Twoja przeglądarka nie używa HTML5. Bój się Boga, skąd ty wziąłeś ten staroć? Zrób sobie przysługę i zainstaluj coś nowszego: kliknij to dowiesz się więcej.

Wojna!

(3 dni temu)

Wojny w naszym życiu są. Niektórzy żyją w stanie wojny całe lata. Biblia mówi trochę o wojnach, ale co z tego może się nam przydać w życiu? Coś tam jednak może.

Ostatnie komentarze:

16. Krzysztof 1 (wczoraj)

No więc argument by wyobrazić sobie w konkretnej sytuacji Jezusa jest dość lichy. Bo człowiek nie ma mocy. Albo się ktoś obroni albo nie.

(0)
15. Ella (wczoraj)

A ja wiem, że gdyby Bóg tego od swego syna oczekiwał, to Jezus by dał się ponownie zabić, a gdyby nie było takiej potrzeby, to obeszłoby się bez rozlewu krwi, bo i Ojciec i Syn mają moc, aby tego uniknąć.

(0)
14. Krzysztof 1 (wczoraj)

A mi trudno wyobrazić sobie Jezusa w takiej sytuacji cokolwiek by zrobił. Myślę, że to nie powinna być kwestia wyobraźni, bo moja wyświetla mi "errora".

(0)
13. Martin (wczoraj)

Trudno mi sobie wyobrazić Jezusa jak siekierką wybija cegły i nap*** ukraińskich patriotów...

(0)
12. Krzysztof 1 (wczoraj)

@10 Nie, zdecydowanie nie. Jeżeli grozi wojna to się daje dyla, ale jeżeli chce się zostać lub zwiać nie idze to się walczy - ile tylko może i jak najskuteczniej. Przypomina mi się pewna historia z ludobójstwa Polaków na Kresach. Ukraińcy chcieli wyrżnąć całą wieś, wielu Polakom udało się uciec do kościoła, w którym się zabarykadowali. Mieli jedną siekierkę i nic więcej. Ukraińcy otoczyli kościół - spalić nie za bardzo mieli go jak to go sztormowali. Polacy za pomocą siekierki wybijali cegły z wszystkiego co się dało i napiel****. Kilku patriotów Ukraińskich zarąbali, reszta widząc straty i rannych poszła rżnąć inne gardła. Jeżeli ktoś chce Cię zabić to walczysz, tyle. W obecnej Polsce dostaje się za to 10 lat paki. To chyba kończy temat. Nie żyjemy w Teksasie więc rozważania typu czy moralne jest użycie cegły/noża/kamulca by przywalić w obronie zostawmy na boku, bo o tym nikt nie będzie myślał, prędzej o latach, które sędzia mu zasądzi za obronę.

(0)

Skomentowali:

Eliszeba, 7 dni temu:

@megg (35)
Kto tu sobie do gardeł skacze?
Ja zwyczajnie mam problem z akceptacją Pawła i szukam rozwiązania tego problemu.
Jest tu sporo osób, które mają większą ode mnie wiedzę, liczę na to, że coś podpowiedzą.
Na razie trop z listami Piotra wydaje mi się najbardziej obiecujący.

@Grabix i Tostu - dzięki za komentarze, postaram się w piątek i w sobotę je dokładnie przestudiować.

Przejdź do odcinka...

niby1, 7 dni temu:

@Eliszeba

Selektywny dobór pism może grozić poważną herezją. To tak jakby przyjąć, że św. Jan fałszował obraz Jezusa, bo jako jedyny Ewangelista określa Chrystusa stricte Bogiem.

Odnośnie Jakuba i Pawła, spójrz proszę na to szerzej. Jakub mówi tylko o tym, że wiara bez uczynków jest martwa, a nie, że uczynki są potrzebne do zbawienia (potwierdza zatem zdanie Pawła, że wiara zbawia, ale mówi, że bez uczynków nie wierzymy "prawdziwie"). Ma rację? No ma rację, bo jeśli głodnego nie nakarmimy, to Mistrza nie nakarmimy (Mt 25, 31-46). Paweł z kolei mówi, że to wiara zbawia, a nie uczynki (i ma rację, bo uczynki bez wiary nie mogą zbawić, ale pisze również, że w mamy być "ugruntowani i stateczni, a nie chwiejący się w wierze" Kol 1, 22-23). O czym więc mówi, jak nie o uczynkach? No ale czy ktoś, nawet czyniąc dobrze i wypełniając przykazania, może sam się zbawić? No nie może, bo przecież tylko Bóg zbawia (Mt 19, 23-26).
Do zbawienia jest potrzebna wiara w Jezusa. Ale aby trwać w wierze, musimy być "ugruntowani i stateczni".
Tak więc... Paweł polubił status Jakuba, Jakub polubił status Pawła. Tadam.

Przejdź do odcinka...

Marcin, 7 dni temu:

@22. Eliszeba To napisz swoją wersję ocenzurowaną z usunięciem jak to ujęłaś "5% to kłamstwa".

Przejdź do odcinka...