Twoja przeglądarka nie używa HTML5. Bój się Boga, skąd ty wziąłeś ten staroć? Zrób sobie przysługę i zainstaluj coś nowszego: kliknij to dowiesz się więcej.

Znaczenie imion w Biblii

(wczoraj)

Imiona w Biblii. Kto jest kto. Od Aarona do Zzacheusza - co które imię znaczy. Imiona królów i prostytutek, hebrajskie i rzymskie, do wyboru, do koloru. Odcinek łąkowy i letni, i mało absorbujący. Słuchać przy lodach albo piwku.

Ostatnie komentarze:

Fajny komentarz. W górę go! Głupi komentarz. Precz z nim.
6. Martin

Wiesz co? Ty masz rację, Kasia!
Zmienię tytuł, może ktoś tu z Google wpadnie.

(0)
Fajny komentarz. W górę go! Głupi komentarz. Precz z nim.
5. KasiakK

z przyczyn marketingowych odcinek powinien się raczej nazywać 'Znaczenie imion w Biblii' a nie kto jest kto. Ludzi bardziej przyciąga taka magicznosc imion a nie niezrozumiały tytuł :P

(0)
Fajny komentarz. W górę go! Głupi komentarz. Precz z nim.
4. Don Camilo

Dlatego najlepiej nadawać imiona słowiańskie, staropolskie:
Bożydar, Bogusław, Bożywoj, Miłogost, Bożygniew, Chwalibog, Chociemir, Gościsław...
Niech Angole i Szwaby łamią se języki.

(0)
Fajny komentarz. W górę go! Głupi komentarz. Precz z nim.
3. Pytajmierz

@Martin
Jest jeszcze parę miejsc na świecie, w których nadaje się dzieciom imiona mające znaczenie, na przykład w Japonii, gdzie imiona składają się z jednego bądź więcej znaków kanji. Kiedyś (jak jeszcze byłem głupi) chciałem się dowiedzieć, co oznacza moje imię (Marcin) po japońsku - się okazało, że nic, bo Japończycy zapisują imiona obcokrajowców w katakanie (piśmie sylabicznym) - w przypływie złości ugotowałem sushi, podarłem bushido i popełniłem origami. W Internecie ciężko jest mieć nick taki sam jak imię, bo wtedy wychodzi "Stefan1488976273" - ani to obejrzeć, ani to przeczytać. Za dużo ludzi na tej planecie, nic więc dziwnego, że każdy czuje się niedowartościowany, mało wyjątkowy i nieważny.

(0)
Fajny komentarz. W górę go! Głupi komentarz. Precz z nim.
2. Marek Maciejewicz

Petros czy Petra?

"Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus" (1List do Korytian 3, 11).

Wg mnie Piotr nie jest fundamentem, ponieważ:

Tekst grecki (Textus receptus) Ew. Mateusza 16, 18:
καγω δε σοι λεγω οτι συ ει πετρος και επι ταυτη τη πετρα οικοδομησω μου την εκκλησιαν και πυλαι αδου ου κατισχυσουσιν αυτης
czyli:
A Ja ci też powiadam, żeś ty jest Piotr; a na tej opoce zbuduję kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go. (Biblia Gdańska) Ew. Mateusza 16, 18.
a więc:
Piotr jest określony w oryginale z greckiego - petros - rodzaj męski, co znaczy: okruch skalny, oderwany kamień;
Opoka jako Jezus jest określony w oryginale z greckiego - petra - rodzaj żeński, co znaczy: stabilna skała, opoka.

Czy nie zachodzi tu różnica pomiędzy Piotrem i Chrystusem-opoką?
Dlaczego użyto dwóch różnych określeń: petros i petra?
Nie człowieka nieomylnego, nawet Piotr się mylił.
Jeśli ja się mylę, poprawcie mnie.
Z góry dziękuję.

Pozdrawiam. A moje imię jest Marek.

(0)

Skomentowali:

Piotr1, 7 dni temu:

W tym odcinku Martin występuje jako krytyk sztuki. To jedna z bardzo nielicznych audycji Martina, która jest na tyle nieciekawa, że zrezygnowałem z oglądania i słuchania w połowie, co mi się raczej nie zdarza. Rozumiem jednak, że inne osoby będą zachwycone. No i dobrze...

Przejdź do odcinka...

Krzysztof 1, 5 dni temu:

Ja żadnych znacznych różnic nie widzę.

Przejdź do odcinka...

Martin, 4 dni temu:

Co do ewolucji, trzeba pamiętać, że to szerokie pojęcie. Ewolucja gwiazd to nie to samo co ewolucja karpia w małpę. A ewolucja małego ptaszka w dużego ptaszka to też coś zupełnie innego.

Ja polemizuję tylko z tymi obszarami, które nie mają podstaw naukowych, a tylko filozoficzne. Czyli: "karpia w małpę" i koncepcja abiogenezy, która jest zupełnym nonsensem na wszystkich frontach.

I cały czas mówię tu o naukowym podejściu, Biblii w to nie mieszam.
Bo i nie muszę.

Zresztą podejście, które zakłada w ciemno, że Biblia mówi prawdę jest bardziej ryzykowne niż zwykła naukowa metoda bez żadnych założeń, aczkolwiek - jeżeli jest prawdziwe to założenie - to mnóstwo rzeczy ułatwia.

No ale ja nie lubię chodzić na skróty. Staram się dochodzić do prawdy tak rzetelnie jak to tylko możliwe, bo człowiek ma olbrzymi potencjał do robienia błędów.

A co do ogona - nie rozumiem gdzie jest problem. Konstrukcja człowieka zakłada, że w pierwszym okresie rozwoju jest taki ogon - jest to potrzebne jako zaczep mięśni. Czy konstrukcja podobna do innych konstrukcji nie jest już konstrukcją?

Czy strona internetowa Odwyku nie miała projektanta dlatego, że jest podobna do innych stron? O to tu chodzi?

Przejdź do odcinka...