Czy Bóg popiera władzę

ponad rok temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
45min

W innych odcinkach było o tym jak według Biblii chrześcijanin ma traktować władzę. W tym będzie o tym, jak sam Bóg widzi władzę. I z jakiego powodu wśród 10 przykazań nie ma przykazania "będziesz słuchać króla".

Dyskusja

Don Camilo
ponad rok temu

Bóg kręci nosem na ludzi oddających część swojej wolności innym. A czy tak samo nie pasują mu ludzie chcący przejąć wolność od innych?
W końcu biblia nie potępia posiadania niewolników, choć w ST każe ich co 7 lat puszczać wolno (jeśli tego chcą i jeśli nie są poganami).

Martin
ponad rok temu

Prawda, prawda. Dobre pytanie - i tak sobie myślę, że po poczytaniu i zastanowieniu da się znaleźć w Biblii odpowiedź.

Jewptylianin
ponad rok temu

Ładny odcinek, warty słuchania, polecam & pozdrawiam ;>

Adam
ponad rok temu

Odnośnie do Twojego przykładu o aborcji:
Jeśli płód od samego początku uznajemy za człowieka, a prawo zakazuje zabijania, to pozwalanie na aborcję jest sprzecznością. Dlatego cały problem z aborcją sprowadza się do definicji człowieczeństwa, i nie ma to nic wspólnego z religią. Żeby uniknąć błędnego osądu w tak poważnej sprawie, zdrowy rozsądek powinien nakazywać przyjęcie jak najszerszej definicji istoty ludzkiej, czyli człowieczeństwa od momentu powstania zygoty z jej unikalnym DNA. Jednak niektóre praktyki aborcyjne są stosowane nawet gdy jest oczywiste, że dziecko może dalej żyć poza organizmem matki:
- pl.wikipedia.org
- en.wikipedia.org
W rezultacie w wielu krajach rządzi barbarzyńska zasada, według której dziecko tuż po udanym porodzie jest człowiekiem, choć tuż przed jest tylko kawałkiem mięsa.
Dlatego Twój argument jest mocno nietrafiony, bo moralnym obowiązkiem każdego człowieka jest ochrona praw innych ludzi, a szczególnie tych najbardziej bezbronnych. Płód nie jest własnością matki ani jakimś pryszczem, tylko osobnym organizmem ludzkim, który matka ma bezwzględny obowiązek chronić.

Lukszmar
ponad rok temu

Bardzo mądrze powiedziane Martinie! Chociaż momentami trochę zawile. Ale i tak warto posłuchać.

Don Camilo
ponad rok temu

Czy ograniczając cudzą wolność (jako królowie, właściciele służby) zwiększamy, czy ograniczamy własną?

Lukszmar
ponad rok temu

W sprawie aborcji to po pierwsze Adamie dziecko samo nie przeżyje bez matki podczas okresu połogu. Tak, więc tylko ona może o nim decydować w tym okresie, bo jest częścią jej organizmu (jak ręka), dopóki się nie urodzi. Co oczywiście nie oznacza, że zabicie swojego własnego dziecka we własnym ciele jest dobrym pomysłem. I tu właśnie wkracza odpowiedzialność każdego z nas z osobna. Po drugie Martin nie mówił o religii i jakichś obrzędach, ale o prawdziwej wierze i podstawowym źródle i co z niej wynika (jest różnica). Po trzecie czy na pewno moralnym obowiązkiem każdego człowieka jest zawsze ochrona innego człowieka? Jakoś w to wątpię. To idealistyczne podejście, które nie zawsze się sprawdza i czasem może wyrządzić właśnie więcej zła niż dobra. I ostatecznie, kim Ty do cholery niby jesteś Adamie, żeby mówić ludziom jakie mają obowiązki a jakich nie?!

Adam
ponad rok temu

Panie Lukszmar:
Dziecko samo nie przeżyje nawet jak ma 3 lata, jednak nie oznacza to, że matka lub ktokolwiek inny może je zabić. Odpowiedzialność matki jest największa, ale odpowiedzialność innych ludzi również istnieje, proporcjonalnie do ich możliwości. Będąc świadkiem niesprawiedliwości, przemocy, a szczególnie usiłowania zabójstwa, masz moralny obowiązek temu zapobiegać. Właśnie na tym opiera się całe prawo i wymiar sprawiedliwości.

Ale jeśli chcesz mówić o "prawdziwej wierze", to najpierw posłużę się cytatem: "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego".
Więc, jeśli ktoś próbuje kogoś zabić, to masz go bronić tak, jakby to Ciebie chcieli zabić.

A kim ja "do cholery" jestem? Wolnym człowiekiem, który może mówić co mu się podoba. Jeżeli się nie zgadzasz, to już Twój problem.

Martin
ponad rok temu

O, Adam jest dobrą ilustracją do odcinka. Chociaż myślę, że nie uświadamia sobie tego. W całym temacie skupił się tak bardzo na jednym aspekcie problemu, że przegapia problem jeszcze ważniejszy.

Bo od decyzji "za albo przeciw" ważniejsze jest to, na kim spoczywa odpowiedzialność za tą decyzję.

W tym wypadku - z powodów oczywistych - faktyczna odpowiedzialność spoczywa na matce. Jej jest decyzja, bo fizycznie wszystko jest pod jej kontrolą.

Tymczasem, jak widzę, Adam stawia sprawę tak, że matka nie ma decyzji, tylko ma obowiązek.

Wydaje się to niewiarygodną arogancją zmuszać wszystkie matki świata do postępowania tak jak się to Adamowi wydaje słuszne, ale to nie tak. Adam nie poczuwa się też osobiście do osobistej odpowiedzialności za decyzje co zrobić z płodem - przecież nie ma zamiaru płacić matkom za wychowanie narodzonych dzieci.

Nie, on przerzuca odpowiedzialność na króla. Niech król za nas zdecyduje, niech wszystkich zmusi do tego co słuszne. Moment powstania zygoty jest tak samo arbitralnym ustaleniem jak moment urodzenia, więc niech góra ustali za wszystkich od kiedy zaczyna się człowiek.

Zwolnienie z indywidualnej odpowiedzialności daje wielki komfort moralny.

Lukszmar
ponad rok temu

Tak, tylko dziecko jak ma 3 lata można na przykład oddać do adopcji i to jest zasadnicza różnica.

W Biblii jest też pełno cytatów na to kiedy Bóg każe kogoś zabić czy nie oszczędzić. To są jednak dzisiaj tylko pewne wskazówki co się Bogu podoba, a co nie. Co nie znaczy, że mamy na przykład każdego kto nie przestrzega szabatu dzisiaj ukamieniować. Ze ślepego przestrzegania zasad przez wieki nic dobrego nie wynikło. To pokazuje między innymi właśnie Biblia. Tak, więc dopóki Bóg sam nie zejdzie na ziemię i nie powie, żeby wszystkie matki co dokonały aborcji powsadzać do więzień, doradzam nie dokonywanie samemu sądów tego typu. Problem jest zbyt zróżnicowany i wchodzi naprawdę wiele aspektów tutaj.

To miało być pytanie retoryczne, które powinno Cię skłonić do rozmyślań nad sobą i konsekwencjami tego co piszesz i chcesz, żeby się stało! W końcu chcesz wpływać bezpośrednio na życie wielu ludzi, ba a nawet chcesz ich wsadzać do więzień. To na pewno uczyni życie matek które dokonały aborcji lepszym, prawda...

Lukszmar
ponad rok temu

A tak przy okazji Adamie, czy Ty naprawdę uważasz że zawsze jest lepiej dla dziecka, żeby przyszło na ten świat?

Matiq
ponad rok temu

Wow, na prawdę dobry odcinek!

Aż mi się stare odwyki przypomniały. Mam nadzieję, że kolejne będą w podobnej konwencji :D

Repciak
ponad rok temu

Lukszmar, tu nie chodzi o to czy jest coś dla kogoś lepiej czy nie. Chodzi o to żeby dać temu człowiekowi możliwość, jak to dziecko dorośnie może skoczyć z mostu, ale to niech one decyduje o swoim losie a nie kto inny.

Lukszmar
ponad rok temu

A może właśnie o to powinno chodzić - co jest przede wszystkim najlepsze, dla matki i dziecka. Uważam generalnie, że życie może być darem, ale może też stać się przekleństwem. Jesteś gotowy Repciak wziąć odpowiedzialność za każde dziecko które się narodzi, a którego matka będzie chciała dokonać aborcji, a ty jej nie pozwolisz? Będziesz płacić na te dzieci, poświęcać im czas, edukować je, pomagać? A gdy zrobią coś złego zgodzisz się być za to współodpowiedzialny? Nie? Bo widzisz skok z mostu to może być akurat najmniejszy problem. Generalnie może lepiej nie brać takiej odpowiedzialności i pozwolić matce dziecka zdecydować i ponieść tego pełne konsekwencje. Tak naprawdę nikt nie wie co się dokładnie stanie w przyszłości, jednak myślę że czasem aborcja może być dla dziecka lepszym rozwiązaniem, choćby dlatego bo nie dozna zła tego świata które mogłoby jego życie zdominować i mogłoby się odwrócić od Boga. Będzie niewinne i pewnie będzie od razu z Bogiem po śmierci. Czy to taka zła wizja...

Repciak
ponad rok temu

Z Twoim tokiem myślenia zabijajmy wszystkich: pójdą do nieba, nie będzie zła. Tu nie chodzi o to czy ktoś jest z Bogiem czy nie. Czy jest dobry czy zły, bogaty czy biedny. Tylko o to że każdy jest człowiekiem: od Jahwe dostał wolność, dostał życie. I aborcja jest bezprawnym zabraniem tych obu. I wydaje mi się, że skoro my mieliśmy szansę podjąć szansę czy wierzymy z Boga czy nie, czy jesteśmy dobrzy czy nie, robimy co kolewiek, czy tylko piwo pijemy przed TV to powinniśmy dać szansę innym na decydowania o swoim życiu. Dać szansę tak, aby było jak najwięcej wolności. Zakaz aborcji jest w pewnym sensie zabraniem wolności, ale w zamian dostajemy kilkanascie\kilkadziesiat lat wolności innej osoby. Jeżeli przyjmiemy, że człowiek jest od pierwszych komórek, to mamy prosta rzecz: aborcja jest zabójstwem, i trzeba ją karać jak zabójstwo. Chyba że ktoś na 100% udowodni że płód to nie człowiek. Jeżeli mnie przekona, może dokonywać aborcji, ile tylko chce, i nie będę nic mówił.

piotr
ponad rok temu

Ewangelia Łukasza 4, 5-6
A ten oszczerczy, kiedy go wyprowadził na wysoką górę, w jednej chwili pokazał mu wszystkie królestwa świata. I ten oszczerczy mu powiedział: Dam ci tą całą władzę oraz ich chwałę, bowiem została mi przekazana i daję ją komu zechcę.
Wiec skad/od kogo jest ta wladza?

Lukszmar
ponad rok temu

Nie, dalej nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć. Tak jak napisałem wcześniej tylko, niech każdy weźmie odpowiedzialność za własne dziecko. Ja jestem gotów wziąć odpowiedzialność za swoje. A ty weź za swoje i odwal się od innych ludzi! Poza tym, logika nakazuje że jak zabijemy wszystkie dzieci to w ogóle ludzkość nie będzie miała przyszłości. Chociaż zakładam, że to był sarkazm z twojej strony.

A co do wolności to może właśnie ta osoba będzie miała wolność po śmierci z Bogiem i to znacznie więcej niż na ziemi? Pomyślałem w ogóle to tym...

A i jeszcze jedno nikt nie ma obowiązku niczego ci udowadniać. Nie jesteś Bogiem.

Martin
ponad rok temu

No nie ma to jak brać słowa "oszczerczego" jako dowód na to co jest prawdą...

A co do w kwestii aborcji "powinniśmy dać szansę innym na decydowania o swoim życiu" to nie ma żadnego "my" ani nie ma żadnego "powinniśmy". Jest tylko "ja" i jest "mogę". To nie jest decyzja nasza, tylko tego kto staje przed tą decyzją. I nie ma bezmyślnego stosowania się do przymusowych, odgórnych reguł, tylko wybór, za który odpowiedzialność poniesie ta konkretna osoba.

Gdyby tylko to zrozumieć i uszanować, lepsze skutki by to dało.

Bo człowiek traktowany jak dziecko nie zastanawia się nad tym co robi. Bo nie musi. Tak samo ten, który zdał się na jakiś odgórny kodeks podstępowania - on nie widzi potrzeby myśleć.

Ale ten, kto czuje ciężar własnej, osobistej odpowiedzialności za swoje decyzje, ma szansę mądrzejsze decyzje podjąć. I ja jemu tego życzę: dobrych, mądrych, odważnych decyzji.

Ale życzę mu, a nie narzucam. Doradzam, a nie straszę. Jak dotąd daje to lepsze wyniki, a nawet gdyby nie dawało - jest o niebo uczciwsze.

Tak mi się wydaje.

Franko
ponad rok temu

A mi się wydaje, że dobrałeś Martinie przykład z aborcją, na tej samej zasadzie co Korwin dobiera zawsze i wszędzie Hitlery. Taki zabieg owszem, przykuwa uwagę ale jednocześnie niestety zagłusza... i to wszystko, w tym i główny przekaz. W tej kwestii sprawa wydaje się prosta. Chcecie zakazać dziewczynie aborcji? Nie ma opcji! Jakiego prawa byście nie uchwalili, pozostanie ono martwe. Zawsze zostają kliniki w Holandii, tabletki i masa innych sposobów. Wolnemu człowiekowi nie da się niczego zakazać. Jednak władza ma karać za zło, a my żyjąc (dobrowolnie) pod tą władzą się na to godzimy. To jest też elementem brania odpowiedzialności za siebie, o którym była mowa. Mi się widzi, że salomonowym wyjściem jest, zostawić dziewczynę w spokoju. Wszak brak prawa, zawsze jest lepszy od prawa martwego. Skoncentrować można się za to na katach (lekarzach). Ci zabijając dziecko, nie tylko mordują ale i łamią Przysięgę Hipokratesa. Przykro jakoś się tylko robi gdy w tego typu sporach ludzie wyciągają argumenty finansowe, lub społeczne. Na jaką kanalię to dziecko nie miałoby wyrosnąć i ile domy dziecka by nie kosztowały. Dopóki maluch nie zawinił moralnego prawa by go zabić nikt nie ma!

Repciak
ponad rok temu

W takim razie wolno mi zabić SWOJE kilkuletnie dziecko? I w takim razie powinienem się odwalić jak mąż bije żonę? I jak mój kumpel bije niewinnego człowieka, bo to nie moja sprawa? Mam się odwalić od prześladowań mniejszości? A może mam się odwalić od morderców którzy zabijają setki ludzi karabinem, bo tam nie było mnie, ani nikogo kogo znam. Może zamknijmy się wszyscy w rodzinnych plemionach, i miejmy wszystkich innych gdzieś... Przyznaję rację że nie jestem Bogiem, i nikt mi nic nie musi udowadniać, ale jeżeli nie roztrzygniemy (czyt: ludzie od nas mądrzejsi) kiedy zaczyna się człowiek, to możemy zakazać wolności (jeżeli płód to nie człowiek i zabroniony) lub zezwolić na morderstwo (jeżeli zezwoliły na aborcję, a się okaże że to człowiek). I naprawdę chce się odwalić od innych ludzi: jeżeli mam pewność że nie krzywdzą przy tym innych... Czy ktoś gej, czy hetero proszę bardzo. Dopóki nie zaczyna gwałcić... A co argumentu wolności z Bogiem: to jest nasza WIARA równie dobrze może się okazać że ten "płód" stracił wszystko co ma, bo komuś tak było wygodnie...

Repciak
ponad rok temu

Martinie, odnośnie aborcji staram się Ciebie zrozumieć ale nie potrafię: jeżeli uznamy że płód to człowiek, to czym aborcja różni się od zabójstwa? Nie powinna być tak samo zakazana jak zabicie dorosłego człowieka? Rozumiem to że człowiek powinien decydować o sobie, ale w takim razie powinniśmy nie karać morderców, złodziejów i wprowadzic anarchię? Proszę, wytłumacz mi swoją logikę ;) bo umiem ja zrozumieć: ale tylko wtedy gdy uznamy że płód jest czymś niżej od człowieka.

Martin
ponad rok temu

Coście się tak wszyscy skoncentrowali na definiowaniu czy płód to człowiek? A jak by to był obcy z filmu "District 9" to byłaby jakaś różnica? Pies to nie człowiek, a nikt zdrowy na umyśle nie uważa, że rozsadzanie granatami psy to fajna rozrywka.

Jeżeli przez to słabo zdefiniowane "człowiek" uznać coś więcej niż tylko biologiczny organizm, to oczywiście, że płód to nie człowiek. To PRZYSZŁY człowiek. A jeszcze dokładniej ciało dla przyszłego człowieka.

Nie zmienia to aż tak dużo, ale jednak coś zmienia. Bo daje ludziom racjonalne podstawy do wątpliwości, które należy uszanować. A jeżeli jeszcze do tego ktoś wierzy, że istotą człowieka jest nie ciało, ale duch, który w tym ciele mieszka, to może się okazać, że ten kto mówi "gdyby mama miała aborcję to bym się nie urodził" mówi nieprawdę. Urodziłby się, tyle że w innej rodzinie - Bóg by mu dał inne ciało. Więc żadnego zabójstwa w ogóle by nie było.

Wojownicy antyaborcyjni w ogóle nie biorą tego aspektu pod uwagę, i nie wiem czemu. Czyżby wszyscy byli materialistycznymi ateistami?

Sprawa nie jest wcale tak jasna jak to upraszczają. Dlatego zostaje tutaj indywidualny wybór i indywidualna odpowiedzialność.

Lukszmar
ponad rok temu

Tak, Franko. Wtedy na pewno nie będzie podwójnej rzeczywistości w Polsce, bo lekarze na pewno nie wyjdą do Holandii, czy nie będą prowadzić sekretnych klinik czy zabiegów. Obstawiam, że głównym efektem będzie, że wzrośnie cena aborcji i liczba zachorowań z powodu powikłań. Co na pewno polepszy życie tych kobiet.

A państwo to ma przede wszystkim służyć obywatelom. W tym lekarzom i matkom.

Poza tym, "miło" Franko że ignorujesz zupełnie wszystko co tu zostało powiedziane wcześniej i dalej rozpamiętujesz swój zero-jedynkowy sposób myślenia.

Lukszmar
ponad rok temu

Repciak pierwszej części nawet nie skomentuję, bo zupełnie już odleciałeś.

To prawda, może się tak okazać, że dziecko/płód straciło życie, bo komuś tak było wygodnie. I przyznaję to nie jest dobre. Ja jednak nie czuję się na siłach, żeby kogokolwiek za to osądzać. Równie dobrze mogło się stać zupełnie co innego. Sprawa jest zbyt skomplikowana - zbyt dużo wątków, możliwości, niewiadomych. Takie rzeczy jak aborcja moim zdaniem może tylko Bóg osądzić. W innym przypadku to branie odpowiedzialności za te dzieci i życie ich rodziców potem w sumie też. A co za tym idzie Bóg Was z tego też rozliczy moim zdaniem na swój sposób.

O Martin poruszył kolejną ważny aspekt. Ten który i ja już częściowo poruszyłem - sprawa duszy i życia po śmierci. Wszyscy zwolennicy zakazu aborcji i przy okazji "chrześcijanie" zachowują się jak obrona życia/ciała ludzkiego była największą wartością sama w sobie, ciekawe. I jakby nie wierzyli, że coś dobrego może kogoś spotkać po śmierci, ciekawe...

Repciak
ponad rok temu

Dziękuję, zrozumiałem wasz tok myślenia: i dzięki temu mogę go uszanować. Nie zgadzam się z nim (w pewnej części) ale nie o to chodzi abyśmy wszyscy byli bandą klonów.

Adam
ponad rok temu

"Adam nie poczuwa się też osobiście do osobistej odpowiedzialności za decyzje co zrobić z płodem - przecież nie ma zamiaru płacić matkom za wychowanie narodzonych dzieci. Nie, on przerzuca odpowiedzialność na króla. [...] Zwolnienie z indywidualnej odpowiedzialności daje wielki komfort moralny."
Nigdzie nie napisałem, że muszą to regulować jakieś przepisy egzekwowane przez jakąś władzę. Pokazałem, że logika nakazuje przyjmować najszerszą definicję człowieka w przypadku niepewności. Napisałem o MORALNYM obowiązku matki do ochrony życia płodu (później może oddać do adopcji), oraz MORALNYM obowiązku innych osób do ochrony życia płodu, gdy matka zamierza go zabić. Wykazałem też, że każdy chrześcijanin bezdyskusyjnie podlega tym obowiązkom.
A to, że ktoś przekuwa prawa moralne w kodeks karny, to jest zupełnie osobna kwestia. Osobiście jestem zwolennikiem państwa minimalnego, którego jedyną rolą jest właśnie ochrona wolności każdego człowieka przed agresją innych ludzi (w tym ludzi władzy), i uważam że powinno również chronić ludzi nienarodzonych.
A co do odpowiedzialności - z przykazania miłości bliźniego wynikają właśnie kolejne MORALNE obowiązki: opieka nad sierotami, samotnymi, itd.

Adam
ponad rok temu

"Jeżeli przez to słabo zdefiniowane "człowiek" uznać coś więcej niż tylko biologiczny organizm, to oczywiście, że płód to nie człowiek. To PRZYSZŁY człowiek. A jeszcze dokładniej ciało dla przyszłego człowieka. Nie zmienia to aż tak dużo, ale jednak coś zmienia. Bo daje ludziom racjonalne podstawy do wątpliwości, które należy uszanować."
Racjonalne podstawy? Niby na jakiej racjonalnej podstawie twierdzisz, że płód to tylko ciało dla przyszłego człowieka? Jeśli masz jakieś dowody albo prawdy objawione, to oświeć nas proszę.

"Urodziłby się, tyle że w innej rodzinie - Bóg by mu dał inne ciało. Więc żadnego zabójstwa w ogóle by nie było."
Ładna bajeczka, ale może przedstaw jakieś argumenty. Nie pamiętam, żeby Jezus mówił coś o reinkarnacji...

"Bo człowiek traktowany jak dziecko nie zastanawia się nad tym co robi. Bo nie musi."
Ciekawe, że tak się rozczulasz nad prawem do wolności i świadomości jednych ludzi, kosztem prawa do (przyszłej) wolności i świadomości innych ludzi. Ja myślę, że trzeba bardziej troszczyć się o tych, którzy nie mogą sami się o siebie troszczyć.
Poza tym, żadne przepisy nie zwalniają człowieka z odpowiedzialności moralnej, najwyżej z odpowiedzialności prawnej.

Martin
ponad rok temu

Nie będę tutaj tolerować takiego protekcjonalnego, pogardliwego tonu.

Albo będziemy panować nad swoimi emocjami i utrzymywać szacunek do innego zdania albo się pożegnamy.

Jeżeli nie chcesz się wczytać w to, co napisałem na tyle, żeby zrozumieć inny punkt widzenia, to twoja sprawa. Oświecaj się sam. Napisałem w skrócie o innym sposobie patrzenia na tą sprawę i tyle. Nie widzę żadnego powodu do opryskliwości czy lekceważenia.

Różnice wynikają z różnych punktów widzenia, a nie z tego, że jeden chce żeby ludzie żyli a drugi chce ich bezkarnie mordować i szuka sobie usprawiedliwienia. To by było bardzo wygodne, cały problem widzieć jako posłuszeństwo albo brak posłuszeństwa jedynie słusznemu odgórnemu prawu - i akurat o tym mówi odcinek.

Jak ktoś podstawowego założenia (że ludzie mają inne punkty widzenia, a nie złe intencje) nie chce przyjąć, to nie nadaje się do rozmowy - co najwyżej do uprawiania propagandy albo prowadzenia wojen.

Ale to już na pewno nie tutaj.

Lukszmar
ponad rok temu

Spoko Repciak. Ja też szanuję Wasze zdanie i innych zwolenników zakazu aborcji, którzy tutaj piszą. I sam nie piszę, dlatego że chcę Was zaorać czy coś, tylko żebyśmy naprawdę podyskutowali i się wszyscy czegoś nauczyli. A czasem się denerwuję, bo nie ukrywam wkurza mnie czasem Wasz tok myślenia.

Poza tym, radzę wszystkim jeszcze raz na spokojnie obejrzeć ten odcinek, przeczytać wszystkie komentarze i przemyśleć temat.

I na koniec coś bardziej rzeczywistego, dla zwolenników zakazu aborcji płci męskiej. Mianowicie, pomyślcie co by było gdyby Wasza kobieta zaszła w ciążę i chciała usunąć dziecko... Przekonywalibyście ją pewnie, żeby zmieniła zdanie. Co jednak jeśli by tego zdania nie zmieniała? Przykulibyście ją do kaloryfera? A może zostawilibyście i złożylibyście doniesienie do prokuratury, albo na policję? A jeśli już macie żony które popierają Waszą wizję zakazu aborcji, to co jeśli Wasza żona została by zgwałcona i zaszła w ciążę? Za pewne dalej jako chrześcijanie i zwolnicy zakazu aborcji chcielibyście, żeby to dziecko urodziła i je kochała. Co jeśli jednak ona by tego nie chciała, bo by jej się odmieniło? Takie właśnie jest często realne życie - doradzam wyrozumiałość.

megg
ponad rok temu

Nie dajcie się wkręcać i dzielić :)
Jeśli ktoś umie zabić i żyć z tym...hmm proszę bardzo
Ja nie idę tą drogą, ale to ja - a każdy ma swoje wybory.
Jak dla mnie nic nie powinno być zabronione, tylko czy to już czas na to?
hmm

co do rządów -mnie pasuje to:

Ani dobrowolnie, ani pod przymusem nie należy brać udziału w działalności państwowej i dlatego nie trzeba być ani żołnierzem, ani feldmarszałkiem, ani ministrem, ani zbieraczem podatków, ani wójtem gminy, ani sędzią przysięgłym, ani gubernatorem, ani członkiem parlamentu i w ogóle nie przyjmować żadnego urzędu, związanego z gwałtem.


Rządy usiłują przedstawić istniejący porządek jako coś świętego, nienaruszalnego i grożą ciężkiemi karami tym, którzy, myśląc inaczej, odważyliby się przeciwko niemu wystąpić.

Zbójcy przeważnie okradają bogatych, rządy – przeważnie biednych, bogatym zaś, pomagają w ich przestępstwach, sprzyjają

Zgoda na zabijanie jest nieuniknioną koniecznością w każdym ustroju państwowym.

i "hit z XIX w

Źródłem nędzy robotników jest niewola, której przyczyną są pewne przepisy prawne, oparte na zorganizowanej przemocy, czyli rządzie.

wybór - należy do nas
co wybierasz?
w co wierzysz?
a co wiesz?

Sławka
ponad rok temu

Brawo Martin i Lukszmar. Wolność przede wszystkim!
Super odcinek, naprawdę. Miałam podobne przemyślenia po przeczytaniu tych fragmentów. "Chcecie króla-to macie, jeszcze za mną zatęsknicie :):)
Ja posunęłam się jeszcze dalej. Zaczęłam się zastanawiać, czy powrót do rządów sędziów jest możliwy. Jest! Belgia dwa lata funkcjonowała bez rządu, bo po wyborach koalicje nie mogły się dogadać i stworzyć rządu. I było świetnie. Podstawowym warunkiem takiego powrotu byłoby doskonałe prawo, a Bóg takie prawo Izraelowi przecież dał. Co jest jeszcze potrzebne społeczeństwu? Zapewnienie bezpieczeństwa i sprawiedliwość- nieuchronność kary. A przecież Bóg taką nieuchronność zapewnia. Tak naprawdę Bóg na początku z sędziami i armią stworzył model społeczeństwa doskonałego. Człowiek w swojej ułomności ten model- chcąc króla -zniszczył.

Matiq
ponad rok temu

@Sławka,

Chyba jeszcze bardziej doskonały model społeczeństwa był w Edenie :P

Sławka
ponad rok temu

No,Adam rządził Ewą, bo była z jego żebra,ale ona miała go w du..... i zerwała jabłko :)
Zastanawiam się tylko,dlaczego wieża Babel się Bogu nie podobała?

Adam
ponad rok temu

"Nie będę tutaj tolerować takiego protekcjonalnego, pogardliwego tonu. Albo będziemy panować nad swoimi emocjami i utrzymywać szacunek do innego zdania albo się pożegnamy."
No to posłuchaj też swojego pogardliwego tonu, i łaskawie nie wciskaj mi w usta rzeczy których nie powiedziałem.

"Brawo Martin i Lukszmar. Wolność przede wszystkim!"
Dla chrześcijan, wola Boga powinna być ważniejsza od ludzkich zachcianek. Więc wolność nie jest "przede wszystkim", co pokazał sam Jezus, który poszedł na krzyż, choć nie chciał. Abraham też prawie zabił syna, choć nie chciał. Maria urodziła Jezusa, choć się bała, a problemów po drodze mieli mnóstwo, i warunków też nie mieli.

Przecież Martin "naucza", że rzeczy w naszym życiu nie dzieją się przez przypadek, że nawet zbrodniarze są narzędziem Boga, więc dlaczego twierdzicie, że niechciana ciąża nie miałaby też być takim narzędziem? Podobno ufacie Bogu bezgranicznie, więc o co chodzi? Czy 6 przykazanie nie jest dość wyraźnie zdefiniowane?
Ja osobiście pozwoliłbym na aborcję tylko w przypadku zagrożenia życia matki. Bo to nie jest wina dziecka, że matka była zgwałcona.

A wieża Babel chyba nie spodobała się, bo była właśnie symbolem ludzkiej pychy.

Adam
ponad rok temu

A jakby ktoś się zastanawiał, jakie są rzeczywiste motywy dla popełnienia aborcji, to zerknijcie tutaj: upload.wikimedia.org
Jak widać, względy zdrowotne są marginalne, dominuje"niezgodność z planem" i kwestie statusowo-finansowe.

Sławka
ponad rok temu

Chodzi mi o wieżę od strony organizacyjnej - naród, król, Bóg.
Jezus chciał! iść na krzyż, przecież po to przyszedł, takie dostał zadanie od Ojca .Zwyczajnie obawiał się bólu, jak każdy człowiek, dlatego podczas modlitwy w ogrodzie miał krwawy pot.Abraham chciał zabić syna, bo kochał Boga i wykonywał jego polecenia, ale kochał też swojego syna. Maria bała się urodzić? Toż wiedziała, kim On będzie ,obawiała się tylko ludzkich języków ,bo jest dziecko, nie ma ojca.
Ludzkie problemy nazywasz zachciankami? To ty się bawisz w Boga na ziemi? Ty wiesz lepiej od Niego ,co on chce? To jest dopiero PYCHA.

megg
ponad rok temu

Ha....chciałam właśnie Sławkę wywołać...i proszę :))) jest :)
Lubię "jak dymisz" :P

A ja wolę - własną wolę - bez królów, sędziów, prezydentów i innych z wielkim ego :)
no wiem... na razie to utopia, ale kto wie...za jakiś czas...hmm
byłoby bosko....jak w Edenie :)

Sławka
ponad rok temu

Megg, stare dobre czasy. Ja nie dymię- ja palę M hihi.
A ja się jeszcze nad jednym zastanawiam.
Jezus często mówi o Królestwie Niebios. Może ten model państwa z sędziami właśnie tam będzie? :)Przecież do tego modelu życia nie każdy się nadaje. Trzeba przestrzegać ściśle prawa Bożego i mieć dużą samodyscyplinę. Może pobyt tu na ziemi jest swoistym sprawdzianem, kto się do tego królestwa nadaje a kto nie. Przecież Bóg nie potrzebuje tam "zadymiarzy ".

Mateusz
ponad rok temu

"Biblia wygląda jak kroniki, a nie mitologia"

Oj Martin, nie czytałeś chyba zbyt wiele mitologii :-)

Ale Tolkiena na bank czytałeś, więc powinieneś skojarzyć: nie wszystko, co ma w sobie politykę, daty panowania królów i nazwy miast jest kroniką.

Zresztą, kroniki, szczególnie starsze, też zawierają często legendy i mity. Np. kronika Długosza zawiera legendę o smoku wawelskim. Dawniej po prostu nie było tak ostrego rozróżnienia między historią rzeczywistą a legendarną.

Tam, gdzie brakowało danych, historię po prostu wymyślano, często dodając elementy fantastyczne. Dlatego w niektórych naszych kronikach starożytni Polacy walczą z Aleksandrem Wielkim i wygrywają. Oczywiście to są bzdury, ale wtedy nie myślano o tym w ten sposób.

megg
ponad rok temu

:))
A ja dalej twierdzę, że i sędziów nam nie potrzeba....będzie...
Jeden starczy :P

Anarchizm nie oznacza braku instytucji w ogóle, lecz tylko takich, które zmuszają ludzi do podporządkowania się przemocy

Jeżeli tylko uwolni się ludzi od przesądu, że jedni mogą organizować życie innych, państwo stanie się niemożliwością.

ps
Sławka, ja normalnie lubię jak jesteś "w pobliżu" :)
Póki Martin nas toleruje :P

Sławka
ponad rok temu

Megg, masz rację, Jezus! powiedział ,że ma klucze i to on będzie do niego "wpuszczał".
Megg ,pamietasz jak walczyłyśmy z Gregiem?
Martin nas nie toleruje, on nas kocha bardzo hahahahaha.

megg
ponad rok temu

Sławka - wszystko pamiętam :)
i też Cię Kocham....

a w temacie, to świetnie sobie potrafię wyobrazić taki świat, gdzie każdy dobrze wiec co i jak ma robić i nie ma nadzorców...i Ciebie też tam widzę! i wielu innych ludzi spokojnie dałoby radę...tylko musielibyśmy zapomnieć o rozliczaniu za pomocą mamony...i nie tylko...spokojnie wszystko w swoim czasie ;)
ps
i nie przesadzj z M :P

ŁukaszSZ
ponad rok temu

Się zrobiło po polsku ! najbardziej praktyczny problem : Aborcja ! :-D
A ja mam inny problem , bardzo praktyczny i dotyczący większości ludzi mających już dzieci poczęte i narodzone np. "Czy brać kasę z 500+ ?" niby przysługuje prawnie , a kasa komuś została zabrana pod przymusem na chore eksperymenty socjalne.
Brać czy nie brać ? oto jest pytanie ?

Sławka
ponad rok temu

Chłopie, dają to bierz, wiesz,co będzie jutro? :)

Repciak
ponad rok temu

Oczywiście że aborcja, to chyba normalne że ludzie lubią dyskutować o tym, na co nie mają wpływu, nie? A co do 500+ brać i się nie zastanawiać, jak ktoś głupi to niech daje kasę, tylko za to że się bachora zrobiło :D

megg
ponad rok temu

jak dają to brać...jak biją - to uciekać ... :P

i dalej...aby nie było łatwo...

Nie ma bardziej nieużytecznego zajęcia nad gromadzenie, utrzymywanie i powiększanie bogactw.

...jak masz za dużo - podziel się...
(do siebie też to kieruję)
;)

Sławka
ponad rok temu

No i po miłości :)

megg
ponad rok temu

Sławka, nie łam mi serca ;)
ps
i pytnko osobiste: masz tak czasami, że Ci nic nie chce i upajasz się w tym? :P

Franko
ponad rok temu

"Tak, Franko. Wtedy na pewno nie będzie podwójnej rzeczywistości w Polsce, bo lekarze na pewno nie wyjdą do Holandii, ... Obstawiam, że głównym efektem będzie, że wzrośnie cena aborcji i liczba zachorowań z powodu powikłań. Co na pewno polepszy życie tych kobiet."

Lukszmar: eeeee! Ogólnie zrobiłeś totalny burdel logiczny.
Od strony wiary: wiemy, że decyzje rodziców (wedle Biblii) mają olbrzymi wpływ na dzieci. Nie wiemy co się dzieje z duszą dziecka po aborcji (pomysł z reinkarnacją jest mało chrześcijański). Wiemy, że skoro Bóg dał życie, to pewnie nie po to, aby człowiek je przerywał. To wszystko logiczne, a Bóg którego znam nie brzydzi się logiką. Od strony wiary więc aborcja jest zła.
Co zrobią lekarze jak im zakazać aborcji (nie mówimy o przypadkach zagrożenia życia itp)? Jeśli wyjadą, bo to było dla nich tak ważne, to droga wolna. Lekarz łamiący przysięgę Hipokratesa, to nie lekarz. Jeśli podniosą ceny w PL, to będą przestępcami. Jeśli z tego powodu komuś żyć będzie się gorzej, to niech tak będzie. Zakaz palenia ludzi żywcem na ulicach też jest niewygodny dla piromanów-socjopatów.
Prawo zaś ma być binarne, interpretacje przypadku może być rozmyta, ale prawo ma być jasne.

Sławka
ponad rok temu

Kiedy nic mi się nie chce, jest to dla mnie sygnał, że coś jest ze mną nie tak. Zaczynam się zastanawiać nad moją sytuacją życiową, czy lepiej coś zmienić, może zaakceptować? Wtedy dużo rozmawiam z Bogiem, czytam Biblię i proszę Go,żeby dał mi siły, dużo siły, żeby to przetrwać. Przeważnie następuje tzw,zwrot akcji i Bóg pokazuje mi,że tak ma być i mam czekać. Następuje zmiana. Przeważnie na lepsze. Ta sama sytuacja zaczyna mi się wydawać inna w moich oczach, zaczynam dostrzegać pozytywy.
Polegania na Bogu trzeba się niestety nauczyć, wyćwiczyć i potrzebuje to dużo cierpliwości i czekania. Ale ten efekt na końcu -warto czekać. Bóg jest dobry.

Sławka
ponad rok temu

Meg, zawsze Bogu dziękuję za wszystko! Choćby sie waliło. Nigdy nie narzekam.!
Czasem proszę :):):)

ŁukaszSZ
ponad rok temu

@Sławka , byłaś może ostatnio na morzem ?

Sławka
ponad rok temu

Niestety nie.Uwielbiam morze. Mogłabym na plaży mieszkać.

ŁukaszSZ
ponad rok temu

Ah ! to źle skojarzyłem osoby :-] sorki !

Sławka
ponad rok temu

A czemu pytasz? ( UF, już nikt nie pisze o tej aborcji ).

ŁukaszSZ
ponad rok temu

A bo myślałem że Cię widziałem , jakoś twarz z awatara mi się skojarzyła.
Widocznie za dużo odwyku :)

megg
ponad rok temu

Sławka, niezły z Ciebie żywioł :)))
Pytanie nie ja zadałam - ja tylko napisałam :P
Dzięki za inf.
Nie wiem czy powinnam dalej pisać...bo już od tematu daleko - i Martina cierpliwość...nie wiem jak się ma ... :)
ps
Może Marin przydzieli nam jakiś kącik i będziemy dalej mądrości życiowe - " o Bogu po ludzku" - podawać na tacy...zwłaszcza Ty Sławka! :) ? hmm
Tak , aby innym nie przeszkadzać - przecież u Martina tak miło, jak mało gdzie...
Tylko "sami swoi" :P

Sławka
ponad rok temu

Jak cie na fejsie znaleźć Megg?
Łukasz Sz, matko! ,aż tak brzydka jestem,że kojarzę ci się z awatarem?

ŁukaszSZ
ponad rok temu

Sory za ten Off !
Ale widziałem ludzi jak by znajomych i do tego wśród nich taka jakaś twarz jak twoja :)
Sobie myślę , może kto z odwyku przyjechał nad morze ?
Niestety nie ogarniam tematu fejsa - nie istnieje .
A tak pyzatym , mam pytanie : "Skąd wracają Litwini?"

Zbyšek Kielbása (Česka Mafiá)
ponad rok temu

Martinie, w którym momencie zaczyna się ludzkie życie?

Martin
ponad rok temu

Jeżeli pytasz o to, kiedy zaczyna się biologiczny organizm, to od połączenia się dwóch kodów DNA w jeden i powstanie nowej, samoreprodukującej się komórki.

Jeżeli pytasz o to, kiedy zaczyna się człowiek jako istota duchowa, świadoma w cielesnym organizmie, to nie wiem ja i nie wie nikt. Od lat się nad tym zastanawiam. Biblia tego nie mówi i nie wiadomo nawet jak to rozpoznać. Wydaje się, że każdy w innym momencie.

Większość ludzi podchodzi do sprawy początku człowieka materialistycznie i przyjmuje ten pierwszy punkt widzenia, biologiczny. Ja biorę pod uwagę to drugie, ale to tylko zwiększa moje wahanie, zamiast zmniejszać.

A przy okazji, najdziwniejsze jest to, że najbardziej materialistyczni okazują się ci najbardziej religijni, ci co najbardziej "bronią życia". Powołują się na Boga a nawet przez myśl im nie przelatuje, że człowieka można definiować jako coś więcej niż zestaw komórek - jako istotę duchową.

Takie sprowadzanie człowieka wyłącznie do biologii sprawia, że bliżej im do Greenpeace niż do Biblii. No bo przecież w ich postawie nie ma najmniejszego rozróżnienia między życiem człowieka a życiem kornika. Tacy, jak by to powiedzieć... chrześcijanie-darwiniści? Dziwne.

megg
ponad rok temu

WOW - brawo Martin! i nawet się z Toba zgadzam :)
ps
Sławka - ja Cię znajdę...kiedyś ;)...w sensie nie dzisiaj :P i mam na myśli ten koszmarny fb :)

megg
ponad rok temu

Sławka - poszło łatwo - masz "mnie" na fb :)
Martin wybacz za prywatę :)

Janusz
ponad rok temu

Poszedłem za radą Martina i posłuchałem wywiadu z człowiekiem, który przeżył wojnę... i nie wiele to mi wyjaśniło, bardziej zamieszało nisz wyjaśniło... Ten człowiek jest zdania, że skoro wszelka władza jest od Boga, to i władza hitlera też i że Bóg używa władzy żeby ukarać ludzi... Potem opowiada jak on i jego znajomi cierpieli w czasie wojny... ale brakuje mi stwierdzenia za co ??? I nie mówcie mi że za tzw. kult maryjny, bo ten człowiek i jego znajomi, o których opowiada byli Babtystami zatem jaki kult maryjny?! Gdyby powiedział tak: hitler miał władzę od Boga, żeby ukarać m.i. nas Babtystów, bo my Babtyści to robimy źle i to to robimy źle i ciągle grzeszymy i nie chcemy się upamiętać i dalej grzeszymy... to była by w tym odrobina logiki. Ale nie, ten człowiek nic takiego nie mówi. Można by wysnuć wniosek, że Bóg użył hitlera, żeby ukarać ludzi bez powodu... bo ten człowiek nie wymienia żadnego powodu dla, którego on i jego znajomi byli karani przez hitlera i jego jego wojnę.

Mateusz
ponad rok temu

No właśnie. Tu by należało zadać pytanie: za co były karane małe dzieci, które przecież ginęły tysiącami w ówczesnych ludobójstwach i nadal giną w różnych wojnach.

Takie rozumowanie prowadzi do absurdów. Wojna nie jest sprawiedliwą karą, bo cierpią na niej także niewinni.

Taki sam jest problem w nakazanych przez Boga wojnach ze Starego Testamentu. Ma to być kara Boża na złe narody, ale przecież rozkaz dotyczył zabijania także niemowląt (np. 1 Sm 15:3). Za to od śmierci mogą natomiast być zwolnione młode kobiety, jeśli akurat są potrzebne do rodzenia dzieci zabójcom swoich rodzin (Lb 31:17-18). No i gdzie tu sprawiedliwość?

Ten człowiek przeżył swoje w czasie wojny i rozumiem, że próbuje sobie to wytłumaczyć i zracjonalizować. Każdy by tak robił na jego miejscu. Ale dla mnie się to szczerze mówiąc nie trzyma kupy.

A ludobójstwa są po prostu złe i tyle.

megg
ponad rok temu

Wielka władza jest od Boga??? czy raczej od bożka???

Piłat powiedział do Jezusa: "Czy Ty jesteś Królem żydowskim?".
Jezus odpowiedział: "Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?".
Piłat odparł: "Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?".
Odpowiedział Jezus: "Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd".
Piłat zatem powiedział do Niego: "A więc jesteś królem?".
Odpowiedział Jezus: "Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu" J 18, 33b-37

Jacek
ponad rok temu

Dziwnym "zbiegiem okoliczności" w naszym kościele w ostatnią niedzielę było na ten sam temat(prawie): youtu.be Polecam posłuchanie i kulturalny komentarz ;-). A swoją drogą drogą: Martinie, czy przypadkiem nie przypominasz Sobie zaproszenia od mówcy z tego filmu do odwiedzenia naszego kościoła"Przypadkowe" spotkanie w pociągu, itd. Dołączam się do zaproszenia... :-)

Martin
ponad rok temu

A oczywiście, że przypominam. I aż mi głupio, ale nie zdążyłem wpaść przed zimą - strasznie dużo się działo u mnie. Nie mieszkam już w Warszawie, więc trudniej. Ale się da, pewnie, że wpadnę. Wpadnę jak tylko będę w okolicy!

Janusz
ponad rok temu

Mateusz i Megg , dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam :-)

piotr
ponad rok temu

Moje wnioski z tego odcinka i komentarzy. Od czasu przyjscia Zbawiciela, jestesmy poddani temu, kogo uwazamy za swojego zwierzchnika. Inna wladza jest dana wierzącym (nie z tego swiata) a inna niewierzącym (np. Hitler, prezydenci czy krolowie czcasow obecnych) i tą wladzą, za przyzwoleniem Bozym, rozporządza szatan. Czyli szatan i jego wybrancy rzadzą nad niewierzacymi. Chrzescijanie tej wladzy sie sprzeciwiaja i z nia walcza (Ef. 6,12). Dwom Panom sluzyc niewolno! Czy z Biblijnej perspektywy moje myslenie jest prawidlowe?

Martin
ponad rok temu

No nie wiem czy to mieszanie szatana do władzy się klei dobrze ze wszystkim.

O ile Biblia woła, żeby się szatanowi sprzeciwiać zdecydowanie, to rządzącym wręcz przeciwnie.

Na przykład: "przede wszystkim więc napominam, aby zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi,
za królów i za wszystkich przełożonych, abyśmy ciche i spokojne życie wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości" [1Tym 2:1 - 1Tym 2:2]

To nie brzmi jak coś, co by wypływało z założenia, że władzą rozporządza szatan. Gdyby tak było, byłoby widać jakiś sceptycyzm, niejednoznaczność w tych stosunkach chrześcijanin-władza. Jezus był sceptyczny i miał dystans, ale jakoś szatańsko nie kojarzył władzy.

Szatan nie ma władzy formalnej, ani hierarchicznej - on ma po prostu swoje wpływy. Raz większe, raz mniejsze. Dzięki tym wpływom może dużo kontrolować. Jak jeden premier jest podatny, to szatan przez niego ma wpływy. Jak inny nie jest, to nie ma wpływów. I tyle.

Ale szatan nie wybiera kto rządzi, nigdzie o tym nie ma. Władza pochodzi od Boga, według Biblii. Przeciwnik może tylko wykorzystywać sytuację i wpływać na tych, którzy chcą.

Jemu i jego wpływom się przeciwstawiać należy.

piotr
ponad rok temu

Martin, a mozesz podac jakis przyklad osoby rzadzacej w naszej erze, na ktora szatan nie ma/mial wplywu? Bo ja znam tylko Jednego, a i tak modle sie za wszystkich. Szatan jest "bogiem tego swiata" (2Kor. 4,4) i jego zwiedzenie, poprzez zwiedzionych rzadcow tego swiata, odciaga ludzi od prawdy ewangelii.
A odnosnie Lukasza 4, 5-6 Co by to było za kuszenie, gdyby to byla sciema?

Martin
ponad rok temu

A ty możesz podać jakiś przykład osoby rządzącej, na którą szatan ma wpływ?

Jeżeli się piszesz na decydowanie kto jest a kto nie jest pod wpływem szatana nawet nie znając nikogo osobiście, to jesteś w bardzo niebezpiecznej strefie. Ja się w każdym razie w tą grę nie bawię, żeby aż tak daleko idące wyroki rzucać.

Prawda, że jest bogiem tego świata, ale już zdanie "poprzez zwiedzionych rządców tego świata" wymyśliłeś sobie sam.

Poza tym już mi się niedobrze robi od słowa "zwiedzenie". Jak tylko ktoś zaczynał gadać o zwiedzeniach, to prędzej czy później kończyło się tak, że zwiedziony okazywał się każdy, kto miał inne zdanie.

A biorąc pod uwagę, że każdy człowiek się w tym czy owym myli, można bezpiecznie powiedzieć o każdym, o kim się chce, że jest zwiedziony. Nic z tego nie wynika poza oskarżaniem wszystkich przez wszystkich o mniejsze lub większe konszachty z szatanem.

Ludzie powiadają, że kiedy patrzą z zewnątrz na te wszystkie zaangażowane dyskusje o zwiedzeniach, to wydaje im się, że mają do czynienia z bandą idiotów, którym do reszty odwaliło od tego kościoła. I potem się trzymają z daleka od Biblii. I trudno im się dziwić.

Lepiej ostrożnie z tą szatańską tematyką.

piotr
ponad rok temu

Mysle, ze wszyscy rzadzacy robia to z milosci do pieniedzy czy wladzy. Napewno nie dla prawdy. Ty twierdzisz, ze sa rzadzacy, na ktorych szatan nie ma wplywu. Oznaczalo by to, ze sa od Boga - wyzwoleni spod wladzy szatana poprzez Chrystusa (patrz 1 Jana 5.18-19) Pytam wiec o przyklad, bo twierdze, ze ma wplyw na ...wszystkich.

Martin
ponad rok temu

Skoro tak mówisz.

Jeżeli znasz tak dobrze wszystkich rządzących, to co ja mogę powiedzieć z moją ograniczoną wiedzą. Nie wiem na tyle, żeby podejmować dyskusję. Ja naprawdę mam mało danych w porównaniu z tobą.

Dlatego też nie wiem z czego robią to rządzący. Nie byłem rządzącym i niewielu znam, chyba że mniejsze grupy ludzi też się liczą. Może Korwina ewentualnie znam lekko osobiście, ale też bardzo słabo. Chociaż już na tyle, żeby mieć przekonanie, że nie dla pieniędzy to robi, bo by robił co innego. I nie dla władzy, bo by to robił inaczej.

megg
ponad rok temu

Mt 20,25
25 Wtedy Jezus przywołał ich i powiedział:

"Wiecie, że przywódcy narodów trzymają je w jarzmie i że dostojnicy poddają je swojej władczej woli. 26 Nie tak będzie między wami, lecz kto wśród was będzie chciał stać się kimś wielkim, ten będzie waszym sługą; 27 a kto będzie chciał być pierwszy wśród was, będzie waszym niewolnikiem. 28 Jak i Syn Człowieczy przyszedł, nie aby być obsługiwanym, lecz aby służyć i oddać swoje życie jako okup za wielu".

Służyć ludziom...a nie wygodnie żyć (z kasy ludzi- naszych podatków) i służyć wielkim korporacjom.

przyjrzyjcie się - dogłębnie jak to było i jest - ale być nie musi w przyszłości :)

piotr
ponad rok temu

No nie dlatego, ze ich znam, tylko dlatego, ze patrze na owoce i czy stosuja sie do zasad zawartych w Biblii. Korwin pomimo swojego majatku, to z wladza niewiele ma wspolnego. Mozliwe, ze dlatego ze niechce sie sprzedac? Ale to tylko moje odczucia.

Co jeszcze?