Przypowieść o głupich babach

3 lata temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
32min

W Biblii jest przypowieść o głupich i mądrych pannach. Jest raczej prosta. Ale jak się pomyśli nad nią trochę dłużej, nie wszystko jest tak oczywiste jak się wydaje.

Bo ta przypowieść nie mówi o tym co robić a czego nie robić. Ale raczej o tym w jaki sposób myśleć a w jaki nie. To bardzo aktualna przypowieść na nasze czasy.

Przy okazji: to zdanie z kamienia na końcu odcinka znaczy jednak co innego niż mi się wydawało. Chyba się za bardzo zasugerowałem angielskim przy dekodowaniu hiszpańskiego...

Dyskusja

Jacek
3 lata temu

Witam wszytkich :)

Żeromski
3 lata temu

Cześć! Z tym słuchaniem rad seniorów to bym był ostrożny :D Dla mojej babci ideałem życia jest skończenie studiów, wzięcie kredytu na 30 lat na dom i praca w jednej firmie całe życie... no ewentualnie można kiedyś zmienić firmę, ale broń Boże branżę, albo miasto. Dobrze posłuchać rad ludzi, których życie wygląda tak, jakbyśmy chcieli żeby wyglądało nasze w przyszłości. Książki dobre też warto poczytać, np. "Bogaty ojciec, biedny ojciec" - mniejsza z wątkiem ekonomicznym, ale różnica w podejściu do życia dwóch głównych bohaterów jest jak rozbudowana przypowieść z Biblii ;)

brontos
3 lata temu

szpachla to taka masa do wypełniania dziur, łopatka do zdzierania tynku to szpachelka :)

Martin
3 lata temu

A to jak się nazywa w takim razie duża szpachelka?

A co do słuchania seniorów to słusznie i ja nie mówię wcale, żeby robić wszystko co doradzają. Tylko, żeby słuchać, a słuchać po to, żeby się uczyć. A nauka nie polega na akceptowaniu wszystkiego co się słyszy, bo wtedy to nie jest uczeń tylko wyznawca. Uczeń się uczy z tego co prawdziwe i co nieprawdziwe, co słuszne i co głupie. Poznaje konsekwencje.

Więc jak słucham babci, która jest biedna, nigdzie nie była, nic nie widziała, wszystkiego się boi i ciągle narzeka, to ją pytam: co robiła w życiu. W jaki sposób postępowała, że doszła do takiego wspaniałego stanu. I ona wtedy mówi: idź na studia, chodź do kościoła, rób to co wszyscy.

Więc ja rzucam studia, nie chodzę do kościoła i robię całkiem inaczej niż wszyscy. I nauka babci się bardzo przydała: nie skończyłem jak babcia.

I to jest cenna lekcja od babci.

Ale o tym to my sobie pogadamy w innym programie. O edukacji to będzie na uniwersytet.net

Marcin (czepol)
3 lata temu

Przeciwieństwem optymizmu jest pesymizm. Te panny które wzięły dodatkową oliwę nie były pesymistkami. Gdyby były, to by przewidywały, że Pan młody pewnie w ogóle nie przyjdzie. Panny które wzięły dodatkową były po prostu przezorne, a przezorność to nie pesymizm.

---
przezorność
zdolność przewidywania, ostrożność, zapobiegliwość
---
pesymizm
1. skłonność do dostrzegania jedynie złych stron wszystkich zjawisk, połączona z przekonaniem o niepomyślnym rozwoju jakichś wydarzeń;
2. pogląd filozoficzny, według którego na świecie jest więcej cierpienia, zła, smutku i nieszczęścia niż radości i szczęścia

tomek
3 lata temu

Myślę,że to o czym mówi Martin jest ważne ,żeby być przygotowanym na różne okoliczności ,zdarzenia ,które mogą wystąpić.Uważam jednak ,że ważne jest też aby cieszyć się życiem ,a zwłaszcza nauczyć się cieszyć z małych rzeczy , z tego że żyjemy ,że przyroda jest piękna i żeby być uśmiechniętym zadowolonym człowiekiem .Jezus powiedział pamiętajcie aby wasze serca nie były ociężałe z powodu trosk .Najlepiej by było być racjonalnie myślącym i radosnym człowiekiem czego sobie i wszystkim życzę

Martin
3 lata temu

Prawda to.

Więcej o tym, że jest też i fajny optymizm (jeżeli tak to już nazwać), pogadaliśmy wczoraj wieczorem na Izbie Wytrzeźwień.

Tutaj jest nagranie, polecam, bo to fajnie dopełnia ten odcinek:
www.odwyk.com

Podobne odcinki:

Co robić kiedy Bóg milczy 7

3 lata temu

60min

Według Biblii chrześcijanin ma robić to, co Jezus powie. Ale co ma robić, kiedy nic nie mówi? Są dwa podejścia do tego problemu. Odcinek nie tylko dla tych, do których Bóg nic nie mówi. Odcinek się przyda wszystkim, którzy nie wiedzą co robić, co czekają na kogoś, kto im powie.

Co jeszcze?