• Odwyk
  • ·
  • 21
  • ·
  • 43%
  • ·
  • 4 tygodnie temu

michalplat
michalplat
4 tygodnie temu

Ale Martin, przecież jakby oni praktykowali chrześcijaństwo nielegalnie to by był grzech i Bóg byłby zły :) Oni nie chcą rozczarować Boga! Dostałem kiedyś taką darmową biblię, ktoś mnie zaskoczył, a ja odruchem Polaka zachapałem. I teraz straszna bida bo za małe to do czytania, a wyrzucić też ciężko bo katolicyzm jeszcze płynie w żyłach :P No to gdzieś leży, nawet nie wiem gdzie :)

Martin
Martin
4 tygodnie temu

No właśnie, z Biblią podarowaną zawsze problem. Bo czytać to niewygodnie, a wyrzucić jakoś głupio. Wyszukiwarki nie ma, niszczy się, kurzy, miejsce zajmuje.

Może większy sens by było rozdawać za darmo aplikację Biblii albo wysyłać tekst mailem, gdyby nie to, że już darmowych aplikacji jest pełno, a tekst sobie każdy możne czytać na stronach w internecie, w każdym języku, łącznie z oryginalnym.

Tak że rozdawaczom Biblii zostają jeszcze ostatnie baby ze wsi, gdzie dopiero tydzień temu dołączyli prąd. Podobno jest taka jedna wioska w Afryce. Aktualnie jest odcięta od świata, bo trwa oblężenie. Osiemdziesiąt siedem kościołów walczy ze sobą o to, który zdąży rozdać dwóm ostatnim staruszkom bez smartphonów, papierowe Biblie.

ula
ula
4 tygodnie temu

Kolejny znakomity odcinek. Wysłuchałam z wielką przyjemnością. Jakże mi się przydadzą te słowa.
Się trzymajcie!

Don Camilo
Don Camilo
4 tygodnie temu

Jak już sobie poradzimy z robieniem ludziom dobrze dla społecznego poklasku, staniemy przed kolejnym poziomem trudności - robieniem ludziom dobrze dla poklasku ze strony Boga. Chęć przypodobania się Bogu wydaje się być czymś lepszym niż chęć przypodobania się człowiekowi ale to ciągle jest religia. To pułapka, w jaką wpadł Hiob i jego kumple. Pułapka RETRYBUCJI - myślenia ukierunkowanego na nabijanie sobie punktów u Boga, a potem oczekiwanie na bonusy za dobrą robotę.
Dopiero następny poziom prowadzi do względnej wolności. Robienie ludziom dobrze niemal z automatu. Działanie, które nawet jeśli jest celowe, szybko idzie w niepamięć ("Panie kiedy, cię widziałem głodnego, spragnionego, chorego..."). Prawdziwa bezinteresowność.
No ale tu pojawia się nudny do porzygu temat miłości bezwarunkowej.

Andrzej
Andrzej
4 tygodnie temu

Jezus rozczarował ludzi ale tylko na chwilę. Za jakiś czas znowu byli zaczarowani. Chyba co jakiś czas trzeba ludzi szturchnąć, albo kopnąć żeby się obudzili albo odczarowali. Przez to, że Biblia jest taka powszechna, ludzie przestali na nią zwracać uwagę. Bo co ciekawego można robić z taką starą książką. A może by tak opracować dla ludzi jakąś nowszą formę Biblii? Jakieś 2 w 1... Np. Biblia w kształcie dzbanka do kawy. Rano wstajesz, zaparzasz sobie kawkę w Biblii i jak ją (tą kawkę) zaczynasz nalewać do kubka to rach-ciach i się Biblia otwiera i o - cytacik na dzień dobry. Ludzie by byli duchowo pobudzeni i może mniej rozczarowani ...

Martin
Martin
4 tygodnie temu

Nie wydaje mi się, że rozwiązaniem jest więcej wygody i traktowanie człowieka jak do rozpieszczonego klienta. Właśnie w tym problem, że dzisiejszy człowiek akceptuje już tylko to, co nie wymaga żadnego wysiłku.

Ja bym był za tym, ale to niemożliwe. Te najcenniejsze rzeczy w życiu będą zawsze wymagać wysiłku.

Chodźbyśmy nie wiem jak ułatwili ludziom sprawę, chodzenie z Jezusem i życie z Bogiem to nie będą nigdy cytaciki przy kawie. Kawiarniane chrześcijaństwo to jest to co stało się na Zachodzie, tutaj chrześcijan już nie ma.

Paradoksalnie surowy, prymitywny, ale za to wymagający Islam daleko lepiej trafia do ludzi, którzy mają po prostu dość tych cieplarnianych warunków i szukają czegoś realnego. Czegokolwiek.

Wolałbym więc pokazywać im, że jest coś realnego, co wymaga wysiłku, ale ma za to prawdziwą wartość. I wcale nie musi to być Islam!

Paciaciak
Paciaciak
4 tygodnie temu

A ja mam taka teorie, że wybierasz do życia rozczarowujace kraje :) najpierw lockdown w hiszpani a teraz lockdown w UK. Nie wiem czy Jezus byl rozczarowaniem dla Żydow, pewnie tak bo nie wygonił Rzymian, ale pamiętajmy, że przyszedł do wybranych a nie wszystkich (mk 4, 11)

Andrzej
Andrzej
3 tygodnie temu

No to może Biblia w kształcie solniczki ... taka sola scriptura ... no dobra, żartowałem - miało być sarkastycznie ... Mam ostatnio wrażenie, że coraz mocniej widać to, co mówił Jezus "Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał;". Jak ludziom ciężko, to łatwiej jest im szukać Boga. A z nudów to i szukać się nie chce ... Może to jest przyczyną tych rozczarowań i zamaskowanych paradoksów? Ludzie żądając za wszelką cenę ochrony ich zdrowia żądają jednocześnie prawa do swobodnego dysponowania cudzym życiem. Czy możemy ludziom ułatwić sprawę poszukiwań? Jak im pokazać, jeśli nie chcą patrzeć? Biblia jest ostatnio taka powszechna, ale boję się, że to się może zmienić.

Superkot
Superkot
3 tygodnie temu

Wydaje mi się że jeśli większość ludzi religijnych tak naprawdę nie wierzy w Jezusa to chyba ich nie rozczarował bo nie pokładają w nim żadnej nadziei.

Michał
Michał
3 tygodnie temu

Jezus był nikim według świata - zwykły robol bez wykształcenia.

Andrzej
Andrzej
3 tygodnie temu

Do Michał: według którego świata?

Michał
Michał
3 tygodnie temu

Ewangelia według św. Łukasza Sz., nie żartuje Jana 12:31 "Teraz dokonuje się sąd nad tym światem".

Andrzej
Andrzej
3 tygodnie temu

I gdzie tam jest napisane, że Jezus był nikim ?

Andrzej
Andrzej
3 tygodnie temu

Gdyby Jezus był nikim, to by nikogo nie obchodził i nikt by na niego nie zwracał uwagi. Dla współczesnych był albo problemem, albo ratunkiem albo wyzwaniem - trudno go było ignorować. Dla wszystkich, którzy go poznali był kimś istotnym i ważnym, ale dla każdego z różnych względów. Pewnie dlatego dla wielu był rozczarowaniem. A "stan rozczarowania" zmieniał się z chwilą śmierci i po zmartwychwstaniu Jezusa.

Martin
Martin
3 tygodnie temu

No ale przecież nikogo właśnie nie obchodził i nikt na niego nie zwracał uwagi.

Rzym zwrócił na niego uwagę dopiero jak powstały rozruchy w największe święto. Piłat się obudził i dopiero zaczął wypytywać o co tu w ogóle chodzi, chociaż przez 3 lata Jezus działał w całym kraju. A Piłat nic nie widział. Tyle to Rzymian interesowało. Z zapisków historycznych też nie ma prawie nic. Sprawa niegodna rzymskich kronikarzy.

Żydowscy przywódcy religijni też się zainteresowali dopiero wtedy jak tłumy zwolenników zaczęły chodzić za nowym rabinem. A tłumy się zainteresowały dopiero wtedy jak zaczął chleb za darmo rozdawać i za darmo leczyć.

Właśnie bardzo łatwo go było ignorować. Najłatwiej. I wszyscy to robili. Tak jak i dziś. Dopóki nie wszedł im w drogę albo nie dawał okazji, żeby go za darmo wykorzystać.

Tylko jednostki, absolutne wyjątki, traktowały go jak człowieka, którego warto poznać, nauczyć się, zaprzyjaźnić, naśladować. I często to jakieś odrzutki społeczeństwa.

Właśnie zauważyłem coś nieprzyjemnego. Historia Jezusa pokazuje, że ludzkość jest generalnie obrzydliwa. Tylko wyjątki są wartościowe.

Michał
Michał
3 tygodnie temu

Dlatego nie warto być człowiekiem :).

J 10:34

"Jezus im odrzekł: " Czy w waszym prawie nie ma zapisu: Ja mówię: Jesteście bogami?"

Pozdrawiam

Andrzej
Andrzej
2 tygodnie temu

No ale każdy z nas jest wyjątkiem od ludzkości. Być może Jezus ignorował Rzym tak samo jak Rzym ignorował Jego, ale jednostkowo, indywidualnie, jak się ktoś do niego zwrócił, to z nim rozmawiał jak z kimś konkretnym. A skoro tak, to chyba jednak warto być człowiekiem. Inna sprawa, że dla "interesów" wielu ludzi był dużym zagrożeniem i dlatego nie ignorowali go ale postanowili zabić. I niestety to też zrobili konkretni ludzie a nie ogólnie jakaś tam bliżej nieokreślona ludzkość.

Michał
Michał
2 tygodnie temu

W takim kontekście:

Człowiek - istota która dąży do przyjemności a unika cierpienia.

Człowiek jest bogiem, a BÓG jest BOGIEM.

Bóg (Pan Jezus) unika przyjemności a dąży do cierpienia.

Pozdrawiam

Andrzej
Andrzej
2 tygodnie temu

Z tym unikaniem przyjemności to chyba przesada, a jak Jezus "dążył" do cierpienia było pokazane w ogrodzie Getsemani.

Martin
Martin
2 tygodnie temu

No może ten z kościoła to unika przyjemności. Ten z Biblii bardzo lubił przyjemności, do tego stopnia, że go przeciwnicy oskarżali że jest "żarłok i pijak". Jezus się najwyraźniej nie krępował.

To Faryzeusze unikali przyjemności (np. posty kilka razy w tygodniu), a przynajmniej na zewnątrz tak to miało wyglądać.

Andrzej
Andrzej
2 tygodnie temu

Ciekawe ile razy w tygodniu dzisiejsi faryzeusze piszą posty ? :)

Zaloguj się, żeby komentować.

Forum

Za mało miejsca w komentarzach? Porozmawiaj o tym na forum!

Podobne odcinki

Podstawy podstaw

Program Odwyk

O tym co trzeba wiedzieć, zanim się w ogóle zacznie gadać o Biblii, Bogu i spiskach Watykanu. Podstawy podstaw. Szczególnie....

Trójca, Dwójca czy Jedynca

Program Odwyk

Dziś odcinek o Trójcy. O tym co to za koncepcja, kto jest kim i czy jest ich jeden, czy dwóch, czy trzech (czy czterech?). A przede....

Wszystkie odcinki tego programu

Wyzwanie!

Mamy dla ciebie małe wyzwanie. Jedno. Albo sto.

Pokaż

Audycje

Jak sobie radzimy

59%

Stan finansowania Odwyku wynosi dziś 59% normy.

Odwyk działa dzięki wsparciu słuchaczy.

Jeżeli uważasz, że to pożyteczna inicjatywa, dorzuć do pieca!

Odwyk wsparli

  • Andrzej

    Andrzej dał 50zł

    2020-11-27
  • Na przycisk!

    Na przycisk! dał 100zł

    2020-11-26
  • Marcin

    Marcin dał 10zł

    2020-11-26
  • Sebek z Krakowa

    Sebek z Krakowa dał 10zł

    2020-11-25
  • Przemek

    Przemek dał 10zł

    2020-11-24
  • W34

    W34 dał 50zł

    2020-11-24
  • Mikolaj

    Mikolaj dał 50zł

    2020-11-23
  • Krzysztof

    Krzysztof dał 200zł

    2020-11-23
  • dkugab

    dkugab dał 200zł

    2020-11-22
  • Adrian

    Adrian dał 25zł

    2020-11-21
Odwyk.com

Odwyk to audycje o Biblii i Bogu, w których promujemy trzeźwe podejście, ludzki język i samodzielne myślenie.

Znajdziesz tu ponad 500 godzin odcinków na każdy temat.

Na blogu




Kontakt

Liberty Media Ltd (07572785)
85 Great Portland Street
W1W 7LT London, UK
Telefon: +48 736 920 087
Phone: +44 737576 4160
Email: