Izba wytrzeźwień: Madam Mustak z Mościoła Matolickiego

11 miesięcy temu

68min

Dowiedziałem się dziś, że Biblia jest natchniona, ale nie objawiona. Oraz, że jest tam jakiś narrator, który mówi nieprawdę. Zgadnijcie jaki to kościół szerzy takie teorie.

Poza tym wszyscy uczestnicy odcinka mieli imiona na M. Taki zbieg okoliczności!

A w 48:26 jest w ogóle zaćmienie kamery. Co to się działo w tym odcinku, to się w pale nie mieści.

Dyskusja

Andrzej
11 miesięcy temu

na M to jest np. moralność
w Biblii na temat dobra to najwięcej wie Pan Bóg, jak coś zrobił na początku, to od razu widział czy było to dobre.
niejacy Madam i Mewa też chcieli skosztować owocu poznania dobrego i złego, ale to wiązało się z umieraniem... poznawanie prędzej czy później kończy się umieraniem....

natomiast niejaki Mszustak, to (mam wrażenie) lubi ludzi, ale raczej wyprowadzać na manowce..., przynajmniej tak wynika z tych jego filmików, które widziałem

Martin
11 miesięcy temu

A ja tam wierzę w dobre intencje Mustaka i że autentycznie lubi ludzi. Lubi jak są szczęśliwi i lubi im pomagać a szkodzić im nie lubi.

A że mu się zdarza opowiadać nonsensy odnośnie Biblii i zakręcać zupełnie proste rzeczy, to efekt obsesji na punkcie jego ulubionego kościoła, a nie jakichś złych intencji. Jak człowiek ma monomanię jakąś porządną, to naprawdę rozum przesłania. Tacy już ludzie są.

Andrzej
11 miesięcy temu

Gdyby mężczyzna nazywany tu dla jaj Mszustakiem albo Mustakiem występował jako psycholog-amator, to może bym się z Tobą zgodził.
Może bym powiedział, że stara się rozweselić smutasków i poprawić ogólny nastrój a czasem coś pitoli na "tematy biblijne" z matolickiej perspektywy.
Ale tak nie jest.
Mężczyzna przedstawiający się publicznie "Ojciec Adam Szustak" występuje w roli utytułowanego i umundurowanego autorytetu znającego się na rzeczy.
Katolicy wychowani w manierze "niezaglądania do Biblii, bo Ksiondz wi lepiej", nawet jak coś im zaczyna dzwonić, tylko jeszcze nie wiedzą w jakim kościele, elegancko i w dobrym humorze zawracani są do stadka baranów. Tylko czyje jest to stadko, kto je będzie golił i czy golenie jest tu najważniejsze?
Powiedz mi tak szczerze, lepiej jest dla ludzi serwować im taką poprzekręcaną treść Biblii i "kościelne zwyczaje" nieuzasadnione Biblią, czy gorzej?
Co z takiego przekręcania w przyszłości wyniknie?
Coś dobrego, czy złego?

Martin
11 miesięcy temu

I to jest właściwe pytanie.

Otóż wbrew pozorom, w wielu przypadkach niczego to nie zmieni. Wydawałoby się, że lepiej nie robić błędów niż je robić, ale nie każdy błąd ma te same konsekwencje. Ludzie przez wieki debatowali o tym, czy jest Trójca, Dwójca czy Jedynca, ale jaką to różnicę w życiu kogokolwiek zrobiło? Czy od tego rośnie chęć poświęcania się dla innych, czy maleje? Ostre konflikty między katolikami a protestantami, skończyły się Wojną Trzydziestoletnią. I komu ta wojna w czym pomogła? Skutki samego sporu były gorsze niż konsekwencje błędów, z którymi wszyscy walczyli.

Przyjdzie Mustak i powie, że Maria była zawsze dziewicą. Myli się, Biblia akurat mówi jasno, że to nieprawda. Ale czy przez to człowiek jest bardziej czy mniej cierpliwy, gościnny, wesoły, wybaczający? Czy więcej w nim widać Jezusa, kiedy wie lepiej co faktycznie mówi Biblia?

Może tak być, bo są takie błędy, które faktycznie mają wpływ na całe życie. Błędy, przez które człowiek żyje w poczuciu winy, w strachu, jest niesamodzielny i bierny. Z takimi błędami to ja powalczę, bo jest o co. Ale są błędy, na które szkoda wysiłku. I sam Jezus nie wszystkie takie błędy poprawiał.

Tak że trzeba rozróżniać.

ŁukaszSZ
11 miesięcy temu

Że sympatyczny to gość ? jasne ! Wypił bym z nim piwko !
Z wieloma krytykami Mustaka pewnie bym się nie napił, pewnie już sama idea picia piwa jest nie godna, a jeśli było by inaczej to była by to komunikacja w jedną stronę.
O ile teologia już mnie "nie za bardzo", to jest problem że gdzieś tam też jest ten element "praktycznego zamordyzmu", walki z waleniami itp.
I ten ciągły brak spójności, np. czy ktoś po rozwodzie może jeść opłatek, niby może ale duchowo ! w wyobraźni.
Mi osobiście od tego paruje mózg, ja rozumiem że praktyki katolickie bywają ostre i trzeba tych przeklętych przyprowadzić na łono kościoła, ale cholera za jaką cenę.

Andrzej
11 miesięcy temu

Opowiem Ci historyjkę z życia...
Niedawno jeden kolega, chyba wierzący, mam wrażenie katolik, zapytał mnie "o co chodzi z tym chrztem (wodnym)? dlaczego to dla ciebie takie ważne? przecież są też inne sakramenty".
Starałem się mu wytłumaczyć, że liczy się decyzja, wybór, świadomy akt woli w obecności innych. Mam wrażenie, że starał się zrozumieć, przemyśleć.

Trochę mniej niedawno, mojego wujka, raczej niewierzącego, mam wrażenie katolika, zapytałem "czy wie co znaczy słowo Chrystus?". Odpowiedział: "takie imię"... Starałem się mu wytłumaczyć, że Chrystus to nie imię, to raczej tytuł. Nie bardzo chciał słuchać. Uważał, że to całe gadanie o Bogu i kościele, to tylko gadka pasibrzuchów... Nie wiem czy się zastanawiał, jego życie nauczyło go, że tematy związane z Panem Bogiem, religią, kościołem, wiarą, to stek bzdur, który się kupy nie trzyma. Takie wyciągnął wnioski całe życie słuchając kleru.
A słuchał tego kleru do samej śmierci...

Kiedy człowiek przestaje wierzyć innym ludziom? W którym momencie przestaje wierzyć w Boga?
Co powoduje, że ludzie przestają widzieć relację pomiędzy tym cholernie logicznym światem a jego Stwórcą?
jakoś ostatnio nie bardzo mam ochotę na piwo z klerem

ŁukaszSZ
11 miesięcy temu

Fajnie jest pogadać o ile ktoś kogoś chce zrozumieć i posłuchać, ewentualnie coś powiedzieć.
Zborownicy też mało kiedy chcą kogoś zrozumieć, tak samo jak ten kler, inne poglądy niby, ale postawa, mental bardzo podobny.

Spokojnie ! mi też ostatnio kler zalazł za skórę po tej aferze z papciem, niby taki Ryś bardzo ewangeliczny i spoko gość, a i tak w takich kluczowych kwestiach obstaje przy swojej grupie.

Tak kiedyś sobie czytałem o tym jak powstawały zborexy i najlepsze jest to że większość zaczynała jako oaza albo jakiś inny twór ks.Blachnickiego , nawet sam ultra pastor Chojecki.
Dziwne ! nie jedno znaczne to że dla ewangelików zrobił więcej ten jeden ksiądz od całego ZKE razem wziętego :)
Wolał bym żeby było jasne, katolicyzm wszystko bee i mam po problemie, a tu okazuje się że Bóg zdaje się mieć jakieś inne zdanie.

Lukszmar
11 miesięcy temu

O to bardzo mądre co tutaj napisał Martin, aż podkreślę sam:
"... Może tak być, bo są takie błędy, które faktycznie mają wpływ na całe życie. Błędy, przez które człowiek żyje w poczuciu winy, w strachu, jest niesamodzielny i bierny. Z takimi błędami to ja powalczę, bo jest o co. Ale są błędy, na które szkoda wysiłku. I sam Jezus nie wszystkie takie błędy poprawiał."

Poza tym, oczywiście polecam myśleć samodzielnie, a nie zdawać się tylko na księdza, pastora, rabina, imama, ajatollaha, itd.

Andrzej
11 miesięcy temu

i w ten elegancki sposób przechodzimy od prania mózgu serwowanego przez OSzustaka do prania brudów różnych Matolików... to jeszcze odwyk czy już pralnia?

ŁukaszSZ
11 miesięcy temu

O’szustak nie wiedziałem że ma pochodzenie irlandzkie :)

Co jeszcze?