433. Głupi jak chrześcijanin

2017-01-19 46 2456
Czy chrześcijanin ma prawo być głupi? Na ile rozgarnięty być powinien, a na ile to zbędne? Czy wiara i oddanie Bogu czynią wiedzę i umiejętności zbędnymi?
Poprzedni odcinek:
Następny odcinek:

Dyskusja

Jeżeli chcesz dodać komentarz zaloguj się albo skomentuj na YouTube
malgorzataj6356
2020-07-25 10:17
'Oto idą już żniwiarze z sierpami, którzy dokonają ostatecznego zniszczenia tego
narodu i paostwa, tego miasta i tego kraju. Tak, jak szum wszystkich rzek, groźnie
zapowiadam, żaden lud nie ostoi się i nie może się ostad. Lud, który bluźni Imieniu
Świętemu Bożemu, lud, który podjął walkę z Bogiem Stworzycielem. Ten lud na wieki
zmieciony zostanie z powierzchni ziemi. Zły szalony duch i jego idea utożsamiona w
komunizmie, ateizmie, jego słudzy i każdy, kto służy szatanowi oraz z nim się wiąże,
wpadnie w otchłao i nigdy już się nie uniesie.
A teraz mówię do wszystkich narodów świata: Wszyscy żyjący na ziemi, odstąpcie od
złego ducha, odstąpcie od walki z Bogiem Najwyższym, odstąpcie od nauki, która
pochodzi z piekła, a nią jest ateizm! Żałujcie za grzechy i przepraszajcie Boga'
gabrielnowicki4117
2018-09-15 15:34
Z wieloma rzeczami się zgadzam, ale niektóre twoje założenia i wnioski są moim zdaniem za daleko idące. Na ten przykład:

1 Koryntian rozdział 1: "(26) Przyjrzyjcie się, bracia, kto jest wśród was, powołanych? Po ludzku rzecz biorąc, niewielu tam mądrych, niewielu wpływowych, garstka szlachetnie urodzonych. (27) Ale właśnie to, co w oczach świata głupie, Bóg wybrał, aby zawstydzić mądrych. To, co w oczach świata słabe, Bóg wybrał, aby zawstydzić mocnych. (28) To, co w oczach świata uchodzi za niskiego rodu, co wzgardzone — to, co jest niczym, Bóg wybrał, aby unieważnić to, co jest czymś."

I z większym kontekstem: " (18) Gdyż Słowo o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. (19) Czytamy bowiem: Zniszczę mądrość mądrych i udaremnię rozwiązania rozumnych. (20) Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego wieku? Czy Bóg nie uczynił głupstwem mądrości tego świata? (21) Skoro świat przez swoją mądrość nie poznał Boga w Jego Boskiej mądrości, spodobało się Bogu zbawić wierzących przez głoszenie głupiego poselstwa. (22) Podczas gdy Żydzi domagają się znaków, a Grecy szukają mądrości, (23) my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego; dla Żydów wprawdzie skandal, a dla pogan głupstwo, (24) natomiast dla powołanych — tak Żydów, jak i Greków — głosimy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą. (25) Gdyż głupstwo Boże jest mądrzejsze niż ludzie i Jego słabość jest od nich mocniejsza. (26) Przyjrzyjcie się, bracia, kto jest wśród was, powołanych? Po ludzku rzecz biorąc, niewielu tam mądrych, niewielu wpływowych, garstka szlachetnie urodzonych. (27) Ale właśnie to, co w oczach świata głupie, Bóg wybrał, aby zawstydzić mądrych. To, co w oczach świata słabe, Bóg wybrał, aby zawstydzić mocnych. (28) To, co w oczach świata uchodzi za niskiego rodu, co wzgardzone — to, co jest niczym, Bóg wybrał, aby unieważnić to, co jest czymś. (29) W ten sposób nikt nie może szczycić się przed Bogiem. (30) Wy natomiast dzięki Niemu jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas uosobieniem mądrości Bożej, sprawiedliwością i uświęceniem, a także odkupieniem, (31) aby — jak napisano — ten, kto się chce szczycić, szczycił się w Panu."

Innymi słowy - nie chodziło mu o "mądrość tego świata" - żeby każdy się nauczył angielskiego, itd, i ABSOLUTNIE nie chodziło mu o to, że chrześcijanie mają być elitą intelektualną w tym, co "ten świat" uważa za mądre, wartościowe i intelektualne. Jana rozdział 15 werset 19: "Gdybyście byli ze świata [tacy jak "świat"], świat miłowałby was jako swoich. Ponieważ jednak nie jesteście ze świata, ale Ja wybrałem was ze świata, dlatego świat was nienawidzi." - mają, owszem, być elitą intelektualną i "ambasadorami Chrystusa", ale w "słowie o krzyżu", głosić "głupie [dla świata] poselstwo" i "Chrystusa - i to tego ukrzyżowanego". A "solą ziemi" mają być w postępowaniu i wpływie - sól konserwuje, by rzecz konserwowana się nie psuła - mają więc stanowić wpływ pomagający w zapobieganiu "psuciu się", degradacji i degeneracji społeczeństwa. A jak nie znają angielskiego, to niech będą tacy dla swoich rodzin i swojego lokalnego otoczenia - i czasem AŻ TO to już jest dużo. Acz, owszem - wraz ze zwiększoną wiedzą mogą mieć większy obszar i zakres oddziaływania, więc ona też jest wartościowa.

Jak sam mówiłeś - apostołowi Pawłowi się te różne aspekty wiedzy przydawały w jego działalności - i po to warto ją zdobywać. Ale nie warto stawiać jej na absolutnie pierwszym miejscu - nie ona jest celem bycia chrześcijaninem, ani nadrzędną wartością dla chrześcijan. 1 Koryntian rozdział 13 werset 8: "Miłość nigdy nie ustaje, chociaż proroctwa się skończą, choć zniknie dar języków, choć przeminie wiedza." :)
janprotest638
2018-03-05 22:26
Chrystus powołał na apostołów ludzi prostych rybaków, niewykształconych, nie znających języków i Ci właśnie ludzie bez szkół ale wyposażeni moce Ducha Świętego w jego dary rozwinęli założony przez Jezusa Chrystusa jego Kościół.
janprotest638
2018-03-05 22:21
Należy rozróżnić pomiędzy osobami i zauważyć, że są zdolniejsi i mniej zdolni i efekty kształcenie mogą się różnić ekstremalnie i co ci mniej zdolni są głupsi?
janprotest638
2018-03-05 22:11
Chęć do nauki - ciekawość - najczęściej jest potencją wrodzoną, niekiedy uśpioną wymagającą pobudzenia przez kogoś bliskiego ojca, nauczyciela, przyjaciela etc., etc.
janprotest638
2018-03-05 22:07
Należy podać definicję mądrości lub definicję głupoty aby było wiadomo o co chodzi.
janprotest638
2018-03-05 22:05
Kto słucha serca jest głupi, kto postępuje roztropnie jest bezpieczny.
janprotest638
2018-03-05 22:04
Oni nie rozumieli "co to znaczy zmartwychpowstać"
janprotest638
2018-03-05 22:01
Nie jest prawdą, że lepiej być wykształconym niż wysportowanym, ma być - w zdrowym ciele zdrowy duch, czyli i to i tamto.
janprotest638
2018-03-05 21:51
Ciemnota idzie z "zachodu", zaczęło się to od rewolty 1968 roku, właśnie w "Europie i USA" u władzy jest niewykształcone pokolenie 1968 roku, wystarczy np. pośledzić sobie obrady Parlamentu Europejskiego" by zauważyć, że to ciemnota, ciemnota i bezbrzeżna pycha.
janprotest638
2018-03-05 21:46
Według Świętego Pawła najważniejsza jest Miłość, a reszta wobec Miłości jest zdecydowanie mniej warta.
janprotest638
2018-03-05 21:43
Kościół Katolicki powołał zakony, które zajmowały się kształceniem ludzi, np. Zakon Pijarów
janprotest638
2018-03-05 21:40
To Kościół Katolicki założył Uniwersytety
marekkundzicz9227
2018-01-27 20:29
Cześć Martin. Jeżeli możesz to proszę odnieś się w kontekście tego odcinka do następujących historii:
1. Mojżesz i jego brak zdolności oratorskich.
2. Abraham i jego próby zapewnienia sobie dobrobytu, np.: poprzez oddanie Sary za żonę faraonowi.
3. Józef, syn Jakuba (Izraela) i jego wakacje w Egipcie.
Od tak, tylko z samego początku biblii.
wodzimierzzima9659
2017-12-28 23:39
Oglądam. 29.-12.-2017; 00:39.
1BEATTA
2017-12-01 10:31
fajny tytuł :D
krystynakilde3108
2017-11-20 21:02
Bravo Martin!
Potencjan Bratnicki
2017-02-28 19:21

Ponieważ Biblia jest instrukcją życia w systemie duchowo - informacyjnym, a Jezus Zbawiciel wzorem człowieka dla człowieka. Dlatego należy analizować Biblię w wielu aspektach i szerokiej perspektywie, za pomocą najnowszych odkryć nauki i osiągnięć techniki. Aby nie ponieś wiecznej śmierci w tunelu swoich uczynków, ale być zbawionym, żyć wiecznie w nowym systemie duchowo - informacyjnej całości (Obj.21)

Domarael
2017-01-28 14:38

Mechanizm iluzji i zaprzeczeń mojego lenistwa został rozpracowany. Dzięki Martin

Martin
2017-01-26 22:38

No dosłownie tak jak jest napisane.
Trzeba trochę pojeździć na rowerze jak za dużo rozmyślania.

Mateusz
2017-01-26 19:44

A co tu można inaczej rozumieć? Szczera prawda. Każdy student pod koniec semestru się o tym przekonuje :-)

ŁukaszSZ
2017-01-25 21:45

Poza tym: Synu mój, przyjmij przestrogę! Pisaniu wielu ksiąg nie ma końca, a nadmierne rozmyślanie męczy ciało.
BW - Księga Kaznodziei Salomona 12:12

Jak wy rozumiecie ten fragment ?

Mateusz
2017-01-24 08:22

Myślę, że wtedy w archeologii by były ślady bibliotek, szkół, napisów, jakiegokolwiek piśmiennictwa poza ważnymi ośrodkami. Znalibyśmy też więcej jakichś pisarzy z Izraela z tego okresu.

W starożytności zazwyczaj nie czytano po cichu, tylko raczej na głos. Pojedyncze osoby umiały czytać po cichu, ale to była oznaka dobrego wykształcenia. Często np. jeden czytał na głos (bo akurat umiał), a reszta słuchała.

Nauka czytania polegała na wkuwaniu tekstów na pamięć i recytowaniu ich potem. Nauczenie się samego czytania na podstawowym poziomie to było ok. 3 lata pełnoetatowej pracy. Raz, że nie mieli takich fajnych technik uczenia się jak my teraz, dwa - zobacz sobie jakiś manuskrypt z I wieku i spróbuj to poczytać, nie ma lekko :-)

Tobie nauka czytania w nowym alfabecie może się wydawać łatwa, bo już znasz dwa albo trzy inne. Ale nauczenie się tego od podstaw jest stosunkowo trudne. Dlatego dziś się tego uczymy od małego. Bystrzak załapie szybko, ale normalnie może to zajmować to parę lat.

Martin
2017-01-23 22:44

To prawda, raczej nie ma wątpliwości co do tego.
Ale zwracam uwagę na to, że nauka czytania w pismach, gdzie są już litery a nie hieroglify, jest naprawdę bardzo łatwa. Da się tego nauczyć naprawdę niewielkim wysiłkiem. Uczenie się na pamięć z tekstu pisanego jest dużo szybsze niż uczenie się przez słuchanie - przede wszystkim dla uczącego. A jego czas jest cenny.

Czysty pragmatyzm zachęca do nauki czytania tam, gdzie jest potrzeba uczenia się na pamięć. Więc zgaduję - bo nie wiem - że niekoniecznie było z czytaniem aż tak źle, jak to dzisiaj opisują.

Jasne, że to nie było powszechne jak dzisiaj. Ale kto wie czy aż tak daleko było do poziomu chociażby dzisiejszej Arabii Saudyjskiej?

Mateusz
2017-01-23 19:56

To wyżej to jak najbardziej. Szczególnie Ewangelia Marka wygląda na bardzo "ustną".

2017-01-23 19:13

Umiejętność czytania nie była postrzegana w czasach pierwszych chrześcijan tak jak teraz. Większą uwagę przykładano do nauki na pamięć, w NT widać z resztą pełno mnemotechnik (przypowieści, obrazowe porównania, powtarzająca się konstrukcja zdań).

Daniel4
2017-01-23 18:44

Ale o co chodzi z tym grzechem? Jak grzech to złamanie prawa, to jakie prawo jest tutaj łamane?

Don Camilo
2017-01-23 17:01

Grzechem nie jest brak wiedzy tylko jego-nie-uzupełnianie z lenistwa. Tylko, że to samo tyczy się walki z debilizmem ruchowym. Chrześcijanin-łamaga, stroniący od dbania o kondycję fizyczną tak samo robi Jezusowi złą prasę, jak chrześcijanin-ignorant.
W odcinku o duszy była mowa o tym, że ciało, duch i dusza wzajemnie na siebie oddziałują.
A co języka angielskiego: czy fakt, że Anglosasi nie muszą uczyć się, żadnych języków obcych nie sprawia, że właśnie w USA czy jUKeju braki intelektualne chrześcijan są łatwym celem dla ich krytyków? Czy nie potęguje też tego niechęć Amerykanów do podróży zagranicznych, które mogą być lepszą nauką niż czytanie czy wkuwanie słówek z podręcznika (46% obywateli posiada paszporty, z czego większość to obywatele naturalizowani lub ich dzieci)?

megg
2017-01-22 20:57

24 Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: "Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. 25 Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!" 26 Odrzekł mu pan jego: "Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. 27 Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. 28 Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów.
29 Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. 30 A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz - w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów".

Jeszcze nie dosłuchałam do końca "kazania" Martina (jestem w 35min), jak dla mnie - to jasne, że to siebie mamy rozwijać, uczyć się - aby być mądrzejszymi. Nie mylić z aroganckimi mądralami, ale ludźmi mądrymi - z mądrości których inni mogą korzystać.
:)

megg
2017-01-22 20:52

Mt 25, 14-30
14 Podobnie też [jest] jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. 15 Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz 16 ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. 17 Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. 18 Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. 19 Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. 20 Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: "Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem". 21 Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!" 22 Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: "Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem". 23 Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!"
cdn

Mateusz
2017-01-22 12:45

Tak pół żartem, to na mocy J 14:13-14 powinni mimo wszystko cudownie dostać ten angielski. Czyżby coś nie zadziałało?

Lukszmar
2017-01-22 02:06

O przepraszam cię Martinie. Ja słucham disco polo od czasu do czasu i odwyku też :P.

Tak, czasem trzeba oceniać. Tylko, że we właściwych sytuacjach. Dobrze jest je umieć rozpoznać. Tak, więc hasło: "idź być debilem gdzie indziej" jest jednak słuszne. Chociaż z ludźmi generalnie warto rozmawiać, póki się da.

A i prawo do lenistwa i głupoty jest. Tyle, że są zawsze tego konsekwencje i o tym należy pamiętać.

Tak. Brak bodźców do rozwoju powoduje stagnacje.

To z darem języków to jednak lenistwo i konformizm, a może i grzech. Chociaż niektórzy by to pewnie tłumaczyli w ten sposób: daj mi Boże dar rozumienia i mówienia po angielsku to nie będę tracił na to czasu i będę chodził i nauczał po angielsku od razu. Tylko jak ty masz nauczać po angielsku jak tobie się nawet nie chce nauczyć tego języka? Oczywiście jak ktoś ma wielki problem z nauką angielskiego, a mu potrzebny w pracy i do życia to może się modlić i prosić Boga żeby mu pomógł w nauce. Jednak Bóg to nie święty mikołaj. I obstawiam, że szybciej kopnie nas w dupę za takie prośby.

A co do poznania Boga. To jest sporo ludzi którzy uwierzyli, dlatego bo to wydało im się logiczne. Bóg za was wszystkiego nie zrobi!

Mateusz
2017-01-21 16:40

Masoreci zaczęli swoją działalność w średniowieczu, 500 lat po Jezusie ;-)

Co do opracowań, najważniejsze to William Harris "Ancient Literacy" oraz Catherine Hezser "Jewish Literacy in Roman Palestine". Nie czytałem w całości, bo to trochę kobyły, ale przejrzałem i wnioski są jednakowe.

Martin
2017-01-21 15:46

O, i to też prawda. Rozum nie jest panaceum na wszystkie problemy. Przeciwnie, może sam być największym problemem.

A co do czytania, to ja jak masz te inne opracowania, to podrzuć.

Co do krajów arabskich, lepszym przykładem by była Arabia Saudyjska - kraj, gdzie chyba najpoważniej podchodzi się do Islamu. Tam poziom analfabetyzmu to 20%.

W średniowiecznej Europie nikt nie traktowano Biblii tak jak Żydzi ją traktują. Tak traktowano instytucję Kościoła, ale sama Biblia była zbędna. Dopiero protestanci wrócili do Biblii jako fundamentu wiary, ale nawet oni nie traktowali Pisma w taki sposób jak Żydzi z czasów Jezusa, gdzie nie tylko treść Pisma była fundamentalna, ale wręcz same litery. To, jak Masoreci podchodzili do kopiowania Biblii pokazuje najlepiej ten stosunek.

A na prowincji, no na pewno mało kto czytał, nikt z tym nie polemizuje. Z punktu widzenia wydarzeń biblijnych nas najbardziej interesuje Jerozolima.

Tak czy owak nie wiemy i ustalanie procentów nie jest takie ważne. Ważne jest, żeby czytać. Czytanie dużo daje. Jak mało co!

KarolinaH.
2017-01-21 15:28

Brak samodzielnego myślenia połączony z samodzielnym zaangażowaniem prowadzi często do fanatyzmu. Z kolei imponująca inteligencja i "rozumocentryczne" umiłowanie człowieka stawia go na podium, ponad którym nie może tronować nic ponad, co najwyżej bóstwo przez ów człowieka wymyślone i na jego zasadach funkcjonujące w świecie.
Widzę jednak więcej negatywnych skutków w chrześcijaństwie nie obciążonym myśleniem, niż w kontaktach ze światem "mądrali", którzy reagują na logiczne argumenty.

Mateusz
2017-01-21 14:16

Jeszcze mi się przypomniało odnośnie świętych ksiąg i ich wpływu na czytelnictwo. Bo akurat jest to rzadki przypadek, gdzie nie musimy spekulować, tylko można popatrzyć w statystyki i sprawdzić jak jest.

Przykładową religią ze świętym tekstem jest islam: Koran ma dla muzułmanów centralne znaczenie, poznają go od dziecka i często uczą się całych fragmentów na pamięć. Trudno sobie wyobrazić bardziej księgo-centryczną wiarę.

Jednocześnie, kraje muzułmańskie mają często bardzo wysoki poziom analfabetyzmu. W takim Afganistanie tylko 1/3 ludzi umie czytać - a prawie wszyscy mieszkańcy kraju to muzułmanie. A dziś i tak jest już nieźle, bo historycznie było z tym dużo dużo gorzej.

Także o umiejętności czytania nie decyduje religia, tylko gospodarka i system szkolnictwa.

Mateusz
2017-01-21 13:24

"Społeczeństwo, które uważa już sam tekst za święty musi mieć ogromną motywację do nauki czytania."

... co widać najlepiej po średniowiecznej Europie ;-)

Istniała potrzeba ustalenia co w wypadku, kiedy prawie nikt w całym mieście nie umie czytać. Taki przepis był - to jest fakt. Po co, skoro jak mówisz, wszyscy od dziecka uczyli się czytać?

Oczywiście, że wielu Żydów mogło czytać napis na krzyżu. Przecież to było w Jerozolimie. Tam żyła elita, z której prawie każdy umiał czytać. Ale tej elity było niewiele - ja mówię o tym, co się działo na wsiach i w małych miasteczkach na prowincji, a nie w Jerozolimie czy Tyberiadzie.

To nie jest jedyne opracowanie na ten temat. Widziałem kilka różnych i wszystkie dochodzą do tego samego wniosku: poziom analfabetyzmu 90% lub wyższy.

To nie jest tak, że analfabetyzm królował wśród Żydów. Tak jak pisałem, oni się raczej wyróżniali pozytywnie na tle reszty ówczesnego świata. Problem w tym, że aż do XX wieku analfabetyzm był powszechny na całym świecie. Mało kogo w ogóle stać było na edukację. I stąd się bierze związek z gospodarką: biednych kultur, opartych na rolnictwie, nie było stać na wyuczenie swoich dzieci.

Martin
2017-01-21 11:59

Jeszcze jedna wskazówka, która sugeruje, że najprawdopodobniej nie było tak źle z czytaniem jak autor szacuje:

"A Piłat sporządził też napis i umieścił go nad krzyżem; a było napisane: Jezus Nazareński, król żydowski. A napis ten czytało wielu Żydów, bo blisko miasta było to miejsce, gdzie Jezus został ukrzyżowany; a było napisane po hebrajsku, po łacinie i po grecku." Jan 19:19 - Jan 19:20

Dwie rzeczy: napis był po hebrajsku i napis czytało wielu Żydów.

Jeżeli prawie nikt nie umiałby czytać, czy relacja mówiłaby, że napis czytało wielu Żydów? Prędzej by było napisane na przykład: "napis czytali przełożeni i starsi ludu i cieszyli się" albo coś takiego. Ale najprawdopodobniej w ogóle nie byłoby takiego zdania.

Piłat też nie był kompletnym ignorantem, żeby umieszczać napisy w kraju analfabetów. Gdyby faktycznie panował analfabetyzm wśró Żydów, napisy byłyby tylko po grecku i/lub łacinie, bo to lingua franca tamtych czasów.

Oczywiście na pewno tego nie wiadomo, ale tak dobre moje domysły jak i pana od opracowania. Moje myślę lepsze, bo bazują na faktach z tamtego kraju, a jego na faktach z innych krajów, bez uwzględnienia religijnej specyfiki Izraela.

Martin
2017-01-21 11:49

Znam to opracowanie. Szacunki tego autora są oparte na założeniu, że wszędzie na świecie poziom analfabetyzmu jest skorelowany z rolniczym charakterem gospodarki. A skoro wszędzie to i w Izraelu.

To jest bardzo ryzykowne rozumowanie, bo nie oparte na żadnych dowodach. Izrael za czasów Jezusa bardzo się wyróżniał spośród innych krajów pod tym względem, że życie religijne było oparte nie na mitach i legendach, tylko na tekście Tory. O ile nie trzeba w ogóle czytać i pisać, żeby żyć mitami o Herkulesie i Zeusie, to już Z Torą ciężko. Społeczeństwo, które uważa już sam tekst za święty musi mieć ogromną motywację do nauki czytania.

Realistycznie patrząc, wiadomo, że stosunkowo mało ludzi musiało czytać. Ale 3% w tamtych realiach wydaje się kompletnie nieprawdopodobne. Z ewangelii wynika, że Jezus nie uważał czytania za coś wyjątkowego. Jezus dyskutując o Piśmie powtarza "czy nie czytaliście" albo "jak czytacie", "kto czyta niech uważa" itd. Mówił tak do faryzeuszy, saduceuszy, uczonych w piśmie ale też i do swoich uczniów, którzy byli w większości prostakami. Sam Jezus też czytał. Skąd się nauczył, jeżeli to była umiejętność niszowa a on był synem cieśli z kompletnego zadupia?

Mateusz
2017-01-20 22:41

"Każdy Żyd w tamtych czasach musiał się uczyć czytać Biblii"

To jest akurat nieprawda. Umiejętność czytania w ówczesnym Izraelu jest szacowana na tak około ~3% ludności, głównie skupionej w dużych miastach typu Jerozolima czy Tyberiada. A to i tak było sporo jak na tamte czasy, w innych kulturach było gorzej.

Archeologowie wykopują całe miejscowości bez śladów jakiegokolwiek piśmiennictwa. Były wręcz tworzone przepisy np. jak organizować czytania w synagodze, kiedy w całym mieście tylko jedna osoba umie czytać.

faculty.biu.ac.il

To, że każdy chłopiec musiał się uczyć Pism, to dużo późniejsze czasy. Starożytne kultury były w dużej mierze ustne. Oni prawdopodobnie znali różne teksty biblijne, ale głównie ze słyszenia i opowieści. A dostęp do książek był w ogóle bardzo trudny aż do wynalezienia druku.

piotr z a
2017-01-20 20:06

Mocnym jak dla mnie argumentem na to że Bóg ceni ludzi którzy chcą nabywać mądrości jest nie tylko Biblia, ale to że głównym motywem Boga powołując Pawła na Apostoła, było właśnie jego wykształcenie. Ale to jest moja subiektywna opinia. Myślę że Paweł z racji swego wykształcenia, podejścia do ludzi i znajomości języków zrobił więcej dla Chrześcijaństwa niż reszta Apostołów razem wzięta. Myślicie że Bóg nie sugerował si wykształceniem Pawła? Wydaję mi się że tak. Z tego co się orientuję to inni Apostołowie także cenili Pawła za jego mądrość. Niestety w Kościołach trudno jest znależć ludzi którzy kierowali by się mądrością, przekonując ludzi że Boga warto szukać i go poznawać. Powtarzają tylko jakieś frazesy co niedziele, które nie mają żadnej wartości. Byłem kiedyś świadkiem kiedy mój znajomy zaprosił pewną parę na tzw. Nabożeństwo, przekonując ich że będzie fajnie, że tam znajdą tego Boga, że odkryją prawdę itd. Dali się namówić i przyszli. Po godzinie ciągłego śpiewania introspekcyjnych piosenek i ładowania baterii, wyszli i nie wiem czy kiedykolwiek tam wrócili. Myślę że przyszli tam się czegoś dowiedzieć, coś co przekonało by ich że ten Bóg naprawdę istnieje, coś co zmusiło

piotr z a
2017-01-20 20:06

ich do myślenia, a zobaczyli sekte której jedynym zajęciem było "naćpanie" się Bogiem. Dla mnie tacy ludzie są egoistami i myślą tylko o sobie. Myślicie że ta sytuacja czegoś ich nauczyła? Że wyciągnęli jakieś wnioski? Tak, że widocznie nie są jeszcze gotowi na przyjęcie Boga. Poprostu ręce opadają jak się widzi takie żeczy, dlatego bardzo rzadko chodzę do kościoła, właściwie to wcale nie chodzę bo nie widzę specjalnie sensu.

Petro
2017-01-20 19:17

So, when will be Odwyk (God ain't idiot) in English? :)

Jewptylianin
2017-01-20 17:45

Bardzo piękna idea, chrześcijaństwo synonimem mądrości i to nie tylko takiej owocującej po śmierci ale też normalnej. To by była najlepsza reklama i nie byłoby tak wstyd przyznać się do wiary.
Nic z tego nie będzie oczywiście, ale idea piękna.
Czuję się w dodatku zmotywowany, a to jest rzadka rzecz, dzięki!

Martin
2017-01-20 11:15

No i przykre, kiedy tak się dzieje.

Janusz
2017-01-20 11:03

Czasem, gdy podróżuję, mam jeszcze ochotę pójść do lokalnego zboru i posłuchać co mówią z kazalnicy i.... w większości przypadków tego żałuję, bo irytuje mnie to co mówią a konkretnie, że te głupoty, które mówią z kazalnicy nazywają Słowem Bożym ! Wychodzi facet do przodu zboru, bierze mikrofon i mówi, że podzieli się Słowem Bożym, po czym opowiada jaj znalazł na wakacjach trupa w jeziorze i że Bóg mu chciał coś powiedzieć przez to ale on nie wie co chciał mu powiedzieć.... i tym podobne brednie... i to jest nauczanie Słowa Bożego ?! W czasach PRL-u mówiono "nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera"... i to odnoszę teraz do kaznodziejów, którzy "nauczają" ludzi w zborach na niedzielnych nabożeństwach, ale równocześnie mają tak ogromne braki intelektualne, że nie byli w stanie nawet dostać się do szkoły średniej... nie mówiąc o jej skończeniu...

Poprzedni odcinek:
Następny odcinek: