Twoja przeglądarka nie używa HTML5. Bój się Boga, skąd ty wziąłeś ten staroć? Zrób sobie przysługę i zainstaluj coś nowszego: kliknij to dowiesz się więcej.

Ewolucja: po prostu komórka

(wczoraj)

Zanim zdecydujesz czy swoje istnienie zawdzięczasz ewolucji czy projektowi, musisz wcześniej ogarnąć z grubsza budowę komórki. W tym odcinku o komórce, ale bez naukowego nudzenia. Będzie na chłopski rozum i z obrazkami. Do ogarnięcia dla każdego.

Ostatnie komentarze:

10. IrekB (36 minut temu)

Mało komentarzy było pod ostatnimi odcinkami no to "pach" i mamy "ewolucję"! :)
To jak w "godzinkach", gdy część zaczyna ziewać to zawsze ktoś przerzuci temat na "cycki".

Wiem, wiem, to trochę złośliwe... Zresztą widać, że na mnie też działa. Na Bogu się nie znam, w biblijne bajki nie wierzę a ewolucja organizmów żywych to temat jak najbardziej naukowy i weryfikowalny.

Jasne, że jeszcze nie wszystko zostało wyjaśnione ale wystarczająco dużo by wątpienie w nią mogłoby być postrzegane jak wątpienie w ruch obrotowy Ziemi wokół słońca.

Tu też nie wiemy do końca jak powstał układ słoneczny ale przecież nie wątpimy, że planety okrążają naszą gwiazdę a cały układ słoneczny podlega procesom ewolucyjnym.

Większość osób religijnych (mam tu na myśli wszelkie religie) uznaje teorię ewolucji za fakt, jednocześnie uznając, że jest ona dziełem tego czy innego boga. Nieliczni wierzący, tak jak Martin, nie mogą jej zaakceptować uznając, że to wykluczyłoby istnienie Stwórcy.

Każde poglądy szanuję, choć nie wszystkie rozumiem.

Pozdrawiam

(0)
9. Grabix (13 godzin temu)

Dzięki Martin żeś znalazł ten film! Widziałem go kiedyś gdzieś i nie miałem pojęcia jak się nazywał, a potem nie mogłem znaleźć. Właśnie tak o nim pomyślałem, że dobry film to obejrzenie przed argumentacją na temat abiogenezy/ewolucji.

Na YouTube np. pod tytułem "Inner Life of the Cell (Full Version - Narrated)" - niestety muzyka trochę zagłusza komentarz :) Ale i tak robi wrażenie.

(0)
8. Achim z Jastrzębia (14 godzin temu)

Znowu fajnie, po chłopsku wytłumaczone. Antyewolucyjnych, albo lepiej "prokreacyjnych" argumentów nigdy za wiele, bo od tego tematu, często zaczyna się wiara. Ostatnio jak próbowałem zagajać ten temat w firmie to zostałem okrzyknięty "nienaukowym", ale jak zaproponowałem, żeby ekipa podała jeden dowód na słuszność ewolucji, czy wielkiego wybuch, wszyscy nabrali wody w usta. To pokazuje, że lekcje biologii o których mówiłeś uczą faktów, które są faktami, bo są autentyczne ;p

(0)
7. pitupitu (wczoraj)

Cały skomplikowany proces w czymś, co do niedawna określano jako "podstawowy najprostszy element tkanki". Dzieje się. W sposób całkiem zorganizowany.
Przypadek to rzecz, która zadziała się w chaosie albo jako chaos. Sam sens słowa "przypadek" na to wskazuje.
Tu, w komórce, jest wręcz odwrotnie. Coś się dzieje cyklicznie, coś się tworzy, działa w określonym celu. Czyli zaprzeczenie przypadku.
Kiedyś tak mnie zafascynowały fraktale. Z wnioskami rownież przemawiającymi za przemyśleniem, organizacją, celowością.
Pełno tego dookoła. Chociażby układy mechaniczne dźwigu, koparki. Działanie dźwigu czy koparki oparte jest na sposobie, w jaki działa ludzkie ramię. Dla każdego oczywistym jest, że człowiek najpierw obmyślił budowę i funkcjonowanie tych maszyn. Mówimy: odkrył je. Zaprojektował. Zgadza się. Czym to zostało poprzedzone? Obserwacją działania ludzkiego ramienia. Czy jako najinteligentniejsze stworzenie na tej ziemi także wymyślił tę część ciała, która zwie się ramieniem, razem z mechanizmem jego działania? No nie, to... "dzieło przypadku". Czyli jednak dzieło (czyjeś). Nie człowieka - najdoskonalszego ogniwa ewolucji. Góruje nad nim jak widać prostsza forma, abstrakt - przypadek.

(0)
6. Martin (wczoraj)

Abiogeneza jest też i częścią ewolucji, jako całościowego modelu świata. Więc jednak o tym jak życie powstało mówi.

Ale mówi żałościwie, bo do tej pory nic lepszego nie wymyślono niż żałościwa koncepcja pierwotnej zupy i elektryczności, z lat 50-tych. Szuka się ciągle nowych koncepcji, ale słabo to idzie.

A że jest gdzieś-tam zawsze teoretyczna, matematyczna możliwość, że wszystko powstało przypadkiem, to właśnie fajnie. Bo człowiek ma wybór. Gdzieś tam zawsze pozostaje możliwość wybrania światopoglądu na to skąd się to wszystko wzięło i pozostawania w dobrych w miarę stosunkach z własnym rozumem.

Bo o fanatykach nie mówię. Oni i tak wierzą w swoje ignorując wszystkie fakty. I tacy też mają możliwość swojego wyboru.

Ogólnie każdy może wybrać co chce i być przy tym uczciwym ze sobą. I żądając, żeby dano mu prawo mieć własne zdanie na ten temat. I ja to prawo daję chętnie.

Bo nawet jeżeli to czy inne stanowisko mi się wydaje absurdalne, to pamiętam, że to mi się tak wydaje, że to w moich oczach tylko tak jest. Ale każdy ma własne oczy. I w jego oczach to ja mogę być pomyleńcem. I też dobrze.

Byle byśmy mogli po tym wszystkim pośmiać się i iść na piwo.

Fajny jest ten świat.

(+1)
Dobre? Nie dobre? Masz jakieś uwagi?
Wpadnij tu dziś o 20:00 i porozmawiaj na żywo!

Skomentowali:

Kaziq, 6 dni temu:

Jeszcze nie słuchałem. Zgaduję, że wygrał Martin :)

Przejdź do odcinka...

Pytajmierz, 7 dni temu:

A dlaczego tak późno, co? :[
I dlaczego tylko audio, co? :[
I dlaczego takie krótkie, co? :[

MINUS dziękowania - będziesz dziękował Bogu będąc chorym, to ci dorzuci jeszcze trzy inne choroby gratis, bo pomyśli, że lubisz dostawać takie "prezenty".

Pewnie, zawsze można powiedzieć to słynne: "raduj się, bo są ludzie, co mają gorzej od ciebie". A ja mam w nosie takie podejście. Skoro mają gorzej, to tym bardziej powinni się na Boga wściekać... i krzyczeć... i udawać, że ich nie spławia... Bo później Bóg sobie wylicza średnią szczęścia wśród ludzi i widzi, że tylu jest zadowolonych z niczego - i mierzy "słusznie niezadowolonych" miarą "zadowolonych bez powodu".

Przejdź do odcinka...

Jhazper, 7 dni temu:

Ja miałem taki okres czasu, że za każdym razem jak
zaczynałem się z czegoś cieszyć to mi to zabierał :P

I to było tak chamsko perfidne, że jestem niemal pewny,
że to sprawka Boga a nie przypadku. I było mi bardzo bardzo
trudno dziękować, nie twierdzę, że nie było za co ale było
ciężko widzieć te dobre rzeczy. Ale minęło, więc jak ktoś
ma podobnie to polecam zacisnąć zęby i przeczekać :)

Przejdź do odcinka...