614. Jak czcić rodziców w skomplikowanych czasach
Jeżeli ktoś powie, że Bóg kazał kochać rodziców, to grubo przesadził. Nic podobnego. Wokół przykazania "czcij ojca i matkę swoją" zawsze było dużo nieporozumień, ale dziś sytuacja tak się skomplikowała, że trudniej niż kiedykolwiek dojść do tego, czego właściwie ten Bóg od nas chce.
Jedni rodziców w ogóle nie mają, inni mają takich, że woleliby nie mieć, niektórzy mają wielopłciowych i multikultorowych, a u wszystkich w prawa rodzicielskie wtrąca się państwo.
A czasem rodzice powołując się na to przykazanie domagając się od dzieci przedziwnych rzeczy. Czy mają rację czy przeginają?
I czy takie przykazania da się dziś w ogóle stosować?
Poprzedni odcinek:
Następny odcinek:
Poprzedni odcinek:
Następny odcinek:
Dyskusja
Ale durne jest nie samo przykazanie, bo Bóg głupi nie jest i na pewno nie pochwala tego, że się zła nie potępia. Jakby tak robił, to Jezus nie musiałby umierać. Ani w ogóle nikt.
Problem to jest nie to co tam jest napisane, tylko to jak ludzie to czytają. Dopisują tam sobie za dużo, wychodzą niedorzeczności a potem wszyscy myślą, że to Bóg jest niedorzeczny.
No ale generalnie to jest niegłupi pomysł, żeby popatrzeć jak w różnych kulturach do wątroby podchodzili. Nie tylko w żydowskiej.
Z perspektywy chrześcjańskiej, chrześcijanin w założeniu szanuje każdego, szczególnym szacunkiem obdarza rodziców. Uległość wobec rodziców czy przełożonych wydaje mi się, że oznacza nie robienie im przykrości wymądrzaniem się lub nie szanowaniem ich roli, bo władza w pojęciu Boskim=służba. Szkopuł w tym, że ludzie mają wiele wad i nie każdy ten szacunek chce przyjąć czy być uczciwym jako rodzic. PS: Sorry za składnie, jestem totalnie zmęczona.
"Nie dzieci rodzicom winny gromadzić majętności, lecz rodzice dzieciom" - napisał Paweł Koryntianom. I nie tylko odnosi się to do rodziców biologicznych. Tych, do których wierni w jakiejś wspólnocie mówią "ojcze" tym bardziej to wiąże.
Jedno z najdurniejszych przykazań wg mnie. Jak można czcić i uważać to za dobre jak się ma patologicznych rodziców. Totalnie tego przykazania nie rozumiem. Ono zachęca do zła bo złem jest nie potępienie zła!