Twoja przegldarka nie uywa HTML5. Bj si Boga, skd ty wzie ten staro? Zrb sobie przysug i zainstaluj co nowszego: kliknij to dowiesz si wicej.

Historia świata według Miao

(6 dni temu)

Miao to nazwa ludów żyjących w południowych Chinach. Edgar Truax żył wśród nich jako misjonarz. W 1991 opublikował tłumaczenie historii świata według Miao przekazywanej w ustnej formie z pokolenia na pokolenie. Na ile mitologia ludów z Chin może być zgodna z Biblią?

Posłuchaj.

Ostatnie komentarze:

14. Krzysztof Czarnobrody (przedwczoraj)

Równie dobrze można wysnuć teorię kolebki ludzkości, czyli niezwykle żyznego obszaru z którego rozpoczęła się migracja ludów. Kolebka jest inną teorią niż darwinizm, ponieważ zakłada, że w kolebce ludzkości istniała cywilizacja, mająca wspólną kulturę i wierzenia. Musiał też nastąpić bodziec zmuszający ludzi do opuszczenia kolebki i zaczęcia migracji w zwartych grupach plemiennych. Pozostają domysły, dlaczego nie wykształcili wtedy cywilizacji technicznej. Właśnie z teorii kolebki można snuć przypuszczenie o wspólnych wierzeniach. Jeżeli założyć, że potop miał miejsce, to musimy przyjąć, że musiała powstać druga kolebka cywilizacji na innych terenach. Stąd znowu wspólne wierzenia, kultura, tylko inna lokalizacja, po czym znowu musiała nastąpić migracja z jakiś przymusowych czynników zewnętrznych. A co było przed pierwotną kolebką? Nie wiadomo, ale składanie ludzika z różnych części ludzkich i małpich lub uznanie garbatego lub ze zdeformowaną twarzą za osobny gatunek w przypadku teorii kolebki mija się z sensem, ponieważ plemię mogło się opiekować chorymi, ułomnymi przez co dożywali dorosłości i starości, a opiekowało się dlatego, że było ludzką społecznością, a nie małpim stadem.

(0)
13. Mateusz (4 dni temu)

@Martin

Bardzo często zdarzało się, że tubylcy przyjmowali tylko pojedyncze wierzenia, a nie całość. Greccy gnostycy łączyli swoje mitologie z elementami chrześcijaństwa. Santeria połączyła religię afrykańską z katolicyzmem. Niektórzy hinduiści znaleźli miejsce dla Jezusa w swoim panteonie bogów i awatarów. Pogańscy skandynawowie być może zapożyczyli od chrześcijan ideę bitwy na końcu świata. Takie rzeczy dzieją się, kiedy stykają się różne wierzenia i kultury, dochodzi do wymiany poglądów, nie musi być nawet żadnych misjonarzy.

Schemat jest prosty: przychodzą jacyś ludzie i opowiadają o swojej wierze. Ponoszą klęskę w nawracaniu, ale niektóre ich opowieści są ciekawe dla tubylców i zaczynają żyć własnym życiem. Po pewnym czasie funkcjonują już jako lokalna mitologia w oderwaniu od oryginału.

Poza tym, z tego co poczytałem na szybko o religii Hmong, to jest to szamanizm z zapożyczeniami m.in. z taoizmu i buddyzmu, więc mają skłonność do przejmowania różnych rzeczy. Mają też wśród siebie mniejszość chrześcijańską.

(+3)
12. Grabix (4 dni temu)

@Roman Banczyk Hannover, był ty o tym odcinek: www.odwyk.com - jest też wersja skrócona: www.youtube.com

(0)
11. Roman Banczyk Hannover (5 dni temu)

Biblijny Jezus - Kryszna - Budda to Mitologiczny Plagiat Horusa, Boga sprzed ok 5 tys lat wszystkie legendy kraza od tysiecy lat po swiecie

(-5)
10. Martin (5 dni temu)

To jest oczywiście możliwe. Na pierwszy rzut oka ma to sens, ale jak się wgryzam to mi się to zupełnie nie klei.

Misjonarze jak wiemy działają tak, że starają się przede wszystkim nawrócić na swoją religię, światopogląd, zwyczaje, rytuały. Nie ma nigdy tak, że gdzieś ktoś przejmuje tylko jeden element, a po innych nawet śladu nie ma.

Gdyby więc historia świata tych ludzi Miao była wynikiem jakiejś działalności misjonarskiej, to dlaczego nie ma żadnych śladów po tej działalności? Jak to możliwe, że zapożyczono sobie wyłącznie kawałek - i to ten najmniej atrakcyjny i najmniej zrozumiały - z książki przybyszy, a nie zmieniono ani o promil zwyczajów, strojów, języka, obrzędów, światopoglądu ani w ogóle niczego?

Wiem, że dla ludzi Hmong tradycja jest super-ważna, podejrzewam, że dla reszty Miao jest podobnie. Gdyby przejęli coś od misjonarzy i zaakceptowali jako swoje, musiałoby ślad z tego do dzisiaj zostać. Ale nie ma go - jest tylko ta jedna starożytna opowieść.

Tak przy okazji. Truax w krótkim komentarzu napisał: "the Miao did not originally worship idols, but learned this from the Chinese after having been subdued by them(...) They evidently once knew the true God".

(+1)

Skomentowali:

Grabix, 5 dni temu:

Hie, hie... www.odwyk.com - komentarz #26, 3 lata temu ;)

Przejdź do odcinka...

Jewptylianin, 6 dni temu:

Jeśli Żydzi lub chrześcijanie mieli jakąś okazję aby ludom Miao opowiedzieć Biblię, to musieliby w jakimś momencie się do nich wybrać. Po drodze mając wiele innych ludów, które także by coś z biblii łyknęły. Na takie wędrówki i ubogacanie powinno być możliwe znaleźć dowody archeologiczne. Zresztą sam fakt, że ludy po drodze nie zdają się mieć takiej Biblijnej naleciałości (a może jakieś mają, nie wiem) świadczy o tym, że w tą drogę nikt nigdy nie wyruszył.
Czyli pod tym względem historia mocna.
A jeśli Truax jako wzorowy chrześcijanin postanowił oszukać i nagiąć przekaz Miao to można się do Miao wybrać i sprawdzić. Nawet trzeba bo to całkiem ważna kwestia.

Mocny i dobry odcinek.

Przejdź do odcinka...

Martin, 5 dni temu:

A bo ja wcale nie zakładam z góry, że Biblia jest prawdziwa z powodu "bo tak".

Przyjmuję, że jest autentyczna, bo mnie do tego przekonały argumenty. I może rzeczywiście jest tak, że na dziś mam ich tak dużo, że nie potrzebuję już następnych, ale na pewno jest wielu innych, którym się przydadzą.

Gdybym, powiedzmy, 20 lat temu trafił na takie podania, to byłby to dla mnie mocny argument za tym, że Biblia jest tekstem historycznym, a nie tak jak to wielu mówi: zbiorem powymyślanych legend i mitów.

Wartość naukowa nie ma tu aż tak dużego znaczenia. Ja chcę wiedzieć czy coś jest prawdziwe czy nie, i naukowe podejście bardzo w tym pomaga. Ale kiedy go nie ma to jeszcze nie powód, żeby to odrzucać.

Dlatego jak przychodzi do mnie ktoś i mówi "kupiłem ci piwo", to ja nie sprawdzam eksperymentalnie co jest w butelce, nie proszę o źródła informacji, nie szukam recenzentów i organizuje grupy testowej, żeby podwójną ślepą próbą ustalić, czy informacja o piwie jest autentyczna.

I mimo, że nie podchodzę naukowo - rzadko się mylę. W kwestii piwa. Okazuje się, że daję radę ustalić co jest prawdą metodą inną niż naukowa.

Podania Miao też nie spełniają wymagań naukowych. Szkoda. Ale muszą?

Przejdź do odcinka...