Chrześcijanin i samobójstwo

3 lata temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
76min

Ostatni odcinek sezonu 2020/2021, w którym zastanawiam się dlaczego właściwie chrześcijanin nie miałby się zabić natychmiast po nawróceniu.

Pytanie może trochę głupie, ale prowadzi do ważnych wniosków i zmusza do postawienia ważnych pytań. Więc posłuchajcie razem ze mną.

Dyskusja

Anna
3 lata temu

Na prawdę , bardzo dobry odcinek. Jeden z lepszych. Tęskniłam. Dzięki.

Damian
3 lata temu

Poza powodem, który podał Paweł widzę jeszcze takie:
1. Skoro jest Szeol i niebo jest dopiero po sądzie ostatecznym, nie pójdę szybciej do nieba, tylko będę dłużej spał. Umierając 50 lat wcześniej będę tak samo długo w niebie, a 50 lat krócej tu. Czysta strata.
2. Patrząc z pełnej perspektywy, życie tutaj jest czymś egzotycznym i niepowtarzalnym, chcę się tym nacieszyć, bo potem już nie będzie okazji.
3. Jest masa ludzi, których lubię, a którzy raczej nie pójdą tam gdzie ja. Chcę chociaż do tego czasu pobyć z nimi jak najdłużej.
4. Ufanie niewidzialnemu Bogu, który się ukrywa i wszystko mówi nie wprost i funkcjonowanie z nim w takiej relacji ma w sobie taką specyficzną fajność, której już nie będzie jak będziemy z Nim w sposób bezpośredni. Nacieszmy się tym póki możemy.
5. Mam przed sobą całą listę anime i gier, które chcę wypróbować. Nie znam szczegółów technicznych Nieba, więc nie wiem, czy akurat takie same tam będą. Podobnie z różnymi górami, parkami czy lasami, które lubię odwiedzać.

Ale ogólnie to chyba najbardziej to, co powiedziałeś pod koniec - to i tak się stanie, po co sztucznie przyspieszać?

Heretic
3 lata temu

Swietny odcinek i bardzo mi potrzebny , odswiezylem sobie rowniez twoje poprzednie odcinki samobojcze. z Bogiem sie pogodzic nie moge ale z tym co mowisz tak - trudno ci czasami bylo sluchac bo nie chcialem takiego spojrzenia - ale musze powiedziec z perspektywy czasu - wtedy kiedy cie sluchalem i slepo robilem tak jak opowiadales - wychodzilo mi w zyciu wszystku - od biznesu po kariere i rodzine .... niestety ... to znaczy niestety kiedy robilem po swojemu efektow specjalnych brak . dzieki

Czesław
3 lata temu

chrześcijanin (a mam się za takiego) nie boi się śmierci ! Mam już 70lat i serce połatane 3 -ma bajpasami. Pewnego wieczoru poczułem się bardzo, bardzo źle i pojawił się krwotok z nosa do gardła. Zrozumiałem - umieram. Poczułem taką radość na myśl , że zobaczę Jezusa.....Radość i szczęście. Po jakimś czasie krwotok ustał i wróciła normalność. Wróciłem do życia i dziękuję Panu za te doznania. Gdy mnie powoła ...idę do Niego zradością .

Moli
2 lata temu

Martin dokładnie tak jak powiedziałeś, po co mam się spieszyć i się zabijać skoro i tak umrę a już lepiej za życia zrobić jeszcze coś co pomoże drugiemu człowiekowi. Nigdzie się nie spieszę. Zresztą nawet resztek z obiadu żal mi wyrzucić a co dopiero życia, które jest darem. Pozdrawiam.

Martin
2 lata temu

I bardzo dobrze. Wnioski logiczne to wnioski dobre.
Zastanawia mnie tylko jedno: co było na obiad?

Co jeszcze?