Labirynt: Jak to się stało że rzuciłem liceum?

7 lat temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
5min

Osobista wakacyjna opowieść do przemyślenia i kilka ciekawych tematów :) Posłuchaj.

Dyskusja

mam
7 lat temu

Jak tak się zastanowić, to prawie wszyscy ludzie sukcesu robią rzeczy, które każdy normalny człowiek będzie krytykował, ale to oni odnoszą sukcesy a nie normalni ludzie :

pitupitu
7 lat temu

w zaocznym nie memlają?

Daniel4
7 lat temu

Zrobiłem to samo co Waldek. Miesiąc po tym jak skończyłem 18 lat, rozstałem się z kurewskim systemem edukacji, przeniosłem się z normalnego-gównianego technikum do liceum zaocznego. Niestety zrobiłem też ten błąd że się nie wyprowadziłem od rodziców, przesiedziałem, cytując klasyka, w ciepłym kurwidołku przez 2.5 roku. Nie nauczyłem się niczego przydatnego, nie poszedłem do pracy, ale wtedy nie byłem chrześcijaninem więc odwagi wystarczyło mi tylko na to żeby porzucić coś co mnie ciągnęło w dół, zapominając o tym żeby patrzeć do góry :)

W technikum marnowaliśmy dużo czasu, w domu marnowałem go przynajmniej przyjemnie więc w sumie wyszło na + hehe. No i nikt nie traktował mnie jak psa którego trzeba bezustannie tresować. Na koniec zdałem maturę, lepiej niż większość społeczeństwa, do szkoły chodziłem przez 2-3 dni w miesiącu - właśnie tyle wystarczy żeby pójść na studia, to jest żałosne ;/

Pamiętam te dni kiedy każdy mi mówił że popełniam błąd, ale chociaż jeszcze dużo pracy przed mną coś czuję że to wcale nie był błąd, że się stamtąd wyniosłem.

Waldek
7 lat temu

@pitupitu:
-międlą, międlą, tylko że 4 dni w miesiącu... nie 20...

@Daniel4:
-Plus za odwagę. Uważam tylko, że jeżeli ktoś decyduje się na taki krok, to niech go postawi tylko i wyłącznie wtedy, gdy wie co chce w życiu zrobić. Jeżeli brak mu pomysłu, pasji czy wg chęci rozwoju to utonie w biurach pracy tymczasowej...
I tyle z tego będzie miał - kolejny błąd na swoim koncie.

Więc jeżeli chce się to zrobić, to trzeba sobie przysiądź że nie zmarnuje się tego zaoszczędzonego czasu i przeznaczy go na rozwój tych umiejętności, które dadzą pożytek jemu samemu i innym ludziom. Amen :)

A ty jak uważasz?

Daniel4
7 lat temu

Gdybym mógł cofnąć czas powiedzmy o 2 lata, to zdecydowanie zainteresowałbym się Biblią i Bogiem i wtedy to o czym piszesz by jakoś naturalnie przyszło, przynajmniej teraz tak się dzieje :D Więc zgadzam się jak najbardziej z Tobą.

A co do tego memłania to polecam wybrać liceum zaoczne dla dorosłych, wtedy wreszcie zaczną Was traktować jak dorosłego, bo to jak się traktuje 17,18,19 latków w normalnych szkołach jest naprawdę żałosne.

Ja akurat wybrałem sobie takie liceum że miałem sporo luzu, 2 razy do roku z każdego przedmiotu trzeba było napisać jakąs pracę kontrolną - to tylko formalność. Każdy może skończyć taką szkołę, dopiero jak chce maturę pisać to musi włożyć jakikolwiek wysiłek. Gdy się już do takiej szkoły pójdzie to można przeznaczyć cały ogrom czasu na indywidualną edukację. Chociaż ze schematami myślenia wyniesionymi z normalnej szkoły będzie chyba trudno...
W tym temacie polecam się po pierwsze zainteresować Bogiem, on dużo rzeczy w życiu naprawia, a w ramach rozszerzania horyzontów myślowych polecam mini-serial: Summerhill, i książkę o tym samym tytule autorstwa A.S Neill`a.

Waldek
7 lat temu

Gdybym ja mógł cofonąć czas o dwa lata, poszukałbym ludzi którzy przeze mnie płakali i postarałbym się cofnąć kilka słów, czynów i zastąpił bym je milczeniem... Tylko cisza koi...
O rrany boskie, ale zdziadziałem....

pitupitu
7 lat temu

Waldek, po co cofać czas? Wszyscy jak owce zbłądziliśmy. W innym wypadku po co Jezus miałby umierać? Poszukaj, przeproś, załatw - jak się da, to ludzi, jak się nie da - tylko Boga. Zresztą, co ja tu piszę, sam wiesz.

Waldek
7 lat temu

Tak, fajna rada - daje kopa!
Wiesz? Tak właśnie zrobię - nic mnie to nie kosztuje :)

pitupitu
7 lat temu

No mnie to kosztowało.
Wstyd, przełamanie siebie, obawa, jak to przyjmie druga strona.
Ale Bóg mówi, że jego moc jest w naszych słabościach właśnie. Dopiero wtedy rzeczy dzieją się z mocą. Nie naszą.
A jak Duch Św. poruszy i wstrząśnie to leci się jak na skrzydłach. Z ciemności ku jasności.

Co jeszcze?