Odwyk jest potrzebny!

Tak uważają ci, którzy go wspierają od prawie 20 lat. Tak uważają patroni, którzy wspierają co miesiąc. Tak uważają ci, którzy pomagają w projektach. I ja też tak uważam.

Jeżeli też ci się tak wydaje, jeżeli program pomógł w czymkolwiek tobie albo innym i jeśli chcesz się przyczynić do rozwoju, a nie masz czasu na dodatkową pracę, zostań sponsorem Odwyku!

Bo chciałbym, żeby wszystko, co jest tu publikowane było dostępne za darmo. Tyle, że darmowych rzeczy nie ma. Wszystko kosztuje: domena, serwer, transfer (a w przypadku plików multimedianych jest spory), sprzęt do nagrywania, oprogramowanie, prąd.

Ale najwięcej kosztuję ja i mój czas. Czas, praca i umiejętności - to jest ta najdroższa część. W przypadku serwisów medialnych w internecie dużym kosztem jest utryzmanie i bezpieczeństwo danych. Pewność, że odcinki będą zawsze działać, kosztuje. Kosztuje też bycie przygotowanym na to, że kiedy coś przestanie działać to będzie miał kto to naprawić.

I Odwyk, żeby dobrze działać, wymaga tego wszystkiego.

Mogę to wszystko sfinansować sam - i tak zresztą robiłem na samym początku. Jestem programistą, mogę łatwo na siebie zarobić. Ale wtedy mój czas i praca będą wykorzystywane gdzie indziej i na co innego. Na Odwyk zostanie zostanie niewiele.

Krótko mówiąc, takiego projektu jak Odwyk nie da się prowadzić bez finansowania. Właśnie dlatego, że jest za darmo, trzeba go dofinansować. Koniec, kropka, trudno, pech.

Co ciekawe, przez wszystkie lata swojego istnienia (od 2006 roku) Odwyk nie był nigdy sponsorowany przez kościół ani organizację religijną. Nie, żebym im odmawiał. Po prostu nigdy nikt się nie zgłosił.

Dziwne, nie? Wydawać by się mogło, że to właśnie kościołom i organizacjom chrześcijańskim powinno najbardziej zależeć na tym, żeby ludzi edukować, zachęcać do czytania Biblii i do samodzielnego myślenia.

Widocznie mają lepsze sposoby i ważniejsze wydatki niż wspieranie Odwyku. Miejmy nadzieję.

Odwyk utrzymują więc przy życiu po prostu ludzie - na ogół ci, którym się Odwyk w życiu przydał. Jest w tym coś fajnego, dowód, że inicjatywa żeby działać "po ludzku" działa. Bo taki ten program miał być od początku: ludzki. Więc finansowany niech będzie też po ludzku.

Jeżeli ci się tu podoba, to rzuć czasem parę złotych "na tacę". Bo jak takie medium padnie, to co nam zostanie do słuchania? Radio Maryja?... Prymas Polski?... Proboszcz w kościele?... Tele-ewangeliści?...

Jest kilka możliwoścci:

  • Systemem płatności internetowych (wygodnie, ale tylko w Polsce)
  • Karta płatnicza (działa wszędzie i w każdej walucie)
  • Ręczny przelew na konto w złotówkach, euro albo funtach (najtaniej)
  • PayPal (najdrożej)
  • Ripple XRP (nowocześnie)

Wybierz co ci pasuje.

To raczej nudne, ale jeżeli kogoś interesują takie rzeczy, to słuchaj, bo to żadna tajemnica.

Formalnie właścicielem strony Odwyk.com i materiałów, które tu są, jest firma o nazwie "Completely Unprofessional". Ta firma to osoba prywatna, czyli ja, czyli Martin Lechowicz prowadzący działalność gospodarczą w Anglii. Wcześniej, przez ok. 10 lat Odwyk był formalnie własnością brytyjskiej spółki Liberty Media Ltd. Jedynym właścicielem i dyrektorem tej spółki też jestem ja (można sprawdzić na stronach Companies House, to są wszystko jawne dane). A ja jestem obywatelem polskim a aktualnie mieszkam w Polsce/w Hiszpanii/w Anglii/nigdzie/w Ameryce Południowej. Strona i nagrania znajdują się z kolei na serwerach w Niemczech, Holandii i USA, a nieraz w kilku krajach na raz. Domyśl się teraz, człowieku, prawo którego kraju obowiązuje w której kwestii...

Ja szczerze mówiąc nie wiem i niezbyt mnie to interesuje. Ważne dla mnie to, że nie polskie. Bo polskie prawo jest słabe, a administracja państwa jeszcze gorsza. System prawny Polski jest de facto zorientowany na utrudnianie życia albo wręcz prześladowanie każdego obywatela, który przejawia inicjatywę. Zwłaszcza nietypową. Dlatego po pierwszych problemach przy prowadzeniu Odwyku znudziło mi się to ciągłe podstawianie nogi przez system i jego urzędników i przeniosłem się ze wszystkim za granicę.

Kiedy sponsorujesz Odwyk, to są dwie interpretacje: albo to jest darowizna dla mnie albo kupienie usługi ode mnie jako firmy. Wybierz co bardziej pasuje.

Ostatecznie różnica jest tylko formalna i techniczna, wszystko i tak trafia do mnie a ja tym zarządzam najlepiej jak się da.

Nie musisz mieć pieniędzy, żeby mieć coś wartościowego.

Możesz mieć na przykład czas. Jeżeli masz czas i trochę możliwości, to masz wszystko. Dalej to wystarczy już tylko ruszyć głową, żeby zamienić te dwie rzeczy na pieniądze.

Ale nawet, jeżeli dopiero zaczynasz zamienianie możliwości i czasu na pieniądze (albo odwrotnie), to projekt Odwyk możesz wspierać i tak. Na różne sposoby:

  • Polecaj znajomym - super ważne.
  • Podrzucaj propozycje tematów.
  • Przysyłaj pomysły i zgłaszaj błędy.
  • Bądź aktywny i udzielaj się: rozwijaj dyskusje, rozmawiaj na Discord, komentuj na FB.
  • Zrób lepsze ilustracje do ulubionych odcinków.
  • Nagraj krótką, śmieszną reklamówkę dźwiękową (do 30 sekund).
  • Informuj ludzi o istnieniu Odwyku wszędzie, gdzie widzisz, że mogą być zainteresowani.
  • Ucz się! To zwiększy twoje możliwości.
  • Ćwicz dyscyplinę! To da ci więcej czasu do dyspozycji.

Rzuć na tacę!

Jak? Najlepiej przez internet. Łatwo, szybko i wygodnie. Możesz wybrać dowolną metodę:

Odwyk.com

Odwyk to audycje o Biblii i Bogu, w których promujemy trzeźwe podejście, ludzki język i samodzielne myślenie.

Znajdziesz tu ponad 500 godzin odcinków na każdy temat.

Na blogu




Kontakt

Martin Lechowicz
"Completely Unprofessional"
71 Portswood Road, SO17 2FU, UK
Telefon (PL): +48 736 920 087
Phone (GB): +44 737576 4160
Email: