621. Wiara, nadzieja, miłość, kościół

2026-06-02 12 469
Przyszła do mnie ostatnio odwiedzić grupa reklamująca Boga i odwiedziająca domy. I nie byli to Świadkowie Jehowy. Chociaż coś tam wspólnego z nimi mieli. Ale ważniejsze jest to, czego nie mieli, a to była ważna rzecz. Przynajmniej dla mnie. I chyba dla Jezusa też. To mi uświadomiło, że grupy chrześcijan można by podzielić na trzy kategorie: kościoły wiary, kościoły nadziei i kościoły miłości. Ja wiem, że to uproszczone, ale przydatne. Bo daje do myślenia, a o to mi przede wszystkim w tym programie chodzi: żeby pomyśleć samemu i samemu decydować.
Poprzedni odcinek:

Dyskusja

Jeżeli chcesz dodać komentarz zaloguj się albo skomentuj na YouTube
OdwykCom
2026-06-05 08:46
@GNWilber Da się, da się. Nie słuchaj Księgi Mądrości Hollywood.
OdwykCom
2026-06-05 08:45
Nie, one się uzupełniają.

Chodzi o to, że z powodu tego jak działają ludzie w grupie, jedna z tych opcji robi się tą dominującą.
OdwykCom
2026-06-05 08:43
Ta część Biblii, która każe przestrzegać Prawa nazywa się "stare przymierze", a jak ktoś woli bardziej formalnie: judaizm.

Sedno chrześcijaństwa ("nowego przymierza") polega właśnie na tym, że nakazy, zakazy, przymusy zostały zastąpione czymś lepszym.

Uczniowie Jezusa nie wierzą w "trzeba", oni wierzą w "chcę".

Uczniowie kościołów albo nie rozumieją tej koncepcji, albo ją odrzucają. Czy to ze strachu przed wolności, czy z miłości do kontroli, czy zwyczajnie dlatego, że im nikt nie powiedział.

I tak zostaje mieszkanka judaizmu i chrześcijaństwa, gdzie nic się kupy nie trzyma.

Tak jak twoja wypowiedź: zaczynasz od "bracie" a potem mówisz do mnie jakby to było przemówienie sekretarza partii. Jaki brat z siostrą rozmawia takim tonem i takimi słowami?

I całe to wasze kościelnictwo tak wygląda: dużo gadania o wolności którą przynosi Jezus a w praktyce więcej strachu, kontroli i władzy niż za czasów Faryzeuszy.

Tak że przepraszam bardzo, ale ja się do takiego "braterstwa" w ogóle nie poczuwam.

Więcej już widzę życia, wolności i Boga pomiędzy tymi ludźmi "ze świata", jak ich pogardliwie określasz.
urszula.woynowska9506
2026-06-03 18:25
Trochę zapędziłeś się bracie ze swoją argumentacją. Nie kwestionuję słów Apostoła Pawła z hymnu o miłości. Ty postawiłeś tezę, że jeśli jest miłość w danej grupie wierzących, która jest spoiwem i żadne kodeksy postępowania, żadne przykazania nie są potrzebne. Taka teza zaprzecza Słowu Bożemu, które nakazuje nam przestrzegać Bożego Prawa. Znam ludzi ze świata, którzy tworzą grupy przyjaciół i też darzą się wzajemną miłością i zaufaniem. Mają swój wypracowany własny, nie Boży kodeks postępowania. Paweł w Liście do Koryntu podał ramy istnienia zgromadzenia wierzących. W prawdziwym zgromadzeniu, zborze współistnieją miłość i dary duchowe, którymi bracia i siostry usługują sobie nawzajem ku zbudowaniu, pocieszeniu, pomocy i napomnieniu. Taka społeczność wzrasta duchowo, gotowa nieść Światło Ewangelii całemu światu.
GNWilber
2026-06-03 12:00
Dosyć spory problem to ostatnie sprawia, bo się odkochać nie da...
UnderKawa
2026-06-03 05:57
Ja sobie tak myślę że ludzie chcieli być jak pierwsi chrześcijanie, no i mają to czego chcieli z pełnym inwentarzem problemów o których pisał Paweł napisał w 1 liście do koryntian.
Tam mieli taki sam problem z darami duchowymi i miłością, może tyle że tam nikt nie kwestionował ich autentyczności, dziś z tym jest trochę słabo.
W każdym bądź razie z moich obserwacji wynika że obojętność na drugiego człowieka i brak autentyczności wzrasta wraz z poziomem nakręcania się na nadprzyrodzone cuda połączonym z amerykańskim modelem marketingu religijnego.
No ciężko ich lubić, no ale co zrobisz jak nic nie zrobisz.
kamilkonrad9497
2026-06-03 02:14
No ale czy te 3 opcje naprawdę się wykluczają?
natchnionaBIBLIA
2026-06-02 20:03
​@OdwykCom Miłość agape jest owocem Ducha, a więc człowiek niezbawiony nie ma jej. To nie wyklucza wolnej woli i trzeba dbać o nią.
OdwykCom
2026-06-02 19:02
Tego to ja nie wiem. Ale nie wydaje mi się, żeby Bóg oczekiwał od ludzi czegoś, co od nich nie bardzo zależy i jest przydzielane odgórnie.

Poza tym gdyby tak było, to czy Jezus mówiłby do swoich apostołów "miłujcie się"? Kto jak kto ale oni poddali mu swoje życie, a jednak to żeby kochać było wciąż ich wyborem, a nie czymś danym z góry raz na zawsze.

Więc ja bym tego nie romantyzował za dużo. To jest naprawdę coś, co od naszych decyzji zależy.
OdwykCom
2026-06-02 19:00
Ładnie powiedziane!
123jpeg
2026-06-02 17:45
Wiara często jest wystawiana na próbę, nadzieja umiera ostatnia a miłość trwa wiecznie :)
natchnionaBIBLIA
2026-06-02 16:39
Miłość agape nigdy nie ustaje, ale nie da jej się nauczyć. Ona jest dawana z łaski przez wiarę przez Zbawcę tym którzy całkowicie poddają Mu swoje życie ...
Poprzedni odcinek: