Nie z tej ziemi

ponad rok temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
48min

Jezus mówił, że chrześcijanie nie są z tego świata. Czyżby sugerował UFO? Biblia mówi też, że przyjaźń ze światem to nieprzyjaźń z Bogiem. Więc raczej nie o UFO chodzi, ale dlaczego takie rozróżnienie? Myślę, że ja to rozgryzłem ostatecznie. Okazuje się, że sprawa jest prostsza niż się wydaje. Niekompatybilność chrześcijaństwa ze światem wydaje się oczywista, kiedy raz się zwróci uwagę na jedną rzecz.

Dyskusja

Marcin Mielcarski
ponad rok temu

Kurde w końcu ktoś to powiedział z czym miałem problem od początku jak tylko się postanowiłem nawrócić - dla mnie to gadanie że my tu jesteśmy tru chrześcijany a tam jest ten świat który jest zły i niedobry nie trzymało się nigdy kupy i zawsze mnie to drażniło i dalej drażni. A teraz wiem dlaczego! Swoją drogą takie podejście może niebezpiecznie skręcić w jakiś rodzaj gnostycyzmu że jest dobry Bóg duchowy i zły Demirug ten od materii - i wydaje mi się że każda hardkorowa religia idzie albo w jedną materialną stoną (materializm, nihilizm, ekologizm, czy nawet narodowy socjalizm) albo w duchową (charyzmatyczne "chrześcijaństwo", buddyzm, gnostycyzm)

Martin
ponad rok temu

Ooo, niech ci nie skręca, bo w tym przypadku to zupełnie się nie sprawdza.

Jezus podkreślał swoją fizyczność i uważał się w pełni za część fizycznego świata przecież. Do tego stopnia, że mówił na siebie "syn człowieczy" i nawet już po zmartwychwstaniu jadł i pił zupełnie fizyczne rybki z chlebem. Chociaż pewnie nawet nie musiał. I był jak najbardziej "dotykalny".

A wcześniej to sarkastycznie odpowiadał na zarzuty Faryzeuszy, że mówią na niego, że to "żarłok i pijak", bo w odróżnieniu od Jana Chrzciciela ani trochę się umartwiał, tylko żył pełną piersią.

A Jan w liście napisał nawet, że "wszelki duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga". Więc ta część bycia częścią świata jest wyraźnie ważna i o żadnym podziale na "dobry duch nie materialny, zły świat fizyczny" nie może być mowy.

Zawsze z tym podziałem świat-Bóg był trochę problem, dlatego mi się wydaje, że dopiero to moje wyjaśnienie z odcinka rozjaśnia ten problem do końca. Bo łączy to wszystko w spójną całość te pozorne sprzeczności są teraz zrozumiałe.

No mi się tak to widzi w każdym razie. Ale ciekaw jestem innych punktów widzenia.

Don Camilo
ponad rok temu

Stawianie się światu (np. poprzez łamanie jego praw) świadczy o dążeniu do niezależności do niego ale jeszcze nie świadczy o należeniu do Jezusa. Dopiero stawianie się światu w imię miłości do Boga i bliźniego świadczy o chrzescijaństwie.

Podobne odcinki:

Świadkowie Jehowy - w czym problem? 117

5 lat temu

73min

Wszyscy mają problem ze Świadkami Jehowy. Wszyscy, poza Świadkami Jehowy. O co w tym chodzi? Czy ta organizacja jest chrześcijańska? Czy jest szkodliwa? Z której strony w ogóle to ugryźć ten problem?

Dziś dźwięk trochę gorszej jakości, z powodu usterki, która była z powodu tego, że jak się do końca nie wyzdrowiało, to się dużo głupich błędów popełnia.

Ale że błędy to tak pięknie ludzka rzecz, postanowiłem puścić odcinek w takiej właśnie pięknie ludzko błędnej formie.

Ale posłuchajcie mimo to, bo trudno znaleźć spojrzenie na Świadków Jehowy od tej strony, a wydaje mi się, że to właśnie ta strona jest najbardziej istotnym problemem.

Nagranie miało miejsce w kościele, do którego szczególnie zapraszam. Gdzie ten kościół można znaleźć dowiecie się na końcu.

Co jeszcze?