Wy niewierne Tomasze!

6 lat temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
41min

Odcinek o sceptykach. Czy Biblia tępi sceptycyzm? Czy wiara jest sprzeczna z byciem sceptycznym? Posłuchaj o tchórzach, leniach, sceptykach i wierzących.

Dyskusja

Hal Bregg
6 lat temu

Ja myślę, że najważniejsze jest, żeby znaleźć złoty środek, nie wierzyć we wszystko jak leci, bo wtedy łatwo dasz z siebie zrobić idiotę, ale też nie iść w zaparte, tylko dlatego, że uwierzenie w coś cię przerasta.
A co do udowadniania istnienia Boga - jeśli ktoś twierdzi, że nasz wszechświat sam z siebie zrodził się z chaosu i się sam uporządkował, to sorry, ale jest zwykłą tępą pałą, która nie ma pojęcia o termodynamice i entropii.

oscarr
6 lat temu

Niewierny Tomasz powinien być raczej nazwany nieufnym Tomaszem.
W tamtym przypadku to co zrobił było przejawem braku zaufania do ludzi których znał i z którymi chodził jak z braćmi.

Co do słów Jezusa o błogosławieniu tych co bez dowodów uwierzyli, to moim zdaniem nie są one uniwersalne. Dotyczą one tylko osób które były uczniami i słuchaczami Jezusa w tamtych czasach i to tylko w kontekście samego zmartwychwstania. Osoby te nie widziały dowodów zmartwychwstania i swoje stanowisko (o zmartwychwstaniu) opierały tylko na tym co usłyszały.
Było to dla nich jedyne źródło informacji.

My poza zapewnieniami chrześcijan mamy jeszcze Biblię która jest dowodem działalności Jezusa.
Nie musimy więc ślepo wierzyć bo możemy sami przeczytać i się przekonać.

Można oczywiście być agnostykiem (i/lub ateistą) i powiedzieć że Biblia nie jest dowodem. Dla nich faktycznie Biblia nie jest dowodem, ale to już jest kwestia tego jak bardzo ktoś jest nieufnym Tomaszem :)
Bo przecież Biblia sama się uwierzytelnia i to na wiele sposobów, a jeśli się uzna prawdziwość przekazu Biblijnego to już nic nie pozostaje do przyjmowania na wiarę. Wystarczy przeczytać i się po prostu wie !

To mówiłem ja ... Jarząbek:)

Ella
6 lat temu

1. Hal Bregg, chciałam ci dać plusa, ale niestety nie działa. Twój wpis jest od razu na pierwszą stronę. Jeżeli uwierzyliśmy w Boga, to od razu czujemy i widzimy dowody Jego istnienia. Tak to działa w moim i nie tylko w moim wypadku.W tym odcinku zawarta jest idea złotego środka. Nie wolno przesadzać w żadną stronę. Ta idea jest ważna we wszystkich dziedzinach życia. Popadanie w skrajności jest dowodem głupoty. Czy ktoś ma dowody na to, że nie mam racji? Czekam na nowy odcinek wieczorów, bo to jest właściwe miejsce, aby rozpocząć dalszą dyskusję na ten temat. Nie do końca zgadzam się z ostatnim rozmówcą.

Weronika
6 lat temu

hej Martin,
moglbys podac jakies namiary, gdzie mozna przelac pieniadze dla Beci? Sluchalam jej wypowiedzi w ktoryms odwyku na zywo, i wiem ze potrzebuje duzo pieniedzy na leczenie w Stanach chyba.

Karolina
6 lat temu

Jakoś nie umiem być sceptyczna wobec odcinka i biorę go na wiarę :) Wątpliwości wzbudza za to wynik "nałkowców",że bąk latać nie może empirycznie. Mistrzowie nadsceptycyzmu.Jak im tak wychodzi to i milion brzęczących sztuk nie przekona...Martin- może to dobry temat na piosenkę?

Grabix
6 lat temu

Co do bąka:
- rację ma dziecko, które widzi, że bąk lata
- rację mają też naukowcy, którzy obliczyli, że bąk nie może SZYBOWAĆ
- mylą się natomiast plotkarze, którzy powtarzają bajkę, że naukowcy obliczyli, że bąk nie może LATAĆ...

Paweł
6 lat temu

W ramach uzupełnienia :-)

Pochwała dla mieszkańców Berei za sceptycyzm: "Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów.
Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest."
Dz 17:10 - Dz 17:11

Polecenie Jana, aby nie wierzyć duchom: "Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie."
[1Jn 4:1]

No i pointa: Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!
[1Te 5:21] :-)

Martin
6 lat temu

Weronika, można Beci pomóc dalej. Ze Stanów wróciła, ale leczy się dalej.

A tutaj jest wpis i namiary do niej:
www.odwyk.com

Martin
6 lat temu

Odwyk skończył 6 lat!

Szczegóły na blogu... www.odwyk.com

Kazimierz
6 lat temu

Witam, dlaczego twoje wypowiedzi Martinie są zanieczyszczone niecenzuralnymi słowami, jeśli wierzysz Bożej Biblii, i jej bronisz. Chyba znasz w Słowie Bożym,jaki ma być język naśladowcy Pana Jezusa. Czy zostałeś ochrzczony tak jak jest napisane w Dz.ap.2:38.

Damian
6 lat temu

A które konkretnie słowo po drodze było niecenzuralne?

Seto
6 lat temu

Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że Jezus też wyrażał się zbyt grzecznie i w dodatku używał obraźliwego słownictwa np. w Mateusza 12, 34 albo w całym rozdziale 23. "Groby pobielane", "głupcy", "ślepcy", "obłudnicy", "plemię żmijowe" to nie są zbyt piękne i poprawne politycznie zwroty.

Martin
6 lat temu

"Plemię żmijowe" to w tłumaczeniu, dosłownie to było bardziej: "rodzaju jaszczurczy". Jezus mówił dosadniej niż pobożni tłumacze byli w stanie znieść.

O takiej "letniości" w podejściu mówi Objawienie Jana, gdzie ten sam Jezus powiada, że takich wyrzyga (w dosłownym tłumaczeniu) ze swoich ust.

Jak kogoś to razi to I'm sorry, ale to trochę zbyt ważne rzeczy, żeby o piękno języka dbać bardziej niż o trafienie do ucha temu, kto słucha.

To tak, jakby właśnie tonęła dziewczyna, a stojący na brzegu pobożny człowiek stwierdził z niesmakiem, że ratownik powinien ją najpierw ubrać, bo to nieprzyzwoite dotykać nieubraną kobietę.

Więc uważajmy do jakiego stopnia pozwalamy sobie na popadanie w śmieszność.

Blaise
6 lat temu

@benpo
"zanieczyszczone?" A skąd wiesz, że niecenzuralne słowa są nieczyste?

Ella
6 lat temu

Zawsze ci to łatwiej czepiać się mowy Martina, niż zastanowić się, jak to się ma do mojego życia i przyznać się przed sobą samym, co robię źle.

zbyszek
6 lat temu

sceptycyzm (ten w rozumieniu odcinkowym) uratował mnie od głupoty katolicyzmu, być może właśnie mnie ratuje od przesadnego lub źle pojętego uświecenia w kościele adwentystów ale ten ostatni (kościół)jest dla mnie nieskończoną kopalnią wiedzy biblijnej jak kiedyś i dziś żydowskie pisma i czy jestem jeszcze adwentystą czy nie polecam zwłasza studium ksiegi Daniela i apokalipsy Jana w wydaniu adwentystycznym . Powiem tylko że na taką iterpretację nie wpadli adwentyści bo to sie już ciągnie od Wiklifa przynajmniej(11wiek) poprzez Pascala i Newtona i innych znanych ludzi nauki

Paweł
6 lat temu

Mam mało wakacyjną propozycję na temat odcinka, ale Odwyk ma 6 lat, a o tym nic jeszcze nie było: pokuta.

Hal Bregg
6 lat temu

Adwentyści twierdzą, że bestiami jest USA i Watykan? Dobrze mówię?
A z Danielem co tam jest ciekawego?

Aneta
6 lat temu

Tak,adwentyści twierdzą,że bestia to KRK, ale czy USA to nie wiem.W każdym razie zbawienie uzależniają od świętowania soboty a to już nie jest biblijne.
@16.Zbyszek
To nie kościół jest kopalnią wiedzy biblijnej,tylko Biblia,ale faktycznie samemu jak się czyta, to ciężko wpaść na taką interpretację,na jaką wpada wiele osób studiujących Pismo od lat,które mają dużą wiedzę historyczną i nie tylko.Jednak zanim się wpadnie w zachwyt,dobrze jest sprawdzić wiele źródeł i dopiero wyciągnąć dla siebie wnioski.Przykładem takiego przedwczesnego zachwytu i wpadnięcia w kanał są Świadkowie Jehowy,bo uważają,że poznali ostateczną prawdę i już nie szukają,tylko polegają na naukach Towarzystwa.Sami nie badają,bo mają zakaz.Śmieszne ale prawdziwe.Rozdają broszurki,ale jak im zaproponujesz przeczytanie czegoś od siebie, to nie przeczytają.Przez to sami zamykają sobie drogę do zbawienia, bo nawet jeśli w wielu sprawach się nie mylą,to nie uznają Jezusa jako Zbawiciela,a to podstawa."
Interpretacja proroctw Księgi Daniela jest znana nie tylko w kręgu Adwentystów i nie mają na nią patentu. www.proroctwa.com

Grabix
6 lat temu

@Aneta: ŚJ serio nie uznają Jezusa za zbawiciela? Bo mi się wydawało, że uznają, tylko nie uznają Jezusa za Boga.

Wikipedia w haśle "Świadkowie Jehowy" na temat Jezusa pisze: "jego złożone w ofierze doskonałe życie daje wszystkim ludziom możliwość dostąpienie zbawienia - uzyskania życia wiecznego;"

ad. "patent na interpretację" - nawet nie podpowiadaj!!

Aneta
6 lat temu

@Grabix
Jeśli się do Niego nie modlą i Go nie wielbią i nie uznają za Boga, to nawet jeśli się nie wypierają że uznają Jezusa za Zbawiciela, to tak jakby Go nie uznawali, bo Dzieje 4: 11 On to jest owym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, On stał się kamieniem węgielnym. (12) I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Jan 3:35 Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w jego ręce.
Jana 5:21 Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. 22 Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, 23 aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał.
I wszystko jasne.
I tak jak Katolicy twierdzą że się nie modlą do rzeźb i obrazów, tak ŚJ twierdzą,że Jezus jest Zbawicielem. Tylko że z tego nic nie wynika.
Jakby kogoś interesował bliżej temat nauk ŚJ, to polecam poczytać argumenty. Np tu:
jehoszua.dbv.pl
Grabix, a o co chodzi z tym nie podpowiadaniem ? :)

Łukasz Kotowski
6 lat temu

Aneta, jeżeli możesz to napisz gdzie w biblii jest napisane, że należy się modlić do Jezusa i uznawać Go za Boga aby być zbawionym. Z tego co Ja wiem (choć ekspertem nie jestem) to Świadkowie nazywają Jezusa Bogiem lecz, Jezus nie jest Bogiem Ojcem czy też JHWH.
Jezus będąc Bogiem ma również swojego Boga-stwórcę wszystkiego.

Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego.-Jana 20:17

Pozdrawiam / Łukasz’ryf

Mariusz
6 lat temu

Jesli chodzi o to w co wierza swiadkowie jechowy to dobrze mowi ten gosc ze strony zbawienie.com Bo on kiedys do nich nalezal...chociaz moim zdaniem czasem jest dla noch za ostry....

Ale ogolnie ze znaczeniem slowa Bog i tlumaczeniami to troche zamieszania jest....
www.zbawienie.com
download.jeszua.pl

Mnie osobiscie do boskosci Jezusa przekonuje wizja w apokalipsie,
W ktorej najpierw widac boga na tronie.....a potem zasiada tam baranek i otwiera 7 pieczesci.....

A skoro siedza i tak na jednym tronie I nie jest im ciasno i sie dogaduja
To istotnie jest tak jak mowil jezus ze "ja i ojciec jedno jestesmy"

Łukasz Kotowski
6 lat temu

….Mnie osobiscie do boskosci Jezusa przekonuje wizja w apokalipsie, W ktorej najpierw widac boga na tronie.....a potem zasiada tam baranek i otwiera 7 pieczesci.....
Tak, tylko na tym tronie zasiadają Bóg, Chrystus i wierzący: „Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie.”Apokalipsa 3:20-21

…A skoro siedza i tak na jednym tronie I nie jest im ciasno i sie dogaduja To istotnie jest tak jak mowil jezus ze "ja i ojciec jedno jestesmy"….
Dalej idąc tym tropem to ta jedność jest dosyć spora bo Jezus chce aby każdy uczeń był w takiej jedności z Bogiem:” I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a Ja do ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś, aby byli jedno, jak my.”-Jana 17:11

A wracając do poprzedniego postu to Jan dał jasno znać po co napisał ewangelię i co jest jej sednem : „Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.- Jana 20:31

Pozdrawiam / Łukasz'ryf

Mariusz
6 lat temu

Hej Łukasz..... To super jak uda nam sie i usiadziemy ma tronie z jesusem i z jego ojcem .... To 24 starcow upadnie i rzuci przed nami 24 wience co maja na glowie. ...:D

Teraz zrozumialem dlaczego ci starcy tak podziwiaja ten tron, pownie sienglowianjak tylu ludzi bog i kezus sie na nim zmiescili :-D hii

Ale na serio nie zauwazylem tegobframentu, dzieki super.

Kazimierz
6 lat temu

Martin, zadam ci pytanie,czy wiesz co zawierają złamanych 7 pieczęci które widział Jan? Bóg w obecnym czasie objawił co tam jest.

zbyszek
6 lat temu

Śmiać mi się chce z tycaćh ludzi którzy nie umią czytać. Zapytaj wolnego chr

Aneta
6 lat temu

Łukasz, z tego co ja wiem, to ŚJ uważają Jezusa za kogoś w rodzaju archanioła Gabriela, a nie Boga. Jezus jest Bogiem, ale nie jest Bogiem Ojcem, zgadzam się. Od siebie dodam, że Jezus jest moim Panem i Zbawicielem i nie widzę powodu, żebym nie miała się do Niego modlić.Czy jest w Biblii zakaz modlenia się do Jezusa? A modlitwa "Ojcze nasz.......Przyjdź królestwo Twoje.... " To Jezusa królestwo ma przyjść i On ma być Królem tegoż królestwa. Czyż nie sam Pan Jezus naucza tutaj,jak się do Niego modlić? Apostołowie też się modlili do zmartwychwstałego Chrystusa. 1 Tym 1:12 Dzięki składam Temu, który mię przyoblekł mocą, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył do posługi mnie,,
Jana 5: 22 Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, 23 aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał.
Jeśli mam oddawać cześć Synowi tak jak Ojcu, to nie wolno mi się do Niego modlić?
1 Jana 5:14 Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą.
Z kontekstu wynika,że chodzi o Syna Bożego.

Mariusz
6 lat temu

Aneta..... Ale jak pismo mowi ze jezus jest jedynym pośrednikiem miedzy Bogiem a ludzmi, to nawet nie masz mozliwosci modlic sie naczej.

Mamy tez modlic sie w duchu i prawdzie.....bo Bóg jest duchem...

Wiec tak czy siak Ojciec, jezus , i duch musza tam byc w takiej modlitwie zeby byla skuteczna....

To samo z chrztem Mat 28:19

Nie zastanawialem sie dlaczego tak jest, ale tak jest.
Tak samo w starym testamencie ludzie dopiero napelnieni duchem swierym mogli slyszec slowa boze i prorokowac...

Jezus tez słowem ktore stalo sie cialem...
Nie uklada wam sie to w logiczna calosc....


( osobiscie jednak nie uzywam terminu trójca , nie ma go w bibli a i jakos poza teoretycznymi dysputami raczej do nieczego nie bylo mi przydatne ;)

Łukasz Kotowski
6 lat temu

Aneta chyba zgodzisz się, że nie jesteśmy specjalistami od Świadków tak, więc nie ma sensu o tym rozmawiać.

Wyrażenie „Bóg” z tego, co rozumiem nie jest nazwą własną lecz bardziej tytułem dlatego też odnosi się również do innych osób/rzeczy niż JHWH.

Cieszę się, że Jezus jest Twoim Panem i Zbawicielem, ale nie wiem jak to się ma do modlenia się do Chrystusa, który na każdym kroku podkreślał, że wszystko, co robi, mówi pochodzi od Ojca.
…Czy jest w Biblii zakaz modlenia się do Jezusa?... jak sama zacytowałaś, jest polecenie Jezusa modlenia się do Ojca. Nie wiem jak ze słów: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje” wywnioskowałaś, aby modlić się do Jezusa.

1 Tym 1:12 jak masz możliwość to zobacz z czego to jest tłumaczenie, z tego co Ja widzę to poprawniejsze jest: Wdzięczny jestem Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu za PNŚ (zanim zaczną się krzyki, że to szatańskie tłumaczenie to sprawdź które jest bliższe orginałowi-oczywiście chodzi mi o ten konkretny fragment żeby nie było).

Jana 5: 22, nie mówię, że nie, ale nie widzę związku z modleniem się.

1 Jana 5:14 dla mnie kontekst mówi o Ojcu.
Mariusz sorki lecz koniec znaków.

Aneta
6 lat temu

Mariusz. Dzięki, oczywiście że Jezus jest jedynym pośrednikiem, dlatego należy się w modlitwach zwracać właśnie do Niego.
Łukasz. Odpowiedż na swoje pytania znajdziesz tutaj jehoszua.dbv.pl
całkowicie się pod tym podpisuję. jehoszua.dbv.pl
Jak ktoś nie chce zobaczyć argumentów, to ich nie zobaczy. Ja z takimi osobami nie dyskutuję. Widzisz tylko te fragmenty, Które pasują do Twojej koncepcji i jak rozumiem sugerujesz, że nie należy się modlić do Jezusa.
"Ktoś może zaoponować twierdzeniem, że przecież Jezus nauczył nas modlitwy - Ojcze Nasz i jest oczywiste, że jest to modlitwa do Boga Ojca.
Trudno o większy błąd! Ów błąd jest doskonałym przykładem i wskazówką ku temu, z jaką wyjątkową uwagą trzeba czytać wersety biblijne.
W modlitwie tej jest zdanie - Przyjdź Królestwo Twoje. Czyje jest to królestwo? Kto komu przekazał Królestwo?
Jest ewidentne, że jest to Królestwo Jezusa, którego Izajasz nazywa - Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec.
Czyli do kogo jest skierowana modlitwa - "Ojcze nasz?"
Modlitwa "Ojcze Nasz" jest modlitwą do Jezusa."
I polecam cały artykuł www.zbawienie.com

Marcin J.
6 lat temu

Niedlugo ta rozmowa zabrnie do tego, ze moze najlepiej sie modlic do cyckow Dody...? Skoro "Ja i Ojciec jedno jestesmy", jest malo przekonujace, to niech sobie takie bedzie. Szukanie dziury w calym, kiedy modlitwa i do Boga Ojca i do Jezusa skutkuje, niech tez bedzie malo przekonujace w takim razie. Moze lepiej do Maryi od Siodmej Bolesci i Goraczki sie modlic, o... wyprosi moze jakies laski i w ogole ^^

Łukasz Kotowski
6 lat temu

Aneta może jestem za mało rozgarnięty,aby rozumieć słowa Jezusa: „Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.” jako modlitwę do Chrystusa.

..Jak ktoś nie chce zobaczyć argumentów, to ich nie zobaczy.. ..Widzisz tylko te fragmenty, Które pasują do Twojej koncepcji… No tak jestem bee i nie warto ze mną rozmawiać. A to wszystko za przedstawienie kontrargumentów.

Jak na tak oczywistą rzecz, jaką powinno być modlenie się do Jezusa nieźle to poukrywano w tekście.

..jak rozumiem sugerujesz, że nie należy się modlić do Jezusa.. Sugeruję,że ciężko jest udowodnić słuszność takiej praktyki biblijnie.

Jak będę chciał poczytać o Świadkach to na pewno wrócę do linków, które podałaś.

Mariusz ..osobiscie jednak nie uzywam terminu trójca , nie ma go w bibli.. słusznie bo takiego terminu nie ma podobnie jak takiego podejścia.
Mat 28:19- wymienienie czegoś koło siebie jeszcze nie znaczy, że te rzeczy są tym samym/jedno.

Marcin jak możesz to napisz w takim razie jak rozumiesz słowa Jezusa w kontekście modlitwy i bycia jedno we fragmencie Jana 17:11
Hej

Kazimierz
6 lat temu

Nie mogłem tej wypowiedzi zamieścić w temacie koniec świata więc zamieszczam ją tutaj. Jeśli chodzi o tak zwane czipowanie ludzi by należeli do antychrysta, to jest to zwykła brednia, znamię bestii otrzymuje każdy,kto godzi się na swoje członkostwo w denominacji i na ekumeniczną współpracę,a nie chce wyjść z tych systemów, aby ochrzcić się w imię Pana Jezusa Chrystusa i otrzymać jak to było w górnym pokoju dar Ducha Świętego(Dz.ap.2:38.) Tylko w ten sposób unikniesz otrzymanie znaku bestii. Jesteś bowiem przez Boga zapieczętowany Duchem Świętym. Kto tak nie zrobi tego pieczętuje diabeł, i z pod tego znamienia nie ma ratunku.

Mariusz
6 lat temu

@Kazimierz

To znamie to ma byc cos bez czego nie mozna kupowac i sprzedawac.


@ łukasz
ja nie bronie tdogmatów. :)
ale tez zwroc uwage ze do Anioła Panskiego izraelici mowili per Bóg ;) mojrzesz mowił ... tak do krzewu ognistego itd.

istnieje mozliwosc ze te byty pełniły swego rodzaju funkcje telefonu komorkowego czy cus.

Z drugiej strony jak Jezus mowi wprost ze on i ojciez sa jedno, wiec to juz cos wiecej niz zwykły telefon komórkowy.

Kazimierz
6 lat temu

Mariuszu, jak cię zmuszą do członkostwa w denominacji, to automatycznie diabeł cię pieczętuje znamieniem bestii, jeśli się na to nie zgodzisz to nie kupisz i nie sprzedasz, ale masz szansę przed obliczem Bożym, nawet jak cię zabiją. A jeśli chodzi o osobę ANTYCHRYSTA, to dotyczy każdego papieża od ich zaistnienia, ten ostatni papież którego wybiorą po śmierci obecnego, będzie z USA, który pełną szatańską moc pokaże jako władca świata,gdy Jezus Chrystus zabierze swoją oblubienicę w zachwyceniu. Zydzi wraz z Watykanem obecnie przygotowują się na zawarcie przymierza na 7 lat, zgodnie z proroctwem z księgi Daniela. Gdy tego dokonają, oblubienica idzie w górę, a tu się zacznie okres wielkiego ucisku, więc przestańcie sobie prowadzić pogaduchy tylko biegnijcie by dożyć zbawienia na podstawie tego co w powyższym komentarzu podałem, bo czas łaski dla narodów się kończy,a potem powróci do żydów i tam się nawróci 144 tys. żydów.(Objawienie 11 rozdz.) Nikt z pogan nie otrzyma zbawienia. A głupia panna położy swoje życie podczas ucisku. Ale to teraz musi otrzymać zbawienie.Moi drodzy, to co piszę nie jest żartem. Niech was Bóg błogosławi.

Martin
6 lat temu

Żartem nie jest na pewno.
Ale może być wynikiem swego rodzaju arogancji, w którą często wpadają chrześcijanie, a która w nich rośnie im więcej wiedzą.

Nie można tak samo traktować tego, co Biblia mówi wprost i jednoznacznie (ze znakiem bestii nie można kupować i sprzedawać) z hipotezami, które są naszymi domysłami, a nie tekstem z Biblii (papież będzie z USA, Żydzi się szykują z Watykanem do przymierza, itd).

Jeżeli jedna rzecz z tej mieszanki się nie sprawdzi, to rozsądny człowiek odrzuci i to co sobie niedoszły prorok wydumał i to co Biblia zapowiedziała, i stwierdzi, że kolejnemu szaleńcowi się wydawało, że zrozumiał szczegółowy plan Boga.

Tak naprawdę to nie wiadomo czy w ogóle jest szczegółowy plan na scenariusz dla końca czasów. Jest ustalone co się ma zdarzyć ogólnie. I na tym lepiej poprzestać, zamiast wprowadzać Stany Zjednoczone Ameryki jako erratę do Biblii.

Nie podobają mi się takie praktyki.

I mam duże wątpliwości co do ich skuteczności.

Damian
6 lat temu

Hmm, a jest coś w Biblii na temat takowych praktyk? Bo mi się zdaje, że coś tam widziałem, ale nie pamiętam.

Olleo
6 lat temu

Porownanie z bakiem jest bardzo mocno chybione. Baka widzimy - widzimy, jak lata. Natomiast ani nie widzimy Boga, ani jego bezposredniego dzialania. Wobec tego ciezko stwierdzic, ze prawdopodobienstwo istnienia Boga jest wysokie. Co wiecej jest bardzo niskie. Konstrukt tworzony przez religie (wszystkie religie, a nie tylko katolicka) jest tak niestworzony, tak skomplikowany, ze trzeba na kazdym kroku coraz bardziej niestworzone rzeczy wymyslac, zeby go uzasadniac. A po co to wszystko? Po to, zeby zbawic czlowieka? I to nie hipotetycznego, tylko tego jednego, konkretnego czlowieka.

Powiem szczerze Martin. Nie przekonales mnie. Kiedys wierzylem slepo. Pozniej wierzylem z watpliwosciami. Nastepnie zaczalem sie zastanawiac - przemyslalem to, co probuje sie nam wmawiac i stwierdzilem, ze jest to nieprawda i nie moze to byc prawda.

Ella
6 lat temu

I dla każdego z nas końcem świata będzie jego śmierć, a ta może nastąpić w każdej chwili, więc może lepiej żyjmy tak, aby być zawsze gotowym. Nie odstawiajmy Boga na potem, bo potem może być za późno. On jest Bogiem zazdrosnym i chce być na pierwszym miejscu w naszym życiu.
Chciałam jeszcze dodać słowo w temacie modlitwy, bo taka dyskusja toczyła się powyżej. Wpisujemy się pod odcinkiem traktującym o tym, że skrajności nie są dobre, że jest tzw złoty środek. Bóg zesłał do nas Jezusa, swojego syna, bo potrzebowaliśmy Jego świadectwa i Jego ofiary. Wywyższył Go. Mam wrażenie, ze nie będzie teraz z nim konkurował o nasze względy i modlitwę. Jeżeli wychwalasz Ojca, przez Syna, któremu ojcu będzie to przykre? Do czego potrzebne jest wam więcej szczegółów ich wzajemnych zależności?
I nie ma co obawiać się ekumenizmu, bo jeśli do Boga idziecie i jego szukacie, to znajdzie was w każdym kościele i dalej poprowadzi. Tylko ten swój kompas wewnętrzny trzeba dobrze wyregulować i na niego uważać, aby szukać właśnie Boga, bo jak tylko zboczymy trochę z kursu, to diabeł to zaraz wykorzysta i nowe cele na naszą miarę nam będzie podkładał.
Pozdrawiam.

Ella
6 lat temu

Olleo, masz pewnie rację z tym bąkiem. Bo to znów jest taka legenda, jak ze szpinakiem. Jedni mówią, że nie powinien latać, inni szybować. Nie zmienia to faktu, że typowo ludzką cechą jest skłonność do bycia lemingiem lub owcą. Jak się choć troszeczkę przyjrzysz historii, to ludzie zawsze zapamiętale pędzą gdzieś na oślep i na oślep w coś wierzą, zapominając, że w naszym świecie wszystko ma swój rewers. Nie ma rzeczy tylko dobrych, bo zaraz za nimi ciągnie się ogon z nieszczęściem. Dlatego trzeba być czujnym i kontrolować. Wyciągać własne wnioski, nie dać się raz wrzucić do jakiejś szuflady i pozostać w niej dla wygody.
Jeszcze nie spotkałam człowieka, który twierdził, że wierzył w Boga, potem mniej, a potem przestał. Z ludźmi niewierzącymi fajnie się dyskutuje. Trudniej dogadać się z tymi, którzy twierdzą, że tylko ich wersja wiary jest słuszna, a najtrudniej z obrońcami Kościołów. Co spowodowało, że zwątpiłeś, skoro wcześniej byłeś innego zdania?

Martin
6 lat temu

A do czego, Olleo, nie przekonałem?
Ja chciałem do sceptycyzmu przekonać, do zbierania wiedzy i własnej decyzji na koniec.

No jak na moje oko do sceptycyzmu jesteś przekonany, nie?

No. I dobrze. Samemu sprawdzać, samemu decydować. Bardzo dobrze.

Mariusz
6 lat temu

@ oello ja mysle ze to nie o tego bąka chodziło.
Tylko o takiego ktorego wszyscy czuja a nikt nie wie kto go wypuscił ;)

@36. Kazimierz
wiesz co jestemw KRK, ale nie dam sie przestraszyc ze ewangelicy czy zielonoswiatkowcy pieczetuja znamieniem Bestiii....
bez przesady. .... zauwaz ze luteranizm sam w sobie nie ma zadnych nowych dogmatow....oni wierza dokładnie w to samo ;)
To moj Krk ma dodatki do podstawowej wiedzy i swoja dłoga tradycje a nie denominacje ;) ktore wrociły do korzenni wpewnym sensie ;)
Jak sie czegos obawiac to New AGE.

POztym Krzysztofie cos ci sie bardzo pomyliło bo Bestia to nie koscioł. Koscioł to oblubienica albo nierzadnica ktora jedzie na besti. Bestia to rzad, pnstwowy lub globalny..... Wiec znamie Bestii beda przyjmowac i ateiscu kazdy ;) niezaleznie od wyznania religijnego...

... warto sie 2 razy zastanowic zanim sie kogos oskarzy bez podstawnie.

Olleo
6 lat temu

@Ella

Po prostu bardzo dużo się zastanawiałem, a lubię wiedzieć, czytać, dowiadywać się, jak działa świat. Dużo też dyskutowałem z różnymi mądrymi, z obu stron, osobami. Do takich doszedłem też wniosków. Boga nie ma. A nawet gdyby był, to absolutnie nic nie wiemy o jego naturze, a co dopiero motywach. Religie zaś nie tylko podają cała hipotezę na tacy, to sugerują jeszcze (a raczej mówią wprost), że bóg istnieje tylko dla człowieka - śledzi osobiście każdy krok i myśl każdego indywidualnego człowieka tylko po to, żeby go zbawić, bądź ukarać. To jest nie tylko bardzo instrumentalne i przedmiotowe traktowanie boga (podmiotem tutaj wbrew pozorom jest człowiek), ale jest to największy możliwy we wszechświecie i kiedykolwiek akt pychy popełniony przez człowieka.

@Martin

Zachwycasz do sceptycyzmu i podjęcia decyzji, ale akceptujesz tylko jedna decyzję - żadnej innej nawet nie bierzesz pod uwagę. Jesteś jednak bardzo inteligentną osobą i myślę, że kiedyś dojdziesz do tych samych wniosków, co ja. Wierzymy, bo boimy się śmierci i nieistnienia.

Na pewno bardzo chętnie bym z tobą pogadali w realu, no. przy dobrej nalewce. Daj znać, jak będziesz dłużej we Wrocławiu.

Aneta
6 lat temu

A ja chciałam podziękować za odcinek "Zawiść, zazdrość i depresja" z kwietnia 2007r. Wzruszające i mądre przemyślenia. Czuję tak samo.

Łukasz Kotowski
6 lat temu

Olleo

A Ja mam nieco inne pytanie. Co by Ciebie przekonało, że Bóg istnieje? Jaki rodzaj dowodu? Rozumiem, że odrzucasz stworzenie świata i biblię, jako książkę zawierająca fakty tak, więc co by się miało stać abyś uwierzył?

Pozdrawiam / Hej

Ella
6 lat temu

Dlaczego Bóg stworzył człowieka? Nie trafiłam nigdy na odpowiedź na to pytanie. Myślę, że dowiem się tego kiedyś. Moim pomysłem jest, że było w nim tyle miłości, że chciał ją komuś ofiarować. Stąd w nas wszystkich jest taka wielka potrzeba miłości, która jest motorem napędowym w naszym życiu. Ale to jest tylko moje i mogę nie mieć racji. Rozważania na ten temat mogą prowadzić w różne ślepe uliczki. Moje podejście do wiary jest bardziej filozoficzne, niż Martina, ale rzeczywiście filozofia może sprowadzić na manowce, a praktyka dostarcza potwierdzeń. Kiedy człowiek już się zdobędzie na taką prawdziwą prośbę do Boga, to nie zostaje ona bez odpowiedzi. Kiedy już widzisz, że Bóg działa w twoim życiu, nie możesz temu zaprzeczyć. Olleo, z tego co piszesz, nigdy nie miałeś takiej wiary, żeby mieć prawdziwe relacje z Bogiem. Nie przychodziłeś do Niego z synowskim zaufaniem ze swoimi sprawami. Nie wiem jak definiujesz swoją wiarę z wcześniejszego okresu, ale wiara jest wytworzeniem prawdziwej relacji z Bogiem, rodzajem doznania opieki i możliwości zaufania. Coś takiego nie znika ot tak sobie po zastanowieniu.

gerald1972
6 lat temu

A mi sie zdaje, że każdy człowiek tłumaczy sobie całe swoje zycie na swój sposób. I jak dla jednego każdy zbieg okoliczności bedzie cudem, dla innego każdy cud będzie zbiegiem okoliczności. Mówisz i masz. Wybór należy do nas. A spieranie sie na temat tego czy modlic sie do Jezusa czy też nie uważam .... za jakiś taki dzielący. Wszystkkie te teorie i puste dociekania uważam za dzielące i antagonizujące. Moim zdaniem nie chodziło Jezusowi o to, aby dzielić, ale by łączyć. Mamy być lepsi dla siebie i dla innych. Jakie ma w gruncie rzeczy znaczenie czy modlisz się bezpośrednio do Boga czy do Jezusa. Jeśli przestrzegamy nauk Jezusa to stajemy sie lepsi. Chcąc nie chcąc O co sie spierać? Olleo doszedłeś do wniosku, że Boga nie ma. I dobra.Dla Ciebie nie ma.Dla mnie jest. Znam ludzi o niebo ode mnie lepszych, którzy w Boga nie wierzą. Do nieba nie pójdą? A pójdą. Bo moim zdaniem Bogu nie chodziło o ślepą jątrzącą religię kiedy ustanawiał prawa, ale chodziło Mu o to , abyśmy lepsi byli dla siebie. Tak mi się zdaje. I zdaje mi się, że czasami garść dobrych ludzi jest lepsza niż tysiące "chrześcijan" katujacych i mordujących sie wzajemnie w imię wiary i swojej nieomynlej ich zdaniem religii

Martin
6 lat temu

Ależ ja w pełni akceptuję twoją decyzję, Olleo.
Cieszę się przede wszystkim, że świadoma, a nie z przyzwyczajenia. W końcu normalnie rozmawiać można.

A zgadzam się, że ludzi mrowie wierzy, bo boi się śmierci i nieistnienia. Ale to działa i w drugą stronę: ponieważ tak jest, inteligentni ludzie uznają, że skoro w Boga wierzy się irracjonalnie, oni automatycznie staną się racjonalni - czyli mają obowiązek nie wierzyć w Boga.

Albo inaczej mówiąc: ktoś może nie wierzyć ze strachu przed popadnięciem w postawę "egzystencjalnej paniki".

I ja to akurat dobrze rozumiem. Sam się bardzo wystrzegam irracjonalizmu, a widać jak łatwo w niego wpaść. Choćby w ten sposób, że tezę przeciwną do tej, którą wywołuje irracjonalizm uznaje się automatycznie za racjonalną.

A to przecież logiczny błąd, nie musi tak być.

Obie postawy - wierzenia ze strachu i nie wierzenia ze strachu przed strachem - tak samo irracjonalne. W każdej brak konkretnych argumentów.

Mariusz
6 lat temu

A w sumie nie rozumiem dlaczego bac sie nieistnienia.

To w sume tak samo jak bys zasnol.
A zycie po smierci to dopiero wywołuje traume, bo moze byc roznie.

Olleo
6 lat temu

@Łukasz

Zapewne już to słyszałeś, ale odpowiem ci tak, jak Laplace Napoleonowi na pytanie, czemu w swojej pracy o świecie nie napisał nic o jego stwórcy: Ta hipoteza jest mi zbędna.

Niezależnie od tego, czy świat został stworzony, czy nie, hipotezy prezentowane przez religie są błędne i nie ma innej możliwości. Religie mają kilka bardzo konkretnych celów i nie ma pośród nich nic, co byłoby mi potrzebne.

Człowiek ma zapisane w genach poznawanie świata i mechanizmów nim rządzących - jeśli bóg istnieje, to się o tym dowiemy, ale nie będzie to potwierdzeniem całej reszty bajek.

@Ella

Pierwsza cześć twojej wypowiedzi jest projekcją pragnień, a druga myśleniem magicznym. Często wiążemy jakieś bardzo dla nas pomyślne wydarzenie (o które się rzecz jasna modliliśmy) z ingerencją nadprzyrodzoną. To samo z wyjątkowo złymi wydarzeniami - nie akceptujemy, że mogłyby być np. dziełem przypadku. Ja też miałem wiele takich "przeżyć" w swoim życiu, które umacniały moją wiarę. W pewnym momencie bardzo dobrze zrozumiałem pojęcie brzytwy Ockhama.

@Martin

racjonalizm jest przeciwieństwem do uruchomiliśmy, więc nie ma tu miejsca na błąd logiczny - mamy dwa stany: prawdę i fałsz, reszta to relatywizacja rzeczywistości. Albo coś jest racjonalne, albo nie. Inna sprawa, że nikt tu nie mówi o jakiejś antytezie do teorii o bogu. Po głębokim zastanowieniu mi ta teoria jest niepotrzebna do wytłumaczenia świata i wydarzeń, a więc zgodnie ze słuszną brzytwą Ockhama ją pomijam. Tak więc widzisz, że nie chodzi o konieczność zdecydowania się na antytezę.

@Mariusz

Ze snu się budzisz. Człowiek od zawsze najbardziej bal się śmierci - to konsekwencja samoświadomości. Tak samo najbardziej pożądaną rzeczą na świecie zawsze była nieśmiertelność. W tym wypadku życie wieczne obiecuje religia. A jest to obietnica tak mocno pożądana, że stanowi rewelacyjne narzędzie rządu dusz. Ludzie zabijali w imię religii. Czy powszechnym jest zabijanie w imię racjonalizmu?

Karol
6 lat temu

@Olleo piszesz dużo o brzytwie Ockhama. Myślę, że każdy się nią w jakiś sposób kieruje, tyle, że ma inne założenia. Otóż wierząc w Boga i przyjmując to, że stworzył On świat to takie wydarzenie jak znalezienie się o włos od śmierci można wytłumaczyć najprościej przez ingerencję Stwórcy.

Jeżeli natomiast przyjmujesz założenie równie irracjonalne jak samostworzenie się wszechświata i życia w procesie ewolucji to dla Ciebie brzytwą Ockhama będzie w takim momencie po prostu przypadek czy tam cokolwiek innego.

Nazywam te 2 "konkurencyjne" założenia irracjonalnymi, ponieważ są to prawdy, do których dojść nie można bezpośrednio przez doświadczenie (empiryzm) czy logikę (racjonalizm). Tak mi się wydaje.

Olleo
6 lat temu

@Karol

wiesz, co odpowiedzial Lagrange Napoleonowi, kiedy ten mu pokazal odpowiedz Laplace'a?

- Ah tak, Bog, to doskonala hipoteza, tlumaczy wszystko ;)

Ja nie zakladam, ze swiat sie sam stworzyl, czy ktos go stworzyl, tak samo, jak nie zakladam, czy bozony faktycznie istnieja. Do racjonalnego postrzegania swiata nie potrzebuje przesadzac tej sprawy - wystarczy mi, jak poczekam na lepsze POZNANIE tego aspektu swiata przez ludzkosc.

Racjonalizm stawia na zwiazek przyczynowo-skutkowy, ale myslenie magiczne dostrzega ten zwiazek tam, gdzie go nie ma. Nie ma zadnej roznicy miedzy mysleniem "wstalem lewa noga, wiec nie zdalem egzaminu", a "pomodle sie do boga, to zdam egzamin". Fakt jest taki, ze jesli nie znasz odpowiedzi na pytania z egzaminu, to go nie zdasz.

Karol
6 lat temu

@Olleo wyróżniłeś słowo POZNANIE. Otóż podejścia do POZNANIA są 3 (główne):
- poznanie następuje tylko przez doświadczenie (empiryzm)
- zmysły nas mogą mamić więc musimy używać rozumu do interpretacji doświadczeń (tutaj są znowu 3 rozbicia czy w ogóle używać empiryzmu a jeśli tak to czy jest ważniejszy od logiki) - racjonalizm
- poznanie następuje tylko przez objawienie - irracjonalizm

Ostatni "fakt", który przytoczyłeś nie jest żadnym faktem, ponieważ nie przedstawiłeś na to dowodu. Jedyne co musisz sobie uzmysłowić to to, co i Martin często powtarza, że nie da się udowodnić wszystkiego, zawsze są jakieś założenia i tak jak Bóg może tłumaczyć wszystko, tak samo możesz sobie wymyślić inne założenie, które w prosty sposób wytłumaczy Ci wszystko. I masz wówczas swoją brzytwę Ockhama.

Jeżeli nie zrobisz żadnych założeń, nie wybierzesz żadnej drogi to świata nie poznasz, a droga którą wybierzesz zawsze będzie nie do udowodnienia (bo żeby udowodnić, że jest A a więc i jest B trzeba udowodnić A).

Także kwestia tego jak powstał świat oraz czy Bóg istnieje jest tutaj kluczowa, ponieważ od tego założenia można udowadniać sobie resztę.

Martin
6 lat temu

Fajna rozmowa.
Na poziomie i daje do zastanowienia.

Ale czas nagrać nowy odcinek.

Mariusz
6 lat temu

@Oello
szcerze mowiac to ja własnie boje sie ze sie obudze ;)

religia straszy ze mozesz pojsc do piekła i byc palony ogniem. warunkow by pojsc do nieba prawie nikt nie spełnia.
Bóg ojciec włąsnego syna na krzyz posłał......
swieci katoliccy jak O pio dostaja stygmatow, maja rany na ciele....

z mojego punktu widzenia Ateizm jest mniej traumatyczny.
((Tzn ja ateista nie jestem.... poprostu wierze z innego powodu ; ) znalazłem se lepszy :P )

Blaise
6 lat temu

@Olleo
Przypuszczam, że nie widziałeś nigdy, jak demon przemawia przez kobietę męskim głosem albo jak wykręca człowiekowi (temu, w którym jest) kończyny lub szczękę w nienaturalny sposób, albo jak podrzuca biodrami człowieka (tego, w którym jest) na wysokość piersi (bez rozbiegu), albo jak człowiekiem poszukującym racjonalnego wyjaśnienia wszystkiego po 2-3 minutach modlitwy nagle zaczyna rzucać po podłodze i zaczyna też gadać w niezrozumiałym języku. Część z tego widziałem sam, część relacjonowały mi osoby, które znam i im ufam. A najważniejsze, że te demony bały się Jezusa! Znasz lepsze (prostsze) wytłumaczenie od tego, że Bóg z Biblii istnieje?

Mariusz
6 lat temu

......A Na moja zone w takich stanach dzialaja lepiej kwiaty :)

Olleo
6 lat temu

@Karol

empiria i dowod matematyczny (ktory nota bene jest potwierdzany przez empirie, albo obalany przez falsyfikacje) nie sa w zadnym wypadku rownowazne objawieniu. Objawienia w zaden sposob nie da sie zweryfikowac i dlatego powstalo cos, co nazywamy wiara. Sek w tym, ze mase wierzen juz obalono - zostaja jedynie te, ktore ze wzgledu na ich charakter (np. bog istnieje, ale jest niewidzialny i niepoznawalny - taki ot zabezpieczony przed poznaniem dogmat) nie mozna zweryfikowac. Rownie dobrze mozemy sobie zalozyc, ze i krasnoludki istnieja, ale sa niepoznawalne i niewidzialne, a nawet jesli to bakterie fermentacji mlekowej powoduja skwasnienie mleka, to tlumaczyc bedziemy, ze to fizyczny objaw symbolicznego sikania do niego przez krasnoludki ;)

To, ze nie jestesmy w danej chwili przy dostepie danych srodkow udowodnic empirycznie wszystkiego, nie sprawia, ze dowolne zalozenie jest prawda. Zalozenie musi spelniac pewne kryteria, np. musi byc zgodne z dotychczas udowodnionymi prawami. Zalozenia sie nie udowadnia, ale musi byc wewnetrznie niesprzeczne oraz wszystkie znane prawa musza byc z nim zgodne.

Mariusz
6 lat temu

@Oello

jak na polkibudzie robiłem laborki z kolegami.... to ile musielismy sie nagimastykowac zeby wyniki nam wyszły zgodne z załozeniami :D hiihi

Ale co ci chciałem powiedzie.....
kiedys Guru byli najlepiej wykształconymi ludzmi w wiosce, znali astronomie ziola czary ;) wiec to oni tworzyli załozenia do istniejacego swiata przy okazji wykprzystywali prostakow by im słuzyli i tak chyba powstały rozne religie kulty itd.


A dzisiaj mamy naukowcow odkrywcow , ktorzy tworza wizje otaczajacegi ich swia, teorie o wielkim wybuchu itd w taki sam sposob jaki jest zgodny z ich poznaniem. CZesc teori zostanie czesc sie odrzuci. Roznica polega na tym ze nauka ma zasieg globalny. i nie ma juz małych wioseczek a wszyscy jestesmy jedna glonalna wioska.

jesli by zyjacy na innych planetach jakies inteligentne stworzenia spojrzały dzis na nasza nauke to prawdopodobnie nasze wierzeenia i teorie naukowe nie wiele rozniły by sie dla nich od tego co my myslimy o tych szhamanach z małych wiosek, ktorzy umieli wyczarowac ogien i zasłonic słonce :P a my mamy internet i miotacze prionow czy jakis tam innych czasteczek, oraz elektrownie atomowe ;) wow

Olleo
6 lat temu

@Karol,

od zalozenia, ze Bog istnieje faktycznie mozna udowodnic wszystko, ale odwrotnie juz sie nie da.

@Mariusz

Ja nie wierze, choc bardzo chcialbym sie mylic

@Blaise

psychiatria zna to, jako zaburzenia transowe i opetaniowe. Kiedys schizofrenie tez uwazano za opetanie, a niedorozwoj, jako ukradziona dusze i nie szukano dalej, az ktos zaczal szperac w poziomach elektrolitow w mozgu i tym podobnych rzeczach.

@Mariusz

nie myl teorii z hipoteza. Religie nalezaloby okreslic hipoteza i to mocno nieprawdopodobna oraz pelna wewnetrznych sprzecznosci, podczas gdy teoria np. ewolucji hipoteza nie jest (tak samo, jak teorie dynamiki Newtona, czy teoria wzglednosci Einsteina) ma nie tylko bardzo solidne podstawy, ale rowniez empiryczne dowody. Btw. w najnowszym filmie wspomina sie o nieredukowalnej zlozonosci - ale to tylko niezrozumienie zagadnienia. Swietny przyklad ilustruje np. ten obrazek: pjo5qgdoij4l.az.pl
Teorie naukowe sie weryfikuje - hipotezy mistyczne obwarowuje sie usprawiedliwieniami, dlaczego nie da sie weryfikowac

p.s. czasem w moim poscie jest dziwne slowo telefon podmienia nieznane slowo na inne ze slownik

Mariusz
6 lat temu

@ Oello

bo moze 99% albo nawet 100% tych mistycznych teori to podrobki.
www.youtube.com
przeciez ci ludzie mysleli ze kosmici to sa bogowie ;)

człowiek dowolna niewidoczna istote ktora działa i cos robi tez wezmie za Boga. wiec prawdopowobnie jesli szukasz boga to religie ci nie pomoga......

tylko widzisz jeszczepytanie jaka masz definicje boga....
bo inaczej ci odpowie hindus, inaczej zyd a inaczej wyznawca allacha czy swiadek jehovy ;)

moze warto wiec w poszukiwaniach sobie odchaczac co Bogiem nie jest..... wtedy zwiekszasz szanse ze znajdziesz prawdziwego.
jeli oczywiscie chvesz szukac ;)

Olleo
6 lat temu

Pod warunkiem, ze wierzysz, ze jest sens szukac.

Mariusz
6 lat temu

Tzn ale kwestia tez co ma dac to ze znajdziesz Boga.
Bo zalozmy ze go znalazles i co dalej...


Zalozmy ze go znalazles i slyszysz od niego rozne rzeczy krore niekoniecznie ci sie podobaja.... Ze wysyla cie nagle w jakies zadanie by pomoc jakims ludziom w slumsie, albo smierdzacym pijaczkom......
Albo ze widzisz na ulicy niepelnosprawnego sparalizonego goscia i kaze ci podejsc do niego i uzdrowic w swoim imieniu.....

Nie stresowła by cie taka perspektywa ?

Juz nie mowiac o tym ze jak bys sie przyznal ze slyszysz glos w glowie tp by cie do psychiatryka chcieli zamknac ....za objawy schizofrenii...
..... No chyba ze bys faktycznie uzdrawial, i robil cuda....

Tak nanserio wiekszosc z nas nie mamodwagi znalezc Boga.... , nawet jak juz odkryje ze on jest ..... to ucieka...
... O sobie tez tu mowie,

Olleo
6 lat temu

Wpadasz w pułapkę religijnej hipotezy o bogu. Znacznie bardziej prawdopodobne jest i zresztą też logiczne oraz racjonalne, że taki bóg nawet nie wie o twoim istnieniu, ani się tym nie interesuje. Co więcej personifikujesz boga, czyli nadajesz mu ludzkie cechy - a on (dla potrzeb akademickiej dyskusji napiszmy "on") może nawet nie mieć świadomości takiej, jak ją pojmujemy. Może być to zimna inteligencja, inteligencja rozproszona, sztuczna inteligencja, albo ślepy algorytm. Możliwości właściwie jest nieskończoność i prawie wszystkie (nieskończoność minus kilka, a nawet kilkaset głównych obecnych i przeszłych religii, to wciąż nieskończoność) są dla nas niewyobrażalne, niezrozumiałe i obce. Cthulhu jest równie, a nawet bardziej prawdopodobny, niż Jahwe.

Dlatego niezależnie od tego, czy dopuszczam istnienie stwórcy, czy nie, odrzucam całkowicie nauczanie wszystkich religii.

Mariusz
6 lat temu

e no bo ja akurat takiego znalazłem....
Wiec poprostu opowiadam ci jakie mam doswiadczenia :-)

wiesz ten chrzescijanski Bog jest taki ze do neigo dopiero przez Jezusa ktory był człowiekiem masz dostep. i jestes wtanie go odczuwac dopiero po chrzcie w duchu św.... wczesniej jak go szukasz to jest teoria....
Prawdopodobnie rodzi sie wtedy dopiero wtedy ta czesc duchow ktora pozwala Boga odczuwac... cos jak by doatkowy organ czy cus... taki "nos" ktorym czujesz i z czasem on rosnie i czujesz coraz wiecej.

natomiast tez musiałem odrzucic na bok nauczanie religii w pewnym momencie, Bo jak zaryzykowałem ze zobacze i poznam co JEzus mówi o swoim Bogu..... to sie okazało ze to on mowi ze to własnie religie (faryzeusze) nie pozwalaja go znalezc....ze szukałem w nie w tym miejscu. Okazało sie ze tego kogo szukam nei da sie przedstawic za pomoca posazka i obrazka i wiele rzeczy ktore w gruncie rzeczy zdawały mi sie sensowane..

Reasumujac ja miałem algorytm szukania taki.
1. znalezc kogos kto juz znalazł Boga
2. sprawdzic co gosc mowił o Bogu
3. ocenic czy to co mowił ma sens i jest spojne
4. Zadac sobie pytanie czy chce kogos takiego szukac
5. jesli nie wracam do punktu 1 :)

Olleo
6 lat temu

Mariusz, no coz ja ci moge odpowiedziec? To juz jest rozmowa na poziomie wiary, a to tak, jakby slepy z gluchym probowal sie dogadac na temat swoich wyobrazen o (odpowiednio) kolorach i dzwiekach. Moge tylko rzec, ze psychologia wyksztalcila sobie poddziedzine zwana psychologia religii, ktora zajmuje sie tego typu sprawami i powiem szczerze, ze niektore wnioski daja bardzo duzo do myslenia... ;)

p.s. zabezpieczenie przed spamem dziala niezaleznie od strony - jesli popelnie posta pod jednym video, to nie moge pod zadnym innym, poki ktokolwiek, gdziekolwiek nie umiesci swojego komentarza.

Mariusz
6 lat temu

dokładnie trafiłes w sedno z tym slepym i głuchym :) !!!

tzn ja mam juz "mały nosek do wyczuwania Boga" ktory rosnie od 2 lat wiec u mnie to juz nie tylko kwestia wiary :P cos począc jak naglle taki dodatkowy organ ci wyrasta ;)
ale przed tem to napewno była kwestia tylko wiary.

A z wiara to wiesz jak jest wierzysz w cos albo nie ;)
sek w tym ze całe nasze zycie własnie opiera sie na takich wyborach czy chce komus wierzyc czy nie. nawet pieniadz ktorym cpodziennie obracasz to tzw pieniasz fiducjarny
pl.wikipedia.org
czyli oparty o wiare ;) o zaudanie do rzadu ktory go emituje.
Złotowka euro dolar wszystko to juz opiera sie na wierze, takie zycie. niestety.


a moja wiara to raczej był bunt przeciwko temu swiatowi i tradycji heh :P wiesz mam dusza artystyczno tworcza ;)

natiomiast co do psychologii i psychologow to szcerze mowiac mam nie najlepsza opinie... ;) ale z 2 razy bylem. raz zonie kazał przerwac kontakty z tesciowa a drugim taziem zabronil jechac do matki :D łolac psychologow :-) oni ttlko uciekaja od rozwiazania problemu zamiast stawic czoło...

Olleo
6 lat temu

Wiara w boga, to nie kwestia wyboru, bo inaczej nie bylaby wiara. Nie da sie zdecydowac wierzyc.

Wiara w pieniadz, to zupelnie cos innego. Nie chodzi tutaj o to, ze sie wierzy, ze pieniadz ma wartosc, tylko jaka ma wartosc. Inaczej mowiac - slaba wiara w pieniadz, to duza inflacja i odwrotnie.

Mariusz
6 lat temu

Widzisz jezus wlanie kiedys przytoczyl przypowiesc o talentach.
Talent to pieniazek wlasnie...

Posiadanie pieniedzy samo w sobie jesze nicnie znaczy bo trzeba umiec je iwestowac madrze by zyskac.... Inaczej sie skoncza albo straca wartosc. Tak samo jesli wiara tp tylko wyznanie slowne albp mentalna regleksja to za malo i z czasem ja stracisz.
Wiara wG jezusa to konkretne dzialania ktore maja przyniesc konkretne efekty.....
Dlatego porownal wiare do inwestowania pieniedzy.....
...... To nie jest stagnacja ..i spoczecie na laurach...jak staraja na, sie wmowic w tv;)

Innymi slowy rob fajne rzeczy, a bardzo wiare dostaniesz jako bonus :)

Blaise
6 lat temu

@61. Olleo
Wybacz mi zwłokę - nie zaglądam tu regularnie. To ciekawe, co piszesz, bo to oznacza, że... poziomy elektrolitów są posłuszne Jezusowi! Bo jakoś po uwolnieniu życie ludzi od razu trwale się zmienia (np. przed chłopak był gejem zażywającym psychotropy i chyba czasem też narkotyki, a po jest hetero bez depresji i narkotyków). Uwalnianie trwało około 3h. Minęło od niego 2,5 roku. Wg mnie jest różnica między tym a ciągnącymi się latami psychoterapiami.

Jeszcze coś: Chcesz powiedzieć, że psychiatria wyjaśnia, jak kobieta może przemawiać męskim głosem?

Co jeszcze?