Twoja przeglądarka nie używa HTML5. Bój się Boga, skąd ty wziąłeś ten staroć? Zrób sobie przysługę i zainstaluj coś nowszego: kliknij to dowiesz się więcej.

Rachunek sumienia

(5 dni temu)

Arytmetyka dobra i zła. Czyli: jak sobie w głowie przeliczać dobre i złe uczynki. Czyli: czy w niebie jest waga?

Ostatnie komentarze:

14. TosiekAnonimek (wczoraj)

Pewien grzesznik matematyk poszedl do spowiedzi /musi, byl katolik/ i prawi plebanowi tak; "Zabilem sasiada bo mi dokuczal ale drugiemu uratowalem zycie podczas pozaru jego domu. I to sie rownowazy na zero, prawda? Okradalem bogatych ale dawalem biednym, w zwiazku z tym jestem OK, prawda ?.... Oszukiwalem pracujacych dla mnie ale nie pozwolilem oszukiwac innym, wiec bilans wychodzi mi na zero, Prawda ?..." Pleban popatrzyl nan zdenerwowany / pewnie nie byl daleko od poznania Prawdy/ i powiedzial; " Bog cie stworzyl i darmo dal zbawienie, ktore ty odrzuciles, wiec szatan do piekla cie zabierze. No bo przeciez bians musi wyjsc na zero, Prawda ?..."

(0)
13. Sławka Itshak (3 dni temu)

No-tylko nie morda. Jestem ładną babką.

(0)
12. Król stulejaż 2 (3 dni temu)

No! Wreszcie jakaś prawilna morda!

(0)
11. Sławka Itshak (3 dni temu)

Stulejaż!Tradycja kącika erotycznego podtrzymana.Stulejki w dłoń! :):):)hihihahaha

(0)
10. PanWar (4 dni temu)

A MY WOLIMY GRAĆ PO NOCACH W COUNTER STRIKE'A.

(0)

Skomentowali:

Waldek, 7 dni temu:

To jest chyba najlepsze co ostatnio przeczytałem, bo trafia w sam środek...
Jest niesamowite. Proste, ale jest też najlepszym dowodem, że szczytem wyrafinowania jest prostota.

Przypomniałaś mi Hemingway'a
Legenda głosi, że w latach 20. ubiegłego wieku, podczas jednego ze spotkań z zaprzyjaźnionymi pisarzami, Hemingway przechwalał się, iż potrafi napisać pełną historię zawartą jedynie w sześciu słowach. Zaproponował nawet zakład: każdy miał wyłożyć po 10 dolarów, a jeśli Ernest przegra, to wypłaci równowartość puli z własnej kieszeni. Przyjaciele zgodzili się, licząc na łatwy zarobek (10 dolarów w owym czasie było niemałą kwotą). Hemingway zapisał coś na serwetce i puścił ją w obieg. Na papierze widniało następujące zdanie: „Na sprzedaż: dziecięce buciki, nigdy nienoszone” – sześć słów zawierających w sobie historię, którą czytelnik mógł dopowiedzieć sobie sam.

Przejdź do odcinka...

Lukszmar, 5 dni temu:

Bardzo dobrze powiedziane Martinie :). Mnie jeszcze tylko wciąż intryguje czy każdy kto uwierzy w Jezusa będzie zabawiony. Ja myślę, że tak. Tylko jeszcze co rozumiemy pod pojęciem "uwierzyć w Jezusa". Chodzi o to, że wielu ludzi myśli, że przez całe życie będzie grzeszyć na prawo i lewo i hulać sobie, a na końcu na starość czy pod koniec życia np. w szpitalu powiedzą: "wierzę w Ciebie Jezu, wybacz mi moje zachowanie i weź moje grzechy na siebie", podetrą tyłek, umrą i będzie sprawa załatwiona :P. Takie coś to moim zdaniem naiwne myślenie. Gdyż uwierzyć w Jezusa w tym życiu na Ziemi to chyba nie tylko bycie świadomym Jego istnienia, Jego boskości i posiadanie ducha świętego, ale też taka wewnętrzna chęć postępowania jak On. W sumie duch święty powinien zapewniać tą chęć o ile się słucha Jego głosu... Mylę się, czy po prostu źle to wytłumaczyłem? Ten temat już się przewijał, ale ja nie do końca go chyba jeszcze pojmuję :P.

Przejdź do odcinka...

Pytajmierz, 4 dni temu:

@ 5. Lukszmar
Wezbrała we mnie wściekłość, bo stwierdziłem, że waśćmość pleciesz bzdury. Żeby obalić twoją wypowiedź zaszedłem do mojego ulubionego cytatu z Mateusza 7, którego zazwyczaj używam w stosunku do tak naiwnych wypowiedzi:

"Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"

Przeczytałem ten cytat dokładnie i jakby mnie zamurowało, bo dopiero w kontekście twojej wypowiedzi go zrozumiałem... Zawsze widziałem to w ten sposób, że "nawet jak jesteś rasowym chrześciolem, wyrzucasz demony, prorokujesz, mówisz językami, to Jezus może z ciebie zrezygnować bez powodu". Dopiero teraz zrozumiałem, że tu w grę wchodzi dalsza część cytatu, a mianowicie "nieprawość", co też odnosi się do popełniania grzechów. I teraz to ma sens. Jezus odrzuci tych, co znają go w teorii, a w praktyce kroczą własną wygodną drogą. Dzięki

Przejdź do odcinka...