo programiści przecież nie stosują tych samych wzorców i algorytmów "dla sztuki", tylko dlatego że nie zawsze wiedzą jak będą rozbudowywać program w przyszłości, a te wzorce pozwalają oszczędzić czas przy projektowaniu oraz zostawić sobie miejsce na zmiany w przyszłości. Poza tym jak do kodu siądzie inny programista, to zobaczy stare, dobrze znane, sprawdzone schematy i szybko się połapie, o co chodzi i co ma robić.

Z kolei Bóg nie ma takich ograniczeń: projektuje i "programuje" sam, a do tego jest wszechmogący i wszechwiedzący. Może stworzyć każdy organizm "od zera" w zerowym czasie, każdy inny, i przewidzieć wszystko, co będzie się z nimi "działo" w przyszłości. Jaki mógłby być w tym przypadku cel stosowania wzorców?

Poza tym na stronie "wszystkie komentarze" wyświetla się zły tytuł odcinka w belce przeglądarki ;)

Dorian
6 lat temu

Nawet jesli idea ''wzorca'' nie do konca pasuje do Boga to i tak tym bardziej nie pasuje do ewolucji, ktora ma byc przypadkowa. Do tego dochodzi ''informacja'', ktora jest bytem niematerialnym (jest nieskorelowana z materia), a genetycy sa zgodni co do tego, ze kod DNA jest skupiskiem informacji miliard razy wiekszym od mozliwosci jej wytworzenia przez czlowieka. Z kolei czlowiek umie rozpoznawac wytwory inteligencji. Przeciez gdy znajduje sie np. hieroglify to autmatycznie mowimy, ze to dzielo ludzi, a nie erozji, bo widzimy tam informacje. Informacja z kolei nie powstaje przypadkiem (nauka to pokazuje). Na to nawet wielki Dawkins nic nie poradzi.

oedippus
6 lat temu

Nie wiem czy to wynik cenzury, czy zbyt dużego postu ale próbowałem w prosty sposób wytłumaczyć o co chodzi w tej całej ewolucji a postu mojego jak nie było, tak i nie ma.

Proszę poczytać np. o dzierzbach darwina, książkę "życie i ewolucja biosfery" Januarego Weinera. Brakuje Panu wiedzy z zakresu biologii, dlatego nie potrafi Pan zrozumieć procesu ewolucji.

Martin
6 lat temu

Plk, Bóg ma przy projektowaniu ograniczenia, które narzuca sama natura projektu.

Weź pod uwagę, że gatunki muszą mieć w swojej konstrukcji zawartą możliwość samo-modyfikacji. To jest ta właściwość którą nazywamy mikroewolucją. Drugi czynnik, jeszcze ważniejszy, to fakt, że poszczególne gatunki w ramach tego samego "rodzaju" (określenie biblijne, któremu odpowiada mniej więcej "typ" w ogólnie przyjętej klasyfikacji) muszą być ze sobą kompatybilne. Dzięki temu każdy z każdym może się krzyżować - w obrębie tego samego rodzaju (co podkreśla Biblia przy okazji).

Uważam, że w tym ostatnim należy właśnie upatrywać obecność tych różnych "szczątków". Wszystkie gatunki w obrębie jednego rodzaju, mają ten sam wzorzec konstrukcyjny, a poszczególne gatunki różnią się tylko parametrami.

Martin
6 lat temu

oedippus, nie ma cenzury, ale strona jest intensywnie przebudowywana (przyspieszana) i przez kilka dni mogą być problemy. Zbyt duże posty są skracane (poniżej jest licznik).

Ale tak czy inaczej gadać się w ten sposób nie da. Bo teraz ja odpowiem tak:

Proszę poczytać o nieredukowalnej złożoności, książkę "Darwin's Black Box" Michaela Behe. Brakuje panu wiedzy z zakresu biochemii, dlatego nie potrafi pan zrozumieć ewolucji.

I tak się możemy przerzucać w nieskończoność.

Może w ogóle niech pogadają Michael Behe z Januarym Weinerem. A my w ogóle nic nie mówmy, tylko odsyłajmy.

Arch
6 lat temu

@26. oedippus
Jak to możliwe kiedy to właśnie biologia przeczy ewolucji? Ponieważ nie ma dość miejsca, bym mógł coś od siebie napisać posłużę się tą stroną (może kogoś zainteresuje):
potop

oedippus
6 lat temu

Równie dobrze moglibyśmy rozmawiać o ekonomi i finansach publicznych po przeczytaniu parku książek. Prawdopodobnie za dużo by to do mojej wiedzy nie wniosło ponieważ nie jestem ekonomistą i nie mam podstaw z i myślenia zaprojektowanego wg tych dziedzin. Tak samo w przypadku biologii, żeby zrozumieć pewne założenia nie wystarczy przeczytać mądrą książkę.

Mówi Pan o tym, że zniknęły gdzieś osobniki będące poszczególnymi etapami ewolucji danego gatunku. Proszę zobaczyć, ile znajduje się obecnie szczątków zwierząt. Tak na prawdę tego nawet ułamkiem nie można nazwać, gdyż większość tego co żyła, dawno jest już w obiegu w postaci pierwiastków. I dlatego nie możemy mieć opisanej całej ewolucji np. przejścia motyli dziennych z ciem. Szczególnie jeśli są to bezkręgowce, które nie posiadają szkieletu kostnego i które tylko w ściśle określonych warunkach mogą się zachować w postaci skamielin. Lecz jeśli już znajdziemy np. taką kostkę pingwina kopalnego, to naukowcy zajmujący się paleobiologią potrafią na podstawie tej kości określić wiele rzeczy. Są to przypuszczenia, ale oparte na wielu latach badań prowadzonych przez ekspertów z danej dziedziny.

Hal Bregg
6 lat temu

Na skutek przypuszczeń ,,ekspertów" ząb świni awansował do całego gatunku ludzi wraz z życiem rodzinnym i zwyczajami. :D

Arch
6 lat temu

Mimo, iż nie dostałem odpowiedzi na pytanie nr 1, zadam pytanie nr 2 dla ewolucjonistów, ponieważ jest to świetna okazja, której nie mam na codzień, by poznać stanowisko innych ludzi :D a co sobie będę żałował :)

Po co wyewoluowały ludziom tak zbędne z punktu widzenia przetrwania ewolucyjnego, cechy jak emocje, współczucie dla innych istot, opiekowanie się osobnikami nawet spoza swojego gatunku, czemu nie mogli zostać wyselekcjonowani tylko ludzi pozbawieni emocji, jedynie z chłodną kalkulacją niezbędną do tworzenia skomplikowanych narzędzi potrzebnych do przetrwania?

oedippus
6 lat temu

@Hal Bregg nie wiem kto cię uczył takich bzdur w szkole.

@Arch założenia zawarte w tym temacie są złe i niemerytoryczne. Nie zawierają w sobie także odnośników mówiących skąd pochodzą te wiadomości. Proszę podawać odnośniki do publikacji naukowych a nie popularnych tekstów które każdy może napisać.

Hal Bregg
6 lat temu

Ooo, w szkole to zazwyczaj uczą nauczyciele. Skoro to niejasne, to może dam obwieszczenie do gazety?
A co do oeddippusa i spółki - to pamiętacie wskazówki z filmu Martina o tym, z kim nie warto gadać? :D

oedippus
6 lat temu

#33 Zwierzęta też czują, mają emocje. Dajmy na to wiele przykładów opisujących np. psa z Japonii który pilnował rannego kompana przez kilka tygodni. Przykład kaczki którą pogryzły psy kiedy stawała w obronie gęsi - niedawno było o tym głośno w TV, obecnie dziwna para przebywa w ośrodku dla zwierząt w Puszczy Knyszyńskiej. Są przypadki zwierząt którym druga połówka zginęła a te jednak pozostają przy ciele. Albo delfiny i szympansy które odznaczają się wysoką inteligencją i też mają uczucia. Jest fajna książka opisująca ewolucję ludzkiego mózgu jednak nie pamiętam tytułu, jak przypomnę to podam.

#35 bo najlepiej przestać dyskutować z ludźmi którzy mają odmienne zdanie i nie ma się nic ciekawego do powiedzenia. To takie bardzo chrześcijańskie.

Hal Bregg
6 lat temu

Ale przecież ty nie dyskutujesz, tylko chcesz wszystkim udowodnić, że są głupsi od ciebie, a jak nie masz co powiedzieć, to wylatujesz z tekstami, że np. mnie uczyli bzdur, albo mają ci podać książkę Dawkinsia przeciwko ewolucji jako źródło. Jakie to atolkowe. :)

oedippus
6 lat temu

No sorry, ale pisanie "Na skutek przypuszczeń ,,ekspertów" ząb świni awansował do całego gatunku ludzi wraz z życiem rodzinnym i zwyczajami. :D " to są bzdury.

Nie widzę sensu dyskutowania o wymyślonych teoriach, z kosmicznymi założeniami, które nie są poparte badaniami. Bo gdybać to można przy piwie w knajpie.

Hal Bregg
6 lat temu

Heh, cóż za niedoinformowany koleś.
Brakuje panu wiedzy na rozliczne tematy, szanowny panie. :D

Damian
6 lat temu

Uwielbiam czytać te liczne komentarze, kiedy ludzie przychodzą po to, żeby komentarz zacząć od stwierdzenia, ze oponent jest niedouczony, przechodząc przez podanie danego tytułu lub ogólnie polecenia przeczytania dzieł o danej tematyce, kończąc na zgrabnym zdanku typu "może to cię czegoś nauczy".

O ile wiele odcinków faktycznie jest trochę chaotycznych (co jednak ani trochę nie przeszkadza mi w odbiorze), to temu jednak nie masz co zarzucić, Martin, ten jest naprawdę świetnie poukładany od początku do końca, uważam, że od drugiej połowy filmu pomiędzy pewnymi zdaniami mogłeś popowtarzać kilka tych wcześniejszych, co by jeszcze bardziej zobrazowało, jakie prawdopodobieństwo jest nikłe, ale w sumie wtedy odcinek mógłby mieć ponad 2 godziny, więc dobrze zrobiłeś.

Patryk
6 lat temu

Całkiem dobra argumentacja. Chciałem tylko co do braku ogniw to powiedzieć że nie odkryliśmy nawet 0,001 % wszystkich żyjących kiedykolwiek gatunków, dlaczego ? Bo nie skakały wszystkie w wazelinę żeby ich ciało przetrwało itd. Nigdy nie znajdziemy wszystkich, dlatego mamy tych przedstawicieli nie całą gamę ale tylko niektóre. Niestety przyroda nie robi archiwów.

Arch
6 lat temu

Z całym szacunkiem, ale jeśli to: "Artykuł, poświęcony temu zagadnieniu, pt. Hear, hear: the convergent evolution of echolocation in bats? napisała irlandzka badaczka E.C.Teeling (vol. 24, nr 7-2009, s. 351-354)" nie jest podanie źródła to jak mam to zrobić? Zatem proszę również zaznaczyć w której wypowiedzi zawarłem "niemerytoryczne" założenia, oraz dlaczego.

Po kolei:

W poście nr 19 - jest źródło i jest pytanie postawione.

W poście nr 24 - podałem skrótowe wyjaśnienie dlaczego mamy naukowe prawo uważać, że pochodzimy od projektanta, ale fakt nie podałem źródła za co przepraszam zatem odsyłam do wykładu prof. dr inż. Wernera Gitta - po angielsku www.werner lub do artykułu po polsku www.inteligentny

Post nr 30 - zawiera odnośnik do wylistowanych problemów jakie napotyka teoria ewolucji: potop nie sądzę, iż dodatkowy komentarz jest potrzebny: pewnych praw nie da się przeskoczyć

Post nr 33 - no tu nie ma żadnych odnośników, bo to moje osobiste pytanie po prostu :)

Z góry dziękuję :)

Damian
6 lat temu

Zapomniałem o jednym. Kwestia tych małych zmian, nie wiem, czy słyszałeś, ale rzekomo jest tak, iż człowiek dzieli 75% DNA z żonkilem, a różnice między nimi a nami są dość duże i zauważalne, więc może malutka zmiana w kodzie DNA w rzeczywistości prowadzi do bardziej daleko idących zmian, niż to przedstawiłeś w tym odcinku.

Kreacjonista z Torunia
6 lat temu

Pro Elo Odcinek

Gość
6 lat temu

Trochę ta teoria jest naciągana. Zakładasz, że ewolucja jako proces jest procesem pierwotnym, mam na myśli to, że uważasz, że wcześniej nie istniał żaden inny mechanizm powstawania organizmów żywych albo "elementów?" pośrednich. To, co zaprezentowałeś, przypomina trochę podejście w stylu, żeby napisać program potrzebny jest kompilator, a żeby stworzyć kompilator trzeba go napisać i... skompilować. Trzeba zauważyć, że wcześniej istniał cały szereg innych technologii powstawania oprogramowania (np. programy zaszyte w hardwarze). O ile w przypadku inżynierii komputerowej z odtworzeniem historii powstania komputerów i programów nie ma problemu, to z mechanizmem powstania organizmów jest o wiele trudniej z tego powodu, że nie mamy dostatecznej wiedzy o całym procesie.
Pozdrawiam.
PS
Nie twierdzę, że nie było żadnego inteligentnego projektanta. Uważam, że negowanie procesu ewolucji (swoją drogą w dosyć zadowalającym stopniu udokumentowaną) z wyżej wymienionych powodów, przy obecnym stanie wiedzy jest zwykłym ignoranctwem.

Arch
6 lat temu

Czy ja wiem czy tak zadowalająco udokumentowana... Zapytajmy naukowców co sądzą na ten temat (jeśli się dobrze orientuję to zwolenników ewolucji z resztą)

„Patrząc na paleontologiczny zapis możemy stwierdzić, że wszystkie obecnie znane typy wyewoluowały około 525 milionów lat temu. Pomimo pół miliarda lat dalszego ewolucyjnego rozwoju układów powstałych w kambrze, żaden nowy typ i żaden nowy plan budowy ciała od tego czasu nie pojawił się”. (James W. Valentine, Douglas H. Erwin, and David Jablonski, Developmental Evolution of Metazoan Bodyplans: The Fossil Evidence, Developmental Biology 173, Article No. 0033, 1996, s. 376.)

Znalazłem ten artykuł, żeby sprawdzić czy to nie jest jakaś ściema:

www.sciencedirect.com

Nie dość, że czas za już i tak za krótki na ewolucję to jeszcze bardziej zostaje skrócony.

Mateusz
6 lat temu

oedippus: No właśnie to nie są żadne bzdury, tylko dość powszechnie znane fakty. Poszukaj sobie informacji o tzw. "Nebraska man" ("człowiek z Nebraski"). Rzeczywiście ząb świni zinterpretowano jako ząb praczłowieka i dorobiono do tego cały gatunek hominidów.

Martin (27): To jaką przyjmujesz definicję rodzaju (baraminu)? Typ to bardzo wysoka jednostka. Żaba, koń, szczupak i tyranozaur należą do tego typu (strunowców). Przy założeniu zmienności w obrębie typu w zasadzie zakładasz darwinowski ewolucjonizm.

Z kolei jeśli przyjmiesz, że rodzaj to jest to co może się krzyżować i daje płodne potomstwo, to wtedy baramin = gatunek. Ale chyba nie o taką definicję chodzi, bo kiedyś mówiłeś że konie i osły należą wg ciebie do tego samego rodzaju, a one przecież mimo, że mogą się krzyżować, to potomstwo (muły) nie jest płodne.

Poza tym w historii zaobserwowano utworzenie się nowych gatunków np. królików, które nie mogą się już krzyżować z "normalnymi" królikami. Tych królików ze sobą nie skrzyżujesz, a mimo to ewidentnie są do siebie podobne i jesteśmy 100% pewni, że od siebie pochodzą.

Gość
6 lat temu

Co do powstawania nowych gatunków, to że nie zaobserwowano w "ostatnich" latach powstania nowych gatunków, nie znaczy, że takowe nie powstały, to po pierwsze. Po drugie największe zmiany ewolucyjne datuje się na okresy, w których zachodziły duże zmiany klimatyczne, co w jakimś stopniu także przemawia za prawdziwością teorii ewolucji.

Red Green
6 lat temu

Mutacje nie są tylko przyczyną defektów... Działa to tak:

1. jednej gliździe pojawia się komórka światłoczuła
2. glizda przeżywa, bo może widzieć światło, przeżywa jej potomstwo, reszta odpada i mamy glizdy z komórką światłoczułą

i tak 10000x razy

dajmy na to 50 bilionów lat, przy płodzeniu dziennie przez bakterie milionów innych bakterii i tak dalej i tak dalej staje się to całkiem realne.

Arch
6 lat temu

Jakie 50 bilionów lat? Nie zrozumiałem. Ewolucjoniści dają 1 miliard lat (przy kiepskim datowaniu z resztą).

Poza tym nie, tak to nie działa: patrz post nr 19
Przy takim prostym przykładzie to wszystko można pokazać, proponuję jednak... zastanów się chwilę nad tymi nietoperzami.

A co do realności tych milionów mutacji które mogły zdarzać się ileś tam razy na sekundę we wszechświecie, odpowiedź daje Sir Fred Hoyle:

"Nie ważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucanoby nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią."

Fred Hoyle and N. Chandra Wickramasinghe, "Evolution from Space: A Theory of Cosmic Creationism" (New York: Simon and Schuster, 1981), str. 148


PS
Mutacje SĄ przyczyną defektów, bądź są neutralne, nigdy nie prowadzą do wzbogacenia kodu DNA, co spróbuję opisać przy następnym poście

dzinsy123
6 lat temu

Jedna prośba - nie minusujcie kogokolwiek kto się z Wami nie zgadza tylko oceń wartość merytoryczną a nie czy o się zgadza z Waszymi poglądami

Co do prawdopododobieństwa: nawet jeśli zakładamy że prawdopodobieństwo ewolucji jest nikłe to przecież czasem wyrzucamy 10 orzełków pod rząd za 1000 razem a czasem za 2. Dlatego prawdopodobieństwo to nie argument. Argumentem moim zdaniem może być: udowodnij że materia ożywiona powstaje z nieożywionej. Koniec. Kropka. Jak udowodnisz będziemy się zastanawiać dalej nad kolejnymi problemami.

Piotr
6 lat temu

@ 45 Gość

Mógłbyś rozwinąć myśl z kompilatorem bo mimo tego, że to historycznie nieodległe czasy nigdzie nie mogę znaleźć informacji jak to było. Użyłeś sformułowania, że przed kompilatorami były "programy zaszyte w hardwarze" - czyli co? Przecież te "programy zaszyte w hardwarze" chyba też musiały być przepuszczone przez kompilator - no bo jak?

Arch
6 lat temu

Zanim powstały kompilatory, jeszcze przed nawet asemblerem był przecież język maszynowy, podawało się instrukcje bezpośrednio w "zerach i jedynkach" :p a dalej to już tylko zostaje prąd w obwodach...

Gość
6 lat temu

@ Piotr
Tak jak napisał Arch, pierwsze programy to było nic innego jak zwykłe analogowe układy elektroniczne. Przykładowo, do skonstruowania migającej diody wystarczy nam rezystor, tranzystor, kondensator no i dioda. To co stworzyliśmy spełnia kryteria "programu" ponieważ jest to rozwiązanie pewnego problemu, a poza tym sterowanie odbywa się bez ingerencji człowieka (no poza dostarczeniem zasilania). Pierwsze komputery (analogowe), to tak naprawdę były właśnie "programy w hardwarze" służyły wyłącznie w celu rozwiązania niewielkiej liczby problemów, np. rozwiązania równania różniczkowego albo symulacji jakiegoś procesu. Dopiero powstanie elektroniki cyfrowej wraz z całym dobrodziejstwem mikroprocesorów pozwoliło na budowę komputerów podobnych do współczesnych.
Historia elektroniki to jest temat rzeka, więc jeżeli naprawdę Cię to interesuje to proponuje zakup jakiejś książki, na rynku jest pełno pozycji na ten temat.

Pozdrawiam.

Piotr
6 lat temu

teraz sobie przypominam. Rzeczywiście jeden wykładowca opowiadał jak wpisywał ciągi zerojedynkowe w "maszynę" wielkości pokoju około 100m2 zdaje się, że w Kijowie.

Kris
6 lat temu

Jehowici mówią ze w NT jest namieszane i pozmieniane !


Marka 16:17, 18 (Bw): „Takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą, węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją”.

Wersety te można znaleźć w niektórych rękopisach biblijnych oraz w tłumaczeniach z V i VI wieku. Nie ma ich jednak w starszych rękopisach greckich ani w Kodeksie synajskim i Kodeksie watykańskim 1209 z IV wieku. Doktor Brooke F. Westcott, autorytet w dziedzinie manuskryptów biblijnych, oświadczył, że „te wersety (...) nie wchodziły w skład pierwotnego sprawozdania, lecz są dodatkiem” (An Introduction to the Study of the Gospels, Londyn 1881, s. 338). Żyjący w V wieku tłumacz Biblii Hieronim powiedział, że „prawie żaden grecki manuskrypt nie zawiera tego fragmentu” (J. W. Burgon, The Last Twelve Verses of the Gospel According to S. Mark, Londyn 1871, s. 53). W New Catholic Encyclopedia czytamy: „Ich słownictwo i styl różnią się tak uderzająco od reszty Ewangelii, że wydaje się wprost nieprawdopodobne, aby zredagował je [wersety 9-20] sam Marek” (1967, t. 9, s. 240).

??????

zeko
6 lat temu

Sorry Martin ale teoria ewolucji jest teorią tylko z nazwy tak samo jak teoria grawitacji. (wierzę iż jako osoba inteligentna nie jesteś fanem długo po newtonie głoszonej przez krk teorii inteligentnego spadania) Twoje argumenty do mnie nie trafiają. Myślę, że ewolucja jest prawdą tylko jej mechanizmy są inne niż przeciętnym ludziom się wydaję.

Dorian
6 lat temu

@57. Ojcon
Znowu ten dobór naturalny... :P Naprawdę nie widać tego, że on działa na już istniejących gatunków i może powodować zmiany w skali mikroewolucji (jedynej udowodnionej :P)? Czemu wszyscy bagatelizują ten problem (sorry, że się uczepiłem tych nietoperzy, ale to jest idealny przykład), co miałoby powstać najpierw i jak gatunek miałby żyć z nie w pełni rozwiniętym organem, przecież wtedy selekcja by go wyeliminowała.

Do tego dochodzą jeszcze badania nad mutacjami które pokazują, że z punktu widzenia organizmu są on szkodliwe, bądź neutralne. Kiedyś liczono, że w hodowli osiągnie się nowości na drodze mutagenezy. Były stacje badawcze (np. w USA, Szwecji i w Czechach), gdzie przy pomocy bomby kobaltowej próbowano przyśpieszyć ewolucję i uzyskać nowe formy. Niestety nie osiągnięto nic ciekawego, a prace zostały zaniechane.

Nawet jeśli udało się wytworzyć pomarańcze bez pestek to był to pozytyw z punktu widzenia człowieka, sam zaś organizm stawał się zależny od człowieka, więc w warunkach naturalnych stracił na tym.

Organizmy odporne na antybiotyki zaś, najczęściej odporność tę uzyskują na drodze rekombinacji w ramach posiadanej zmienności genetycznej. Co traktowane jest jako naturalna zdolność obronna (jak np. gojenie ran).

Mateusz
6 lat temu

Chciałbym zaznaczyć na wstępie że nie jestem żadnym ekspertem w tej dziedzinie, tym niemniej mam kilka wątpliwości i mam nadzieje że ktoś będzie łaskaw je rozwiać;)

Po pierwsze- bakterie i szczepionki. Wiadomo przecież powszechnie że bakterie potrafią się uodparniać na szczepionki, na zasadzie mutacji właśnie. Podobnie jest w stanie zachowywać się wiele organizmów niższych. Nawet szczury są z czasem w stanie uodpornić się na trutki.
Ergo- mutacje konstruktywne zachodzą i to w dosyć szybkim czasie.

Po drugie- hodowla. Zobaczmy ile różnych odmian dało się wyhodować z jednego wilka (ras psów) na przestrzeni zaledwie kilkuset lat. Organizmy zatem mają możliwość zmieniać się dosyć drastycznie i szybko. Pytanie co by się stało gdyby taka "hodowla" trwała by miliony lat.

Po trzecie- Połączenie ludzkiego oka z mózgiem. Widział ktoś jak jest zbudowane? Jak nie to zachęcam. Trudno mi to w tej chwili z głowy opisać ale ogólna konkluzja jest taka że gdyby było zaprojektowane uważam, że konstrukcja byłaby znacznie prostsza (obecnie mamy kłębowisko kabli które się wywijają do środka po czym wywijają lub przekręcają naprzemiennie itd.

Hal Bregg
6 lat temu

To wszystko mikroewolucja, która w żaden sposób nie udowadnia, że istnieje makro. Gdyby to było możliwe, to by się z wilka dało wyhodować pierzastego psa z dziobem zamiast pyska. A ja widzę tylko psy małe duże, kudłate i łysawe. I tyle tylko się uzyska z hodowli, choćbyś miał bilion lat na eksperymenty, bo ci naturalny genom na więcej nie pozwoli. :>

Mateusz
6 lat temu

Nie no oczywiście, to jest takie gdybanie na zasadzie że jeśli istnieje mikroewolucja to czy istnieje również makro. My możemy obserwować tylko skalę mikro niestety. Inna sprawa że takie np. oko wcale nie jest koniecznie zmianą dobroczynną. Ono jest po prostu jakąś zmianą- z jednej strony pożyteczną bo pozwala widzieć a z drugiej strony nie bo czyni organizm bardziej podatny na zranienia i uzależniony od światła. Myślę że ważny jest tu aspekt środowiska bo pamiętajmy że hipotetyczna ewolucja nie zachodziła na kartce papieru Martina tylko w dynamicznie zmieniającym się środowisku. Które kształtowało "zmiany" tak jak dobór naturalny. Jeszcze raz zaznaczam że ja nie jestem ekspertem- tylko tak sobie gdybam mając nadzieję że sprowokuje do wypowiedzi kogoś mądrzejszego ode mnie:)

Hal Bregg
6 lat temu

A wiesz dlaczego nie możemy zaobserwować zmian makro, a widzimy tylko mikro? Bo te pierwsze nie istnieją. Ale ciii...
A oko jest organem pozornie nieskładnym (bo to żywy organ, a nie śrubki i nakrętki), a w rzeczywistości jego budowa jest perfekcyjna. Np. siec poplątanych ,,kabli" to nasz filtr przed promieniowaniem UV, zabójczym dla wzroku.
Co do jego wrażliwości na uszkodzenia - to chyba nie zamierzasz nim kopać żwiru? Albo ta kwestia z uzależnieniem od światła - czyżby ci to żyć nie dawało?
Poczytaj sobie chociaż taki przykładowy artykuł (jest tam więcej):
creationism.org.pl

Mateusz
6 lat temu

O to już coś, dzięki.

AgnessaLoveJesus
6 lat temu

Ja nie mam zamiaru wchodzić w tę dyskusję, bo unikam tematów, które wywołują kłótnie. Najwyżej takie tematy czytam i poszukuję sama informacji :)
Po prostu nie mam ochoty, bo jestem zmęczona tym co mam w domu-mój ojciec zachowuje się tak jak np. politycy czy wielu ludzi-wystarczą te słowa :
Belki w swoim oku nie widzą, ale drzazgi w oczach innych tak -_-

A teraz z innej beczki-mam w domu wydanie katechizmu dla dorosłych z roku 1985 : "Wiem komu zawierzyłem. Katechizm dla dorosłych" (wydany w Krakowie przez Polskie Towarzystwo Teologiczne, tłumaczenie z katechizmu niemieckiego z 1979 r., ocenzurowany oczywiście, zatwierdzony przez kurię, ale znajdują się tam rzeczy, o których się nie mówi głośno np. w mediach czy nawet w trakcie kazań).
Natknęłam się dziś na słowa-nie cytuję, bo są długie, ale chodzi o to, żeby ludzie chcieli zrozumieć inne religie i ich formy kultu np. klękanie do modlitwy na dywanie i bicie pokłonów, modlitwy na różańcu np. w islamie, medytacje przed posągiem Buddy, taniec kultowy, pielgrzymka do Mekki, ceremonie obmywania, amulety czy palenie płodów rolnych jako przejawy kultu Boga... czyli to, że inne religie wierzą w Boga inaczej niż my. Bardzo ciekawe... :)

Arch
6 lat temu

@60. Mateusz
Czy ja piszę niewyraźnie? :D Komentarz wcześniej napisałem skrótowo na temat mutacji :P Jak chcesz znaleźć konkretny przykład to możesz zajrzeć do publikacji prof. Giertycha :D
giertych.pl , strona 25

@58. zeko
Teoria ewolucji jak teoria grawitacji? To znaczy, że ewolucja działa na Ciebie zawsze jak wstajesz z krzesła? :P Albo czy ewolucję można zapisać wzorem który zawsze działa i nie ma od niego wyjątku?

Nie zrozum mnie źle, nie mam nic przeciwko temu, że ktoś przyjmuje z dogmat, że coś jest i basta, nie potrzeba żadnych dowodów, bo tak ma być. Kojarzy mi się to trochę z fanatyzmem religijnym, ale przecież wolna wola.

@Martin :P
System komentarzy jest ciągle zbugowany, po przydzieleniu np. "+" przy komentarzu, po odświeżeniu strony on znika, albo źle wyświetla trzy ostatnie komentarze.

Mateusz
6 lat temu

@Arch- pechowo się złożyło że jak zaczynałem pisać swój komentarz to jeszcze twój się nie pojawił. Jestem trochę durny ale aż tak to nie ^^

dorota
6 lat temu

Martinie, twoja wiedza o ewolucji nie ruszyła nawet o krok do przodu od ponad roku. Nie wiem, nie czytasz komentarzy ludzi, nie doedukowujesz się wcale, powtarzasz wciąż te same błędy. Albo nie błędy, a po prostu nieścisłości, przez które Twoje wykłady tracą na wartości.

Arch
6 lat temu

@67. Mateusz
Domyślam się :P przepraszam, że w ogóle zwróciłem na to uwagę, głupi żart :P

@68. dorota
Nawet jeśli, to patrz ile ciekawych rzeczy można dowiedzieć się z komentarzy :D

Szkoda tylko, że oedippus gdzieś zniknął, miał mi wyjaśnić co mu nie pasuje w moich argumentach, bo ja do tej pory nie wiem co miałoby być nie tak, a jak mam się uczyć skoro nie znam swoich błędów :D

dorota
6 lat temu

to ja może podam swoje zastrzeżnia, ale martin ogólnie robi naprawdę dobrą robote

1. po raz koeljny martin wychodzi od komórki i DNA. Komórka, to jak sam martin zauważa, złożony organizm. Więc nie musiała powstać od razu z materii nieożywionej, a z części składowych. Gdyby chociaż zacząć od RNA, które jest o wiele mniej złożone od DNA to byłoby lepiej

2. martin mówi, że mutacje są szkodliwe, a wielokrotnie mu mówiono o mutacji wirusów i bakterii które czynią je odpornymi

3. Jeżeli powstaje dżdżownica z kikutem i dżdżownica bez kikuta, to nie znaczy że od razu jedna z nich musi zniknąć - mogą istnieć razem tak długo, aż któraś z wersji będzie wyraźnie lepsza (a może właśnie dlatego nie ma dżdżownic ze skrzydłami, bo te z kikutami wyginęły)

4. liniowe postrzeganie doboru naturalnego. Martin zapomina, ze dżdżownica z kikutem może mieć liczne potomstwo, gdzie każdy ma kikut. I teraz przy mutacjach, jedna sprawi że jednej dżdżownicy kikut zniknie, inna będzie miała większy kikut itp. Liczba kombinacji i mutacji rośnie w postępie geometrycznym.

Mariusz
6 lat temu

Tak se mysle ze jak samice dzdzownicy wybieraja wyrozniajace sie samce z dlugum kikutem, bo widza w nim to "cos" to ewolucja jest dzieki samicom :)
Pytanie tylko co sprawia ze pada taki wybor a nie inny.

Zwlaszcza ze dzdzownica jest obojnakiem :D

Dorian
6 lat temu

Dorota, a czy piszac o mutacjach bralas pod uwage to co juz napisalem w poscie 59? Wlasciwie to link jest w 66. Bo jestem ciekaw co o tym sadzicie.

To od razu wiaze sie z zastrzezeniem nr 3 :D

darek
6 lat temu

A ja mam takie pytanie. Skoro rodzą się ludzie z sześcioma palcami, czyli z takim swego rodzaju kikutem i ten człek ma potomstwo, lecz potomstwo nie ma już szóstego palca. To czy to nie jest dowód na to że kod genetyczny sam się naprawia, jeżeli zrobił błędny egzemplarz w poprzednim pokoleniu?

Hal Bregg
6 lat temu

Znowu ten sam błąd, który słyszę po raz tysięczny. Mylenie naturalnej zmienności organizmów z np. przemianą myszy w nietoperza. To pierwsze, to jak wymiana świateł w samochodzie, a to drugie, to tak, jakby z malucha zrobić odrzutowiec. Uodparnianie bakterii to ten sam rodzaj zmian, co np. znana z historii większa odporność Europejczyków na czarną ospę.
A ten ,,kikut" u dżdżownicy to skąd? Kupiła sobie na bazarze? Zamiast dżdżownicy, równie dobrze można sobie pisać, że jednemu człowiekowi wyrósł róg jak u jednorożca na środku czoła, a drugiemu nie i przy tym sobie gdybać. A przecież to niemożliwa genetycznie bzdura.

dorota
6 lat temu

Arch, zapoznam się z tym później :)

Mariusz, to w sumie ciekawe pytanie. Taki paw na przykład. Jego ogon jest strasznie niewygodny ewolucyjnie, mogło by się wydawać - bo przecież widać go z daleka, co ułatwia odnalezienie go przez drapieżnika.

Z drugiej strony, naukowo udowodniono, że samice pawia wolą samców z wielkimi i kolorowymi ogonami - jest to dla nich znak, że samiec ten ma silne geny i da dobre potomstwo - to kolejny z mechanizmów doboru naturalnego - lubimy ładnych ludzi dlatego, że podświadomie nasz organizm czuje, ze ma dobre geny.

I koniec końców, paw z kolorowym ogonem po prostu więcej kopuluje od pawia z szaroburym i tak paw kolorowy przetrwał ;)

Bo nie tylko agresywność w naturze zwycięża (w takim wypadku roślinożercy nie mają racji bytu) a także zdolność do rozmnażania.

Hal Bregg
6 lat temu

To, jakich lubimy ,,ładnych ludzi", to bardziej kwestia kultury i wychowania. Nie sądzę, aby preferowani w niektórych kulturach, upasieni jak prosiaki ludzie mieli takie dobre geny. A muskularny facet, którego ty pewnie byś wybrała, teoretycznie może być dziedzicznie chory na serce, czego wcale po nim nie będzie widać.

dorota
6 lat temu

twój brak zrozumienia mnie powalił. To, że w jakiejś kulturze promowane są jakieś odchyły to nic nie zmienia.

szerokie biodra, duży biust u kobiet świadczy o dobrych genach tak samo jak wysoki wzrost, szerokie barki o mężczyznach.

To, co nie jest widoczne oczywiście nie jest instynktownie odbieranie, nie wiem dlaczego miałoby być.

Suchy
6 lat temu

Gorąco polecam ten materiał, to odnośnie odcinka dotyczącego ewolucji.
www.youtube.com
Ten pan naukowiec, poprzez badania nad teorią wielkiego wybuchu, doszedł do wniosku, że układ słoneczny to super inteligentny projekt, który implikuje działanie Wielkiego Architekta, czyli naszego Boga-Ojca, i tym sposobem stał się chrześcijaninem ;-)
Ciekawa kolejność;-)

Obejrzyjcie, na prawdę warto ;-)

Pokój.

Hal Bregg
6 lat temu

Heh, a wiesz, co to jest indywidualny gust? Bo nie każda kobieta lubi wielkich mięśniaków, a nie każdy facet lubi kobiety z dużym biustem. Bo nie ładne, to co ładne, tylko co się komu podoba. A poza tym, aktualna moda też sporo ma do powiedzenia. 30 lat temu ładni byli super owłosieni faceci, a teraz mocno owłosiony facet to podobno oblech. Tyle w tej kwestii.
A skoro człowiek nie wyczuwa wewnętrznych defektów, to ten cały zmyślony ,,instynkt" można sobie, za przeproszeniem, o kant tyłka potłuc.

AgnessaLoveJesus
6 lat temu

@ 78 Suchy

Różne są drogi do Boga... każdy ma widocznie znaleźć swoją drogę do Boga, bo każdy jest inny, więc się zdarzają takie, teoretycznie dziwne, drogi :))
Ja jestem zdania, że każdy jest w stanie uwierzyć w Boga-łatwiej jednak wierzyć w zło, bo przy tym nie trzeba myśleć, ani nad tym pracować.
Myślę, że po to Bóg nam dał wolną wolę, by nie wmuszać nam wiary w siebie, jak to robią politycy, media i nasi rodzice i inni-wmuszają w nas wszystko. Bóg, jako dobry ojciec tego by nie zrobił ;)
Ponadto wmuszanie w nas wiary przez Boga byłoby złem, a zło nie pochodzi od Boga, ile rodzi się, gdy brak miłości do Boga i do ludzi w nas. Trafiłam na YT na ciekawy, krótki filmik, z którego wynika, że zło to brak Boga i taka teoria ma sens :)

www.youtube.com

Suchy
6 lat temu

@Agnessa, zgadzam się z tobą w 100%, rzeczywiście dróg do Boga jest tyle, ilu ludzi na ziemi, przynajmniej teoretycznie, bo wiadomo, że nie każdy chce pozostawać w dobrej relacji ze swoim Ojcem-Stwórcą.
Nie wiem czy znacie historię Artura Cerońskiego, byłego gangstera, który dziś prowadzi ewangelizację na dosyć dużą skalę, jeśli mogę się tak wyrazić;-)
Oto jego świadectwo nawrócenia ( zalecam uzbroić się w chusteczki):
www.youtube.com

W Biblii też znalazło by się kilka przykładów cudownego nawrócenia, prawda?

"A Saul jeszcze dychając groźbą i morderstwem przeciwko uczniom Pańskim, przyszedł do najwyższego kapłana (...)"
[Dz 9:1]

Każdy zna historię Szawła...
Przepraszam za off top.

Pokój;)

Piotr
6 lat temu

@ Agnessa
Gdyby się wczytać w treść samego pisma włącznie z fragmentem z 10 rozdz. listu do Hebrajczyków, to nie ma czegoś takiego jak wiara. Bo to słowo tak naprawdę kompletnie nic nie znaczy. Jakoś tak wyszło, że to słowo jest niefortunnie użyte w polskich tłumaczeniach. Bliższe oddania stanu rzeczy byłoby słowo zaufanie. I przy użyciu tego słowa jak na dłoni widać konflikt pomiędzy religiami, a Jezusem. Każda religia wymaga spełnienia czegoś (tak jak wymieniłaś: różaniec, medytacje, tańce, pielgrzymki, całopalenia i nie wymieniłaś: sakramenty, obecność w świątyni), a Jezus nie.

@Suchy
Ten film nie szuka prawdy tylko pokazuje konflikt w klubie gangsterów. Ci od teorii wielkiego wybuchu stoją w sprzeczności z tymi od teorii układu słonecznego.
Około 12 min podaje, że Merkury jest litym metalem z cienką warstwą skał na powierzchni - samo to wskazuje że w takim układzie słońce powinno się obracać wokół Merkurego.

zbyszek
6 lat temu

jestem z okolic rybnika sory za to że nie jestem w temacie ale może ma kto pomysł żeby sie zbiorowo sprzeciwić temu cyrkowi który obędzie sie 1 maja? mój e-mail zibitkocz@o2.pl

AgnessaLoveJesus
6 lat temu

@82 Piotr

Idąc tym tropem można powiedzieć, że tak samo religia nakazuje modlitwy-w samym KK jest rozłam-na lekcjach religii uczy się dzieci, że należy modlić się codziennie, modlitwa jest zadawana jako pokuta, a są i tacy, którzy modlitwę traktują jako rozmowę z Bogiem i coś czego nie można wmuszać. W fundamentalizmie masz typowe nakazy i zakazy, w mistycyzmie praktykuje się wtedy, kiedy się czuje tak w duszy. Jestem katoliczką z wychowania, ale mam wrażenie, że ty nie czytasz o religii katolickiej tego, co oni na te tematy sądzą, a to jest błąd-to jest strach, a należy się przed tym przełamać. Wszelkie kłótnie i ataki są z niewiedzy.

KK jest podzielony w swoim wnętrzu i to widać, szczególnie, gdy jest się katolikiem, ale tym z otwartym umysłem ;)
No i trzeba próbować rozmawiać z księżmi, a można się wiele dowiedzieć od nich i np. słuchając-po prostu słuchając-RM :) (tak, wbrew pozorom prowadzą katechezy)
I polecam poczytać KKK-w końcu to wiedza o KK, która się może przydać do dyskusji i poszukiwań.

Nie znając głównego źródła nigdy nie poznamy całej prawdy.

Iglasty
6 lat temu

Moim zdaniem w odcinku przydałaby się wzmianka o tym, że taki niewykształcony organ w postaci np. kikuta wymaga dostarczania pokarmu i tlenu czyli jest pewnym obciążeniem dla organizmu, co może go w "oczach" (patrzących przez okulary) doboru naturalnego postawić na niższej pozycji niż wersje bez takiego "bonusu". Ale to może aż takie istotne nie jest i poza tym pojawiło się już w odcinku o samych mutacjach (jeżeli mnie pamięć nie myli) więc nie koniecznie trzeba było to powtarzać.

Odcinek bardzo mi przypadł do gustu i do tego ma ciekawy pomysł na realizację (rysunki).

Damian
6 lat temu

Horus, Mitra, Kryszna, Jezus - czy czymś się różnią?

Wiem, że odcinek bardzo stary, ale oglądam odwyk co kilka dni od pierwszego odcinka zaczynając, bo dopiero od niedawna znam tą stronę. Chciałbym się do niego odnieść, a nie jestem pewien, czy ktokolwiek mój komentarz tam jeszcze zauważy. Trochę się interesuję religią starożytnego Egiptu i zastanawiam się w ogóle, z jakich źródeł wziąłeś to, że rzekomo Horus był bogiem słońca. Ja osobiście wybuchłem śmiechem oglądając pierwszą część filmu "Zeitgeist", kiedy to pokazano mi obrazek boga Ra, który to faktycznie bogiem słońca jest, a nazwano go Horusem. W każdej książce na ten temat, gdzie pokazują ci ten konkretny obrazek boga z głową sokoła z dyskiem słonecznym na głowie nazywają go bogiem Ra, dzięki czemu można go odróżnić od Horusa, który to nosi podwójną koronę górnego i dolnego Egiptu, bez tego można faktycznie ich pomylić, bo oboje mają głowę sokoła w swoich przedstawieniach, jakkolwiek trudno mi było nie wyśmiać ignorancji autora filmu za to, że pomylił jednego boga z drugim za to samo zwierze w symbolice, bo pomiędzy nimi jest różnica 4 pokoleń.

Piotr
6 lat temu

@ Agnessa

Cała idea jest po prostu inna, bo tak się Bogu zachciało.

Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują, my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo,
Natomiast dla powołanych - i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą.
(1 Kor. 1:22-24 bw)

I można się z Bogiem pogodzić na jego warunkach albo nie - wolna wola. Mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie zrozumieć jak można być przekonanym do tego, że zasady wymyślone przez jakąkolwiek organizację nie wnikając w to czy mają pozór pożyteczności czy szkodliwości będą brane przez tego Boga pod uwagę.

Ponieważ dziś prawo własności jest praktycznie ignorowane, nie ma jak tego pokazać, ale kiedyś istnieli żebracy, którzy nie mieli nic i jedyne na co mogli liczyć to łaska.

I tak samo jest ze zbawieniem: "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. (efez. 2:8-9 bw)".

i jeszcze

"Dlatego z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony przed nim żaden człowiek, gdyż przez zakon jest poznanie grzechu" (Rzym. 3:20 bw)

Dodałbym tylko poznanie grzechu.

tomek
6 lat temu

ja dzisiaj nie wyczymie,czy ktoś też nie wyczymie?

Filozofus
6 lat temu

Martin proszę opowiedz, co Biblia mówi na temat świętości i świętych. Wstawiennictwa świętych, kto może zostać świętym i czy ty jesteś święty :P

Znając cię to pewnie w związku z dzisiejszymi wydarzeniami pewnie masz tego dosyć, ale zauważ, jak wielkie znaczenie ma to dla wielu ludzi...

Warto by chyba w tej kwestii zajrzeć do Biblii?

Powała
6 lat temu

Co wy wszyscy z tym dzisiejszym dniem? Nie podoba się, to nie oglądajcie.
Finał mistrzostw świata snooker'a nie jest obowiązkowy.

Arch
6 lat temu

@89. Ad
Zdaje się, że jest już taki odcinek :) Dla czytelników Biblii odpowiedź jest oczywista... Jezus nie wspomniał nawet słowem o proszeniu zmarłych ludzi o cokolwiek, powtarzał po kilka razy, że tylko On prowadzi do Boga. Właściwie, to do tej pory tylko częściowo rozumiem jak można być katolikiem (byłem zanim zajrzałem do tej starej zakurzonej księgi :P), no bo jak inaczej rozumieć te fragmenty, no nie ma miejsca na nadinterpretację:
Hbr 7:25
1Tm 2:5
1J 2:1
Dz 4:11-12
A jak zobaczyłem w telewizji ampułkę z krwią zmarłego Karola Wojtyły to zastanowiłem się "po co to komu?" i przypomniało mi się... Będą się pewnie modlić do tego... Nie dość, że Bóg niepotrzebny, bo są święci to jeszcze sam papież pewnie niepotrzebny bo mamy jego relikwie, one nas zbawią.

tomek
6 lat temu

a co tam u czerwonych www.faktyimity.pl tylko się nie bulwersować

Gepard
6 lat temu

Martin też oglądałem jak Dawkins pokazywał ewolucje oka i nie wiem co ci tam nie pasowało.
Twoje argumenty wynikały tylko z twojej niewiedzy o biologi. Przecież jeżeli urodzi się dziecko z jakąś mutacją np. będzie miało guza na prawej ręce to ten guz będzie miał ukrwienie, unerwienie i będzie dobrze połączony z ciałem. To samo tyczy sie ewolucji oka. Jeśli pojawią sie komórki światłoczułe to będą częścią organizmu. Więc nie opowiadaj takich głupot ze nie będzie unerwienia, ukrwienia itd. bo to będą bzdurne argumenty wynikające z braku wiedzy.

Piotr
6 lat temu

@ Gepard

No to pooglądaj jeszcze raz www.youtube.com

W tym filmie są dosłownie dwa argumenty:
1. Skamieniała małża o nazwie Nautilus ma otwór, który Dawkins uważa za oko. Z tym że nie jest pewne czy jest to otwór oczny. Z tego założenia wysnuwa wniosek, że skoro oko jest prymitywne to małża widziała rozmazany obraz. Wytłumacz mi jak sprawdzić co (jeśli wogóle) widziała ta małża. To jest koniec pierwszego argumentu.

2. Pan o nazwisku Nilsson założył, że skala zmian ewolucyjnych wynosi 1%. Następnie zrobił sobie symulację komputerową w której oko widzi coraz wyraźniej wraz z procesem ewolucji. Po tym eksperymencie Nilsson zrobił sobie kilka założeń (Dawkins mówi że nieistotne jakich) na bazie których wyszedł mu czas powstania obecnego oka - 250 tysięcy pokoleń.

Arch
6 lat temu

@93. Gepard
Ale ten guz będzie przeszkadzał tylko (większe zużycie tlenu itd.), a w najlepszym razie nic nie zmieni. Dalej, symulacja komputerowa *wie* jaki ma być efekt końcowy (została - uwaga drastyczne słowo - zaprojektowana), dobór naturalny *nie wie* co ma być na końcu.

PS
Wniosek z czytania postów pod odcinkiem: argument za ewolucją brzmi następująco - "twoja niewiedza z biologii jest porażająca".

Yo! Chillout.

Hal Bregg
6 lat temu

Ja się tylko zastanawiam, czy osoby, optujące za tym, że nasze oko powstało z komórek światłoczułych, mają pojęcie, jak technicznie zaawansowany jest to narząd? Kilka jego elementów wyraźnie świadczy o tym, że gdyby nawet oko miało ewoluować, to ktoś by tę ewolucję musiał kierunkować, abyśmy otrzymali to, co mamy teraz. Polecam sobie najpierw poczytać, jak kosmicznie skomplikowane jest oko, a dopiero potem dawać wiarę bajaniom Wiecznie Zmarszczonego.

Gepard
6 lat temu

Arch ale ja nie napisałem że ta mutacja ma pomagać. Dałem tylko przykład. Środowisko przesiewa organizmy tak jak ta symulacja komputerowa wybierając ten z lepszym wzrokiem. A to ze środowisko nie wie jaki będzie efekt końcowy to jest wiadome ponieważ nie myśli ale mimo to jeśli powstanie jakiś prymitywny zalążek oka który pozwoli odróżnić ciemność od jasności to dobór naturalny choć nie myśli i nie wie co będzie dalej zwiększy szanse na przetrwanie tego organizmu. Nie potrzeba żadnej celowości w tym procesie.

AgnessaLoveJesus
6 lat temu

@97 Hal Bregg

No to ja dorzucę do tego coś co często występuje w wypadku takich dyskusji i nie tylko.
Kto z powyższych dyskutantów zastanowił się czy nasz los jest tylko w naszych rękach (i tak samo Ziemia) czy jest Ktoś kto tym kieruje i ma na to wpływ (przykład: dzieją się na tym świecie rzeczy na które nie mamy wpływu np. śmierć-możemy ją jedynie odsunąć w czasie...)

A poza tym dla tego kto wierzy w Boga nie ma nic niemożliwego (nie ma czegoś w co by uwierzyć nie można, o ile nie zostało to stworzone ręką człowieka !), a dla Boga nie ma nic niemożliwego do zrobienia :P

Filozofus
6 lat temu

A może Bóg tak wszystko ustawił, że dzieją się niesłychane zbiegi okoliczności i na skutek takiego zbiegu wszystko powstało?

Robert
6 lat temu

Warto przy okazji tego odcinka skupić się na jeszcze jednym bardzo istotnym aspekcie a mianowicie na problemie rozmnażania się "gatunkowego" powstającego z rodziców. Jeśli by nastąpiła mutacja w jednym organizmie, to musiała by nastąpić równocześnie IDENTYCZNA zmiana w kodzie DNA w drugiej sztuce tego samego gatunku, czyli inaczej mówiąc u obojga rodziców. Potem i tak ten teoretycznie zmutowany nowo narodzony organizm szukałby innego zmutowanego tak samo partnera aby się dalej rozmnażać. Jeśli by natomiast mutacja powstała jedynie u jednego z rodziców, to z kolei nie miała by szansy przetrwania, bo kolejne generacje organizmów miksowały by kod genetyczny ze zdrowymi, nie zmutowanymi dawcami DNA.

dorota
6 lat temu

5oclock, twój komentarz dowiódł, że nie masz pojęcia o mutacji. Mutacja nie jest dziedziczona (bo wtedy już nie jest mutacją) tylko powstaje w wyniku błędów w replikacji kodu. Albo jakiś fragment "niechcący" wypadnie, albo skopiuje się nie ten co trzeba, albo powstanie zupełnie inny.

Rodzice nie mają tu nic do rzeczy.

PS. Do Piotra - jak poznać co widzi małż? Wystarczy zaświecić lampą w jakieś miejsce i zobaczyć czy ten małż jest w stanie odróżnić miejsce nasłonecznione od zacienionego i to już jest jakaś informacja o tym, czy jest to narząd wzroku czy nie.

epablito
6 lat temu

Drogi Martinie :)

podam przykład obalający Twoją tezę, że mutacje zawsze są szkodliwe. Biała skóra rasy białej odróżniająca ją od rasy czarnej to wg dzisiejszej wiedzy mutacja jednego genu: SLC24A5. Dzięki tej mutacji ludzie żyjący w klimacie umiarkowanym mogli lepiej wytwarzać witaminę D przy mniejszej dawce światła, itd blabla. Mutacja jednego genu? Tak. Pozytywna? Tak. Mutacja jest pojedyncza, a ma wpływ na pół historii ludzkości :) Czy konsekwencją mutacji jednego genu mogą być wszystkie dzieła Szekspira? Przecież dokładnie tak się stało (tylko, ze po drodze wydarzyło się jeszcze miliard innych mutacji, wydarzeń)...

Podam inny przykład. Wybieramy losowo liczbę od 1 do 999. Liczba (kod genetyczny) odpala automat komórkowy opisany tą wartością (en.wikipedia.org Bierzemy tę liczbę i zwiększamy ją lub zmniejszamy losowo o 1 (mutacja) i robimy powiedzmy 4 dzieci w każdym pokoleniu.
Prędzej lub później powstanie na drodze losowych mutacji automat z liczbą 110, równoważny maszynie Turinga, a więc wykonujący każde obliczenia jakie może zrobić maszyna cyfrowa...

Marcin
6 lat temu

A może byś tak Martinie poszedł ze swoimi wątpliwościami, pytaniami do jakiegoś poważnego naukowca z tej dziedziny...

Na przykład, ten "dobór naturalny", o którym twierdzisz, że znaczy to, że kolejny w procesie ewolucji organizm musi być ściśle lepszy niż poprzedni - to nie całkiem tak. W ten sposób by to było tylko wtedy, gdy te wszystkie organizmy, stare i nowe, konkurują ze sobą. A przecież mogą chociażby żyć na różnych obszarach i rzadko wchodzić sobie w drogę. Itp, itd.

Robert
6 lat temu

Dorota - a pokaż mi jakikolwiek przykład na dziedziczenie cech mutantów? Niby jak? A może one stają się od razu nieśmiertelne? Tworzy się mutant i sam z siebie jest tak wspaniały, że z powietrza wyszukuje sobie partnera/partnerki z dokładnie takim samym zmutowanym genem (w tym samym czasie, gdzie jak wiadomo teoria mówi o tysiacach lat pomiedzy drobnymi zmianami) i dalej żyją długo i szczęśliwie... to jest brak wyobraźni naukowców opowiadających takie bzdury!
Tak, jak napisałaś, mutacje nie są dziedziczone i wszelkie takie mutacje umierają wraz z osobnikiem, któremu mutacja się przytrafiła a już najpóźniej po kilku pokoleniach śladu po mutacji nie ma a i to jedynie zakładając, że mutant mógłby mieć potomstwo. Natura pięknie się rozprawia ze wszystkimi "dziwactwami", ale aby to zaobserwować trzeba mieć otwarty umysł a nie słuchać sprzedajnych naukowców próbujących być mądrzejszymi niż natura.
Co do twojego komentarza do Piotra to właśnie pokazujesz w jaki ograniczony sposób tworzy się naukowe teorie. Obserwacja reakcji na światło widzialne dla ludzi to jedynie nasze ludzkie mocno ograniczone spostrzeżenia, więc nie zapominajmy o tym, że jest cała masa fizycznych czynników, których my nie odczuwamy ale zwierzęta już tak. A ile jest czynników błędnie zdiagnozowanych przez naukę, ile całkiem nie odkrytych? Najlepiej zobrazuje to dowcip:
Rosyjski naukowiec złapał muchę i robi test na słuch tejże muchy. Najpierw oderwał jej skrzydełka aby nie mogła latać, po czym zabrał się do testowania. Postawił muchę na stół i mówi:
- "mucha paszła" i mucha idzie,
wyrwał nóżkę i mówi:
- "mucha paszła" i mucha idzie,
po kolei wyrywał nóżki a mucha wciąż poruszała się po stole. W końcu została ostatnia nóżka, którą naukowiec wyrwał i mówi:
- "mucha paszła"... nic... "MUCHA PASZŁA" powiedział bardzo głośno a mucha nic. Wziął więc naukowiec swój notes i napisał: "po wyrwaniu ostatniej nóżki mucha ogłuchła!"

Zerg
6 lat temu

40:55 ... i jak w drobnych kroczkach jednoczesnie powstały nerwy - specjalne do "przewodzenia" bardziej skomplikowanego obrazu i JAK powstawały jednocznesnie zmiany w (już wczesniej w skomplikowanym) mózgu mniej lub bardziej zsychronizowe ze zmainami gałki ocznej, tak aby te zmiany mogły przetworzyć zaawansowany, wyostrzony obraz z gałki ocznej i opakować informacje i przesłać dalej w głąb mózgu ... itd

adiwidawi
6 lat temu

Nie wiem czy było to poruszone, ale chciałbym zauważyć, że np. u wieloryba miednica jest szczątkowa tak jak kość ogonowa i wyrostek robaczkowy u człowieka...- to ściema. Nie ma czegoś takiego jak szczątkowe organy, czy jak to się nazywa. Wszystkie do czegoś służą. Miednica u wieloryba, jak to było już poruszone, do kopulacji, kość ogonowa u człowieka do wydalania, a wyrostek jest czasem drożny w wieku dziecięcym.

Rufus Allmaechtig
6 lat temu

Martinie, a może zrobiłbyś wywiad z jakimś biologiem, to mógłby być ciekawy temat na program.
W teorii ewolucji wiele rzeczy się nie klei - to niezaprzeczalny fakt, ale samo zjawisko ewolucji również jest niezaprzeczalnym faktem - obserwujemy je na co dzień.
Problem w tym, że teoria ewolucji nie tłumaczy jak powstało życie, tylko jak się ono przekształca, a i samych przekształceń nie dowodzi, bo ma za dużo luk.
Dawkins prócz wypocin w stylu "Bóg urojony" pisze też czasem całkiem spójne książki. "Najwspanialsze widowisko wszechświata" jest właśnie jedną z tych trafionych (moim zdaniem) pozycji.

Teoria ewolucji ma jeden poważny mankament - który podważa jej naukowość - jest niekompletna, a w miejsce luk wstawiono bardzo niepewne hipotezy. W przypadku każdej innej teorii naukowej byśmy pozostali przy niekompletnej wersji i próbowali uzupełnić po kawałku.
Niestety ta teoria to również pewna ideologia, porusza kwestii budzących emocje - tak samo jak teoria heliocentryczna Kopernika - która w jego czasach też była kulawa i niekompletna i trzeba było ją zmodyfikować, bo zawierała wiele błędów, jak choćby kształt orbit, odległości itd. Problem w tym, że dziś nie mówi się o wątpliwościach i lukach w teorii ewolucji - zmniejsza to szansę na to że je ktoś uzupełni.

Nie rozumiem jeszcze jednej rzeczy - Martin całkiem logicznie opowiada w materiale o swoich wątpliwościach na temat teorii ewolucji, w dodatku bardzo uczciwie podchodząc do tematu, a tu połowa wpisów jest o Bogu że jest, czy że Go nie ma. Co to ma do rzeczy? Bóg nie jest hipotezą naukową i nie dotyczy nauki, i Martin nic Boga do teorii naukowej nie miesza, a tu co niektórzy od razu wychodzą z założenia, że martin podważa teorię ewolucji w jakimś celu - oczywiście żeby udowodnić istnienie Boga.
Ale Martin ma po prostu wątpliwości - to chyba dobrze, ludzie inteligentni mają wątpliwości - tylko lemingi przyjmują wszystko jak leci.

Teoria ewolucji jest jedyną naukową teorią która opisuje fakt ewolucji, teoria ma wiele błędów ale fakt jest faktem - jedynie nie wiemy ile można faktowi ewolucji przypisać zasług, wszystko wskazuje na to że nie znamy jednak wszystkich mechanizmów.
Nie istnieje jak dotąd teoria alternatywna wyjaśniająca dlaczego ludzki płód ma ogon, skrzela i błonę pławną, ani taka, która wyjaśni błędy w konstrukcji organizmów. Może powstanie kiedyś lepszy model, bo ten jest wyjątkowo kulawy.
Niestety większość ludzi albo przyjmuje teorię która nie jest całością w całości, albo ją w całości odrzuca.

Jednak podejście przyjmujące teorię tylko dlatego że nie ma innej alternatywy jest podejściem też mało naukowym - przecież naukowiec jest zawsze sceptykiem. naukowiec ma mówić - "nie wiem" - nie odpowiadać że skoro nie mam lepszej teorii to biorę sobie tą - to przecież podejście religii, a nie nauki. To religia w miejsce "nie wiem" zawsze wstawia "Bóg". Skąd taka "religijność" u ewolucjonistów?
Sam Dawkins powinien przecież krzewić wiedzę o niewiedzy, czyli o niedociągnięciach tej teorii i zachęcać naukowców, studentów do rozwikłania zagadek, a on robi za kaznodzieję - referuje jakieś jedynie słuszne prawdy objawione - i robi to z jajem, ciekawie, ale czy to jest metoda naukowa?

głos rozumu
6 lat temu

Witam,
Bardzo dobrze, że starasz się zrozumieć nurtujące pytania próbujesz to oprzeć o znane fakty, a faktem jest, że ewolucji na luki i nie tłumaczy wszystkich aspektów (jak np. początki życia). Niestety luk w Twoim toku rozumowania jest znacznie więcej. Dopuszczasz istnienie mikroewolucji, a negujesz kumulacje małych zmian. Podkreślasz wielokrotnie ze należy patrzeć nie tylko na wybrane przykłady, ale również szerzej pomijając zupełnie tak istotne czynniki specjacja, dryf genetyczny czy chociażby inbred. W filmie ze swoimi "łosiołkami" negujesz powstanie innego rodzaju futra, tymczasem rasy psów to nic innego jak uzyskanie takich czy innych cech poprzez wsobne krzyżówki. Jednocześnie dopuszczasz powstanie nieco zmienionego futra, dajmy na to gęstrzego, a więc pozwalającego żyć w chłodniejszych warunkach czyli ekspansje w kierunku biegunów i korzystanie z innych zasobów pokarmowych. W przypadku niewielkiej liczby osobników na tym areale nie ma doboru, z braku laku dobry każdy a jest tam tylko ten z gęstszym futrem wiec tylko takie się krzyżują, jak raz na kilkadziesiąt lat przyjdzie ostrzejsza zima to przetrwają nieliczne tylko te z najgęstszym i z takimi innymi małymi zmianami, które nie koniecznie dają przewagę, ale takie tylko zostały bo reszta wymarzła i już ich nie ma.

Dopuszczasz postanie nowych enzymów a wiec szansę na zmianę pokarmu na (być może) bardziej wartościowy wiec jest to lepsze przystosowanie, jeśli ten gen będzie zlokalizowany na chromosomie w pobliżu genu dajmy na do długości trąby to nawet przy zjawisku crossing-over będzie dziedziczył się z nim prawie zawsze razem. A jak zmienia się warunki klimatyczne (dopuszczasz takie fakty opierając się na warstwach geologicznych) i szlag trafi podstawowe źródło pokarmu to przetrwają te z enzymem i akurat taka (dłuższą lub krótsza) trąbą, a reszta ginie więc ich już nie ma. Już o czynnikach chorobowych nie pisząc wiele, ale geny układu odpornościowego nie są czymś lepszym czy gorszym od razu, a ich zalety lub defekty wychodzą przy okazji kontaktu z czynnikiem chorobotwórczym.

Skupiasz się na bardzo zaawansowanych układach i narządach próbując udowodnić np powstanie kończyn u ssaków tymczasem występują one już u ryb w postaci płetw. Wierzysz w komórki światłoczułe, a one już posiadają zaopatrzenie z układu krwionośnego i nerwowego więc ich skupiska również przez rozrost istniejących struktur. Argument z nawadnianiem oka nietrafiony, ryba nie potrzebuje nawadniania więc ewentualne mechanizmy mogły (musiały) iść w parze z zatrzymaniem wody w całym organizmie inaczej trzeba było siedzieć w sadzawce, a te z "niepotrzebnymi kikutami, mogły przeskakiwać na pobliskie sadzawki jak a wiec zajmować większy teren i "rozsiewać" geny kikuta na większym obszarze.

Widać że niegłupi z Ciebie facet i nie chodzi poruszanie tenatów kontrowersyjnych poza celem poznawczym na drugie dno więc nie będę się dalej rozwodził. W kwestii dalszych dowodów polecam zagłębić się w zagadnienia z dziedziny embriologii i prześledzenia na jakim etapie kończy się rozwój zarodkowy poszczególnych grup organizmów.

Pozdrawiam

Krzysztof
6 lat temu

Dawkins?
Ciekawy czlowiek - nienawidzi Boga, który rzekomo nie istnieje.Krztusi się na samą myśl o nim, a jakoś nigdy nie krytykuje szatanizmu...no cóż.Mądry by mu nie ufał.

mam
2 lata temu

głos rozumu: za długi komentarz i po przeczytaniu tylu już mi się nie chciało czytać, ale widzę, że wyszedłeś z błędnego założenia. "Dopuszczasz istnienie mikroewolucji, a negujesz kumulacje małych zmian."

Na czasy Darwina argument trafny, ale teraz już trochę o genetyce wiemy. Mikro i makroewolucja działają (o ile założyć, że makroewolucja istnieje) całkiem inaczej.

-mikro: dobierają się osobniki z jak najkorzystniejszym układem genów, np. jak ktoś ma być większy to traci informację genetyczną doprowadzającą pośrednio lub bezpośrednio do niskiego wzrostu. Genów jest coraz mniej. Działa to na podobnej zasadzie jak zmniejszanie się liczby nazwisk w środowiskach takich jak wyspy, gdzie cały czas rozmnażają się ludzie pochodzący z jakiejś wyspy. Do tego jak już zestaw genów się zmieni i np. zrobi się pudel, to jak rozmnoży się z kundlem to powstanie znów kundel, bo dojdzie nowa informacja genetyczna.

-makro: geny mutują co doprowadza do coraz większej ich ilości.

Mikro doprowadza do zmniejszenia puli genów, a makro do zwiększenia, nawet ewolucjoniści tego nie łaczą...

dżej
ponad rok temu

ty tam taki owaki :) (na zdjeciach) urodziles sie w domu w religii z cyferka 7 ?
taka luzna mysl - naukowcy zeby zmodyfikowac organizm uzywaja do tego wirusy ktore zawieraja "nowe" dna :)) a moze powstalismy z wirusow :)) na poczatku bylo slowo w wirusie i cialem sie stalo :)) i zawirusowalo caly swiat :P
podobno jestesmy bardziej bakteriami niz ludzmi 3/4 naszej wagi to bakterie czy jakos tak taki film na plannete dokument, tak wiec wszystko jest zapisane w chmurze bakterii i wirusow ;) na poczatku byl wirus potem bakterie laczyly sie i wspomagaly organizmy potem organizmy uznaly ze sa zle i tak powstaly uczulenia :)

Martin
ponad rok temu

A jakieś konkretniejsze informacje o tym, że "naukowcy zeby zmodyfikowac organizm uzywaja do tego wirusy ktore zawieraja nowe dna"?

Brzmi lekko absurdalnie, ale może coś źle zrozumiałem. Bym się chciał dowiedzieć o co chodzi.

Nnorbi
ponad rok temu

www.e - Chyba Dżejowi chodzi o to

Mateusz
ponad rok temu

"Brzmi lekko absurdalnie, ale może coś źle zrozumiałem. Bym się chciał dowiedzieć o co chodzi."

To, że wirusy wstrzykują nowe DNA, to żadne odkrycie. Nazywa się to retrowirusami. Np. AIDS jest wywoływane przez retrowirusa. Modyfikacje wprowadzone przez te wirusy się dziedziczą i na ich podstawie można czasem ustalić pokrewieństwo organizmów (bo można sprawdzić, czy masz takie same sekwencje jak Twój ojciec). Dlatego pokrewieństwa sekwencji DNA retrowirusów to jeden z głównych argumentów za ewolucją w dziedzinie genetyki - sprawdza się, czy pozostałości retrowirusów w genach różnych gatunków zgadzają się z sekwencją ewolucyjną.

Używa się też wirusów w inżynierii genetycznej do przenoszenia genów (wyżej link).

dżej
ponad rok temu

Witam to znowu ja (Janusz Jarocki) brzmi lekko absurdalnie bo se to napisalem troche w stylu terrego pratchetta, "nowe" dna napisalem w cudzyslowiu gdyz czesto(a moze zawsze) wykorzystuja przeciez gotowe sekwencje bialek odpowiedzialne za dane cechy (być moze poki co)a przyklady prosze: www.kraiglabs.com - jak ktos ma wujka w ameryce albo wie jak kupowac akcje tej firmy to polecam niebawem poszybuja zapewne w gore :) i to nie zart z tymi akcjami skoro nawet jakis tam dyrektor czy inny ktos z polskiego laboratorium jednak nie zajmujacego sie genetyka ale wdrazaniem selolu(polski lek na raka) nawet nie potraktowal mnie jak idiote i odpisal i ludzie anglojezyczni tez maja przeczucie ze akcje tej firmy poszybuja. Tak ze jak ktos z was zainwestuje to licze na pinć groszy ;) Tak wogole strona ladna ale ten pomysl ze jak ktos nie ma fejsa to trzeba za kazdym razem potwierdzac linka na poczcie sredni.

dżej
ponad rok temu

a Pan Mateusz ladnie rozwinał temat... a zanim zmodyfikowali jedwabnika, to inni naukowcy probowali z kozami, spojrzenie tych koz, takich poslusznych ktore patrzyly na nich jak na bogow (byc moze w mojej wyobrazni) bezcenne :)) No i macie nawet temat kiedy ludzie stali by sie bogami za tysiac lat co wtedy... a moze spelni sie jak za dni noego i beda zyc tyle lat dzieki modyfikacjom genetycznym :)) A tak wogole to ameryka narusza prawa autorskie Boga np modyfikujac rosliny (patrz monsanto) ,a kiedy sie rozsiewaja to ta bezczelna firma chce kase od innych rolnikow potem - ze niby te rosliny to niby patent ich, a kto wynalazl koło sie pytam, zapytuje : ) ?

Martin
ponad rok temu

Hehe.
Ok.
Ale potwierdzać linka to wystarczy raz tylko. Potem już strona wie, że ty to ty. Starczy się nie wylogowywać. Ona se zapamięta co trzeba.

dżej
ponad rok temu

nawet gdy uzywam programu ghostery i odkurzacz :)) ? to jak jestescie adwentystami lub mieliscie lub macie z nimi stycznosc? czy to tajne info?

Martin
ponad rok temu

Ale kto "wy"? Musisz każdego z osobna zapytać.

Ja nie jestem, nie byłem, ale miałem styczność parę razy. Kiedyś-tam, dawno temu, za górami, za lasami.

dżej
ponad rok temu

no to norbi albo mateusz? whatever? zalatwi mi kto prace na maszynach sprzatajacych w anglii ::) ?

Mateusz
ponad rok temu

Nie jestem ani adwentystą, ani kreacjonistą, ani w ogóle nikim ciekawym :-)