• Odwyk
  • ·
  • 37
  • ·
  • 41%
  • ·
  • 6 lat temu

Dyskusja

Mnich
Mnich
6 lat temu

jednak lepsze są odcinki audio. bez kamery mówisz trochę inaczej a i samo słuchanie lepiej działa na wyobraźnię

dobrego!
mnich

AKSORZ
AKSORZ
6 lat temu

Tak więc jak mówiłem podsyłam linki do wypowiedzi autorki , przypomnę że chodzi o książkę „Piękna strona zła” Johanny Michaelsen .

www.youtube.com

Może ktoś mi przetłumaczyć co ta pani mówi od 1:42 – 1:50 bo mnie trochę to zaniepokoiło.

www.youtube.com

Tutaj całkiem świeża konferencja na temat jej książki w sumie nie znam dobrze angielskiego kumam z tego tak co 4 słowo.

Teraz moim zdaniem autorce chodzi o rozpoznawanie cudów, i innych manifestacji duchowych gdyż nie wszystkie pochodzą od Boga.

www.youtube.com
www.youtube.com

Tutaj jeszcze link do filmu „Duch” jeżeli jeszcze ktoś nie oglądał:
www.youtube.com

Ola-Sandra
Ola-Sandra
6 lat temu

@Martin
kto jest autorem tego wykonania "Awesome God"? Bardzo fajne.

Blaise
Blaise
6 lat temu

@Ola
Rich Mullins

AKSORZ
AKSORZ
6 lat temu

Aha zapomniałem podać nazwę książki. "Piękna strona zła" - Johann Michaelsen wystarczy ją wygooglować i pobrać.

Martin mi bardziej podobają się odcinki audio/vidego bo lubię oglądać twoje zabawne niekiedy reakcje podczas Odwyku.

KAMA
KAMA
6 lat temu

super martin, świetny temat, to jest to, o co się modliłam :-)

betula pendula
betula pendula
6 lat temu

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jest to mój pierwszy komentarz, choć słucham odwyku już od miesiąca. Wysłuchałam wiele wcześniejszych odcinków i w zasadzie podoba mi się to , co mówi Martin. Chcę jednak zadać kontrowersyjne pytanie w kontekście stwierdzenia Jezusa " po uczynkach ich poznacie". Pytanie dotyczy tego, czego się dowiedziałam czytając wasze komentarze wczoraj na czacie aż do końca, czyli ok . godz.1.00 w nocy - a mianowicie tego, że Martin zostawił Becię dla jakiejś nowej dziewczyny.
Możecie uznać, że to jest prywatna sprawa Martina, ale jak tak nie uważam, bo nasze zachowanie i praktyka ma odzwierciedlać to, co głosimy i czego nauczamy.
Mniej więcej wiem, co Martin mówił na temat małżeństwa. Może mój osąd nie jest sprawiedliwy i może daleko mi do pełnej wiedzy , co tak naprawdę się stało, ale czuję się zgorszona zachowaniem Martina i odbieram to jako skakanie z kwiatka na kwiatek i nie widzę tu zgodności z tym, czego uczy Biblia.
Chciałabym, żeby Martin publicznie się do tego odniósł i nie zamiatał sprawy pod dywan i chował się w ciemności. Jesli chrześcijanie mają być światłością świata, to niech wyda owoc tej światłości, bo jak napisano"wszystko, co się ujawnia, jest światłem".
Nie mogę nie zadać takiego pytania, bo moje serce nie pozwoliłoby mi robić dobrej miny do złej gry.

Grabix
Grabix
6 lat temu

Po pierwsze mam wątpliwości czy Jezus powiedział "po uczynkach ich poznacie", znam za to "po owocach" (Mt 7:16), ale może nie pamiętam.
Martin już odnosił się do tej sprawy publicznie, przewiń stronę w dół do "wpisów blogowych": "3 tygodnie temu: List rozwodowy (39) - Odwykowy blog Martinowy", (dam może link bezpośredni blog.odwyk.com ) chyba że chcesz czegoś więcej...

Ale tak w zasadzie to o co ci chodzi? Zabrzmiało to trochę tak jakbyś sugerowała, że nie należy słychać Martina, jeśli zrobił coś złego... problem polega na tym, że każdy robi coś złego, i nikogo nie powinnaś słuchać... i... to może być prawda, zależy co rozumiesz przez "słuchać", bo ludzie są i zawodni i omylni, więc nie należy ślepo wierzyć żadnym "nauczycielom". Nie należy też mieć np. pretensji do Boga jeśli człowiek zawodzi. Biblia pełna jest ważnych postaci, którzy i tak zawiedli. Mimo, że byli tak blisko Boga dopuścili się w końcu poważnych grzechów. Choćby taki Daniel...

gate.
gate.
6 lat temu

O ile pamiętam, to każdy popełnia błędy. Martin mówił w którymś odcinku, że wie, że kiedyś nastąpi taki moment, że zrobi coś złego i ludzie przestaną słuchać odwyku. Czemu zamiata pod dywan ? Przecie nie pisałby o tym publicznie www.odwyk.com .
Poza tym było kilka 'szych'' w Biblii, które zrobiły coś złego, co nie znaczy, że to już koniec dla nich, nie ?
Tak przy okazji, to Martin dał świadectwo pisząc list rozwodowy. Znasz kogoś, kto tak zrobił ?

gate.
gate.
6 lat temu

O ile pamiętam, to każdy popełnia błędy. Martin mówił w którymś odcinku, że wie, że kiedyś nastąpi taki moment, że zrobi coś złego i ludzie przestaną słuchać odwyku. Czemu zamiata pod dywan ? Przecie nie pisałby o tym publicznie www.odwyk.com .
Poza tym było kilka 'szych'' w Biblii, które zrobiły coś złego, co nie znaczy, że to już koniec dla nich, nie ?
Tak przy okazji, to Martin dał świadectwo pisząc list rozwodowy. Znasz kogoś, kto tak zrobił ?

Grabix
Grabix
6 lat temu

@ja #8 ... chodziło mi o Dawida (tego króla, co zabił kumpla, bo chciał jego żony)... jakoś mi się te imiona mylą, sorry.

betula pendula
betula pendula
6 lat temu

Dzięki za informacje. Nie wiedziałam, że Martin odniósł się do tego publicznie. Teraz już wiem i w tym wszystkim, co się stało, jest to godne pochwały, że jednak nie zamiótł tego pod dywan. Rzeczywiście, mało kogo na to stać. Można by jednak zrobić małą uwagę, że tak naprawdę chyba nie miał innego wyjścia, żeby " zachować twarz i resztki przyzwoitości"...najlepszą obroną jest atak i widać, że Martin jest wytrawnym graczem.
- Rzeczywiście jest napisane" po owocach ich poznacie" , a nie po uczynkach, ale w całym kontekście chodzi o to, że prawdę o człowieku widzimy nie w tym co mówi, ale w tym, co robi.
Jeżeli pozostaniemy przy stwierdzeniu, że wszyscy popełniamy błędy..... to po co Jezus w ogóle mówi "po owocach ich poznacie i po tym, że będzie między nimi miłość" ?
Czy nie uczy tu o potrzebie rozróżniania i nie podaje kryterium tego rozróżniania?
Martin przyznaje się do winy i spełnia tu warunek chodzenia w świetle co do swoich grzechów, ale już jego usprawiedliwienie nie ma nic wspólnego z tym, czego Jezus uczy o małżeństwie. A powoływanie się na list rozwodowy i stare przymierze jest nadużyciem. Znakiem miłości nie jest krzywdzenie innych, dla Jezusa było to zaparcie się.

Waldek
Waldek
6 lat temu

Hej, fajny odcinek i masz rację i zgadzam się ,że można nie wierzyć ale wypada przynajmniej wiedzieć! i ,że na siłę też nie można nikogo "nawracać".

Góral
Góral
6 lat temu

Dla mnie strona Odwyk nie jest już stroną chrześcijańską choć do niedawna tak uważałem, a byłem słuchaczem ponad dwa lata. Boję się, że z czasem zacznie się tu podważać inne jasno określone przez Biblię zasady poprzez stosowanie "filozofii ludzkiej" przed którą to ostrzega nas Pismo, a wstawianie typowo swoich poglądów (sprzecznych z Biblią) i co najgorsze udowadnianie innym publicznie, że się ma rację. Bóg poprzez Pismo mówi, że "kto by głosił inną ewangelię niech będzie przeklęty". Kombinowanie z tym, że kto "raz zbawiony na zawsze zbawiony" i można później robić co się zechce to niebezpieczna zabawa, bo skąd wiesz ty kobieto i mężczyzno, że to "raz" nastąpiło względem ciebie w oczach Boga na pewno?! Jak będziesz cudzołożył jako chrześcijanin to też będziesz zbawiony? Biblia wyraźnie mówi: "Nie łudźcie się, ani pijacy, ani cudzołożnicy itd. Królestwa Bożego nie odziedziczą". Niestety niektórzy się łudzą i starają się wciskać innym, że nadal są chrześcijanami. Czy tacy ludzie powinni być ewangelizatorami?
Takim ludziom często zdarza się kreować odstępcze nauki, gdyż nie prowadzi ich Duch Święty.
Dzięki Martin za to co dobre. Z żalem, ale żegnam się z tą stroną.

betula pendula
betula pendula
6 lat temu

Chciałabym zwrócić uwagę wszystkim, którzy wysuwają argumenty typu "wszyscy popełniamy błędy i kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem", że gdy ktoś robi osąd, to nie jest to równoznaczne z potępieniem, bo osądzać znaczy również pokazywać prawdę i nazywać rzeczy po imieniu i nie wszyscy to robiący robią to ze złych pobudek.
Jan Chrzciciel mówił do Heroda " nie możesz jej mieć" i za to został skrócony o głowę. Herod poszedł za swoją pożądliwością, a może i miłością, ale czy to było usprawiedliwienie przed Bogiem?Czy gdy w małżeństwie skończy się miłość, to Bóg mówi" weź sobie drugą żonę".? Wszelkie próby usprawiedliwiania tego są naciąganiem, a motywacja to egoizm i szukanie własnej korzyści. Wejście w małżeństwo bez miłości, to głupota , a za głupotę się płaci.
W nowym małżeństwie winny jest zarówno mąż jak i nowa żona i ich małżeństwo nie będzie błogosławione, a co człowiek sieje, to będzie zbierał. Bóg wybacza, ale nie pozostawia bez kary.
Rozwody "przeważnie" motywowane są duchem tego świata, zaś "wszystko, co się z Boga narodziło, zwycięża świat"(1.Jana 5:4) Bóg daje swego Ducha, żeby dał nam moc do trwania w Jego przykazaniach, a podstawą jest tu wiara.

Góral
Góral
6 lat temu

@Karol 1. Zgadzam się, że każdy popełnia błędy, ale każdy, a w szczególności chrześcijanin powinien je naprawić, a nie kombinować jakby to obejść. Gdy jestem złodziejem i przyznaję się do winy, a kradnę dalej to jest dla mnie usprawiedliwienie? Ale gdy jestem złodziejem i przyznaję się do winy, prócz tego przestaję kraść i naprawiam zło to chyba jest dla mnie jakaś szansa u Boga.
2.Chrześcijanin daje list rozwodowy, gdy mamy do czynienia z cudzołóstwem, a nie, że się mi partner znudził. Też spotkałem po swoim ślubie atrakcyjniejsze, inteligentniejsze, lepsze - z "nogami po szyję kobiety" i co miałem się rozwieść? Nie! Zostałem z moją żoną.
3.List rozwodowy to nie tylko list pisany osobiście, ale także orzeczenie sądowe o rozwodzie i oba są ważne (tak jak i związek małżeński zawarty zarówno w cztery oczy, w Urzędzie Stanu Cywilnego, w kościele czy też w wyniku jakiejś ceremonii małżeńskiej niekoniecznie chrześcijańskiej). Więc możemy powiedzieć, że "znamy ludzi, którzy dają, mają, piszą listy rozwodowe.
To my mamy być "solą ziemi", a jakoś szybko zwietrzeliśmy.

Mariusz
Mariusz
6 lat temu

plaga jakas z tym jest... kolega po 11 latach sam zostal :/
drugi sie rozwodzi itd... ciezko osadzac ich bo znam i mezow i zony i poprostu mi ich szkoda. Z drugiej strony sam jeszce rok temu nie raz stalem boso pod blokiem albo w sniegu nei wiedzac gdzie spac ;) i wiem ze to roznie bywa.Mi sie udalo wytrwac ale rozne to bywa... Zle anioly potrafa strasznie zgnebic zwiazki .... i nasze mile osoby przemieniaja sie w bestie...
raz z tym wygrasz innym razem przegrasz :/
Nie znasz dnia ani godziny kiedy to cholerstwo przyjdzie i na ciebie.

nie dajcie sie !!! Walczcie o siebie i rodzine, nie dajcie jej sobie zabrac.. bo potem jest jescze gorzej

Didym
Didym
6 lat temu

Brawo Góral, ten jest dopiero sól która nie zwietrzała i prawdziwy Izraelita w którym nie ma fałszu. "Marcin sie rozwiódł i to nie legalnie a ja nie". Sam załuż taki "Odwyk" ciekawe ilu ludzi będzie chciało Cię słuchać ? A z rozwodem to sytuacja jest klasyczna, czlowiek coś spieprzyl, nie umie naprawić i prosi Boga "napraw to". I myślę, że On kolejny raz to naprawi, co prawda nie bezboleśnie, ale naprawi.

Martin
Martin
6 lat temu

O, widzę, że parę dobrych ludzi wpadło.

Pomyliło wam się, szanowni święci, świecenie z plotkowaniem. To, co powyżej uprawiacie to jedna z obrzydliwszych wersji zwykłego plotkarstwa. Obgadujecie ludzi i oceniacie sprawę nie wiedząc o co chodzi, nie znając zaangażowanych osób, nie porozmawiawszy z nikim wpierw prywatnie. I jeszcze maskujecie to dążeniem do świętości.

Banda hipokrytów w świętych maskach na plotkarskich gębach. Nie mam do was żadnego szacunku.

Bo widać, że nie kieruje wami w tym plotkowaniu chęć budowania ani pomagania, ani nawet zrozumienia. Jak i komu pomagacie tymi rozważaniami? Czy gdybym jutro obdarł kogoś ze skóry, to czy to co mówię o Biblii byłoby przez to mniej prawdziwe? A czy kiedykolwiek w tym programie stawiałem się za wzór postępowania?

Możecie sobie pluć jadem na mnie tylko dlatego, że miałem odwagę wyjść do przodu i publicznie coś mówić. Korzystacie z mojej odwagi, a nie waszej, wy święci, nieskalani niczym tchórze, co zawsze krzyczycie w oburzeniu zza pleców innych!

Czy Biblia nie doradza najpierw pogadać z kimś prywatnie, zanim się sprawę poruszy publicznie?

A ja nie wiem kim jesteście, plotkarze: wy tutaj, i wy na wczorajszym na czacie

Hubert Sebesta
Hubert Sebesta
6 lat temu

Budujesz dom od trzech lat i widzisz, że masz wadę konstrukcyjną.
Co jest lepsze:
Zburzyć to co do tej pory powstało i zacząć od nowa czy,
Żyć w wiecznym zagrożeniu budowlanym?

Jestem w tej samej sytuacji tyle, że to moja partnerka się chyba przy mnie dusi. A ja ją kocham tak bardzo, że dałbym jej wolność i możliwość budowania nowego związku. Tyle, że brak mi jaj takich jak ma Martin...

Nie sądźcie abyście nie byli sądzeni.
Prawo jest dla ludzi, a nie ludzie dla prawa.

kloee
kloee
6 lat temu

Miałam pisać komentarz o indoktrynacji ale odniosę się do aktualnego wątku czyli związki męsko-damskie - jako specjalistka od złamanych serc mam do tego pełne prawo.
1. Kwestia plotkowania o czyimś życiu prywatnym: wątki miłosne z tragedia w tle są zawsze najciekawsze dla plotkarzy stąd popularność brazylijskich telenowel. na wsi jest to szczególnie widoczne a w mojej rodzinie to jest normalnie jakas masakra (bez kitu ale 80% informacji przerobionych przez sąsiadów a głównie babkę i ciotkę to jest dokładne przeciwieństwo rzeczywistości) mnie niemal wydali ostatnio za mąż za chłopaka, który mnie nawet nigdy za rękę nie trzymał- moja rada - zlewa dystans i szczypta ironii powinna pomóc)
2. Zmiana sposobu myślenia Martina pod wpływem przeżyć uczuciowych widziana z zewnątrz np przeze mnie - znam projekty internetowe Martina wszystkie od samego początku: ze 6 do 7 lat już będzie więc o jego podejściu do uczuć też coś potrafię powiedzieć. jest dokładnie tak jak chłopak napisał w liście rozwodowym na blogu - z początku unikał konfrontacji ze swoimi uczuciami potem się zakochał, skonfrontował, rozczarował i zabolało dlatego zmienił podejscie.

Martin
Martin
6 lat temu

Jestem kompletnie zdegustowany poziomem plotkarstwa, jaki tutaj się zalągł. Nie zaskoczyło mnie to bardzo, bo wiem jak bardzo środowiska chrześcijańskie przesiąknięte są plotkarstwem, ale nie zmienia to faktu, że czuję obrzydzenie.

I jak się tu teraz skupić na jakimkolwiek temacie, skoro ciekawsze jest zawsze kto z kim i w jakiej pozycji, niż kwestia tego co się z nami stanie po śmierci?

Jeżeli tak to będzie wyglądać, to nie widzę sensu - kończę program i zajmę się czym innym.

Ale póki co, plotkarstwo będę tępić.
Podsumowując:
www.odwyk.com

McMaciek
McMaciek
6 lat temu

Bardzo fajny odcinek.
Byłem raz na ewangelizacji z znajomego kościoła. Na szczęście, nie indoktrynowali i nie namawiali do chodzenia do kościoła, tylko do nawrócenia się do Jezusa. Jeszcze babtyści ewangelizują w jednej z biedniejszych dzielnic. Tylko, że to wciąż za mało.
Nie wiem, czy to tylko w Szczecinie się tak dzieje , ale bardzo mało
kościołów coś próbuje robić w tym kierunku. Chociaż się nie dziwię. Trzeba naprawdę lubić ludzi i mieć ogromne samozaparcie, żeby się nie zniechęcić. Bo mało osób, takich zwyczajnych polaków, bierze to na poważnie, Owszem porozmawiają , ale tylko po to , żeby pokazać jakie to są z chrześcijan oszołomy i ludzie oderwani od rzeczywistości.

Loony
Loony
6 lat temu

A ja wcale nie mam nóg po szyję.

gate.
gate.
6 lat temu

'Po pierwsze nikt nie potrzebuje przemądrzałych rad co ma robić ze swoim życiem' - na pewno ? A kościół co robi ludziom ? Wmawia im rzeczy, które nie koniecznie zbiegają się z prawdą. Lecz Ci zezwalają na to by ktoś im takie rady dawał, ponieważ myją przekonanie, że jest to osoba święta i ma rację : D O ile się nie mylę, jest napisane w Biblii, aby 'świecić przykładem', czyli nie musisz od razu chodzić od domu do domu, tylko wśród innych ludzi pokazuj, że Pan twój jest Bogiem Żywym : )

Mariusz
Mariusz
6 lat temu

Po co glosic, To nie sa czasy niepismiennych i nieczytatych debili co se by sami Bbibli przeczytac nie umieli. wiec poco ponizac tych ludzi lazac po domach i czutajac im fragmenty biblii tak jak by o i biedni byli glupimi annalfabetami...

Czasy sie zmienily, dzisiaj trzeba pokazac swoimzyciem owoce nawrocenia, i umiec powiedziec madrze dlaczego sie wierzy i w co....

Gadac to se kazdy moze ;)

AKSORZ
AKSORZ
6 lat temu

Jakoś tak się złożyło że na następny dzień po Odwyku wywiązała się gadka z kumplem w pracy na temat chrześcijaństwa. Otóż ja i on to katolik z tym że ja katolik Odwykowy :) , a on katolik zraniony przez niejednego księdza czyli raczej oboje jesteśmy outsiderami na swój sposób. Teraz podczas rozmowy on zarzucił chrześcijaństwu że jest religią która prowadzi do zła bo krucjaty bo inkwizycje bo (i tu mnie zaskoczył) IRAK - przecież J.W.Bush jest "rasowym" chrześcijaninem i ciągle powtarzał Bóg z nami idzie i mordujcie niewiernych ku chwale pokoju. Więc może ja zarzucę tu pytaniem bo jak się weźmie to pod uwagę to masowe nawracanie generalnie kończyło się rzezią i mordowaniem jeżeli nie udało się po dobroci. Jak tutaj wyjść w dzisiejszych czasach do np. wyznawców Buddy lub Allacha skoro po dobroci nie chcą się nawrócić. Ja wiem że nie o to chodzi aby wszyscy się nawrócili ale skoro Jezus polecił idźcie i nauczajcie to należało by mieć jakąś skuteczność w tej dziedzinie , a nie po prostu pogadać i do widzenia.

Góral
Góral
6 lat temu

Martin najpierw sam upubliczniasz swoje prywatne życie w internecie (w Odwykowych wpisach blogowych wstawiłeś "List rozwodowy" dając możliwość dawania komentarzy), a potem wyzywasz ludzi od plotkarzy gdy dają komentarze. Pierwszy przelałeś krew! Podważyłeś naukę Jezusa w sprawach rozwodu stawiając się ponad Jezusem, więc nie jesteś uczniem Jezusa - usunąłeś przykazanie Boże dla nauki ludzkiej. Ci którzy Ci bez opamiętania kibicują przypominają mi ludzi o których Biblia mówi, że "nazbierali sobie nauczycieli żadnych tego co ucho łechce". Wybacz, że Cię tak walę po łbie, ale Twoja wiedza biblijna jest duża, żeby traktować Cię ulgowo. Opamiętania i powodzenia życzę. To jest mój ostatni komentarz.

Martin
Martin
6 lat temu

Dobranoc, panie Góral.

Ja już naprawdę nie mam siły z debilami gadać. Mówiłem, żeby najpierw sprawdzić sytuację, a potem dopiero rzucać oskarżeniami. Ale zdaje się, że niektórzy mają w dupie owsiki i nie mogą wytrzymać. Wolą najpierw zarzucić komuś, że złamał przykazanie, a dopiero potem (o ile w ogóle) szukać jakie.

Nie będę opowiadać o żadnych szczegółach, ale tej satysfakcji sobie nie odmówię, żeby powiedzieć, że paradoksalnie nie złamałem żadnego przykazania. I jakbym miał patrzeć na życie tylko pod kątem tego czy złamałem prawo czy nie, to byłbym teraz w pełni usprawiedliwiony w oczach Górala i innych świętoszków, dla których litera znaczy więcej niż ludzie.

Na szczęście moja znajomość Boga i tego co mu się podoba, a co nie, jest równie duża jak znajomość Biblii i dobrze wiem, że można narobić mnóstwo sk***syństwa będąc w pełni usprawiedliwionym według litery prawa. Bywa i w drugą stronę.

Umiejętność oceny tego co złe a co dobre nie jest wcale trudna. Chyba, że dla maniaków przykazań - ci by spalili pół świata, żeby nie popełnić grzechu, i zagłodzili drugie pół, żeby wypełnić przykazanie.

Słusznie powiedział Damian. Na plotki zapraszam na pudelka, a na wyroki do sądu.

Peter Sweter
Peter Sweter
6 lat temu

Hmmm... xiądz, który uczył mnie religii kiedyś dawno temu, strasznie dużo czasu poświęcał kwestii małżeństwa, związków itp... I był bardzo surowy. Mówił, że jest coś takiego jak zauroczenie i jest coś takiego jak miłość i jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Że miłość prowadzi do Boga, a zauroczenie do grzechu. Nawet powiedział kiedyś coś takiego, że to co ludzie nazywają "pierwszą miłością" to tak na prawdę zwykła pożądliwość, która pochodzi od szatana i którą trzeba w sobie zwalczyć. Mówił, że prawdziwej miłości należy się uczyć i przychodzi ona dopiero po wielu latach. Ostro przykazywał, aby narzeczeni wystrzegali się wszelkich nieczystych myśli, by przed ślubem, a nawet po ślubie trwali w dziewictwie i by zwlekali z małżeństwem tak długo jak to tylko możliwe. Twierdził, że to najlepszy test na to czy mogą stworzyć zdrowy związek.

Mariusz
Mariusz
6 lat temu

Pytanie po co takie rzeczy sie dzieja. Ku naszej przestrodze ? Zeby ktos sie czegos nauczyl ? Bez przyczyny ?
Czy poto by sobie uswiadomic ze jestesmi zli ? Nawt jesli nie lamiemy zadnych przykazan.....to potrafimy byc jak swinie... Jak sobie poradzic z wlasna grzesznoscia gdy patrzac na swoje zycie czuje sie obrzydzenie do siebie , gdy widzi sie wlasna bezsilnosc w wielu sytuacjach... i to ze mimo ze tego niechcemy to cierpia nasi bliscy... Nie ma w nas mocy ani swiatla, ani pokoju kiedy sa najbardziej potrzebne. I to mnie wkurza własnie, najbarziej.

Sebeq
Sebeq
6 lat temu

Przeczytałem kilka rozdziałów tej książki o której mowa na nocach. Jak na razie nie jestem zachwycony jakoś szczególnie. Trochę historii o niczym z opisem pewnych wizji autorki. Nie wiem czy dam radę doczytać dalej, ale spróbuję...

yerski
yerski
6 lat temu

Debilizm, to choroba, której chyba zaden z nas nie zyczyłby nikomu. Proponuję nie wyzywać nikogo od debili.
taka uwaga, na marginesie...

Michał
Michał
6 lat temu

Witam,
Ja odnośnie tej audycji i tej tuż przed nowym rokiem. W tamtej zadzwonił do Ciebie człowiek będący na rozdrożu. Przedstawił swoje wątpliwości, że w jego kosciele widzi coraz więcej niespójności, rys itd. Zapytał Cię, czy powininen tam zostać. Ty powiedziałeś mu, żeby został, bo ważne żeby z Bogiem a byc, a to w jakim kościele to juz kwestia "techniczna" jak się wyraziłeś.
Otóż Pismo mowi co innego! 5 Mojż 12.5 i 13 mówi, że należy szukać miejsca, w którym Pan wystawił Imię Swoje i tam się schodzić a nie ofiarować Bogu byle gdzie. Kościół, o którym mówi Pismo jest zgromadzeniem w jednym Duchu (1 Kor 1.10) i ma być jednym ciałem a nie zgromadzeniem wolnomyślicieli (Tyt 1.5; Mat 18.20). Ten człowiek powinien dostać taka odpowiedź - Należy szukać Prawdziwego Kościoła Chrystusowego tak długo aż się znajdzie bo takowy bez watpienia istnieje. Biblia to przecież mówi! Mało tego. Czy widząc przechodzącego Jezusa, godzi się pozostać wśród faryzeuszy?

Martin
Martin
6 lat temu

Pismo niczego takiego nie mówi.

Fragment dotyczy oczywiście świątyni, a świątynia była jedna i tylko jedna: ta w Jerozolimie. Od czasów Jezusa świątynia zastała zburzona, a Pismo twierdzi, że świątynią (tam, gdzie Bóg "złożył swoje imię") są wierzący w Mesjasza Jezusa.

Ergo, szukanie tego miejsca byłoby dziś równoznaczne z szukaniem... innych wierzących. W każdym z chrześcijan jest Bóg, i to - jeżeli wierzyć Pismu - w takim samym stopniu, jak był w świątyni jerozolimskiej.

Nie widzę więc sensu szukać specjalnie kościoła. No, chyba, że chodzi nam po prostu o grupę chrześcijan, a nie o organizację czy instytucję.

Przypomnę też, że "Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych" [Dz 17:24]

Z kolei "bycie jednym ciałem" (w kontekście wierzących) nie jest celem, do którego należy dążyć, ale stanem faktycznym. Tak jest i już. Co to ma wspólnego z byciem w tym czy innym kościele? Nie wiem, ja tu nie widzę połączenia.

Ponadto to "ciało" to nie uniformizm, ale specjalizacja i różnorodność. Trzustka i palec nie muszą być wcale w jednym miejscu, żeby być ciałem. Łączy je to, że oboma kieruje głowa. I starczy.

Michał
Michał
6 lat temu

Pismo mówi wyraźnie, że w dni ostatecznie będzie wywyższona Góra Domu Pańskiego na wierzchu gór i wywyższy sie nad pagórkami. Do niej narody zbiegać się będą (Izaj 2.2) . Inny prorok mówi, że Ci, którzy chwala Boga tak jak się należy będą wielce pożądani (Zach 8.22,23; Izaj 4.1 i dalsze). Także jak możesz mówić, ze Biblia nie mówi o jakiejś wyjątkowej grupie (fakt, nie mówie o istytucji). Jeżeli Jeruzalemem, Kościołem Pańskim nazywasz ogólnie pojęte chrześcijaństwo to gratuluję. Jak jednym ciałem może być coś co jest tak wewnętrznie podzielone jeśli chodzi o sposób oddawania Bogu czci. Prawda Biblijna jest jedna a nie wiele, a Boga nalezy chwalić w prawdzie. Ktos ma rację a ktoś nie ma. Ktoś będzie nazwany Górą Domu Pańskiego a ktoś nie.
Ponad to, trzustka i palec mają różne funkcje ale nie mogą istnieć niezależnie od siebie. Przecież jedni mają nosić brzemiona drugich (Galat 6.2). Na odległość?

Mariusz
Mariusz
6 lat temu

A moze ktos by mial ochote zrobic odcinek o tym czym wg bibli jest królestwo Niebieskie.... Bo teori jest w sumie kilka ;)
Martin albo jakis pomocnik kylu albo Beta, albo jakis z blogowiczow.
W sumie jak by kilka osob robilo odcinki to zamisat co tydzien wymyslac nowy odcinek to mieli by wiecej czasu na opracowanie tematu....
A my oceniajac odcinki zmusilibysmy was do rywalizacji heheh...

Forum

Za mało miejsca w komentarzach? Porozmawiaj o tym na forum!

Wszystkie odcinki tego programu

Wyzwanie!

Mamy dla ciebie małe wyzwanie. Jedno. Albo sto.

Pokaż

Audycje

Wydarzyło się

Jak sobie radzimy

122%

Stan finansowania Odwyku wynosi dziś 122% normy.

Odwyk działa dzięki wsparciu słuchaczy.

Jeżeli uważasz, że to pożyteczna inicjatywa, dorzuć do pieca!

Odwyk wsparli

  • Za Biblię po ludzku

    Za Biblię po ludzku dał 50zł

    2018-11-13
  • TeDe

    TeDe dał 50zł

    2018-11-11
  • Kaziq

    Kaziq dał 30zł

    2018-11-08
  • Łukasz

    Łukasz dał 50zł

    2018-11-07
  • Patron Szczepan

    Patron Szczepan dał 50zł

    2018-11-07
  • Eustachy

    Eustachy dał duuużo!

    2018-11-05
  • Sebek z Krakowa

    Sebek z Krakowa dał 10zł

    2018-11-04
  • Maciej

    Maciej dał 100zł

    2018-11-02
  • Kylu12488

    Kylu12488 dał 20zł

    2018-11-01
Odwyk.com

Odwyk to audycje o Biblii i Bogu, w których promujemy trzeźwe podejście, ludzki język i samodzielne myślenie.

Znajdziesz tu ponad 500 godzin odcinków na każdy temat.

Na blogu




Kontakt

Liberty Media Ltd (07572785)
85 Great Portland Street
W1W 7LT London, UK
Telefon: 123-966-300
Phone: +44 75 3303 2020
Email: